Institute Esthederm- gentle deep pore cleanser- krem głęboko oczyszczający

Institute Esthederm- gentle deep pore cleanser- krem głęboko oczyszczający


Kremik umieszczono w tubce o pojemności 75 ml, zakręcanej klasycznie, bez zatrzasku. Nie ma obaw o połamanie paznokci :) Opakowania IE, choć może nie wyglądają, są bardzo solidne. Widać, że wykonane z lepszych materiałów. Prezentują się elegancko. Tubki były jeszcze zapakowane w kartonik, a kartonik w folię, co akurat uważam za niepotrzebną stratę materiału i drzew. Wolę minimalizm zamiast niepotrzebnego marnotrawstwa. Zapach serii Osmoclean jest niezwykle delikatny, prawie niewyczuwalny. Powiedziałabym, że jest pudrowy i naturalny.


O kremie:

Krem głęboko oczyszczający pory. Nawilża skórę, poprawia jej odżywienie. Aktywuje komórki skóry do odnowy i regeneracji. Usuwa zanieczyszczenia zlokalizowane w ujściach gruczołów łojowych, likwiduje zaskórniki i zapobiega ich powstawaniu. Poprawia koloryt skóry, nadaje naturalny, zdrowy blask. 


Skład:

AQUA/WATER/EAU*, PROPYLENE GLYCOL STEARATE SE, DISODIUM LAURETH SULFOSUCCINATE, BUTYLENE GLYCOL, CETYL ALCOHOL, LAURETH-3, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, PEUMUS BOLDUS LEAF EXTRACT, CARNOSINE, ALGAE EXTRACT, DISODIUM ADENOSINE TRIPHOSPHATE, LAURETH-2, SODIUM LAUROYL OAT AMINO ACIDS, GLYCERYL OLEATE, POTASSIUM SORBATE, PROPYLENE GLYCOL, LAURYL GLUCOSIDE, XANTHAN GUM, SODIUM HYDROXIDE, DISODIUM EDTA, CHLORPHENESIN, PHENOXYETHANOL, FRAGRANCE (PARFUM).

Karnozyna - pobudza procesy regeneracyjne, zwiększa aktywność komórek, chroni DNA.
Algi   - nawilżają, działają łagodząco, kojąco, stymulują procesy regeneracyjne.
ATP - pobudza aktywność komórek, stymuluje syntezę kolagenu  i elastyny, działa odmładzająco.
Boldo - działa oczyszczająco, antybakteryjnie.

Jak stosujemy?


Nałożyć na skórę za pomocą opuszków palców, masować do zgęstnienia. Dokładnie zmyć wodą. W przypadku cery tłustej, mocno zanieczyszczonej stosować 2 razy w tygodniu, przy cerze normalnej raz w tygodniu, natomiast w przypadku cery wrażliwej 2 razy w miesiącu.



Zgodnie z zaleceniem, przy mojej tłustawej cerze stosowałam dwa razy w tygodniu, aby skutecznie pozbyć się zanieczyszczeń. Na początku musiałam się przyzwyczaić do tej dziwnej, gęstej konsystencji, ale szybko się z nim polubiłam. Po zastosowaniu odczuwałam duży komfort i przyjemną w dotyku skórę. Pod palcami miałam po prostu dobrze oczyszczoną i zadbaną skórę, o którą nie musiałam się martwić. Dzięki temu produktowi pozostawała ona też dłużej matowa i w ciągu dnia, pod podkładem, nie zaczynałam się świecić już o godzinie 10:00. Bardzo dobrze wspominam jego działanie i z chęcią bym do niego wróciła. Marka i działanie są zdecydowanymi atutami kremu oczyszczającego Institute Esthederm, jednak jego wysoka cena powala. Ponad 100 zł za niewielką tubkę. Na pewno trzeba się zastanowić na co chcecie postawić i w co zainwestować. Jeśli Waszym problemem jest błyszcząca się i tłusta cera to, moim zdaniem, warto. Krem wspomaga też walkę z zaskórnikami, co u mnie było również widać. 


Cena: 110-120 zł/75 ml

No i co myślicie? W jakie kosmetyki jesteście w stanie zainwestować większe fundusze, a na jakich raczej można Waszym zdaniem oszczędzić?

