Synchroline Perky Pearl- rozświetlający krem na dzień

Synchroline Perky Pearl- rozświetlający krem na dzień

Perky Pearl- co za nazwa! Fajnie się ją wymawia :) Chcę Wam dziś opowiedzieć o kremie od Synchroline, który ma nam zapewnić efekt rozświetlonej, promiennej cery. Poznałam go już jakiś czas temu dzięki beGLOSSY, a teraz mam przyjemność z pełnowymiarową wersją. Jeśli chcecie się dowiedzieć na czym polega inteligentne operowanie światłem i czy rzeczywiście daje efekt, zapraszam.


O kremie:

Producent przedstawia nam krem, w którym zastosowano tzw. "Inteligentny mechanizm operowania światłem", na który składają się 3 etapy. Pierwszy to rozświetlenie, za którym kryje się technologia BRIGHTENEEN umożliwiająca przemianę promieniowania elekromagnetycznego UV w promieniowanie widzialne, czyli w światło (efekt blasku). Drugi to koloryt, czyli działanie na chromofory decydujące o kolorze skóry, czyli: hemoglobinę (kolor czerwony) oraz melaninę (kolor żółty), a trzeci to struktura, czyli bezpośredni wpływ na morfologię skóry (wygładzenie) w celu przeciwdziałania rozproszeniu światła, zwiększając intensywność odbicia światła, w kierunku: na zewnątrz.
 

Skład:

Jest długi, ale jest w nim ogrom ciekawych substancji. Arginina, ekstrakt z dziewanny, drobnokwiatowej, ekstrakt z korzeni rdesta wężownika, kwas etyloaskorbinowy (rozjaśnia), acetyloglukozamina i wiele innych. 


A jaki jest krem po prostu w moim odczuciu? Podoba mi się szata graficzna i różowe wstawki, ale też sama tubka (50 ml). Dla mnie to lepsze rozwiązanie niż słoiczki, w których trzeba grzebać paluchami. Za opakowanie naprawdę duży plus. Konsystencja to tak naprawdę kremowa emulsja o perłowym wyglądzie, pachnąca delikatnie i kobieco. W chwili wsmarowywania w skórę odczuwalna jest przyjemna ulga. Na cerze odczuwalne jest jakby wypełnienie i po wchłonięciu pod palcami odczuwalna jest niesamowita gładkość. Rzadko zdarza się, że krem świetnie nadaje się pod makijaż, a ten jest doskonały. Bez problemu można go używać przed nałożeniem podkładu i nie trzeba obawiać się rolowania czy innego nieestetycznego efektu. Co więcej, krem nadaje podkładowi wartości dodanej, bo w połączeniu mamy rozświetloną, gładką cerę o jednolitym kolorycie. Co do samego kremu, uwielbiam jego działanie. Stosuję go rano i przed snem, bo bardzo go polubiłam. Faktycznie da się zauważyć piękne i subtelne rozświetlenie, a cera w zależności od rodzaju światła, prezentuje się bardzo ładnie. Mamy na twarzy efekt jakby muśnięcia perłą. Poza tym wydobyciem blasku, Perky Pearl działa również nawilżająco. Czuję, że jego składniki przebijają się głębiej i nawilżają nie tylko powierzchownie. Nie wywołuje przetłuszczenia, wysypu ani zapychania. Każdy aspekt działania wymieniony przez producenta został spełniony. Krem nawilża, nadaje blasku, chroni, wyrównuje koloryt i wypełnia. Bardzo dobry i godny polecenia produkt.


Cena: bardzo się waha. W sklepach internetowych i aptekach zaczyna się od 68 zł a kończy nawet na 120 zł. Nie wiem skąd aż takie wahanie. Polecam dobry research. Myślę, że jest zdecydowanie wart wydania kwoty do 80 zł.

Ocena: 6/6

Perky Pearl od Synchroline to w tej chwili jeden z moich faworytów. Nadaje się w porze zimowej, ale też doskonały będzie latem. Dzięki filtrowi UV ochroni naszą skórę przed szkodliwymi czynnikami.

Box ONLY YOU Dookoła Włosów

Box ONLY YOU Dookoła Włosów

Dzięki portalowi urodowemu Only You i inicjatywie Box ONLY YOU, mam obecnie możliwość testować nowości kosmetyczne. Aktualne pudełko jest zatytułowane "Dookoła włosów", dlatego w środku znalazłam kosmetyki dedykowane właśnie włosom. Dziś chciałabym jedynie zaprezentować Wam zawartość, a sukcesywnie będę zamieszczała recenzje opisujące działanie poszczególnych produktów. Kupując lub otrzymując boxy kosmetyczne zawsze liczę, że w środku znajdzie się choć jeden produkt do pielęgnacji włosów. Z tego powodu propozycja ta jest dla mnie po prostu idealna.


Box zawierał 6 pełnowymiarowych kosmetyków. Szata graficzna jest przepiękna i widok pudełka po rozpakowaniu z folii od razu wywołał uśmiech na twarzy.


1. Ziaja- kuracja olejkami arganowym i tsubaki- szampon wygładzający

Cena: 7,75 zł

2. Ziaja- kuracja olejkami arganowym i tsubaki- skoncentrowana maska wygładzająca

Moje włosy uwielbiają kosmetyki z olejem arganowym i kokosowym, więc fajnie, że znalazł się tu cały zestaw. Co prawda z Ziają do włosów jeszcze nigdy nie miałam do czynienia, ale pora to zmienić.

Cena: 9,95 zł


3. L'biotica - suchy szampon o zapachu owoców tropikalnych

Moje próby stosowania szamponów suchych zawsze kończyły się tak, że butelkę odkładałam do szafki i w końcu przekazywałam komuś innemu. Nigdy nie potrafiłam przekonać się do tego i być może nie miałam sytuacji, w których miałabym okazję suchy szampon zastosować. Po raz kolejny podjęłam próbę żeby sprawdzić czy ten różni się od pozostałych. Pewne jest jedno- pachnie genialnie.


4. Flos-lek- serum multifunkcyjne do włosów suchych

Cena: 14-19 zł

Co prawda wciąż mam serum Marion, a w samy boxie poza FLOS-LEKIEM jest też kolejny balsam Marion, który nakłada się na wilgotne włosy, ale będę starała się używać ich systematycznie. Zawsze mam problem kiedy jednocześnie chcę korzystać z kilku produktów o tym samym przeznaczeniu. Serum multifunkcyjne zapowiada się interesująco.


5. Marion 7 efektów- olejek w kremie do włosów, bez spłukiwania

Cena: około 12 zł

Olejek, a właściwie balsam do włosów, który został nazwany olejkiem w kremie, pachnie idealnie. Słodko i subtelnie. Ma mega przyjemną konsystencję i od samego początku przypadł mi do gustu. Za jakiś czas będę go recenzowała. 


6. Cece of Sweden Hello Nature- odżywka z olejem kokosowym

Cena: 19 zł

To spośród wszystkich kosmetyków mój zdecydowany faworyt już od momentu spojrzenia na butelki i sprawdzenia zapachów. Spodobał mi się słodziutki zapach kokosa i skład też jest ciekawy. Myślę, że ta odżywka ma potencjał na zostanie moim hitem w pielęgnacji włosów. W końcu uwielbiam wszystko, co ma jakikolwiek związek z kokosem.


Każdy z produktów, który znalazł się w boxie jest dla mnie interesujący, ale zdecydowanym faworytem jest odżywka Cece oraz olejek Marion. Zapach to jednak dla mnie jeden z dominujących aspektów w kwestii oceny. Wszystko poszło już w ruch i niebawem będę dokładnie opisywała moje wrażenia. Kto z Was też otrzymał szansę na testowanie? 


Skoncentrowany krem przeciw rozstępom od Palmer's

Skoncentrowany krem przeciw rozstępom od Palmer's

Nie ukrywajmy, ciąża jest niezwykle pięknym, ale też wymagającym dla naszego ciała okresem. Wymaga od nas większej troski o nawet najdrobniejsze detale. Podstawą codziennej pielęgnacji staje się odpowiednie nawilżenie ciała, a w szczególności brzucha, boczków i pleców. Od chwili, gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży postawiłam na jeden produkt, który stosuję absolutnie codziennie.


beGLOSSY Girl's Night Out with Zmalowana listopad 2016

beGLOSSY Girl's Night Out with Zmalowana listopad 2016

W każdym miesiącu jest jeden piątek, który jest dużo lepszy niż pozostałe. To ten piątek, w którym do drzwi dzwoni kurier trzymający pudełko beGLOSSY. Zawsze jego otwieranie sprawia mi radość, ponieważ zawartość jest niespodzianką. A w najbliższy weekend mogę czerpać przyjemność z próbowania nowych kosmetyków zarówno podczas kąpieli, jak i przy wykonywaniu makijażu na weekendowe wieczory. Zazwyczaj mój wyjściowy make up na sobotnie spotkanie jest urozmaicony o coś nowego właśnie dzięki temu, co znajduje się w beGLOSSY. Tak było i wczoraj, ale o zawartości dalej.


Dzięki tekturowej nakładce z grafiką, pudełko wygląda w listopadzie wyjątkowo. Chyba jeszcze nie było tak genialne wizualnie. W środku za to 3 produkty pełnowymiarowe i 2 miniaturowe.


1. Body Boom- peeling kawowy/kokos

Produkt miniaturowy

65 zł/200 g
10 zł/30 g

Dużo słyszałam o tym kosmetycznym hicie polskiej produkcji. Wszędzie kusiły piękne zdjęcia z interesująco wyglądającymi torebkami wypełnionymi peelingiem, o idealnie zaprojektowanej stronie internetowej firmy Body Boom już nie wspominając. Wizerunkowo mają dopracowany każdy najdrobniejszy element. Body Boom ma wiele miłośniczek, a ja już zdążyłam do nich dołączyć po pierwszej wspólnej kąpieli. Więcej o moich wrażeniach opowiem w oddzielnej recenzji, ale żeby zdradzić choć trochę- po nacięciu torebki uwolnił się taki zapach kokosa, że można zgłupieć z radości. Skład jest perfekcyjny, a produkt po prostu idealny. Na takie cuda w beGLOSSY czekam, bo coś polskiego, naturalnego i interesującego to kompilacja najlepsza z możliwych.


2. Yves Rocher Sensitive Vegetal- krem nawilżająco- łagodzący

42,50 zł/ 50 ml
8,50 zł/ 10 ml

3. Yves Rocher Sensitive Vegetal- łagodzący płyn micelarny 2 w 1 

29,90 zł/200 ml
7,50 zł/ 50 ml

Yves Rocher to bliska mi marka, której kosmetyki używam regularnie. Mam wśród nich swoje hity i bardzo wiele zyskało moje zaufanie. Lubię Yves Rocher za to, że wynajdują ciekawe składniki wiodące dla produktów. Takie, o których nigdy nie słyszałam, a dzięki ich kosmetykom mogę dowiedzieć się więcej. Tutaj mamy parkę z serii Sensitive Vegetal, która jest delikatna i łagodna. Osobiście testowałam już m.in. krem redukujący zaczerwienienia i bardzo dobrze wspominam jego działanie. Seria pachnie delikatnie i jestem ciekawa tych maleństw. Krem i płyn to coś, co przyda się zawsze, więc fajnie, że znalazły się w pudełku.


4. Golden Rose Sheer Shine- połyskująca pomadka z SPF 25 nr 19

Produkt pełnowymiarowy

14,90 zł/3g

Golden Rose to firma, która przed laty znana z niedrogich lakierów, urosła do rangi cieszącej się ogromną popularnością marki oferującej nie tylko lakiery, ale też świetnej jakości produkty do makijażu. Każda kolejna seria pomadek staje się kultowa. Kto nie ma w swoim organizerze Velvet Matte, cudnie napigmentowanej Vision Lipstick, matowej kredki Matte Crayon lub Longstay Liquid Matte Lipstick, czyli matowej pomadki w płynie? Ja mam z każdej po kilka. Cieszę się, że poznaję od teraz kolejną serię, która na dodatek jest połyskująca. Liczę, że fajnie nawilży usta i zapewni ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, dzięki witaminie E i olejkowi arganowemu. Mój kolor to ideał- coś pomiędzy czerwienią a różem. Jest nieoczywisty. Jestem ciekawa czy kształt sztyftu okaże się wygodny. 


5. Manna Kadar Cosmetics- bronzer i rozświetlacz

Produkt pełnowymiarowy

80 zł/ 3g

Marka, którą pierwszy raz widzę na oczy. Duży plus, bo nowości lubię odkrywać. Sam rodzaj produktu też dobry, ponieważ kolorystyka jest delikatna, a można go użyć nie tylko jako rozświetlacz i bronzer, ale też jako cienie do powiek. Na pewno będę używać. Niestety jako jedyne, to duo dołącza do ogromnej kolejki. Takie kosmetyki zużywam wolno, a paletek z rozświetlaczami mam kilkanaście. Nawet już nie mam komu rozdawać, więc muszę pomyśleć o Was  :)


Żeby pudełko było idealne, na pewno zamieniłabym peeling Body Boom na pełnowymiarowy. Wtedy wystarczyłby na długo i można by się nim cieszyć więcej niż trzykrotnie. Pozostałe produkty są super. Oceniając całą zawartość nie mogę zapomnieć o jednym. We wpisie z zeszłego miesiąca, gdzie opisywałam beGLOSSY październikowe, napisałam: "Zabrakło mi kolorówki, ale rodzaj produktów jest dobrze dobrany[...] Ostatnio był tusz, jakby na moje życzenie, a teraz zabrakło mi czegoś kolorowego typu szminka lub cień. Bardzo, ale to bardzo chciałabym w kolejnym pudełku znaleźć dobrej jakości pomadkę z wyższej półki [...]". Tadam! Chciałam pomadkę, mam pomadkę. Ja nie wiem jak to się dzieje. Nie jest to co prawda ekskluzywna, droga marka, ale jest mega dobra jakościowo i nie zawodzi. Dobór uważam ponownie za ciekawy, ponieważ mamy makijaż i mamy pielęgnację. Do tego magazyn, w którym Zmalowana przygotowała tutorial makijażowy z wykorzystaniem produktów z pudełka.  

Wartość pudełka: około 120 zł
Cena pudełka: 49 zł 

Swój beGLOSSY możesz kupić ⟹⟹tutaj.😻

Co sądzicie? Znacie już któryś z kosmetyków?





Bioderma Hydrabio Riche - Krem nawilżający o bogatej konsystencji

Bioderma Hydrabio Riche - Krem nawilżający o bogatej konsystencji

Moja skóra wymaga teraz szczególnej uwagi. Nie myślę tu tylko o skórze na całym ciele, ale głównie na twarzy. W związku z obecnym szaleństwem hormonów stała się zupełnie nieobliczalna i szczególnie wymagająca. Od cery normalnej z tendencją do przesuszenia w ekspresowym tempie przeszłam do cery suchej jeśli nie nawet przesuszonej. Jak sobie radzę?


Vis Plantis Helix Hand Care-krem do rąk i paznokci z oliwką i witaminami

Vis Plantis Helix Hand Care-krem do rąk i paznokci z oliwką i witaminami

Kremy do rąk to temat rzeka. Wydaje mi się, że wypróbowałam ich już kilkadziesiąt, a pewnie niedługo zbliżę się do setki. Tak naprawdę nawet w obrębie jednej marki zdarzało mi się sprawdzać działanie kilku, z różnych linii. Tym razem dzięki niespodziance z Klubu Elfa Pharm mogłam poznać odmładzający krem Vis Plantis z oliwką i witaminami. Linię Vis Plantis bardzo lubię, więc moje nastawienie było optymistyczne. Gorąco polecam Waszej uwadze recenzję żelu i serum do twarzy Vis Plantis owies i bławatek- do przeczytania tutaj.


Calypso- żelowe skarpetki z olejkiem jaśminowym

Calypso- żelowe skarpetki z olejkiem jaśminowym

Należę do osób lubiących różnego rodzaju gadżety i wynalazki w kwestii pielęgnacji. Nie w każdej dziedzinie życia, ale akurat w tym przypadku tak. Jeśli można sobie pomóc i zadziałać dodatkowo, czemu z tego nie skorzystać? Jakiś czas temu mogłam dosłownie na własnej skórze przekonać się czy do tych wynalazków skutecznych zaliczają się żelowe skarpetki Calypso, od firmy Spontex. O stopy staram się dbać zarówno poprzez kremy, jak i poprzez stosowanie elektronicznego pilnika Scholl Velvet Smooth. Super, że do tego mogłam jeszcze dorzucić coś więcej. Jeśli ciekawi Was czy warto zakupić skarpetki z żelowym wnętrzem, zapraszam dalej. 


GlySkinCare- kolagenowy krem do twarzy ze złotem

GlySkinCare- kolagenowy krem do twarzy ze złotem

O kosmetykach GlySkinCare piałam na blogu już wielokrotnie. Poznaje je sukcesywnie dzięki firmie Diagnosis. Pojawiły się recenzje szamponu i maski z olejek makadamiapłynu do mycia twarzy czy balsamu do ciała. Teraz już nie mogę powiedzieć, że jest mi to marka nieznana, bo dzięki testowaniu mam już opinię na temat jakości GSC. Dziś powiem o tym, jak sprawdza się krem do twarzy ze złotem. To zawsze brzmi dobrze i ekskluzywnie, ale czy przekłada się na efekt na skórze? 


O produkcie:

Krem do twarzy ze złotem i kolagenem wzbogacony wyciągami z kawioru i kolagenu ma silne działanie przeciwstarzeniowe. Zapobiega utracie wody z naskórka, poprawiając poziom jego nawilżenia dzięki czemu korzystnie wpływa na jędrność i napięcie skóry. Właściwości ochronne kremu przed wolnymi rodnikami przyspieszają regenerację delikatnej skóry twarzy i szyi powstrzymując oznaki starzenia.

Skład:

Aqua, Cetyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Isoamyl Cocoate, Crambe Abyssinica Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tapioca Starch, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Phenoxyethanol, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Allantoin, Panthenol, Propylene Glycol, Caviar Extract, Cetearyl Glucoside, Ethylhexylglycerin, Parfum, Sodium Hyaluronate, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Niacinamide, Ubiquinone, Squalane, Collagen Amino Acid, Butylene Glycol, Myristoyl Tripeptide-31, Lactose, Gold, Potassium Silicate, Aluminium Silicate, Disodium EDTA, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, CI77891, CI77491.


Najbliżej początku mamy w składzie olej abisyński otrzymywany z nasion rośliny Crambe Abyssinica. W oleju tym znajduje się kwas erukowy o doskonałych właściwościach dla skóry, ale też włosów i paznokci. Ma silne działanie nawilżające, odżywcze i wygładzające. Jest świetny dla skóry dojrzałej i przesuszonej. Dalej mamy znany powszechnie olej makadamia, ekstrakt z kawioru oraz aminokwasy kolagenu wiążące wodę i działające na powierzchni skóry. Złoto pojawia się w składzie dalej, ale nie jest to bardzo odległe miejsce. Jego właściwości regenerujące, przeciwzmarszczkowe i nawilżające dogłębnie są nie do przecenienia. 

Konsystencja kremu niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jest on lekki i nietłusty, dlatego daje przyjemne uczucie na skórze. Wchłania się szybko, ale pozostawia po sobie delikatny, śliski film, który pełni funkcję ochronną. Bez problemu nałożyłam podkład już po kilku minutach od aplikacji kremu, więc pod makijaż również się nadaje. Stosowałam go 2 razy dziennie. Jego nakładanie jest szybkie także dzięki temu, że jest w tubce, co sobie bardzo cenię. Nie przepadam za słoiczkami, w których muszę maczać palec i potem bawić się w zakręcanie. W dodatku krem zostaje pod paznokciami. Tubka, tak samo jak pompka, jest najlepszym sposobem. Tutaj jest ona smukła i bardzo ładnie wygląda dzięki złotym elementom.


Jak działa? Prawidłowo. Zmarszczek za wiele nie mam (całe szczęście, ale już niedługo...;p), ale będę mówić o tym, co zauważyłam na pewno. A więc jest to rozjaśnienie okolic oczu, gdzie zazwyczaj panuje u mnie dół i szarość. Powierzchnia skóry jest jakby wypełniona, wyrównana, a przebarwienia mniej widoczne. Nawilżenie jest odczuwalne i przy przecieraniu ręką policzka nie słyszę już dźwięku, który ewidentnie wskazywał na suchość skóry. Mam wrażenie, że mimo zmęczenia wyglądam na bardziej wypoczętą, więc trochę można oszukać otoczenie :). Myślę, że duża zasługa oleju abisyńskiego, który naprawdę ma świetne działanie. Dodatkowo produkt jest niesamowicie wydajny. 3 miesiące używania dwa razy dziennie to naprawdę wynik świetny. Mogę polecić Wam krem ze złotem GlySkinCare, bo jest po prostu skuteczny i warto mieć go w domu.

Krem można kupić w sklepie Diagnosis 24- tutaj.

Cena: 69.90 zł/50 ml

Ocena: 6/6



Znacie już kosmetyki GlySkinCare?


Efektima- kokosowe masło do ciała

Efektima- kokosowe masło do ciała

Dzięki jednej z poprzednich edycji pudełka beGLOSSY miałam okazję znaleźć swojego nowego ulubieńca w kategorii nawilżanie i pielęgnacja ciała. To właśnie utwierdza mnie w przekonaniu, że testowanie kosmetyków w takiej formie jest czymś pozytywnym. Niepełnowymiarowa pojemność masła wystarczyła, żebym przekonała się o jego właściwościach i chciała je kupić. Co mnie do niego zachęciło postaram się opisać, więc zapraszam.


O produkcie:

Luksusowe masło do ciała z olejkiem kokosowym uznawanym często za „olej piękności”. Zalecane szczególnie do pielęgnacji skóry wrażliwej, wymagającej intensywnej pielęgnacji. Wzbogacone w drobinki z olejkiem jojoba znakomicie wpływa na poprawę kondycji skóry, zmniejszając szorstkość i suchość naskórka. Przy systematycznym stosowaniu skóra wygląda na wygładzoną, odpowiednio nawilżoną i zadbaną.

Skład:


Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że już na początku składu, bo od 3 miejsca, mamy olej kokosowy i masło shea zaraz za nim. Olej jojoba jest już jednak dużo dalej. Konsystencja masła jest przyjemna, średnio gęsta i raczej budyniowa. Pachnie delikatnie, ale słodko. Dla mnie idealnie. Kokos jest wyczuwalny, ale nie jest to dusząca woń jak w przypadku niektórych kokosowych kosmetyków. 


Po wsmarowaniu, masło wchłania się dość szybko, pozostawiając powierzchnię skóry niesamowicie gładką i miękką. Jest rewelacyjna w dotyku. Wyraźnie odczuwałam poprawę nawilżenia skóry kiedy je stosowałam. Do minusów zaliczyłabym to, że zapach znikał błyskawicznie. Poza nawilżeniem mogę wymienić też lepszą sprężystość i elastyczność skóry, którą mogłam odczuć. Uważam, że to bardzo przyjemny i dobry produkt, który dostępny jest w rozsądnej cenie.


Cena:

13,99 zł w Rossmannie

Myślę, że cena w stosunku do jakości jest naprawdę przystępna, więc nie ma się nad czym długo zastanawiać. 


Znacie może kosmetyki marki Efekima? 



Herome Nail Hardener Strong- utwardzacz do paznokci

Herome Nail Hardener Strong- utwardzacz do paznokci

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o przebiegu mojej kuracji paznokci i jej efektach uzyskanych z pomocą utwardzacza Herome. Kiedy rozpoczęłam cały proces, moim największym problemem była rozwarstwiająca się płytka, która robiła się coraz cieńsza i cieńsza. Tym samym zaczynała mięknąć i wyginać się na wszystkie strony. Był to dla mnie koszmar, bo przywykłam przez ostatnie lata do bardzo twardych i niezniszczalnych paznokci. Pogorszenie się ich stanu było dla mnie niezrozumiałe, ponieważ nie robiłam nic, co mogłoby się do tego przyczynić. Miałam nadzieję, że produkt znanej marki Herome pomoże mi wygrać z problemem.


O produkcie:

Herome Nail Hardener Strong to rewelacyjny utwardzacz do paznokci o wzmocnionym działaniu, stworzony aby wyleczyć i wzmocnić słabe, szybko pękające i rozdwajające się paznokcie.
Pędzelek o długości 1.5 cm pozwala na dokładne rozprowadzenie lakieru a specjalny kształt nakrętki służy do odsuwania skórek paznokci. Sam lakier nie jest zbyt wodnisty, szybko schnie, nadaje połysk paznokciom i nie ma intensywnego czy przykrego zapachu. 


Preparat znajduje się w naprawdę użytecznym opakowaniu. Nakrętka fajnie cofa skórki, a kształt umożliwia wygodne malowanie paznokci. Lakier ma w buteleczce kolor mleczny, ale na paznokciu jest całkowicie bezbarwny. Nadaje płytce jedynie estetyczny połysk. Zasycha bardzo szybko, więc nie musimy poświęcać dużo czasu na jej stosowanie. Zapach jest intensywny, ale jest to normalne i naturalne w przypadku takich preparatów.


Stosowałam odżywkę zgodnie z zaleceniami producenta i Wam zawsze to zalecam. W składzie jest dopuszczalna ilość formaldehydu, więc nie możemy przesadzić z jej stosowaniem. Podczas kuracji trwającej 14 dni nakładamy jedną warstwę lakieru pierwszego dnia, a kolejnego drugą warstwę. W trzeci dzień zmywamy całość i powtarzamy proces. Po kuracji możemy stosować utwardzacz jako bazę pod lakiery do paznokci, ale nie częściej niż 2 razy w tygodniu.


No i w końcu efekty. Od kiedy były zauważalne? Już po trzeciej turze całej procedury, czyli lekko ponad tygodniu. Odchodzące od płytki paznokcia płatki nagle zniknęły. W końcu! Najpierw z kilku a potem ze wszystkich paznokci. Naturalny kolor płytki uległ też delikatnemu rozjaśnieniu, a końcówki stały się bielsze. Cały paznokieć w końcu stał się twardszy. Po całej kuracji efekt tylko się wzmocnił i utrzymuje się już 2 miesiące. Przeprowadziłam ją w sierpniu, a minął cały wrzesień i prawie cały październik. Celowo wstrzymałam się z opinią o działaniu Herome aż do dziś, aby przekonać się czy efekt nie był tymczasowy. Okazuje się, że rozwarstwianie nie wraca. Całe szczęście. Z tego powodu bardzo gorąco polecam Wam zastosowanie produktu bez żadnych wątpliwości. Zrobił to, co powinien i pozbył się mojego zmartwienia. Za 40 zł. Nie mam więcej pytań! :) 


Odżywkę możecie kupić w sklepie internetowym Bodyland - tutaj w cenie 39.90 zł. Jest to cena promocyjna, ponieważ regularna wynosi 59 zł

Czy zmagacie się z problemami paznokci? Macie jakieś sposoby lub preparaty które działają?


Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger