Back to school BeGlossy wrzesień 2021

Back to school BeGlossy wrzesień 2021

 Jesienny BeGlossy! Nie wierzę, że miesiąc za miesiącem upływa tak szybko i jeszcze pamiętam pierwsze BeGlossy opisywane jako mama kilkudniowego synka, a teraz rok szkolny wystartował i niebawem będziemy szykować się do świąt. Jesień jest dla mnie najgorszą porą roku choć pewnie ma miłośników, ale podejrzewam, że niewielu. Jej uroki są wyłącznie kiedy jest się w domu i z okna obserwuje kolorowe liście :). Ale nie o jesieni dziś a o nowej edycji BeGlossy pod hasłem Back to school, a więc temat mocno powiązany. Wydawałoby się, że dedykowany dzieciom lub studentom, ale przecież mentalnie i organizacyjnie wszystkie Mamy też wracają razem z dziećmi do szkoły. Pudełko było przedstawione jako wypełnione po brzegi, bo zmieściło się w nim aż 10 produktów. Co więc kryło się pod tą uroczą kartą produktową?


Pierwsze co pomyślałam, to że zawartość jest bardzo kolorowa. Te żywe, energetyczne barwy już dobrze robią dla mózgu. Wśród kosmetyków jednak sporo saszetek rzuciło się od razu w oczy. Po policzeniu, mamy generalnie 9 pełnowymiarowych produktów...tylko, że 3 to saszetka z maseczką, 1 to saszetka z płatek oczyszczający, 1 to cukierki. Lubię testować saszetki, ale to brzmi jednak trochę jak nadmuchane, że 10 produktów a widzimy 4 saszetki do użycia na raz. Za chwilę bliżej się im przyjrzę. Tym razem nie ma też akcesoriów czy gadżetów, ale są cukierki. Poza pielęgnacją jest perełka, czyli lakier NeoNail w pięknym kolorze.

1. Green Menu - wyszczuplające serum do ciała z kurkumą i chilli (Farmona)

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/200 ml

I to jest to co lubię. Produkt do użycia wielokrotnie, ale też coś, czego nie znałam. Kosmetyki Farmony używałam wielokrotnie, ale dość dawno temu. Pamiętam masła o świątecznych czekoladowo-piernikowych zapachach. Coś fantastycznego. Zapach brzmi dość ciekawie, dla mnie nieco egzotycznie, ale ważne, że kulinarnie :) Piękna tubka, miejmy nadzieję, że fajnie nawilży. Wyszczuplają to ćwiczenia i odżywianie się poprawnie także bez złudzeń. Plus za ten produkt. 



2. MBeauty - oczyszczająco- peelingujący płatek z kwasem AHA

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,99 zł/5 ml

To właśnie jest coś, co lubię mniej. Z jednej strony fajnie poznać więcej produktów od jednego producenta i móc ocenić który najbardziej nam przypasuje, ale edycja po edycji to takie wciśnięcie. Miesiąc temu testować można było bąbelkowy płatek oczyszczający a teraz ten, podobny. Wolałabym, aby była jakaś przerwa, bo to trochę podchodzi pod monotonię. Mimo to, płatek oczywiście zużyję. Ostatnio wydało mi się to coś fajnego, nowego i zrobiło wrażenie, ale siłą rzeczy, drugi raz byłoby trudno być tak samo zaciekawioną.


3. Hask Biotinboost - szampon i odżywka do włosów

Produkt miniaturowy
Cena pełnowymiarowego: 34,99 zł/ 355 ml

Idealnie trafione! Przy moim obecnym wypadaniu włosów po porodzie, kombinuję i szukam czegoś, co wspomoże mnie w walce z utratą włosów. Bardzo szkoda, że nie pełne butelki, bo cena jak widać nie jest wysoka (bywało już dużo droższe kosmetyki), a miałabym dłuższą kurację. Przekonam się chociaż o konsystencji i zapachu, bo saszetki z szamponem i odżywką wystarczą mi na jedno mycie. Produkt wydaje się być jakościowy i ma ciekawy skład, więc duży plusik.


4. topła authentic - mgiełka-booster nawilżona skóra

Produkt pełnowymiarowy 
Cena: 29,99 zł/ 75 ml

Tołpa super, akurat skończyłam mgiełkę Ingrid z dawniejszej edycji BeGlossy i miałam kupić tonik. Te w mgiełce są najprzyjemniejsze w użytkowaniu, a jakość tołpy nigdy nie zawodzi. Zauważyłam, że występuje naprzemiennie z Bielendą w edycjach, ale akurat te 2 marki lubię. 


5. N.A.E Idratazione - żel pod prysznic z ekstraktami z figi i hibiskusa

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/200 ml

Nic nie przebije żelu-pianki Rituals z edycji Summertime, ale uwielbiam żele pod prysznic w BeGlossy. W tym ciekawie brzmi zapach i na pewno się z nim polubię. Ale pianka...pianka to hit i już na zawsze ze mną zostanie. Żel na plusik za ciekawy zapach.


6. Neonail Plant-based wonder - wegański, klasyczny lakier do paznokci

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 18,99 zł/ 7,5 ml

Lakier z serii plant-based to produkt w 77% ze składników pochodzenia naturalnego, w tym wiele składników pielęgnujących płytkę paznokcia, m.in wapń i magnez. To fajne, że już wszyscy producenci, bez względu na to, co produkują, zwracają uwagę na składy, na opakowania i na sposób produkcji. Ciągle się teraz o tym trąbi i wałkuje, ale planeta aż krzyczy żebyśmy się opamiętali. Tę świadomość powinno szerzyć też BeGlossy, a robiąc edycje z workiem zamiast pudełka, właśnie tak czyni. Jak dla mnie rewolucyjne byłoby w 100% przejście na woreczki z bawełny lub inne ekologiczne opakowania. Co do lakieru, super firma i piękny kolor, który przywoła wspomnienie o wakacjach.  




7. Selfie Project - maseczki do twarzy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,99 zł/1 szt.

Uwielbiam maseczki w BeGlossy, bo znam już tyle różnych, że śmiało mogłabym stworzyć jakiś ranking obejmujący kilkadziesiąt maseczek. Tym razem są aż 3, więc też dobra opcja, aby sobie wybrać tę ulubioną spośród Selfie Project. Ładne saszetki, trochę w stylu dla młodych dziewczyn, pasują do motywu przewodniego pudełka, ale co zrobić, że się starzeję i teraz cieszą mnie bardziej kosmetyki 30+ :) Jak zaczęła się moja przygoda z BeGlossy miałam z 25 lat i to był inny świat! 

1. Pudrowa maseczka mineralna #MissMattie - matowi cerę, wygładza i reguluje produkcję sebum
2. Aksamitna maseczka wygładzająca #MissBlurie - kooi i nadaje zdrowy koloryt
3. Żelowa maseczka nawilżająca #MissMoistie - nawilża i nadaje blasku


8. Verbena - ziołowe cukierki o smaku rokitnika

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 3,00 zł/ 60 g

Cukierki to dodatek do pudełka. To nowość, z tego co widzę i są bezglutenowe. Dla wielu osób takiego rodzaju słodkość może być ciekawa, ale nie dla mnie. Ziołowe cukierki nigdy nie goszczą u mnie w domu, bo jestem słodyczową czeko-fanką. Żadnych landrynek czy żelek. Nie wiem trochę jak do tego podejść, więc wobec cukierków pozostanę neutralna. 


I jak zwykle podsumujmy. Wrześniowa edycja pod kątem różnorodności produktów na plus, bo znajdziemy coś do twarzy, włosów, ciała, paznokci i jako dodatek cukierki. Produkty są większe, są mniejsze. Na minus jest to, że szampon i odżywka są w saszetkach na raz, a nie chociaż w travel size na kilka użyć oraz powtórzony płatek MBeauty (choć inne działanie, ale to generalnie taki sam rodzaj produktu, tej samej marki- wiadomo o co chodzi). Pudełeczko w standardowej szacie graficznej, akurat dla mnie to minus, bo uwielbiam różnorodne. Summertime zdecydowanie wygrywa, nie tylko grafiką, ale produkt niekosmetyczny również - zdecydowanie bardziej urzekła mnie świeca niż cukierki, produkt premium, czyli pianka Rituals. 

Wartość pudełka: około 128 zł - podobnie do poprzedniego
Moja ocena: 3+/6

Co sądzicie tym razem?

Nivea Naturally Good - balsam do ciała do suchej skóry

Nivea Naturally Good - balsam do ciała do suchej skóry

Jesień astronomiczna właśnie się zaczęła. Widać to już niestety również w parkach i na mieście, gdzie coraz więcej liści na ziemi niż na drzewach. Na dobre odeszły ciepłe dni i czas rozejrzeć się za nowymi botkami, kominami, szalikami i czapkami. Jestem ogromnym zmarźluchem, więc nie cierpię zimnych pór roku, ale uwielbiam grube swetry i koce, więc rekompensuję sobie to, co za oknem. To moja pierwsza jesień w roli mamy, więc będzie zupełnie inna. Nie będzie wymówek przed wyjściem z domu,  bo spacery są dla nas obowiązkowym punktem dnia. Mimo wielu obowiązków, staram się wieczorem pamiętać o nawilżaniu skóry i dziś chciałabym powiedzieć parę słów o balsamie, który był w jednym  pudełek BeGlossy. 


Nivea znana jest każdemu, wiele różnych produktów stosowałam już kilkanaście lat temu, jeszcze w szkole. Różne szampony i odżywki, balsamy, mydła, żele. Pojawiało się mnóstwo nowych linii, zmiany opakowań, składów. Potem zaczęto wprowadzać kosmetyki opisane jako w  70, 90, 99% ze składników naturalnych i tak to wszystko sobie powoli ewoluowało. Balsam Naturally Good również 98% składników jest pochodzenia naturalnego, a 2% to "dodatkowe składniki". Nie jest to więc oczywiście produkt eko, z czystym składem roślinnym. Pełen skład możecie zobaczyć poniżej. Na próżno szukać maseł, ekstraktów i naturalnych wyciągów. Na 9 miejscu mączka owsiana z owsu i tyle. 



Butelka jest za to bardzo wygodna w obsłudze, choć już pod sam koniec ciężko wydobyć produkt do końca. Jest jednak miękka, można ją zwinąć i wycisnąć dużo więcej niż w klasycznych butelkach. Balsam pachnie przyjemnie, pudrowo i ma dość lekką konsystencję, a wchłania się szybko. Lekki film na skórze zostaje, ale na szczęście balsam się nie roluje. Jest mocno wydajny i wystarczył przy codziennym użytkowaniu na 2 miesiące. 


Co do mojego zadowolenia, jest na umiarkowanym poziomie. Co prawda sprawdził się co codziennego nawilżenia powierzchownego, skórę przyjemnie wygładzał, ale w takiej cenie można dostać napakowane masłem kakaowym, shea i innymi olejkami balsamy innych producentów. Za taki skład mogłabym zapłacić 10 zł gdybym akurat potrzebowała czegoś z niższej półki. Butelka 350 ml kosztuje od 20-28 zł - można znaleźć dużo taniej w internecie niż stacjonarnie. Jeśli nie zwracacie wielkiej uwagi na skład, a szukacie czegoś, co szybko się wchłania i ładnie wygładza skórę, pozostawiając lekkie nabłyszczenie, mogę polecić wypróbowanie.


Moja ocena: 3/6 
Cena: około 27 zł/350 ml
Summertime BeGlossy sierpień 2021

Summertime BeGlossy sierpień 2021

Summertime to tytuł, któremu jakby brakuje końcówki :) Zatytułowałabym tę edycję Summertime is ending albo Goodbye Summertime :) Trochę śmieję się przez łzy, bo jeszcze do września kawałek a już jesień, podczas gdy w poprzednie lata cały wrzesień bywało ciepło i pogoda typowo plażowa. Nas czeka pierwszy wyjazd z półroczniakiem, z racji czego zdecydowaliśmy się na Polskę po 11 latach wakacji za granicą no i pech chciał, że tuż przed wyjazdem temperatury spadają do 17 stopni. Pudełko BeGlossy w szacie graficznej plażowej trochę mnie zdołowało, bo te piękne parasole i kolory to już mogę tylko pooglądać na okładce. Z drugiej strony fajnie przedłużyć sobie lato chociaż mentalnie. Szybko pokazuję co w tym ostatnim już w te wakacje wydaniu znalazło się z pudełku. 

Zawartość składa się z 6 produktów pełnowymiarowych i jednego travel size. 5 produktów to kosmetyki pielęgnacyjne a jeden to świeca, a takie dodatki lubię. Nie ma w tym miesiącu produktów do makijażu, ale i od tego czasami można odpocząć żeby pozużywać to, co się dostało ostatnio. 

1. Rituals - The Ritual of Sakura - pianka pod prysznic w formie żelu

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 39 zł/200 ml

Flagowy produkt edycji Summertime to pianka pod prysznic z serii The Ritual of Sakura, która ma sprawić, że nasza kąpiel będzie pachniała kwiatem wiśni i mlekiem ryżowym. Jestem jej bardzo ciekawa, bo choć białe opakowanie jest proste i skromne w swej formie (jak i filozofia krajów azjatyckich, którymi inspirują się twórcy kosmetyków), sam opis mocno zachęca. Rituals to marka, która tworzy luksusowe kosmetyki w przystępnych cenach, co brzmi ciekawie. Duży plus za ten kosmetyk w Summertime.

Marka Rituals Cosmetics przygotowała dla Klientek BeGlossy prezent w postaci voucheru o wartości 45 zł, który można zrealizować na hasło: BEGLOSSY2021. Voucher jest do wykorzystania przy zakupach w wysokości min. 180 zł.

Możecie zrealizować go na stronie https://www.rituals.com/pl-pl/home oraz w sklepie stacjonarnym Rituals w Warszawie.


2. Bielenda Professional 1 z 2 

Vit-C Activ lub Peptide Lift 3% serum z peptydami

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 44,99 zł/15 ml

Lubię markę Bielenda, szczególnie właśnie za pielęgnację twarzy. Serum choć maleńkie, zaciekawiło mnie bardzo. Dedykowane cerze dojrzałej, posiadającej zmarszczki różnego rodzaju, ma nadać skórze elastyczności i ujędrnienia, dzięki zawartym w składzie peptydom. Byłabym zadowolona z obu produktów. Też uważam, że plusik za to maleństwo.


3. Nivea Magnesium dry fresh - antyperspirant w kulce

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 14,99 zł/50 ml

Antyperspirant akurat w tym miesiącu trafiony w moje potrzeby idealnie, bo poprzedni (też z BeGlossy) na wykończeniu. Ten w kulce bardzo ładnie pachnie, choć nie jest to moja ulubiona forma antyperspirantu to zużyję na pewno. Nie każdy musi być zadowolony z tego produktu, ja wolałabym na pewno jakiś naturalny, innej marki. 

4. Lirene Sun Booster - przyspieszacz opalania

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 3,99 zł/13 ml

Jak zobaczyłam przyspieszacz opalania to tylko w głowie pojawiło mi się hasło: dlaczego nie w czerwcu??? :) Właśnie zaczęły się jesienne temperatury, więc saszetki będą musiały poczekać na kolejny sezon. Chyba nie mam po co zabierać ich w piątek na wyjazd. Sam pomysł super, tylko może nie na koniec sierpnia.

5. Bielenda Fresh Juice - płyn micelarny

Produkt miniaturowy
Cena: 9,99 zł/100 ml 

Rozmiar tego płynu bardzo mnie ucieszył, bo miejsce w 3 kosmetyczkach się praktycznie kończy, a wciąż coś trzeba dołożyć do walizki. Jak wspomniałam, lubię pielęgnację od Bielenda, także na plus. Opisany jest jako rozświetlający. 


6. Mbeauty - bąbelkowy płatek oczyszczający 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,99 zł/5 ml

Ciekawa propozycja, której jeszcze w boxach nie było, o ile dobrze pamiętam. Płatek bąbelkowy, którym można oczyścić skórę twarzy, dzięki pieniącym się składnikom. Bąbelki mają doskonale oczyścić cerę z zabrudzeń. Może to być fajna forma oczyszczania, więc całkiem spoko propozycja. Również na plus.

7. Bispol Summer Morning - Świeca zapachowa
Cena: 8,49 zł/130 g

Ucieszyłam się ze świeczki i od razu spodobał mi się jej lekki, świeży zapach. Choć jest to letnia nutka to tak naprawdę świece zawsze będą mi się kojarzyć z jesienią i zimą. Kiedy odebrałam BeGlossy to za oknem ciemno, lejące się strugi deszczu spowodowały, że od razu odpaliłam świeczkę i jeszcze bardziej poczułam się jak w listopadzie. 


Całokształt zawartości jest dla mnie osobiście trafiony pod kątem rodzaju produktów, bo idealnie przydadzą mi się na wyjazd. Najbardziej ucieszył mnie mini micel, który zabieram w podróż, serum Bielendy, które wydaje się być porządnym produktem, choć to się okaże, no i oczywiście pianka Rituals, której formy i działania jestem najbardziej ciekawa. Słabiej wypadają marki, bo poza Rituals to te same powtarzalne nazwy, ale jeśli coś jest skuteczne to można przymknąć oko, że to znowu Nivea :) Nie uda się pobić oceną poprzednich dwóch, genialnych pudełek, bo są 2 produkty, które średnio mi przypasowały, ale zawartość zasługuje na czwóreczkę.

Moja ocena: 4+/6
Wartość pudełka: około 125 zł

Jak Wam się podoba sierpniowy box?

Go Green BeGlossy Lipiec 2021

Go Green BeGlossy Lipiec 2021

 Najlepsze edycje pudełek BeGlossy to te, które są wyjątkowe i odróżniają się od innych. Kiedyś pamiętam, że zamiast pudełka była kosmetyczka i to był świetny pomysł. Teraz z kolei równie ciekawa opcja, wg mnie świetna koncepcja i spójny motyw - torba ekologiczna a w środku kosmetyki, które mają być naturalne i zieleń dominuje w szacie graficznej opakowań. Przyjrzę się zawartości, ale samym opakowaniem jestem zachwycona!

W środku kartonu poza torbą, która świetnie sprawdzi się na zakupy czy do zabrania się do pracy z pudełkami na jedzenie, znalazłam aż 7 produktów pełnowymiarowych oraz 1 pełnowymiarowy prezent dla Klientek VIP. Naprawdę wypełnione po brzegi i ciężkie. Mnie ucieszyło połączenie wymarzone od wielu miesięcy - pielęgnacja + 2 produkty do makijażu + gadżet. Zawsze wszelkie pędzle, pilniki, gąbeczki i inne tego typu dodatki są świetnym uzupełnieniem BeGlossy. Widziałam już, że tym razem nie mogę chcieć więcej. 

1. tołpa pure trends - żel-olejek do mycia twarzy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 17,99 zł/200 ml

Kosmetyki tołpa zajmują kilka miejsc na moich łazienkowych półkach. Bardzo je lubię i są łagodne dla mojej cery, dlatego to. że pojawiają się od czasu do czasu w pudełkach mi nie przeszkadza. Połączenie żelu z olejkiem jako produkt myjący wydaje się być ciekawe. Lubię odchodzić od klasycznych płynów micelarnych i testować różne nowości. 

Produkt 1 z 2 - gwarantowany tylko dla osób zamawiających przed premierą  

2. Oilmedica - odżywczy krem do twarzy na dzień

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 39,90 zł/50 ml

Pierwszy raz widzę kosmetyki tej marki, więc od razu jestem zadowolona. Nieznane mi produkty (nawet jeśli są ogólnie znane) cieszą najbardziej. Można było trafić 2 warianty - na dzień lub na noc, w tej samej cenie i pojemności. 


3. Canabo - balsam do ciała z ekstraktem z konopi

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 14,99 zł/ 222 ml

Znane są mi kremy Canabo, bo w BeGlossy mogliśmy już testować krem do rąk i krem do stóp z kwietniowego BeGlossy Fruit&Flower (kliknij aby obejrzeć zawartość). Oba produkty spełniły moje oczekiwania w 100%. Szczególnie ten do stóp jest naprawdę godny polecenia. Cena niska a jakość rewelacyjna. Pachną dośc specyficznie, choć naturalnie. Dla mnie trochę zbyt roślinnie, bo jestem fanką słodkich zapachów. Jak najbardziej jednak plus za produkt w lipcowym BeGlossy.



Prezent dla Klientów VIP 

4. Mintbeauty - dwustronna tarka do stóp 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 24,99 zł

Bardzo praktyczny i przydatny w pielęgnacji stóp przyrząd. Wyprodukowana jest z naturalnych materiałów i posiada dwie różne powierzchnie trące. Wspomaga walkę o gładkie i miękkie pięty. Nadaje się do stosowania na mokro i na sucho. Fajniejsza alternatywa dla pumeksów :) 


5. AA Eco - certyfikowana pianka do higieny intymnej

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 15,29 zł/150 ml

Już od lat do higieny intymnej stosuję żele lub kostki od AA, bo są dla mnie doskonałe. Pianka to jednak coś nowego. Jest hipoalergiczna, dedykowana osobom ze skłonnościami do podrażnień, a więc na pewno delikatna i kojąca. Jest bezpieczna i ma pozytywną ocenę Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. 


6. AA Wings of Color - mascara So Big Full&Long Eco  Mascara Natural

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 37,99 zł

Czekałam na tusz do rzęs w BeGlossy, choć wciąż mam kilka mascar, które  testowałam jako Ambasadorka. Prawie rok temu kiedy w BeGlossy Tropical Island -> klik znalazł się eyeliner od AA Wings of color, napisałam, że jeszcze tylko tusz i będzie komplet, ponieważ w pudełkach był też rozświetlacz, róż i puder w kamieniu. No i doczekałam się teraz :) W dodatku mascara ma pielęgnacyjną formułę, dzięki której wzmacnia rzęsy i 99% składników jest pochodzenia naturalnego. Fajnie, że możemy się malować lepszej jakości kosmetykami wegańskimi i są one dostępne w przystępnej cenie.


7. Bielenda Insta Make-up Magic Nude - fluid matujący

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 12,99 zł/30 g

Podkładu nie było już chyba dość dawno, a jeśli tak to nie zapadł mi w pamięć. Nigdy nie miałam chyba fluidu Bielenda, więc cieszę się, że sprawdzę coś nowego. Matujący jest odpowiedni dla mojej cery i dostałam kolor 01, więc mam nadzieję, że będę mogła go nosić. Na ulotce napisano, że nie daje efektu maski i na to liczę. 


8. Inelia Vegan - krem do rąk

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,50 zł/100 ml

Krem do rąk mógłby pojawiać się co edycja, bo tego nigdy za wiele. Nosimy po różnych torebkach, kieszeniach czy szufladach - nawet w pracy. Nie znam marki Inelia, dlatego po raz kolejny się ucieszyłam. Warianty kremów były 3 - awokado, acai oraz mango. 

Reasumując, mega zawartość nawet bez produktu VIP. Długo na taką czekałam i nareszcie. Różnorodne przeznaczenie kosmetyków, różni producenci i dwie mniej znane marki. Połączenie pielęgnacji z makijażem i dorzucenie  przyrządu, jakim jest tarka, dla mnie umiejscawia BeGlossy Go Green wysoko wśród ostatnich miesięcy.

Do tego były jeszcze 2 próbki, widoczne poniżej.

Wartość pudełka, zawartość podstawowa: około 106 zł
Wartość pudełka z produktem VIP i dla zamawiających przed premierą: 171 zł
Moja ocena: 6/6


A Wy co sądzicie o tej zielonej edycji?


Kolory Lata BeGlossy Czerwiec 2021

Kolory Lata BeGlossy Czerwiec 2021

Lato w pełni i to konkretnie! Od tygodnia panują upały i ciężko nawet wyjść z domu w mieście. Najlepsza teraz tylko mrożona herbata lub jakaś lemoniada i orzeźwiające kosmetyki, np. mgiełki i toniki, które ochładzają i odświeżają cerę. U mnie genialnie teraz sprawdza się mgiełka kokosowa Hello Body z poprzedniej edycjo BeGlossy. Daily Routine to była naprawdę udana edycja - zobaczcie jej zawartość tutaj.  Za nami jednak kolejny miesiąc a wraz z nim nowa odsłona pudełka w pięknym wydaniu graficznym. Typowo letnia, kojarząca się z wakacjami i plażą, piękna grafika. A co w środku? Już zaglądam. 


Tym razem pudełko było dla odmiany wyjątkowo lekkie, a zazwyczaj jest odwrotnie. Pomyślałam, że są tam produkty miniaturowe z wyższej półki, a potem okazało się, że dużo tam saszetek i kolorówki. Stąd właśnie niska waga boxu. Nie miałam kiedy podejrzeć tym razem podpowiedzi i tego, co zostało odsłonięte, więc zawartość stanowiła dla mnie niespodziankę. Mamy tu 5 produktów pełnowymiarowych, 1 miniatura i 1 produkt dla Klientek VIP. 

1. Mylaq - lakier do paznokci klasyczny (mógł być również hybrydowy)

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 9 zł - na karcie BeGlossy podano 12,99 zł/5 ml, ale w sieci jest obecnie za 9 zł

Lakier ma piękny kolor rozbielonego błękitu. Mnie bardzo się spodobał i póki co mam już na stopach. Takie pastele to zdecydowanie moja bajka. Kiedyś długo szukałam takiego odcienia i wszystkie były zbyt niebieskie a za mało białe, a ten jest idealnie wyważony! Swoim kolorem idealnie wpisuje się w pudełko letnie. Na zdjęciu poniżej poza lakierem od razu pigment. 

2. Ingrid Cosmetics - mleczko & serum do twarzy z makiem 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 38 zł/30 ml

Serum z makiem zaciekawiło mnie składem, ale też przyznam, że lubię takie produkty z pipetką. Nie dość, że wygodnie się dozuje to jeszcze bardzo ładnie to wygląda. Zapach serum jest delikatny i przyjemny. Z chęcią wypróbuję. 

3. Refectocil Lash&Brow Booster - serum do rzęs i brwi  2w1

Produkt dla Klientek VIP (pakiet 6/12 miesięcy lub nieprzerwana subskrypcja od 6 miesięcy)
Cena: 199 zł/6 ml

Tym razem Klientki VIP zostały porządnie wyróżnione i docenione, więc nie będą miały na co ponarzekać, co często się zdarza. Jest to drogi produkt, a ja zachwyciłam się jego obecnością w pudełku. Ostatnio pozazdrościłam długich, gęstych i ciemnych rzęs 3 miesięcznemu synkowi i teraz mam szansę na poprawę moich własnych rzęs :) W zeszłym miesiącu również mogłam cieszyć się z produktu VIP i wtedy był to błyszczyk Golden Rose, który ostatnio noszę bez przerwy, odkąd nie trzeba już na dworze nosić maseczek.


4Bielenda Cloud Mask - bąbelkująca maseczka do twarzy - bananowa i limonkowa

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 6,99 zł/1 szt. 

Są jeszcze dwie wersje zapachowe - mango i borówka, ale fajnie, że akurat takie są w pudełku, bo bardzo lubię i limonki i banany. Jedną z nich od razu wypróbowałam i efekt bąbelkowania jest cudowny. To przyjemnie uczucie kiedy maseczka pęcznieje i "rośnie" na skórze twarzy. Pachnie obłędnie, naprawdę z wielką chęcią będę ją używać od czasu do  czasu. Super opcja na lato i moim zdaniem wpisuje się tymi słodkimi zapachami w motyw letni pudełka. 

5. Pierre Rene Professional Pure Pigment

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/1,6 g

Piękny, połyskujący pigment w niesamowitym odcieniu niebieskiego. Jest bardzo głęboki i uwielbiam taki kolor, tyle że nie na oczach. Nie na moich na pewno :) Kocham takie kolory na ubraniach i butach, ale nie wyglądałabym w nim dobrze. Taki produkt moim zdaniem nadaje się pod pędzle profesjonalnych MUA, którzy wiedzą jak się z nimi obchodzić. Kolor pomimo że piękny to z latem niewiele ma wspólnego, bo kojarzy mi się raczej z zimową scenerią. Ogólnie jednak oceniam na plus, bo widać od razu, że jego jakość jest wysoka. Na zdjęciu z lakierem widać opakowanie, a poniżej kolor roztarty na skórze.


6. 
Hask Argan Oil, szampon i odżywka do włosów - tylko w Hebe

Produkt miniaturowy
Pełen wymiar - 34,99 zł/355 ml

Uważam, że taka jednorazówka to jednak za mało, bo można jedynie sprawdzić czy zapach przypadnie do gustu i fajniej byłoby mieć chociaż buteleczki 50 ml na kilka użyć. Szampon i odżywkę też użyłam od razu po odpakowaniu pudełka, bo produkty do włosów to moje ulubione do testowania i przyznam, że czupryna obłędna. Puszyste, wygładzone i pachnące słodko. Po umyciu w ogóle nie były splątane i szczotka wchodziła w nie jak w masło :D Ulotka mówi, że zestaw jest nawilżający i odżywiający dzięki zawartości naturalnych olejków i protein soi i kukurydzy. 


7. Vollare Cosmetics - puder z glinką zieloną

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 22,99 zł/ 6 g

Puder mineralny to ciekawa propozycja, która umożliwia zmatowienie skóry i wyrównanie jej kolorytu. Formuła jest wegańska i zawiera 97% składników pochodzenia naturalnego. Markę już kojarzę z BeGlossy dzięki kremowi do rąk i owocowemu balsamowi do ciała.

Podsumować mogę tak, że jest to wyjątkowe pudełko, bo moim zdaniem bardzo odróżnia się od wielu poprzednich edycji. Na 6 produktów (nie wliczając VIP), mamy 3 kolorowe i 3 pielęgnacyjne. Lekkie wagowo, ale dość dobre jakościowo i przede wszystkim ciekawe. Owocowe zapachy i kolory nawiązują do lata, ale zabrakło mi czegoś w stylu lekkiej, orzeźwiającej mgiełki bądź wody termalnej albo czegoś z filtrem. Lato jednak się nie kończy i przed nami edycja lipcowa i sierpniowa. Kto wie :) Czekam też wciąż na gadżety niekosmetyczne lub te makijażowe, które uwielbiam. Tymczasem BeGlossy Kolory Lata dostaje ode mnie wysoką notę za różnorodność, ciekawe produkty i kolory.

Moja ocena: 5/6
Cena pudełka: 59 zł w subskrypcji - do zakupienia tutaj
Wartość pudełka: ponad 100 zł bez VIP i nawet 300 zł wersja VIP


Który z produktów Wam się podoba najbardziej?

Vollare - rabarbarowy krem do twarzy

Vollare - rabarbarowy krem do twarzy

 Są takie kosmetyki, które chce się mieć tylko i wyłącznie widząc ich opakowanie. Grafika i kolorystyka potrafi skusić, a ja na pewno często tak mam, choć od wielu lat zanim się na coś szarpnę, jednak czytam skład, aby nie dać się nabrać. Całe szczęście. Dziś chciałabym powiedzieć parę słów o kremie z tych "w ładnym opakowaniu" i przyjrzeć się czy jest też dobry jakościowo. Przyleciał do mnie w BeGlossy Love Yourself, więc używałam go już dość długo. 


Co o kremie pisze producent?

Innowacyjny krem odmładzający wzbogacony o składnik pochodzący z rabarbaru, który przeciwdziała starzeniu się skóry. Twarz pozostaje pięknie rozświetlona i wygładzona. Produkt jest w 100% wegetariański.


Skład:

Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Potassium Cetyl Phosphate, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Cera, Phenoxyethanol, Tripelargonin, Xanthan Gum, Butyrospermum Parkii (Shea) Oil, Cucurbita Pepo (Pumpkin) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Sorbitol, Honey Extract, Dihydroxy Methylchromone, Hydroxyacetophenone, Parfum (Fragrance), Synthetic Fluorphlogopite, Ethylparaben, Butylparaben, Titanium Dioxide (CI 77891), Methylparaben, Propylparaben, Hydroxycitronellal, Benzyl Alcohol, Coumarin, Limonene, Tin Oxide.

Choć znajdziemy tu kilka fajnych elemtentów, np. masło shea czy olej jojoba i ekstrakt z miodu, mamy też całą listę parabenów i mniej przyjaznych wrażliwej cerze składników. Nie jest to krem naturalny, tego na pewno nie mogę powiedzieć, bo poza parabenami jest też zapach, barwnik i konserwant. Zależy więc czy mamy cerę wrażliwą i skłonną do podrażnień czy niekoniecznie krem, który nie jest w 100% eko, wyrządzi nam jakąkolwiek szkodę. 


O opakowaniu już wspomniałam, bo faktycznie jest urocze i mnie urzekło. Konsystencja jest bardzo lekka, nietłusta i produkt szybko wchłania się w skórę. Pozostawia przyjemną cerę, ale ja stosowałam go jednak na szyję i do ciała, obawiałam się efektu na twarzy i o tym wypowiedzieć się nie mogę. Pachnie delikatnie, ale nie jest to zapach naturalny pochodzący z ekstraktów roślinnych. Czuć w nim po prostu sztuczność, jest perfumowany.



Z nazwy wynikałoby, że jest odmładzający, ale wiemy jak to jest. Czy nazywamy krem odżywczym, czy odmładzającym czy nawilżającym czy też odbudowującym - zawsze jedno idzie w parze z drugim i jeśli krem faktycznie działa to jest to ogólna poprawa kondycji i wyglądu skóry. Nie sprawdzimy odmładzania jednym opakowaniem i pojemnością 50 ml, ale z tym składem szczerze mówiąc wątpię.  Krem kosztuje niecałe 7 zł/50 ml, więc jest to bardzo niska cena, właściwie niższej nie może już chyba być. Osobiście nie kupiłabym czegoś o takim składzie i stosowałam go tylko żeby nie mieć całkiem suchej skóry na łokciach czy nogach.

Przyjemny dla oka wygląd, lekka konsystencja, ale wątpliwy skład powoduje, że dałabym mu co najwyżej 3/6.


Spotkaliście się kiedykolwiek z Vollare?

Copyright © 2016 Good to try! , Blogger