Bi Es - Blossom Meadow - zapach łąki?

Bi Es - Blossom Meadow - zapach łąki?

Blossom Meadow to zapach, który pojawił się w kwiatowej edycji BeGlossy Flower Boom, którego zawartość pokazywałam tutaj. Perfumy bardzo mnie zaciekawiły i ucieszyłam się z ich obecności pomimo że Bi Es nie należy do marek z wyższej półki i większość zapachów jest dla mnie zbyt tandetna. Opakowanie w lekkim, wiosennym stylu spowodowało, że chciałam dać szansę zapachowi. Czy okazał się dla mnie odpowiedni i czy mogę Wam go polecić? Zapraszam na kilka słów w tym temacie.


Opakowanie w delikatnej kolorystyce i ten mat, naprawdę wywołały pozytywny efekt pierwszeństwa. Natychmiast spryskałam i skórę i ubranie, aby przekonać się jak pachnie i jak długo się utrzymuje. Mówiąc szczerze, nawet po odczekaniu nie okazał się wyjątkowo atrakcyjnym zapachem. Nie mogę mu odmówić tego, że jest lekki i świeży, więc na pewno zgodny z nazwą. Czuć tam jakieś kwiatowe nuty, ale są one dość...nie znajdę chyba lepszego słowa niż "tanie". Wprawiony nos wyczuje dobry zapach, a tutaj wiadomo, że mamy do czynienia z produktem z niskiej półki. Na pewno zapach mnie nie odstraszył i nie jest on nieprzyjemny, ale chyba już moja dojrzałość powoduje, że ciągnie mnie w kierunku czegoś porządnego. Trwałość jest słaba, bo po całym dniu nie ma już śladu po zapachu, a w dodatku nie zdobywa on wyjątkowej sympatii. Nie wiem czy zużyję je do końca. Przez moment miałam nawet skojarzenie, że pachną jak odświeżacz do mieszkania, a nawet toalety - co nie oznacza, że pachną źle. Podkreślam, są całkiem przyzwoite, ale nic nie urywają :) Kto co lubi, bo zapach to kwestia bardzo subiektywna.


Perfumy są naprawdę bardzo tanie, bo można je kupić za 28 zł/100 ml na stronie Bi-Es - tutaj. Trzeba jednak zadać sobie pytanie czy warto. Gdybym chciała mieć na sobie jakikolwiek zapach a nie byłoby mnie stać na perfumy typu Lancome lub Miss Dior, z pewnością byłaby to ciekawa alternatywa, która jednak krótko się utrzymuje. Jeśli jednak chcę połączyć trwałość i niezastąpiony, rozpoznawalny zapach, który jest elegancki i z klasą, wybieram markowe perfumy. Niestety kosztują one 300 zł/50 lub 100 ml, a to ogromna różnica. 


Znacie firmę Bi-Es? Co sądzicie o ich zapachach?

CudnyBox czerwiec 2019

CudnyBox czerwiec 2019

Drugi miesiąc z rzędu dotarła do mnie paczka CudnyBox - nowa marka oferująca beauty box pełen kosmetyków i nie tylko. Miesiąc temu byłam zachwycona tym, jak dobrano kosmetyki, które znalazły się w środku. Zapowiedzi były obiecujące i bardzo nie mogłam się doczekać czerwcowej edycji. Przesyłka już jest, więc odsłaniam jej zawartość. A jeśli chcecie przypomnieć sobie jak wyglądał box w maju - zapraszam tutaj.


Po raz kolejny przekonałam się, że paczkomat to najlepszy sposób odbioru przesyłki. Nie muszę się martwić czy odbiorę telefon od kuriera, po prostu idę i wyjmuję box. Karton jest taki sam, zwykła tektura jedynie z naklejką firmową, a w środku tym razem kolorowa bibułka i wstążka. Zmienił się na lepsze papier karty produktowej, bo jest bardziej śliski, a ostatnio była to zwykła kartka A4. W środku 9 produktów pełnowymiarowych, kilka próbek i gadżet. 


1. Affect - puder w perłach

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 42 zł/szt.

Puder prezentuje się pięknie, bo jest to forma kolorowych, pastelowych kulek. Naprawdę uroczo i kobieco. W praktyce, jeszcze nigdy mi się taki puder nie sprawdził, ale chętnie dam mu szansę. Myślę, że to dobry pomysł na produkt w pudełku.




2. Korana - Miodowy Dotyk - masło do ciała

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 31 zł/150 ml

Kocham kosmetyki miodowe, które słodko pachną i kocham masła. Cieszę się, że spróbuję czegoś, co pochodzi od nieznanej mi marki. Masło zawiera oleje i masło shea jako bazę, więc skład jest fantastyczny. To jeden z największych plusów pudełka.


Produkt wymienny 1 z 2
3. Jadwiga - maska odżywczo-regenerująca do stóp

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 36 zł/200 ml

Akurat markę Jadwiga dawno temu miałam okazję poznać, ale i tak nie jest to coś, co możemy codziennie kupić w najbliższej drogerii. Uważam, że super produkt, maska do stóp to nie jest coś oczywistego. Cieszę się, że jest duża. Naprawdę oglądając produkty było coraz lepiej, bo niczego jeszcze nie widziałam i nie miałam.


4. Borntree- maseczka w płachcie Natto Gum

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 9,90 zł/szt.

Lubię testować nowe maseczki, pod warunkiem, że są to nieznane firmy i w tym przypadku jest ok. Co prawda to nie jest jedyna maska z pudełka, a wystarczyłaby jedna. Opakowanie maski bardzo mi się podoba. Coś ciekawego.


5. Go Cranberry - aksamitny żel pod prysznic z balsamem nawilżającym

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 22 zł/ 250 ml

Lubię firmę Go Cranberry i świetnie wspominam ich olejek do demakijażu. Żel jest wegański i nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego. Ładnie pachnie, dużo kosztuje jak na żel. Fajnie, że ma pompkę. Jak na żel pod prysznic to ogromna radość, że jest to akurat Go Cranberry.


6. Funlac - lakier hybrydowy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 15,49 / szt.

Jak zwykle akurat z hybrydy się nie cieszę, bo nie robię sobie paznokci hybrydowych i lakierów nie wykorzystam. Pierwszy raz widzę akurat Funlac, więc dla osób które robią takie paznokcie pewnie to coś ciekawego. Można było trafić różne kolory.


7. Cup&You - zestaw herbatek

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 20 zł/ zestaw 6 torebek

W poprzedniej edycji również pojawiła się herbatka, wówczas Sencha Lemon. Była genialna i pewnie spotkało się to z pozytywnymi opiniami, skoro i tym razem dołączono ją do zestawu. No i jest to aż 6 sztuk. Cieszę się, że umilę sobie wieczory różnymi rodzajami, bo mamy tu białą, czarną, Yerba Mate i inne smaki. 


8. L'Biotica - wegańska maska z tencelu

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 16,90 zł/szt.

L'Biotica to znana mi marka i chyba jest najbardziej znana z tej edycji. Maska jest nowością na rynku, jest wegańska. Do wyboru były 3 wersje: Raspberry, Papaya i Avocado. Moja Papaya jest oczyszczająca, więc dobrze trafiłam. Opakowanie ma piękne kolory.


9. L'Biotica - wegańskie płatki pod oczy z tencelu

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 9 zł/szt.

Do kompletu mamy też płatki, które występowały w wersji róża damasceńska i czarny bez. Uwielbiam wszystko, co różane, dlatego dobrze, że trafiłam tę wersję. Płatki fajnie uzupełnią wieczorną pielęgnację i pozwolą się zrelaksować. 


10. Cudna torba :)

Pomysł super! Ja codziennie używam taką torbę to targania jedzenia do pracy, z tym że obecnie noszę firmową, czarną. Gadżet potrzebny, sprawił mi super radość pomimo że nie jest kosmetyczny. Materiał jest bardzo przyjemny i solidny. Fajnie, że jest to zaprojektowane przez ekipę CudnyBox. 


Poza tym, w pudełku znalazło się kilka próbek, m.in. balsamu do ciała.




Jakie są moje odczucia? Powiem Wam, że naprawdę czad. Poprzednie pudełko zachwyciło mnie nieznanymi markami i gadżetami Glov, a teraz znowu mało dostępne marki, produkty wegańskie, różnorodne. Jedynie niekoniecznie musiał się znaleźć tu 2 maseczki, ale poza tym nie widzę minusów. Nie ma tu tanich produktów z niskiej półki. Moi faworyci to miodowe masło i maska do stóp. Poza kosmetykami jest puder i jest lakier, no i herbatka. Ogromna różnorodność i ciekawy dobór marek powoduje bardzo wysoką ocenę. W dodatku wartość pudełka tak jak ostatnio wynosi 200 zł! Taki zakup się opłaca.



Cena: 79 zł
Wartość: 200 zł
Moja ocena: 6/6

Co sądzicie? Zgodzicie się ze mną, że to jedna z lepszych firm sprzedających pudełka? Zawartość jest naprawdę godna uwagi.


Step into the beauty - ShinyBox maj 2019

Step into the beauty - ShinyBox maj 2019

Mamy już od kilku dni piękne lato i coraz częściej pojawiają się upalne dni. W taka pogodę wszystko robi się przyjemniej, a tym bardziej przyjemnie testuje się nowe kosmetyki :) W maju ShinyBox nosi nazwę Step into the beauty, ale pudełko pochodzi z marcowej edycji Beauty Queen, ponieważ pojawiły się problemy z produkcją boxów w zaplanowanym design'ie a ekipa Shiny nie chciała spowodować dłuższego czasu oczekiwania swoich Klientek. Zawartość jest więc w znanym już nam graficznie pudełku. W środku nie znalazłam karty produktowej, ale jest ona dostępna w .pdf w tym miejscu -> klik. Zacznę od przedstawienia zawartości, jaka czeka na każdą Klientkę, a potem na koniec dorzucę produkty, które otrzymały tylko Ambasadorki. 


Pudełko zawiera kosmetyki pielęgnacyjne oraz jeden do makijażu. 4 produkty są pełnowymiarowe, a jeden miniaturowy i wymienny jako 1 z 5. 

Każda Klientka otrzymała:

1. Bell - hipoalergiczny trójkolorowy cień do powiek

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 13,99 zł/szt.

Cienie są trafione pod względem kolorów i myślę, że z beżów ucieszy się każda kobieta. Takie odcienie nude umożliwiają nam wykonanie dziennego makijażu na każdą okazję. Ja korzystam z takiej kolorystyki w makijażu codziennym, do pracy. Mogłyby to być cienie innej marki, bo Bell już za często tutaj gościł, ale do przeżycia. Dla mnie mega fajne jest to, że w końcu pojawiły się ładne cienie. Czekam jeszcze na tusz do rzęs.


2. Vianek - łagodzący tonik- mgiełka 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 20.99 zł/150 ml

Viankowe kosmetyki są niezastąpione. Każdy ich krem czy pomadka peelingująca które pojawiają się w pudełkach, zawsze mnie cieszą. Akurat w tym przypadku doskonale znam już tonik-mgiełkę różaną, bo używałam jej kilkakrotnie (recenzja toniku) Produkty takich marek mogą się powtarzać i wcale mi to nie przeszkadza. Dość miałam jedynie Bella i maseczek :) P.S. tym razem w końcu nie ma maseczki w saszetce :)


3. Silcare - Ouin Face So Sweet&Natural - scrub do ust

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 25, 00 zł/szt.

Nie wiem skąd ShinyBox wzięło cenę 25 zł, bo produkt na stronie producenta jest dostępny za 8,99...jest to przekłamanie i zawyżenie jego wartości, także do podsumowania uwzględnię zdecydowanie tę realną kwotę. Sam peeling rewelacyjny! Zapach jest mega mocny, obłędnie słodki i owocowy, dla mnie wręcz wymarzony. Kolor jest niesamowicie niebieski i cieszy oko. Nie pamiętam aby w pudełku znalazł się scrub do ust, więc uważam to za bardzo dobrą pozycję na liście. Super! Tym bardziej, że w 95% jest naturalny i zawiera takie składniki jak olej kokosowy, olej winogronowy, masło shea, glicerynę i witaminę E.


4. Bielenda - balsam do ust (wymienny 1 z 3)

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 8 zł/ szt.

Wśród produktów wymiennych mogliśmy trafić na balsam Ponętna Śliwka, wazelinkę Delikatna Róża lub wazelinkę Kuszący Arbuz. Przyznam, że mnie kusił właśnie ten arbuz,ale trafiłam śliwkę. Jest przyjemna po nałożeniu na usta i daje efekt nabłyszczenia. Ma słodki smak. Jest to miły dodatek godny uwagi i do zastosowania akurat po peelingu.


Produkt wymienny 1 z 5 - tutaj mogliśmy trafić bardzo różnie, ale zawsze na produkt do pielęgnacji. Do wyboru olejek, szampon w kostce, żel pod prysznic, żel do mycia ciała i włosów lub balsam do ciała. Ja mam 3 z tych produktów w swoim pudełku.

5. Naturativ - rozświetlający olejek do ciała

Produkt miniaturowy
Cena: 89 zł/100 ml
około 40 zł/45 ml

Bardzo cenię sobie produkty Naturativ. Pokochałam ich krem do twarzy i myślę, że olejek będzie doskonały na lato i odkryte nogi. Od razu idzie w ruch. Sam rodzaj produktu też jeszcze się chyba nie pojawił, więc plus za różnorodność. Właśnie takie miniatury chciałabym testować i na to czekałam!


6. Mydlarnia Cztery Szpaki - szampon w kostce

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 32 zł/75 g

I to jest właśnie to. Ta idea testowania nowości. Myślę, że szamponu w kostce nie testowało zbyt wiele z nas jeśli nie szperałyśmy w internecie lub nie jesteśmy jakoś bardzo zaangażowane w wyszukiwanie ciekawych, naturalnych produktów. Rewelacja. Jestem już podekscytowana pierwszym myciem włosów z użyciem tego mydełka. Szampon zawiera masło shea, masło kakaowe,olej rycynowy, olej jojoba, glinkę czerwoną, d-pantenol i olejki eteryczne. Pachnie bardzo ładnie, naturalnie. Jest dedykowane wszystkim rodzajom włosów. 



7. Mara Naturals - żel do mycia ciała i włosów

Produkt miniaturowy
Cena: 60 zł/200 ml
15 zł/50 ml

Marka Mara Naturals dotąd była mi zupełnie nieznana. Trafiłam na żel do włosów i ciała. Żel jest umieszczony w małej, zakręcanej buteleczce, która wizualnie bardzo mi się podoba. W składzie mamy olej arganowy, ekstrakt z aloesu i ekstrakt z jałowca. Pachnie przepięknie, już nie mogę się doczekać kąpieli. Warto zauważyć, że normalna wielkość żelu jest bardzo droga, bo kosztuje aż 60 zł. Za żel nigdy bym tyle nie zapłaciła.


Produkty dla Ambasadorek

8. Orientana - naturalny olejek do ciała imbir i trawa cytrynowa

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 42 zł/210 ml

Kolejna interesująca marka, mająca doskonałe i naturalne produkty. Olejek to mieszanka olejów słonecznikowego, sezamowego, migdałowego, oliwy z oliwek, jojoba, z pestek moreli, pestek winogron i kiełków pszenicy. Zgodnie z opisem producenta szybko się wchłania. Działanie ma bardzo różnorodne, ale na pewno ujędrnia, odżywia, energetyzuje i redukuje przy masażu tkankę tłuszczową. Chętnie się nim wysmaruję :) Pachnie dość orientalnie, ale przyjemnie.


9. LR Health&Beauty Polska - maseczka bąbelkowa

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 72,90 zł

Cena powaliła mnie na kolana. Za maseczkę to naprawdę sporo, ale brzmi ona z opisu na opakowaniu bardzo ciekawie. Jestem ciekawa jak przebiega aplikacja, bo maseczka nałożona na twarz powinna się spienić. W weekend idzie do testu. Marki nie znam, jest raczej mało rozpoznawalna i zdecydowanie duży plus za sprezentowanie takich produktów Ambasadorkom.


Myślę, że całe pudełko majowe zarówno pod kątem doboru marek, jak i rodzaju kosmetyków (a są różnorodne, niepowtarzające się) jest perfekcyjne. Nie ma tu produktów tzw. odgrzewanych kotletów, wszystko ma dobrą datę przydatności. Marki są w dużej mierze naturalne i składy bogate w cenne dla urody składniki. Nawet produkty miniaturowe nie są żadnym minusem, bo są po prostu ciekawe i warte poznania. Cudownie, że nareszcie ShinyBox zdobył pewnie nie tylko moje serce taką zawartością.

Swoje pudełko ShinyBox możecie kupić tutaj. Myślę, że w tym miesiącu naprawdę warto! <3

Moja ocena: 6/6
Cena: 59 zł za pojedyncze pudełko a 49 zł w subskrypcj
Wartość pudełka Klientek: około 90 zł
Wartość pudełka Ambasadorek: około 250 zł

Zestawiając edycję Step into the beauty z poprzednimi, muszę powiedzieć, że ShinyBox wykonało wielki Step do przodu. Nie ma porównania, teraz pudełko jest genialne. Ciekawe czy urodzinowe pudełko będzie wyjątkowe. Grafika wygląda pięknie, a nazywa się ono Joy-Love-Gift. Wyczekuję już końcówki czerwca i kolejnych kosmetycznych hitów!

Jak się Wam podoba zawartość majowa? Podzielacie mój zachwyt?





Pretty Natural You - BeGlossy maj 2019

Pretty Natural You - BeGlossy maj 2019

No moi drodzy, pora na kolejne BeGlossy. Majowe pudełka zawsze trafiały się dość ciekawe i raczej na nie nie narzekałam, bo był to zdecydowanie dobry miesiąc. Lubię majowe pudełka tak samo jak wrześniowe. Czy tegoroczny maj również udał się w wykonaniu BeGlossy? Zapraszam na edycję Pretty Natural You.



Chcąc utożsamić się z filozofią Zero Waste, BeGlossy zapakowano w tym miesiącu w bawełniany woreczek ze sznurkiem. Wg mnie jest to super pomysł, tak samo dobry jak kosmetyczka, którą mieliśmy kiedyś zamiast klasycznego boxu. Worek jest solidny, widać, że bardzo dobrej jakości. Jest bardzo przyjemny i co najważniejsze - można go użyć do przechowywania kosmetyków bądź nawet w podróży. Super pomysł. A co kryło się wewnątrz worka? Pięć pełnowymiarowych kosmetyków i miniatura. Tym razem bez gadżetów i bez produktów spożywczych. Nie ma też kolorówki, jest za to różnorodna pielęgnacja. Zaczynamy!


Produkt wymienny 1 z 3
1. Himalaya Botanique - żel do mycia twarzy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 24,99 zł/ 150 ml

Znam markę Himalaya z kilku produktów, które miałam okazję używać, m.in. piankę do mycia twarzy i maskę. Byłam dotychczas zadowolona z ich działania, więc ucieszył mnie widok żelu. Ma ciekawe opakowanie, szczególnie kartonik. Cieszy mnie jego obecność w pudełku, więc zaliczam na plus. Ma całkie przyjazny skład, co też jest jego atutem. Poza żelem można było trafić scrub do twarzy lub oczyszczającą maskę z miodli indyjskiej, natomiast idealnie, że trafiłam żel, bo mam 2 peelingi.


2. Himalaya Botanique - pasta do zębów Complete Care Simply Cinnamon

Produkt miniaturowy
Cena: 22,50 zł/150 g

Oczywiście powtórzę, że nie jestem zwolenniczką umieszczania past do zębów, tak samo jako dezodorantów w boxie. Cynamonowy smak to jedyna rzecz, która mnie do niej przekonuje. 


3. Love Beauty&Planet - szampon do włosów Volume& Bounty

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 34, 99 zł/ 400 ml

Szampon jest produktem, który był już dawno ujawniony przez BeGlossy. Na początku ucieszyłam się, bo marka jest niezbyt znana, dla mnie była nowa, a w dodatku wszystko co kokosowe, po prostu uwielbiam. Potem przy okazji wizyty w Rossmannie zauważyłam, że jest on tam dostępny. Wolałabym testować dzięki BeGlossy coś, co jest trudno dostępne, a nie coś, po co mogę iść do Rossmanna. Pomijając fakt dostępności, cieszę się, że pojawił się fajny szampon, ale mam wątpliwości co do jego składu. Są w nim normalne substancje pieniące i inne składniki, których w naturalnym szamponie nie powinno być, a to ten produkt jest reklamowany jako wiodący. Myślę, że to tołpa lub Fixer powinny reklamować pudełko, ale nie moja decyzja :) Jeszcze lepszą opcją byłoby umieszczenie do niego odżywki kosztem nawet innego produktu.  


4. Vianek - odżywcza pomadka ochronna o zapachu mango i brzoskwini

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 10,98 zł

Vianek zawsze jest mile widziany, pod każdą postacią. Były już peelingi, maseczka i tonik-mgiełka, przyszła pora na pomadkę. Dla mnie idealny strzał, bo ostatnio mam tendencję do obgryzania skórek. Przyda mi się dawka nawilżenia i zmiękczenia skóry na ustach. Zdecydowanie duży plus.


5. AA Wings of color - utrwalacz makijażu Matt Fixer

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/50 ml

Mega radość pojawiła się na mojej twarzy po ujrzeniu fixera, bo taki produkt chyba jeszcze nigdy odkąd pamiętam nie pojawił się w pudełku i jest to coś ciekawego. Fixer ma matowić cerę i utrwalać makijaż, więc naprawdę liczę, że się sprawdzi. Marka znowu drogeryjna, no ale cóż. Do tego już można było przywyknąć. Z AA Wings of Color pojawił nam się już puder i róż, więc dalszy ciąg nastąpił. Co ciekawe, fixer ma bardzo dobry skład. Na pierwszym miejscu jest aloes, o którego łagodzących i leczniczych właściwościach wspominać nie trzeba. Naprawdę byłam zdziwiona po lekturze składników i produkt mega godny uwagi.


6. tołpa Urban Garden - balsam do ciała z masłami

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 22,99 zł/200 ml

Ekstra! Balsamy i masła do ciała zawsze są potrzebne, bo są to produkty szybko zużywalne.Lubię gdy BeGlossy wrzuca do pudełka tołpę, a było już jej sporo, ale do pielęgnacji twarzy. Chętnie poznam działanie kosmetyku do ciała. Seria urban garden wydaje się być ciekawa, a jej regenerujące i ochronne działanie może być dla ciała zbawienna. Pachnie ładnie, to już sprawdziłam. Więcej zapewne niebawem, w recenzji.


Jak mogę podsumować edycję Pretty Natural You? Na pewno produkty tak samo jak opakowanie są spójne z filozofią Eko. Produkty są naturalne w dużej mierze i mają składy roślinne. Chyba najmniej naturalny jest szampon, ale pozostałe produkty utrzymują temat przewodni. Podoba mi się ich różnorodność, zapachy i przeznaczenie. Naprawdę są dobrze dobrane. Nie pojawiła się dla odmiany w tym miesiącu ani maseczka :D Jedyny minus to fakt, ze produkty pochodzą z Rossmanna i żaden nie jest z wyższej półki, a w dalszym ciągu chciałabym doczekać się czegoś od Organique, Phenome, Mokosh lub innych ciekawych marek, których w sklepie po prostu nie dostaniemy tak łatwo. Dobrym pomysłem byłoby wrzucenie jakiejś paletki cieni lepszej jakości. Mimo wszystko, to bardzo dobre pudełko i nie będę przekazywała dalej żadnego z produktów. Brawo :) Pomimo że produktów jest mniej niż w kwietniu, ich wartość jest nawet wyższa!

Moja ocena: 5/6
Wartość: około 125 zł

Pudełko BeGlossy możecie kupić na stronie -> właśnie tutaj.

Dziś wielki dzień, bo przede mną i moją firmą Rossmann Run! Fajnie, że Rossmann też zorganizował tego typu Event, który łączy w sobie zdrowie, zabawę, ale też działania Employer Brandingowe. Już nie mogę się doczekać startu i kibicowania kolegom z pracy :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger