Rozgrzewający balsam do ciała od Phenome

Witajcie ;)!

Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości dziś wtorek. Wiecie co to oznacza, prawda? Recenzja Phenome! Podczas ostatniego zamówienia skusiłam się na produkt idealny na zimę - balsam rozgrzewający. Zapraszam do postu, a przekonacie się czy okazał się produktem idealnym ;). 


Od producenta:
Satynowe i niezwykle aromatyczne masło, o bogatej, gęstej konsystencji, doskonale pielęgnuje każdy rodzaj skóry. Opracowane na bazie ekologicznych wód roślinnych oraz organicznych olejów i ekstraktów doskonale nawilża, odżywia, wygładza i odpręża naskórek. Delikatnie rozgrzewa skórę, pobudzając jednocześnie procesy mikrokrążenia i dotleniania. Skóra odzyskuje zdrowy koloryt, właściwą elastyczność i sprężystość, pozostaje miękka w dotyku oraz otulona ciepłym, relaksującym aromatem.

Skład:
wody roślinne: z zielonej herbaty, migdałowa
dostarczają skórze niezbędnych witamin i minerałów
masło shorea z pestek owoców indyjskiego drzewka
nadaje skórze jedwabistą miękkość i gładkość, pozostawia delikatny film ochronny
masło shea
optymalnie nawilża, zmiękcza i wygładza skórę, wykazuje własności naprawcze i łagodzące
oleje: makadamia, arganowy, ze słodkich migdałów
nawilżają, wygładzają, zmiękczają naskórek
wyciąg z kłączy imbiru
wspomaga zachowanie elastyczności skóry, neutralizuje aktywność wolnych rodników, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie
olejek z mandarynki
pobudza mikrokrążenie, działa antyseptycznie, odświeżająco i tonująco
ekstrakty: ze skórki cytryny i skórki pomarańczy
delikatnie pobudzają i odświeżają
oleje: buriti i jojoba
nawilżają, wygładzają, koją, działają antyoksydacyjnie i ochronnie
naturalna kompozycja zapachowa
o delikatnej nucie mandarynki, podkreślonej słodyczą pomarańczy i egzotyczną mocą imbiru, odpręża i koi, eliminuje stres i wycisza emocje, przywraca wewnętrzną siłę i równowagę


Camellia Sinensis Leaf Water**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water**, Dicaprylyl Carbonate**, Glycerin**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Isopropyl Palmitate**, Cetearyl Alcohol**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Shorea Stenoptera Seed Butter*, Glyceryl Stearate**, Glyceryl Stearate Citrate**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Macadamia Ternifolia Seed Oil / Macadamia Integrifolia Seed Oil*, Trihydroxystearin**, Parfum*, Aqua**, Steralkonium Hectorite**, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Sodium Stearoyl Glutamate**, Dehydroacetic Acid, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil**, Tocopherols**, Xanthan Gum**, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract*, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Extract*, Titanium Dioxide*, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract*, Litchi Chinensis Fruit Extract**, Mica*, Citrus Dulcis***, Propylene Carbonate, Vanillyl Butyl Ether**, Sodium Phytate**, Citrus Reticulata (Tangerine) Leaf Oil***, Castanea Sativa (Chestnut Tree) Seed Extract**, Avena Sativa (Oats) Kernel Extract**, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract**, Iron Oxide*, Benzyl Alcohol, Citral***, 
Limonene***, Linalool***

Przeznaczenie:
Doskonałe do każdego rodzaju skóry. 

Sposób użycia:
Rozprowadzić masło na czystej i osuszonej skórze, następnie delikatnie wmasować. Stosować rano i wieczorem.


Opakowanie:
Balsam dostępny jest w dwóch pojemnościach. Opakowania różnią się od siebie. Większą zawartość - 200 ml dostajemy w słoiczku, natomiast mniejszą pojemność - 50 ml w tubce. Jest ona metalowa, ale miękka dzięki czemu naciskanie jej nie jest utrudnieniem. Można dowolnie ją wykręcać i zwijać co umożliwia całkowite wydobycie produktu. Otwór jest duży, ale bez obaw, bez naszej zgody nie wypłynie nam z niego ani gram balsamu ;). 


Zapach:
Zdecydowanie mandarynkowy ;). Kiedy go wącham momentalnie myślami przenoszę się przed ciepły kominek otoczony mandarynkami z goździkami. Możecie być spokojni zapach jest łagodny, subtelny, nie zrazicie się do niego. Nie jest męczący. Zarówno jego zapach jak i działanie sugerują mi użytkowanie głównie zimą. Nie wiem czy chciałabym go używać latem.

Kolor i konsystencja:
Dzięki olejkowi z mandarynki balsam ma lekko pomarańczowy kolor. Jest dość gęsty. Rozprowadza się gładko i szybko. Nie spływa z palców i dość szybko się wchłania. Całe szczęście nie pozostawia lepiącej się skóry. 


Wydajność:
Mimo iż jest gęsty nie zużywa się szybciej. Wydajność określiłabym jako dobrą. Zużycie jakie możecie zobaczyć na zdjęciach jest wynikiem około 5 użyć. 

Dostępność:
Sklepy stacjonarne Phenome, które znajdziecie w Warszawie, Poznaniu, Katowicach oraz w niektórych drogeriach Douglas. Produkty Phenome znajdziecie również w ich sklepie internetowym pod tym adresem.

Cena:
155 zł za 200 ml
52 zł za 50 ml

Moja opinia:
Podczas wybierania produktu zdecydowałam się na wersję mniejszą zawierającą 50 ml balsamu. W dużej mierze spowodowane było to tym, że zużycie dużego opakowania balsamu zajmuje mi przy regularnym stosowaniu wieczność, a po drugie faktem, że balsamy rozgrzewające najlepiej stosuje się zimą i nie chciałam, aby marnował się przez wiosnę i lato. Mówiąc bardzo ogólnie balsam przypadł mi do gustu. Bardzo podoba mi się jego zapach, który przywołuje miłe wspomnienia, myśli. Jest gęsty i bałam się, że pozostawi klejący filtr na skórze, ale nic takiego nie miało miejsca. Bardzo szybko się wchłonął. Na plus jest również naturalny skład oraz to, że dobrze nawilża skórę. Jest tylko jeden aspekt w którym lekko się zawiodłam. Nie rozgrzewa tak mocno jak tego oczekiwałam. Czuć rozgrzanie, ale jest ono delikatne. Wielu z Was może to pasować jednak kiedy go wybierałam myślałam o mocniejszym odczuciu ciepła. Mimo to ma on wiele plusów, których nie można pominąć. 


Plusy:
+ przyjemny zapach
+ wydajność
+ wygodne opakowanie
+ nie pozostawia klejącej skóry
+ nawilża skórę

Minusy:
- delikatne uczucie rozgrzewania


Moja ocena:


Lubicie rozgrzewające balsamy?

10 komentarzy:

  1. Az poczulam ten zapach u mnie, niestety te kosmetyki sa dla mnie niedostepne, ale kusza okropnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Delikatne uczucie rozgrzanie to coś dla mnie. Nie przepadam za mocno rozgrzewającymi lub chłodzącymi produktami. Zapach musi być fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta tubka przypomina mi maść :P Trochę drogi ten balsam, ale widzę, że nadrabia składem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musi być świetny! Ale cena niestety powala na kolana.. Przydałby mi się do smarowania dłoni, może miałabym w końcu cieplejsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że to kolejny udany produkt z tej firmy ;) Ciekawa jestem czy taki delikatny efekt rozgrzania by mnie zadowolił ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przydałby mi się teraz taki balsamik rozgrzewający:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tę samą wersję i bardzo miło ją wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ceny tych produktów niestety powalają.. szkoda, bo ciekawe niektóre :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie zaczynam swoją przygodę z nim ;) Zapach jest po prostu boski!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger