beGLOSSY Just Relax- październik 2017

beGLOSSY Just Relax- październik 2017

Kolejne jesienne wydanie beGLOSSY, tym razem tematyka relaksująca. Dla mnie wpasowuje się idealnie w potrzeby. Dużo zmian w ostatnim czasie powoduje, że zarówno relaks, wyciszenie, jak i wyrzucenie swojej energii są mi bardzo potrzebne. O to drugie już się zatroszczyłam idąc na boks, a o pierwsze liczę na to, że zadba beGLOSSY. Zobaczcie co znalazło się w środku.


Design pudełka klasyczny, niczym nie zaskakuje. Zawartość w całości jest pielęgnacyjna i nie mamy w tym miesiącu produktów kolorowych. Dla mnie to nie problem, bo kolorówki ostatnio nadmiar. Moje beGLOSSY to 4 produkty pełnowymiarowe i 1 miniaturka Uriage.


1. Nivea- szampon micelarny głęboko oczyszczający do włosów przetłuszczających się


Produkt pełnowymiarowy

17,99 zł/ 400 ml

Na pewno jest to coś nowego i ciekawego, pytanie czy nie tylko z nazwy. Przywykłam, że zwykle w pudełku znajduje się coś Nivea, Garnier lub innej marki z drogerii. Jeśli jest to coś zupełnie nowego to jestem w stanie to zaakceptować, bo chętnie wypróbuję jak działa. Bardzo podoba mi się opakowanie szamponu. 


2. Uriage- woda micelarna

Produkt miniaturowy

59,00 zł/500 ml
około 5 zł/50 ml

Z Uriage zawsze się cieszę choćby nie wiem jak maleńki był ten produkt. Woda micelarna super! Jedna z moich ulubionych marek kosmetycznych. Na pewno będzie dobrze.


3. Vichy - maseczka oczyszczająca pory z glinką

Produkt pełnowymiarowy

10,90 zł/ 2x6ml

Przeznaczenie jak najbardziej dla mojej cery, która ostatnio się przetłuszcza i znowu ma tendencję do zaskórników. Jestem mówiąc szczerze już po jednym użyciu i podoba mi się efekt oczyszczenia. Produkt wpisuje się w tematykę relaksu.


4. Vianek- regenerujący peeling do rąk

Produkt pełnowymiarowy

17,99 zł./50 ml

Bardzo się ucieszyłam, że to już kolejny produkt Vianek będzie stał w mojej szafce łazienkowej. Peelingi do twarzy, mgiełka-tonik są świetne. Peeling do rąk pachnie pięknie, a teraz, kiedy zaczyna się przesuszenie dłoni, nada się idealnie.


5. BOTAME- świeca do masażu z olejkiem grejpfrutowym i masłem shea

Produkt pełnowymiarowy

9,99 zł/ szt.

To dla mnie całkowita nowość, jeszcze nie stosowałam świecy do masażu. Najpierw podpadamy i rozgrzewamy, a potem masujemy skórę. Zapach cudowny nawet na zimno, a co dopiero po rozgrzaniu <3 Oczywiście świeca chyba najbardziej wpisuje się w odprężającą tematykę Just Relax.


6. BioOleo- olej ze słodkich migdałów+magnolia

Produkt pełnowymiarowy

64,00 zł/30 ml

Miałam już przyjemność używać kilku produktów BioOleo, dlatego dobrze znam markę. Zarówno olejki, masło shea, roll-ony spisywały się świetnie. W końcu to produkt w 100% naturalny. Ten olejek już mam w wersji słodkie migdały, więc ciekawe czy będzie się bardzo różnił dzięki magnolii.


Wartość pudełka: około 125 zł

Moja ocena: 6/6

Niczego mi tu nie brakuje. Są nowości na rynku, coś naturalnego, wyższa półka, jest świeca, która bardzo mnie ciekawi no i Vianek <3 Mega udana, jedna z lepszych ostatnio edycja!

Swoje beGLOSSY możecie zamówić tutaj.



A co Wy sądzicie o październikowej edycji?


Purlés - Sushi Ceremony- peeling do twarzy z olejkiem i pudrem ryżowym

Purlés - Sushi Ceremony- peeling do twarzy z olejkiem i pudrem ryżowym

Purlés to marka, której produkty zdobyły moje serce. Swoją jakością i skutecznością sprawiły, że moja skóra jest im wdzięczna za troskę. Jakiś czas temu opowiedziałam Wam o balsamie do ciała, a dziś pora na peeling do twarzy, który dobrałam do swojej skóry ze względu na nierówny koloryt i wrażliwość. Jak się sprawdził? Sami się przekonajcie.

O produkcie:
Drobnoziarnisty peeling przeznaczony dla skóry delikatnej oraz dojrzałej. Polecany również do cery ze zmianami pigmentacyjnymi. Bazę kosmetyku stanowią wyłącznie naturalne składniki. Szczególną rolę odgrywają oryzanol, puder ryżowy i witamina E. Peeling usuwa martwe komórki naskórka, dzięki czemu skóra odzyskuje zdrowy, atrakcyjny wygląd pełen promiennego blasku. Efekt to cudownie miękka, wygładzona skóra o wyrównanym kolorycie.
Skład:

Peeling umieszczono w uroczej buteleczce o pojemności 50 ml, stawianej na nakrętce. Wygląda oryginalnie i profesjonalnie. Produkt wydobywamy przez niewielki otwór, dzięki czemu nie wylewa się zbyt dużo. Jest on bardzo kremowy, ale jednocześnie lekki, nietłusty. Drobinki peelingujące są miniaturowe, jakby piaskowe. Dzięki temu efekt jaki uzyskujemy jest delikatny, dedykowany właśnie cerze wrażliwej.


Zapach peelingu Purlés jest pudrowy, kremowy i bardzo subtelny. Wykonywanie masażu jest dzięki temu tylko bardziej przyjemne i relaksujące. To dobre słowo, bo zawsze kiedy go stosowałam czułam się lepiej. Dwie minuty, a można zapewnić sobie dobre odprężenie.


Po zużyciu połowy buteleczki w ciągu 3 miesięcy nie mogę powiedzieć nic innego niż to, że produkt wart jest swojej ceny. Wystarczy mi na pół roku. To daje 10 zł miesięcznie za pielęgnację z wysokiej półki.
Cena: 60 zł


Jestem ciekawa czy słyszeliście o produktach marki Purlés. Warto je poznać i zainwestować. Niedługo przedstawię Wam krem do twarzy :) 


Perfekcyjne oko - jakich kosmetyków do makijażu użyć?

Perfekcyjne oko - jakich kosmetyków do makijażu użyć?

Dzisiaj naszło mnie, aby napisać parę słów o makijażu. Dość ogólnie, po prostu o pewnych zasadach, których staram się trzymać. Kosmetyki do makijażu oczu są dla mnie podstawą kosmetyczki i są chyba najważniejszymi produktami jakich używam. 
W makijażu twarzy skupić należy się albo na oczach, albo na ustach kobiety. Podkreślanie obu tych elementów jednocześnie może być ryzykowne, a efekt będzie przerysowany. Taki zabieg stosujmy wyłącznie wtedy, gdy tworzymy makijaż typowo wieczorowy, na wielkie wyjścia. Na co dzień makijaż oczu lub makijaż rzęs jest złotą zasadą, której powinniśmy się trzymać. Jakich kosmetyków używać, aby nasze oczy wyglądały perfekcyjnie i przyciągały uwagę? 

Poniżej akurat makijaż nie codzienny, bo wykonany przez cudowną Beatę, która zajmuje się tym profesjonalnie.



Szeroki wybór kosmetyków

Kosmetyki do makijażu oczu stanowią szeroką grupę asortymentową produktów, zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych. Dlatego kobietom, które nie zajmują się profesjonalnym wizażem, trudno jest dokonać wyboru takich składników, które będą najlepiej współgrały ze sobą.

Perfekcyjny makijaż tylko z pozoru jest skomplikowany, choć zachwycające efekty uzyskać można tylko dzięki wiedzy i wprawie. Najczęściej na co dzień kobiety sprowadzają makijaż oczu do tego, aby zastosować mascarę i czarny eyeliner, czy kredkę do oczu.

Obowiązkowe kosmetyki w moim makijażu oczu to bez wątpienia:
  • ·      tusze do rzęs - do wyboru mamy m.in. wydłużające, podkręcające i pogrubiające- u mnie króluje zawsze wydłużenie, ponieważ rzęsy mam niewątpliwie krótkie
  • ·         korektory pod oczy - niwelują między innymi mało estetyczne worki pod oczami oraz sińce, a te drugie to mój nieodłączny element urody
  • ·     cienie do powiek - pozwolą na odrobinę fantazji w makijażu oczu, występują w postaci matowej, błyszczącej - perłowej i brokatowych cieni wieczorowych,
  • ·         kredki do oczu - we wszystkich kolorach tęczy; tu możemy się bawić i szaleć kolorami
  • ·         eyelinery - tusze w płynie z niewielkim pędzelkiem, pozwalającym na wykonanie precyzyjnej kreski na oku lub pisaki- preferuję ę drugą formę



Makijaż oka krok po kroku
                                                  
Na początek trzeba położyć na powieki bazę pod cienie do powiek, aby wydłużyć trwałość cieni. Dopiero po nałożeniu odpowiedniego kosmetyku, przystępujemy do tworzenia pięknego makijażu oka przy użyciu wybranych cieni do powiek. Pod oczy kładzie się ewentualnie korektor, który rozświetli oko i sprawi, że ciemne cienie i worki przestaną się rzucać w oczy.

Złotą zasadą jest nakładanie na zewnątrz powieki ciemnych kolorów cieni, a wewnątrz i przy kącikach oka - jasnych, błyszczących. Można podkreślić także oko czarną kreską przy użyciu eyelinera. Różnokolorowe kredki do oczu również spełnią taką rolę, a nanosi się je łatwiej niż kreskę z eyelinera. Na koniec powinniśmy wykończyć makijaż przy użyciu odpowiedniego tuszu do rzęs. Poświęćmy na to nieco więcej czasu, aby wszystkie rzęsy były równomiernie wytuszowane, wydłużone i równo podkręcone. Do wyrazistego makijażu oczu dobierzmy naturalną pomadkę lub błyszczyk na usta, zamiast szminki ciemnego koloru. Wystarczy już, że odpowiednio podkreślimy oczy w myśl zasady- fokus na usta lub oczy.

Jak wygląda Wasz makijaż na co dzień?






SHEFOOT Kuracja wzmacniająca odżywianie paznokci, skórek i skóry stóp

SHEFOOT Kuracja wzmacniająca odżywianie paznokci, skórek i skóry stóp

W ostatnim czasie moje zapasy kremów do stóp bardzo się powiększyły. Tak trafiało się w paczkach i boxach, że mogłabym mieć obecnie szufladę pełną kremów. Ten, o którym napiszę dziś, jest wyjątkowy. Z jakiego powodu, opowiem we wpisie.


Krem z kwasem hialuronowym i keratyną – odżywianie paznokci, skórek i skóry stóp. Unikalne połączenie kwasu hialuronowego z panthenolem, keratyną i olejem abisyńskim w kremie o strukturze ciekłych kryształów – receptura przeznaczona dla profesjonalnych salonów. Krem, stanowiący bazę opisanej kuracji wzbogacony został o masło shea  oraz mocznik, które pozytywnie wpływają na nasze ciało. Zawarta w nim kreatyna wzmacnia płytkę paznokcia. Składniki te zapobiegają wysuszeniu skóry, wzmacnia strukturę międzykomórkową oraz płaszcz hydrolipidowy. Kuracja wzmacniająca odmieni wygląd płytki paznokci oraz poprawi jędrność, elastyczność i sprężystość skóry stóp. 

Skład:



Skład jest naprawdę rewelacyjny. Aktywne składniki takie jak masło shea, kwas hialuronowy, keratyna czy olej abisyński mają cudowne właściwości zmiękczające i nawilżające. Już po tym zapowiadało się dobrze. Bardzo, bardzo podoba mi się opakowanie nietypowe dla kremów do stóp. Zazwyczaj producenci pakują je w plastikowe tubki, a tutaj mamy moje ulubione rozwiązanie w postaci pompki. Wygodna i z małą dziurką, dzięki czemu w końcu nie wyciskam zbyt dużej ilość kremu. Zapach to także coś, co moim zdaniem wyróżnia SHEFOOT od innych produktów. Nie czuć tu nielubianego przeze mnie w kremach mentolu. W zamian za to zapach jest delikatny, pudrowy, dość neutralny. Miła odmiana w stosunku do ostatnio używanych kremów.


Konsystencja jest bardzo lekka, nietłusta. Krem wchłania się bardzo szybko i pozostawia skórę lekko śliską. Samo działanie też przebija pozostałe produkty z ostatnich miesięcy, a może nawet roku. Przez to, że zepsuł się mój cudowny pilnik Scholl, dzięki któremu skóra była w idealnym stanie, doświadczałam trochę szorstkości i zgrubień w ciągu wakacji. Kremy ani trochę nie pomagały, bo nawilżenie i miękkość utrzymywały się do momentu wchłonięcia. W końcu, dzięki kuracji SHEFOOT, po upływie miesiąca stosowania, moje stopy są gładkie, a nadmiar skóry po prostu zniknął. Produkt zdecydowanie skuteczny.

Cena: 29,90 zł/50 ml

Dostępny: Sklep SHEFOOT


Jestem w pełni zadowolona i cieszę się, że odkryłam coś naprawdę skutecznego. Po zużyciu zapasów na pewno zamiast iść po kolejny krem do drogerii, poszukam kuracji SHEFOOT i zaopatrzę się w nową buteleczkę.

Znacie produkty SHEFOOT? Też się u Was sprawdziły?




Stara mydlarnia- Organic Hair wzmacniający szampon i odżywka

Stara mydlarnia- Organic Hair wzmacniający szampon i odżywka

Jakiś czas temu dotarła do mnie paczka od Starej Mydlarni, która wywołała na mojej twarzy ogromne zdziwienie i uśmiech. Wielka, ciężka i pełna naturalnych, pięknie opakowanych kosmetyków. Od dawna zaglądałam na stronę internetową i na celowniku miałam kilka produktów. Przez ostatnie miesiące próbowałam działania tych cudowności i od dziś zaczynam dzielić się z Wami opinią o nich.
Zacznę od szamponu i odżywki, bo wszystko co do włosów, testuje mi się najlepiej :) Zestaw Organic Hair przeznaczony jest do włosów słabych i wypadających, więc zdecydowanie mi się przydał. Od dłuższego czasu wylatywało mi sporo włosów, co było już trochę martwiące. Czy kosmetyki ograniczyły mój problem?


Widzicie ile pięknych rzeczy znajduje się na zdjęciu? Sorbet do ciała guarana i guava, mgiełka do ciała, masło do ciała czekoladowe, masło do ciała z drzewem sandałowym- wszystko pachnące genialnie.

Zacznijmy od szamponu.

O produkcie:

Odżywcza formuła zawierająca łagodne, ale skuteczne środki myjące pochodzenia roślinnego, naturalne ekstrakty z kiełków pszenicy oraz guarany, olej macadamia, roślinna glicerynę, witaminę E, keratynę, d-panthenol. Zawarty w nim specjalistyczny preparat przeciw wypadaniu włosów procapil poprawia metabolizm mieszków włosowych, usprawnia krążenie krwi, pobudza wzrost nowych włosów i działa wzmacniająco. Ekstrakt z kiełków pszenicy zmniejsza ich kruchość i łamliwość. Olej macadamia nawilża i regeneruje, sprawia, ze włosy staja się mocniejsze, odżywione i lepiej się układają. Stymuluje cebulki włosów do wzrostu, sprzyjając jednocześnie dotlenieniu skóry głowy.


Szampon znajduje się w butli z pompką, co wg mnie jest dobrym rozwiązaniem dla tego rodzaju produktu. Dobrze się wydobywa. Szampon jest dostępny w sklepie internetowym Stara Mydlarnia w cenie 34,00 zł/500 ml. Opakowanie jest naprawdę ogromne, dlatego cena nie jest wysoka. Szampon pachnie delikatnie, pudrowo- tak samo jak odżywka. Ma typową konsystencję i nie spływa z dłoni dzięki temu, że nie jest zbyt rzadki. Dobrze się rozprowadza pomimo tego, że nie pieni się mocno.


Skład:


O produkcie:
Unikalna formuła naturalnych składników aktywnych, jak oleje makadamia i jojoba, ekstrakty z kiełków pszenicy oraz guarany, witaminy E i B5 oraz specjalnie dobrany preparat przeciwko wypadaniu, wnika głęboko pomiędzy łuski włosów, dostarczając cennych mikro- i makroelementów. 
Stymuluje metabolizm komórkowy, przeciwdziałając tym samym nadmiernemu wypadaniu włosów. Skutecznie wzmacnia cebulki, poprawia mikrocyrkulację w skórze głowy, pobudzając włosy do wzrostu. Ekstrakt z kiełków pszenicy zmniejsza ich kruchość i łamliwość, a olej macadamia spowalnia procesy starzenia się. Dzięki odżywce włosy stają się mocniejsze, sprężyste, lepiej się układają.

Zapach odżywki jest taki sam jak szampon. Jest to produkt rzadki jak na odżywkę, ale dzięki temu łatwo się wydobywa przez pompkę. Zgodnie z zaleceniem, rozprowadzałam ją na włosach i czekałam 2 minuty, aby dobrze się wchłonęła w strukturę włosa. Po spłukaniu efekt jest bardzo przyjemny dla palców. Włosy są wygładzone i tworzą mokrą taflę. Nie są splątane! Bardzo łatwo się rozczesują i zauważyłam, że schną szybciej niż zwykle. Przy suszeniu fajnie można je przeczesywać palcami, ponieważ są tak sypkie, że nie potrzeba nawet szczotki do ich układania. Bardzo lekkie, puszyste, ale wygładzone. Po wykończeniu obu butelek jestem zadowolona, że poznałam te zestaw, chociaż nie zauważyłam zmniejszenia się wypadania włosów. Na pewno są dużo lepsze wizualnie, a na wypadanie wpływa tak wiele czynników, że być może nawet dobre kosmetyki nie zwalczyły problemu. Myślę, że muszę działać bardziej od środka i poszukać innych sposobów.

Skład:


Odżywkę znajdziecie tutaj w cenie 29,00 zł za 300 ml.

Reasumując, oba kosmetyki sprawdziły się u mnie dobrze, a w połączeniu wpłynęły na poprawę kondycji włosów. Najbardziej poprawiły ich wygląd poprzez wygładzenie i ujarzmienie odstających włosków. Co do ograniczenia wypadania być może 2 miesiące to zbyt krótko, ale nie dostrzegłam namacalnej poprawy. Mimo to, chętnie kupiłabym ponownie dla efektu, jaki dają na włosach.

Moja ocena: 5/6

Kupowaliście coś w Starej Mydlarni?

Cece of Sweden Hello Nature- szampon i odżywka z olejem z konopii

Cece of Sweden Hello Nature- szampon i odżywka z olejem z konopii

Dzisiaj kilka słów o zestawie do włosów Hello Nature od Cece of Sweden, który stosowałam  miesiące i zużyłam do końca. Używałam go bez mieszania z innymi kosmetykami do tak, aby mieć pełny obraz tego jak wpłyną na kondycję moich włosów. Kiedyś miałam okazję próbować zestawu z olejem koksowym i byłam średnio zadowolona, ale ze względu na inne składniki, postanowiłam dać szansę tym produktom. Jeśli Was ciekawi czego dokonały- zapraszam.


Hello Nature to jedna z nowszych propozycji Cece of Sweden. W ramach serii mamy 4 linie:


  • Cannabis Oil- zielona seria z olejkiem z konopii
  • Coconut Oil- brązowa seria z olejem kokosowym
  • Marula Oil- pomarańczowa seria z olejem marula
  • Black Caviar- czarna seria z kawiorem

Właściwości kosmetyczne oleju z konopi:
  • Zwiększa elastyczność, działa nawilżająco
  • Regeneruje
  • Działa przeciwstarzeniowo
  • Ma działanie przeciwzapalne i antyseptyczne
Polecany do włosów zniszczonych, łamliwych, sztywnych- czyli do moich :)

Skład odżywki:



Szampon OLEJ Z KONOPI elastyczność i relaks, delikatne oczyszczenie i intensywna regeneracja włosów. Daje poczucie nawilżenia oraz poprawy elastyczności włosów.

Odżywka OLEJ Z KONOPI elastyczność i relaks to porcja wzmocnienia i regeneracji włosów osłabionych i łamliwych. Pozostawia włosy lśniące i bardziej elastyczne.

Szampon i odżywka znajdują się w plastikowych butelkach o pojemności 300 ml. Są spore i wydajne, bo wystarczyły mi na 2 miesiące używania. Same opakowania odrobinę za sztywne i potrzeba siły, aby wydobyć szczególnie odżywkę, która jest gęsta. Grafika na etykietach bardzo mi się podoba.


Szampon ma konsystencję typową, natomiast odżywka jest gęsta, lekko woskowata. Poniżej na zdjęciu widzicie właśnie odżywkę. Oba produkty łatwo rozprowadzają się na włosach. Odżywkę trzymałam 2-3 minuty, zgodnie z zaleceniem i spłukiwałam. Już wtedy czuć było jak wygładzone i pięknie rozdzielone są włosy. Zero splątania, łatwe rozczesywanie i połysk. Przy suszeniu czuć było sypkość i miękkość. Włosy dosłownie leją się przez palce, zyskują zdrowy połysk i fajnie się układają. Moje końcówki mają tendencję do odstawania od pleców i wywijania się do zewnątrz, a dzięki Hello Nature, grzecznie leżały. Na głowie zapanował porządek, połysk i nawilżenie. Jestem zadowolona! Nie były obciążone a ich świeżość naprawdę odczuwalnie dłuższa. Zazwyczaj myję włosy codziennie, a dzięki temu zestawowi przetrwały 3 dni w absolutnej świeżości. Wykończona szkoleniem i spacerami po Katowicach kompletnie nie miałam energii na suszenie, dlatego zabranie ze sobą w podróż akurat Hello Nature było strzałem w dziesiątkę.


Wszystkie linie Hello Nature i informacje o nich znajdziecie tutaj.
Tak jak wspomniałam, zestaw kokosowy nie był do końca tym, co potrzebne moim włosom, ale olej z konopii najwyraźniej robi im bardzo dobrze :) Chętnie zaopatrzę się w kolejny zestaw.



Beauty Factory - beGLOSSY wrzesień 2017

Beauty Factory - beGLOSSY wrzesień 2017

O tak! Na taką zawartość czekałam już od dawna. Pudełko Summer Smile zadowalało mnie w połowie, a Beauty Factory to już w pełni moja bajka. 6 pozycji na liście, 5 pełnowymiarowych i jedna miniatura- ale jaka duża. Wrzesień w wydaniu beGLOSSY okazuje się dla mnie rewelacyjny. Dlaczego?


Jedyne co mnie smuci, to że tym razem znowu pudełko nie ma ciekawej i wyróżniającej się szaty graficznej. Jest klasyczne, a te wyjątkowe zawsze ładnie zdobią stół lub parapet :)


1. PANTENE 3 Minute Miracle

Cena: 14,99zł/200ml

Produkt pełnowymiarowy

Dopiero miałam możliwość poznać wersję Repair, która była prezentem dla Ambasadorek w sierpniowym pudełku Summer Smile. Bardzo dobrze współpracowała z moimi włosami, dlatego nawet cieszy mnie jej obecność. Trochę jednak dziwne, że miesiąc po miesiącu mamy to samo, w dodatku produkt wprost z półki drogeryjnej. 


2. BARNANGEN All Over Rescue - Body Balm


Cena: 34,99zł/200ml

Produkt pełnowymirowy

Na pierwszy rzut oka coś zupełnie nowego, niszowego i nieznanego. Rzeczywiście zapach, właściwości i działanie po pierwszych próbach już mnie urzeka, ale jest to produkt od Schwarzkopf, dostępny w drogeriach Rossmann :) Wystarczy się wczytać z czym mamy do czynienia. Sam opis i formuła brzmią naprawdę ciekawie. Chętnie testuję.



3. URIAGE Dermatologiczny zel do mycia twarzy i ciała


Cena: 63zł/500ml 

Prezent- miniatura 50 ml około 6 zł

Uwielbiam te wszystkie miniatury Uriage, które wpadają do beGLOSSY. Czasem mają po 5 ml, a teraz żel wystarczy naprawdę na kilkanaście użyć. Ogromny plus za taki prezent.



4. BELLEZA CASTILLO Maseczka do twarzy w płachcie Edge Cutimal


Cena: 16,90zł/1szt 


Produkt pełnowymiarowy


Jak zobaczyłam możliwe wersje, kotki, tygryski i inne, wiedziałam, że dostanę świnkę :D Jest to wersja odżywcza, a pozostałe mają funkcje rozjaśniającą, przeciwzmarszczkową lub nawilżającą. No cóż...mam nadzieję, że świnka to nie sugestia :) Kolorowe, bajkowe opakowanie i ładny, delikatny zapach. Maseczka od razu zużyta. Lubię takie jednorazowe maski w płachcie i cieszę się kiedy pojawiają się w beGLOSSY, a zdarza się to często.


5. NEONAIL-Termiczny lakier hybrydowy- Cosmopolitan


Cena: 29,90zł/6ml 

Produkt pełnowymiarowy

Piękny! Absolutnie genialny kolor i następnym razem ląduje na moich paznokciach. 



6. SYLVECO Pomadka do ust

Cena: 9,95zł/4,6 g

Produkt pełnowymiarowy

Moje cudo! Mój hit kosmetyczny. Recenzja pomadki Sylveco na blogu ma już 3 lata! Zobaczcie pełną opinię tutaj. Do hitów się powraca, dlatego mimo, że to nie nowość na rynku, jej obecność mnie ucieszyła.


Pudełko naprawdę w punkt jeśli biorę pod uwagę moje potrzeby, ale też dobrze dobrane pod kątem jesiennej pielęgnacji. Pomadka Sylveco to hit internetu, balsam do ciała to coś nowego, a koreańska maseczka dodaje humoru i uroku. Lakier hybrydowy pewnie nie wszystkim się przyda, ale mój kolor nawiązuje jeszcze do letniej pogody. Przepiękny! Poza produktami ze średniej półki mamy na szczęście też żel Uriage. Ciekawa kompozycja! Oby tak dalej.


Wartość pudełka: około 112 zł
Moja ocena: 5/6

Jeśli chcesz kupić swoje beGLOSSY- zajrzyj tutaj.

A na blogu KONKURS :) Zapraszam.




Create your own coctail w SkyFLY Bar Vienna House Andel's Lodz

Create your own coctail w SkyFLY Bar Vienna House Andel's Lodz

Wakacyjna pogoda, letnie ubrania, sezonowe owoce, które kocham latem- to wszystko niestety się skończyło i jak to każego roku, jesień nadchodzi i jest to nieuchronne. Tak jest i tak już będzie, dlatego możemy starać się zachować w sobie wakacyjny optymizm i dobre samopoczucie, wspomagając się różnymi sposobami. Ostatnio przywoływałam cudowne wspomnienia z urlopu na Krecie, przeglądając zdjęcia i filmy.




Spędziłam we wschodniej części Krety, w bajkowym Agios Nikolaos, dwa genialne tygodnie. Teraz, gdyby nie zdjęcia, prawie nie odczuwam tamtego błogiego odpoczynku. Długie spacery, upalne słońce, złoty piasek, wieczorne przechadzanie się urokliwymi uliczkami w centrum tętniącym życiem i radością. Poza tym pyszne jedzenie, zimna frappe i słodkie drinki- chyba nigdy nie da się zapomnieć tak przyjemnych doznań.


W domu pozostało mi jeszcze kilka przywiezionych stamtąd smaków, ale za tamtejszą baklawą wciąż wzdycham. Ostatnio pojawiła się niesamowita okazja, abym mogła przywołać też smak drinka, który urzekł mnie swoją słodyczą w jednym z barów w Agios.




Dzięki zaproszeniu do akcji Create your own coctail w SkyFLY Bar Summer Edition, zorganizowanej w przepięknym Vienna House Andel’s Lodz, miałam niesamowitą okazję odtworzyć smak tego lata.
Program polegał na tym, że organizatorzy zaprosili blogerów do zabawy na portalu facebook, a po analizie zgłoszeń wybrali 4 osoby, które miały możliwość spróbowania czegoś nietypowego. Najciekawszy jest etap kreowania pomysłu i wdrażania go w życie. Dla ułatwienia otrzymaliśmy listę składników do wyboru. Najważniejszy był sam pomysł na cudowny napój – a jak wiemy sky is the limit!
Nie miałam wątpliwości, że będę próbowała przywołać smak drinka, w którym dominowały soczyste wiśnie. Z pomocą przemiłego Łukasza, mogę powiedzieć, że wyszło nawet lepiej, a grecki wieczór był do tego inspiracją. Wersja łódzka-Cherry Cherry Lady- to połączenie słodkiej wiśni, banana, ale dla przełamania także kwaskowatego soku z limonki.


Drink dzięki Łukaszowi został ozdobiony karambolą i pięknymi wisienkami ułożonymi w lodowej wanience :)


Smakuje wyśmienicie, a w tak pięknym otoczeniu i komfortowym klimacie, jaki gwarantuje skyFLY Bar, wrażenia są jeszcze lepsze.


skyFLY Bar to przestrzeń kreatywna, która od czerwca otwarta jest dla wszystkich łodzian. Wcześniej była to sala VIP z najlepszym widokiem na Łódź. Obecnie jest to cocktailbar, który gwarantuje doskonałe samopoczucie, relaks i spędzenie czasu w miejscu bardzo inspirującym. Porozmawiać, poczytać, posmakować czegoś pysznego lub po prostu stanąć i pomyśleć, patrząc na Łódź- możemy robić cokolwiek z dużą przyjemnością.

Bardzo dziękuję za możliwość wzięcia udziału w wydarzeniu i Was, jeśli jesteście z Łodzi lub akurat będziecie odwiedzać moje ukochane miasto, zapraszam do skosztowania. Przez tydzień, od 18 września, Cherry Cherry Lady mojego autorstwa będzie serwowany w cenie 21 PLN właśnie w Vienna House Andel’s Lodz. Zajrzyjcie też na FB, na stronę wydarzenia Create your own coctail :)


Dajcie znać jakie są Wasze ulubione drinki, koktajle. 
Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger