Pumpkin Spice Latte BeGlossy Listopad 2021

Pumpkin Spice Latte BeGlossy Listopad 2021

Tematyczne BeGlossy i unikalne pudełko! Uwielbiam to. Opakowanie w tym miesiącu jest śliczne, prawda? Zawsze wykorzystuję takie boxy i znajduję dla nich jakieś przeznaczenie. Jesień powoli zacznie przeradzać się w zimę i listopad to zawsze najgorszy i najbrzydszy miesiąc w roku, przynajmniej dla mnie. Czekałam aż dotrze pudełko, które poprawi humor i pozwoli mi znowu nacieszyć oczy nowościami, które będę mogła potestować. Pierwsze odczucie - ale lekkie! Czy ono jest puste? A po chwili pomyślałam o czasach gdy w BeGlossy zamiast ciężkich pełnowymiarowych butli z żelami i balsamami były same miniatury, ale marki z wyższej półki. Zrodziła się we mnie nadzieja, że będzie to wyjątkowa edycja. I okazało się że...

W środku znalazłam 5 produktów standardowych oraz jeden dla Klientek VIP. W moim przypadku jest to pielęgnacja, ale w wariancie z tuszem do rzęs, mogłabym powiedzieć, że jeden produkt jest do makijażu. 

1. Hello Body -  krem pod oczy Coco Smooth 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 119 zł/15 ml

Jak dla mnie nr 1 edycji. Z Hello Body mam nadal mgiełkę do twarzy i kocham ten kokosowy zapach. Jest świetna. Jestem przekonana, że krem będzie równie dobry. Cena jest dość wysoka, rzadko pojawiają się produkty z wyższej półki, a ten nim niewątpliwie jest. Bardzo podnosi poziom całego pudełka. 

2. Bielenda Kosmetyki Naturalne - Skin Shot Peeling drobnoziarnisty Coffe Powder

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 10,59 zł

Ten produkt najbardziej pasuje do tematu pudełka, bo jest w nim kawa. Pachnie pięknie, bo już sprawdziłam. Bardzo lubię peelingi i masaż skóry twarzy z ich użyciem. To bardzo relaksujące. choć to maleństwo, zaliczam na plus zdecydowanie.

3. Rituals - The Ritual of Jing - maska do rąk

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 45 zł/70 ml

Hicior listopada. Dopiero zużyłam piankę do kąpieli Rituals, która tak pięknie pachniała, że sama siebie wąchałam. Piękny, intensywny zapach. Nabrałam ochoty na więcej i już kupiłam kolejne 2 produkty Rituals. Teraz, kiedy zobaczyłam maskę do rąk, podskoczyłam w duchu, bo moja sucha skóra, która pęka od ciągłego mycia rąk i naczyń, woła o pomoc. Genialnie! Oby więcej produktów Rituals.



4. Regenerum - regeneracyjny peeling do ust

Produkt pełnowymiaarowy
Cena: 18 zł/5 g

Spierzchnięte i popękane usta, czy ktoś nie zna tego problemu? Ja witam się z nimi co jesień. Miałam już wiele pomadek, masełek i innych wynalazków, lepszych i gorszych. Tego natomiast nie znałam, więc świetnie, że to się zmieni. Uważam, że to produkt bardzo na miejscu w listopadzie. 

5. tołpa authentic - krem nawilżona skóra

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 31,99/40 ml

Kilka dni temu śmiałam się z mężem, że coś dobrze nam zaczęło iść zużywanie kremów do twarzy i chyba staliśmy się systematyczni, bo słoiczek za słoiczkiem znika. Już myślałam, że będę rozglądać się za kolejnym kremem, a tu BeGlossy mnie wyręczyło. Tołpa, jak zawsze, trafiona w moje preferencje. Lubię tę markę. Łagodne, niepodrażniające produkty. 

PRODUKT VIP 1 z 2

6. Claresa - żel do laminacji brwi 01 True Glue 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 12,99 zł/8g 

Produkt niezmiernie interesujący i może być przydatny jeśli ktoś faktycznie boryka się z niesfornymi brwiami. Akurat u mnie nie ma tego kłopotu, ale wypróbuję i zobaczę jak działa. Jest to jednak coś innego i chyba nie było jeszcze nigdy w pudełku, a na pewno od bardzo dawna. 



Podsumujmy zatem:

Wartość pudełka: 225 zł (z produktem VIP 238) - pod tym kątem mega przebicie - poprzednia edycja około 168
Cena pudełka: 59 zł w subskrypcji
Moja ocena: 6/6

Produkty Rituals możecie teraz kupić online z kodem BEGLOSSY15  taniej o 15%(ważny do 01-02-2022). Zachęcam, bo są boskie <3

Zdecydowanie to najlepsze pudełko od kilku miesięcy i już dawno nie pamiętam tak dobrej edycji. Moi faworyci to Rituals i Hello Body, takich kosmetyków chciałabym widzieć więcej, częściej. Peeling do ust i maska do rąk wg mnie doskonale pasują do edycji jesiennej, choć do samego motywu kawy dyniowej to tylko peeling kawowy. W końcu też odpoczynek od maseczek jednorazowych i dużych butli z balsamami lub żelami. Małe, a cieszą. Jestem ciekawa opinii innych Klientek i Ambasadorek BeGlossy :) Ja jestem na TAK. Aż zachciało mi się kawki, a dziś rano akurat jadłam sernik dyniowy. To pudełko mnie osobiście zauroczyło, więc jak nie zdarza mi się pisać tak wprost, teraz gorąco polecam zakup dopóki są dostępne!

Move your body BeGlossy październik 2021

Move your body BeGlossy październik 2021

Jesienna aura trwa, ale póki co w parkach jest jeszcze pięknie. W tej chwili całe chodniki pokrył kolorowy dywan z różnobarwnych liści, a spacery to sama przyjemność. Niestety, pewnie za 2 tygodnie wszystko zniknie i świat poszarzeje. Wczorajszy, akurat słoneczny, dzień umiliła mi wizyta kuriera z nowym BeGlossy, które promuje tym razem filozofię w zdrowym ciele zdrowy duch. Lekarstwo na jesienną chandrę! Box ma tytuł Move Your Body, a produkty, które się w nim znalazły mają wesprzeć Klientki BeGlossy w dążeniu do wymarzonej sylwetki. Dbanie o ciało to cały szereg czynności- dieta, nawodnienie, trening, odpoczynek, sen oraz odpowiednia pielęgnacja. Tylko połączenie  wszystkiego da nam upragnione efekty. Zerknijmy co znalazło się w pudełku.

Zawartość wyłącznie kosmetyczna, 6 produktów pełnowymiarowych, w tym jeden do makijażu. Przestrzeń w pudełku była całkiem wypełniona, pewnie za zasługą peelingu i balsamu, bo są to spore butelki. Ja jestem zaskoczona dość pozytywnie z jednym małym ALE. Przekonajcie się dlaczego.


1. Revers - myjący peeling do ciała z tauryną i ekstraktem z mango lub truskawki - 1 z 2

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 15,00 zł/ 250 ml

Pierwszy pielęgnacyjny produkt w BeGlossy jest kolorowy i zapowiada się pachnąco. Moja wersja to mango <3 Super na przedłużenie lata, dzięki takiemu owocowemu zapachowi. Ciekawe czy faktycznie wygładza skórę choć na chwilę po kąpieli.


2. Bielenda Kosmetyki Naturalne - anti-cellulite  aktywna maska w płacie na pośladki i uda - ujędrniająca

Bardzo lubię produkty Bielenda i do ciała i do twarzy. Nie przypominam sobie jednak abym kiedykolwiek testowała taką maskę do ciała. Kiedyś może w pudełku mom&baby kojarzy mi się maska w płacie na piersi, ale chyba tylko wtedy. Całkiem ciekawa propozycja, może ufundować przyjemny zabieg. Aby mieć efekty na pewno jednak trzeba by kontynuować regularnie. Produkt na plus.


3. Soraya Healthy Body Diet - proteinowy balsam ujędrniający

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 22,99 zł/200 ml

Balsam bardzo wpisuje się w motyw przewodni pudełka. Fajnie pachnie i mam nadzieję, ze dobrze się wchłania. Można go sobie zastosować po kąpieli potreningowej, więc super. Ciekawy skład i przyjemne dla oka opakowanie. Cuda na kiju powypisywane przez producenta, ale zapowiada się ciekawie :) Na plusik jak najbardziej. Produkty do ciała zawsze się przydają. 

4. MBeauty - złuszczający płatek Gommage

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,99 zł/5 ml

Miesiąc temu od MBeauty był płatek oczyszczjąco-peelingujący, a dwa miesiące temu bąbelkowy. Hmm i po raz kolejny prawie to samo, bo oczywiście jest to inna funkcja, którą płatek spełnia, ale jednak. Ile można :( Mam nadzieję, że w listopadzie nie będzie nawilżającego płatka MBeauty. No cóż, nie muszę być zadowolona ze wszystkiego. 


5. Golden Rose - My Matte Lip Ink - matowa pomadka z wegańską formułą 1 z 3

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 21,90 zł/5 ml

Uwielbiam kolorówkę w BeGlossy i z pomadki bardzo się cieszę. Szczególnie z Golden Rose, bo jeszcze nigdy nie trafiłam bubla tej marki. Kiedyś uwielbiałam chodzić do sklepu stacjonarnego i przebierać w lakierach i pomadkach. Kolor jest dość ponury, zimny, bo jest to zgaszony, brudny i ciemny róż. Nie będzie dopasowany do każdej cery i włosów, ale pocieszające jest to, że były 3 odcienie w pudełku. Mój pasowałby mi gdybym nadal miała chłodny odcień włosów, a że wróciłam do naturalnego, to mam bardzo ciepły. 


6. Shecell Dermatologic - dermoaktywny krem 1 z 5

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 74,99 zł/40 ml

Trafić można było kremy do skóry: naczynkowej, odwodnionej, atopowej, z przebarwieniami lub  dojrzałej. Mi przypadł do atopowej, ale akurat takiej nie mam. Prędzej skorzystałabym z odwodnionej lub dojrzałej. Jest to jednak najmocniejszy punkt pudełka, choć może nie do końca związany z motywem przewodnim, ale jest to już coś lepszej, miejmy nadzieję patrząc na cenę, jakości. Bardzo ładne opakowanie, przyjemny zapach tak na pierwsze wrażenie. Duży plus. 

Co prawda nie jest to pudełko idealne, bo zawsze fajnie jak jest dodatkowo jakiś gadżet, coś niekosmetycznego. Ostatnio bardzo spodobało mi się jak zawartość pakowana jest w woreczki lub alternatywy dla boxu, ale to akurat szczegół. Ogólnie pudełko różnorodne i minusem jest tylko w kółko wrzucanie produktu MBeauty, który już się przejadł i na sam widok stękam :) Fajnie, że jest ciekawy motyw przewodni, kosmetyki nowe, nieznane mi wcześniej. Na pewno wszystkie zużyję i będę testowała z ciekawością.

Wartość pudełka: około 168 zł - zdecydowanie więcej niż poprzednie edycje
Cena pudełka: 59 zł w subskrypcji
Moja ocena: 5/6


A Wam jak się podoba?


Back to school BeGlossy wrzesień 2021

Back to school BeGlossy wrzesień 2021

 Jesienny BeGlossy! Nie wierzę, że miesiąc za miesiącem upływa tak szybko i jeszcze pamiętam pierwsze BeGlossy opisywane jako mama kilkudniowego synka, a teraz rok szkolny wystartował i niebawem będziemy szykować się do świąt. Jesień jest dla mnie najgorszą porą roku choć pewnie ma miłośników, ale podejrzewam, że niewielu. Jej uroki są wyłącznie kiedy jest się w domu i z okna obserwuje kolorowe liście :). Ale nie o jesieni dziś a o nowej edycji BeGlossy pod hasłem Back to school, a więc temat mocno powiązany. Wydawałoby się, że dedykowany dzieciom lub studentom, ale przecież mentalnie i organizacyjnie wszystkie Mamy też wracają razem z dziećmi do szkoły. Pudełko było przedstawione jako wypełnione po brzegi, bo zmieściło się w nim aż 10 produktów. Co więc kryło się pod tą uroczą kartą produktową?


Pierwsze co pomyślałam, to że zawartość jest bardzo kolorowa. Te żywe, energetyczne barwy już dobrze robią dla mózgu. Wśród kosmetyków jednak sporo saszetek rzuciło się od razu w oczy. Po policzeniu, mamy generalnie 9 pełnowymiarowych produktów...tylko, że 3 to saszetka z maseczką, 1 to saszetka z płatek oczyszczający, 1 to cukierki. Lubię testować saszetki, ale to brzmi jednak trochę jak nadmuchane, że 10 produktów a widzimy 4 saszetki do użycia na raz. Za chwilę bliżej się im przyjrzę. Tym razem nie ma też akcesoriów czy gadżetów, ale są cukierki. Poza pielęgnacją jest perełka, czyli lakier NeoNail w pięknym kolorze.

1. Green Menu - wyszczuplające serum do ciała z kurkumą i chilli (Farmona)

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/200 ml

I to jest to co lubię. Produkt do użycia wielokrotnie, ale też coś, czego nie znałam. Kosmetyki Farmony używałam wielokrotnie, ale dość dawno temu. Pamiętam masła o świątecznych czekoladowo-piernikowych zapachach. Coś fantastycznego. Zapach brzmi dość ciekawie, dla mnie nieco egzotycznie, ale ważne, że kulinarnie :) Piękna tubka, miejmy nadzieję, że fajnie nawilży. Wyszczuplają to ćwiczenia i odżywianie się poprawnie także bez złudzeń. Plus za ten produkt. 



2. MBeauty - oczyszczająco- peelingujący płatek z kwasem AHA

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,99 zł/5 ml

To właśnie jest coś, co lubię mniej. Z jednej strony fajnie poznać więcej produktów od jednego producenta i móc ocenić który najbardziej nam przypasuje, ale edycja po edycji to takie wciśnięcie. Miesiąc temu testować można było bąbelkowy płatek oczyszczający a teraz ten, podobny. Wolałabym, aby była jakaś przerwa, bo to trochę podchodzi pod monotonię. Mimo to, płatek oczywiście zużyję. Ostatnio wydało mi się to coś fajnego, nowego i zrobiło wrażenie, ale siłą rzeczy, drugi raz byłoby trudno być tak samo zaciekawioną.


3. Hask Biotinboost - szampon i odżywka do włosów

Produkt miniaturowy
Cena pełnowymiarowego: 34,99 zł/ 355 ml

Idealnie trafione! Przy moim obecnym wypadaniu włosów po porodzie, kombinuję i szukam czegoś, co wspomoże mnie w walce z utratą włosów. Bardzo szkoda, że nie pełne butelki, bo cena jak widać nie jest wysoka (bywało już dużo droższe kosmetyki), a miałabym dłuższą kurację. Przekonam się chociaż o konsystencji i zapachu, bo saszetki z szamponem i odżywką wystarczą mi na jedno mycie. Produkt wydaje się być jakościowy i ma ciekawy skład, więc duży plusik.


4. topła authentic - mgiełka-booster nawilżona skóra

Produkt pełnowymiarowy 
Cena: 29,99 zł/ 75 ml

Tołpa super, akurat skończyłam mgiełkę Ingrid z dawniejszej edycji BeGlossy i miałam kupić tonik. Te w mgiełce są najprzyjemniejsze w użytkowaniu, a jakość tołpy nigdy nie zawodzi. Zauważyłam, że występuje naprzemiennie z Bielendą w edycjach, ale akurat te 2 marki lubię. 


5. N.A.E Idratazione - żel pod prysznic z ekstraktami z figi i hibiskusa

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/200 ml

Nic nie przebije żelu-pianki Rituals z edycji Summertime, ale uwielbiam żele pod prysznic w BeGlossy. W tym ciekawie brzmi zapach i na pewno się z nim polubię. Ale pianka...pianka to hit i już na zawsze ze mną zostanie. Żel na plusik za ciekawy zapach.


6. Neonail Plant-based wonder - wegański, klasyczny lakier do paznokci

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 18,99 zł/ 7,5 ml

Lakier z serii plant-based to produkt w 77% ze składników pochodzenia naturalnego, w tym wiele składników pielęgnujących płytkę paznokcia, m.in wapń i magnez. To fajne, że już wszyscy producenci, bez względu na to, co produkują, zwracają uwagę na składy, na opakowania i na sposób produkcji. Ciągle się teraz o tym trąbi i wałkuje, ale planeta aż krzyczy żebyśmy się opamiętali. Tę świadomość powinno szerzyć też BeGlossy, a robiąc edycje z workiem zamiast pudełka, właśnie tak czyni. Jak dla mnie rewolucyjne byłoby w 100% przejście na woreczki z bawełny lub inne ekologiczne opakowania. Co do lakieru, super firma i piękny kolor, który przywoła wspomnienie o wakacjach.  




7. Selfie Project - maseczki do twarzy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,99 zł/1 szt.

Uwielbiam maseczki w BeGlossy, bo znam już tyle różnych, że śmiało mogłabym stworzyć jakiś ranking obejmujący kilkadziesiąt maseczek. Tym razem są aż 3, więc też dobra opcja, aby sobie wybrać tę ulubioną spośród Selfie Project. Ładne saszetki, trochę w stylu dla młodych dziewczyn, pasują do motywu przewodniego pudełka, ale co zrobić, że się starzeję i teraz cieszą mnie bardziej kosmetyki 30+ :) Jak zaczęła się moja przygoda z BeGlossy miałam z 25 lat i to był inny świat! 

1. Pudrowa maseczka mineralna #MissMattie - matowi cerę, wygładza i reguluje produkcję sebum
2. Aksamitna maseczka wygładzająca #MissBlurie - kooi i nadaje zdrowy koloryt
3. Żelowa maseczka nawilżająca #MissMoistie - nawilża i nadaje blasku


8. Verbena - ziołowe cukierki o smaku rokitnika

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 3,00 zł/ 60 g

Cukierki to dodatek do pudełka. To nowość, z tego co widzę i są bezglutenowe. Dla wielu osób takiego rodzaju słodkość może być ciekawa, ale nie dla mnie. Ziołowe cukierki nigdy nie goszczą u mnie w domu, bo jestem słodyczową czeko-fanką. Żadnych landrynek czy żelek. Nie wiem trochę jak do tego podejść, więc wobec cukierków pozostanę neutralna. 


I jak zwykle podsumujmy. Wrześniowa edycja pod kątem różnorodności produktów na plus, bo znajdziemy coś do twarzy, włosów, ciała, paznokci i jako dodatek cukierki. Produkty są większe, są mniejsze. Na minus jest to, że szampon i odżywka są w saszetkach na raz, a nie chociaż w travel size na kilka użyć oraz powtórzony płatek MBeauty (choć inne działanie, ale to generalnie taki sam rodzaj produktu, tej samej marki- wiadomo o co chodzi). Pudełeczko w standardowej szacie graficznej, akurat dla mnie to minus, bo uwielbiam różnorodne. Summertime zdecydowanie wygrywa, nie tylko grafiką, ale produkt niekosmetyczny również - zdecydowanie bardziej urzekła mnie świeca niż cukierki, produkt premium, czyli pianka Rituals. 

Wartość pudełka: około 128 zł - podobnie do poprzedniego
Moja ocena: 3+/6

Co sądzicie tym razem?

Nivea Naturally Good - balsam do ciała do suchej skóry

Nivea Naturally Good - balsam do ciała do suchej skóry

Jesień astronomiczna właśnie się zaczęła. Widać to już niestety również w parkach i na mieście, gdzie coraz więcej liści na ziemi niż na drzewach. Na dobre odeszły ciepłe dni i czas rozejrzeć się za nowymi botkami, kominami, szalikami i czapkami. Jestem ogromnym zmarźluchem, więc nie cierpię zimnych pór roku, ale uwielbiam grube swetry i koce, więc rekompensuję sobie to, co za oknem. To moja pierwsza jesień w roli mamy, więc będzie zupełnie inna. Nie będzie wymówek przed wyjściem z domu,  bo spacery są dla nas obowiązkowym punktem dnia. Mimo wielu obowiązków, staram się wieczorem pamiętać o nawilżaniu skóry i dziś chciałabym powiedzieć parę słów o balsamie, który był w jednym  pudełek BeGlossy. 


Nivea znana jest każdemu, wiele różnych produktów stosowałam już kilkanaście lat temu, jeszcze w szkole. Różne szampony i odżywki, balsamy, mydła, żele. Pojawiało się mnóstwo nowych linii, zmiany opakowań, składów. Potem zaczęto wprowadzać kosmetyki opisane jako w  70, 90, 99% ze składników naturalnych i tak to wszystko sobie powoli ewoluowało. Balsam Naturally Good również 98% składników jest pochodzenia naturalnego, a 2% to "dodatkowe składniki". Nie jest to więc oczywiście produkt eko, z czystym składem roślinnym. Pełen skład możecie zobaczyć poniżej. Na próżno szukać maseł, ekstraktów i naturalnych wyciągów. Na 9 miejscu mączka owsiana z owsu i tyle. 



Butelka jest za to bardzo wygodna w obsłudze, choć już pod sam koniec ciężko wydobyć produkt do końca. Jest jednak miękka, można ją zwinąć i wycisnąć dużo więcej niż w klasycznych butelkach. Balsam pachnie przyjemnie, pudrowo i ma dość lekką konsystencję, a wchłania się szybko. Lekki film na skórze zostaje, ale na szczęście balsam się nie roluje. Jest mocno wydajny i wystarczył przy codziennym użytkowaniu na 2 miesiące. 


Co do mojego zadowolenia, jest na umiarkowanym poziomie. Co prawda sprawdził się co codziennego nawilżenia powierzchownego, skórę przyjemnie wygładzał, ale w takiej cenie można dostać napakowane masłem kakaowym, shea i innymi olejkami balsamy innych producentów. Za taki skład mogłabym zapłacić 10 zł gdybym akurat potrzebowała czegoś z niższej półki. Butelka 350 ml kosztuje od 20-28 zł - można znaleźć dużo taniej w internecie niż stacjonarnie. Jeśli nie zwracacie wielkiej uwagi na skład, a szukacie czegoś, co szybko się wchłania i ładnie wygładza skórę, pozostawiając lekkie nabłyszczenie, mogę polecić wypróbowanie.


Moja ocena: 3/6 
Cena: około 27 zł/350 ml
Summertime BeGlossy sierpień 2021

Summertime BeGlossy sierpień 2021

Summertime to tytuł, któremu jakby brakuje końcówki :) Zatytułowałabym tę edycję Summertime is ending albo Goodbye Summertime :) Trochę śmieję się przez łzy, bo jeszcze do września kawałek a już jesień, podczas gdy w poprzednie lata cały wrzesień bywało ciepło i pogoda typowo plażowa. Nas czeka pierwszy wyjazd z półroczniakiem, z racji czego zdecydowaliśmy się na Polskę po 11 latach wakacji za granicą no i pech chciał, że tuż przed wyjazdem temperatury spadają do 17 stopni. Pudełko BeGlossy w szacie graficznej plażowej trochę mnie zdołowało, bo te piękne parasole i kolory to już mogę tylko pooglądać na okładce. Z drugiej strony fajnie przedłużyć sobie lato chociaż mentalnie. Szybko pokazuję co w tym ostatnim już w te wakacje wydaniu znalazło się z pudełku. 

Zawartość składa się z 6 produktów pełnowymiarowych i jednego travel size. 5 produktów to kosmetyki pielęgnacyjne a jeden to świeca, a takie dodatki lubię. Nie ma w tym miesiącu produktów do makijażu, ale i od tego czasami można odpocząć żeby pozużywać to, co się dostało ostatnio. 

1. Rituals - The Ritual of Sakura - pianka pod prysznic w formie żelu

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 39 zł/200 ml

Flagowy produkt edycji Summertime to pianka pod prysznic z serii The Ritual of Sakura, która ma sprawić, że nasza kąpiel będzie pachniała kwiatem wiśni i mlekiem ryżowym. Jestem jej bardzo ciekawa, bo choć białe opakowanie jest proste i skromne w swej formie (jak i filozofia krajów azjatyckich, którymi inspirują się twórcy kosmetyków), sam opis mocno zachęca. Rituals to marka, która tworzy luksusowe kosmetyki w przystępnych cenach, co brzmi ciekawie. Duży plus za ten kosmetyk w Summertime.

Marka Rituals Cosmetics przygotowała dla Klientek BeGlossy prezent w postaci voucheru o wartości 45 zł, który można zrealizować na hasło: BEGLOSSY2021. Voucher jest do wykorzystania przy zakupach w wysokości min. 180 zł.

Możecie zrealizować go na stronie https://www.rituals.com/pl-pl/home oraz w sklepie stacjonarnym Rituals w Warszawie.


2. Bielenda Professional 1 z 2 

Vit-C Activ lub Peptide Lift 3% serum z peptydami

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 44,99 zł/15 ml

Lubię markę Bielenda, szczególnie właśnie za pielęgnację twarzy. Serum choć maleńkie, zaciekawiło mnie bardzo. Dedykowane cerze dojrzałej, posiadającej zmarszczki różnego rodzaju, ma nadać skórze elastyczności i ujędrnienia, dzięki zawartym w składzie peptydom. Byłabym zadowolona z obu produktów. Też uważam, że plusik za to maleństwo.


3. Nivea Magnesium dry fresh - antyperspirant w kulce

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 14,99 zł/50 ml

Antyperspirant akurat w tym miesiącu trafiony w moje potrzeby idealnie, bo poprzedni (też z BeGlossy) na wykończeniu. Ten w kulce bardzo ładnie pachnie, choć nie jest to moja ulubiona forma antyperspirantu to zużyję na pewno. Nie każdy musi być zadowolony z tego produktu, ja wolałabym na pewno jakiś naturalny, innej marki. 

4. Lirene Sun Booster - przyspieszacz opalania

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 3,99 zł/13 ml

Jak zobaczyłam przyspieszacz opalania to tylko w głowie pojawiło mi się hasło: dlaczego nie w czerwcu??? :) Właśnie zaczęły się jesienne temperatury, więc saszetki będą musiały poczekać na kolejny sezon. Chyba nie mam po co zabierać ich w piątek na wyjazd. Sam pomysł super, tylko może nie na koniec sierpnia.

5. Bielenda Fresh Juice - płyn micelarny

Produkt miniaturowy
Cena: 9,99 zł/100 ml 

Rozmiar tego płynu bardzo mnie ucieszył, bo miejsce w 3 kosmetyczkach się praktycznie kończy, a wciąż coś trzeba dołożyć do walizki. Jak wspomniałam, lubię pielęgnację od Bielenda, także na plus. Opisany jest jako rozświetlający. 


6. Mbeauty - bąbelkowy płatek oczyszczający 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,99 zł/5 ml

Ciekawa propozycja, której jeszcze w boxach nie było, o ile dobrze pamiętam. Płatek bąbelkowy, którym można oczyścić skórę twarzy, dzięki pieniącym się składnikom. Bąbelki mają doskonale oczyścić cerę z zabrudzeń. Może to być fajna forma oczyszczania, więc całkiem spoko propozycja. Również na plus.

7. Bispol Summer Morning - Świeca zapachowa
Cena: 8,49 zł/130 g

Ucieszyłam się ze świeczki i od razu spodobał mi się jej lekki, świeży zapach. Choć jest to letnia nutka to tak naprawdę świece zawsze będą mi się kojarzyć z jesienią i zimą. Kiedy odebrałam BeGlossy to za oknem ciemno, lejące się strugi deszczu spowodowały, że od razu odpaliłam świeczkę i jeszcze bardziej poczułam się jak w listopadzie. 


Całokształt zawartości jest dla mnie osobiście trafiony pod kątem rodzaju produktów, bo idealnie przydadzą mi się na wyjazd. Najbardziej ucieszył mnie mini micel, który zabieram w podróż, serum Bielendy, które wydaje się być porządnym produktem, choć to się okaże, no i oczywiście pianka Rituals, której formy i działania jestem najbardziej ciekawa. Słabiej wypadają marki, bo poza Rituals to te same powtarzalne nazwy, ale jeśli coś jest skuteczne to można przymknąć oko, że to znowu Nivea :) Nie uda się pobić oceną poprzednich dwóch, genialnych pudełek, bo są 2 produkty, które średnio mi przypasowały, ale zawartość zasługuje na czwóreczkę.

Moja ocena: 4+/6
Wartość pudełka: około 125 zł

Jak Wam się podoba sierpniowy box?

Go Green BeGlossy Lipiec 2021

Go Green BeGlossy Lipiec 2021

 Najlepsze edycje pudełek BeGlossy to te, które są wyjątkowe i odróżniają się od innych. Kiedyś pamiętam, że zamiast pudełka była kosmetyczka i to był świetny pomysł. Teraz z kolei równie ciekawa opcja, wg mnie świetna koncepcja i spójny motyw - torba ekologiczna a w środku kosmetyki, które mają być naturalne i zieleń dominuje w szacie graficznej opakowań. Przyjrzę się zawartości, ale samym opakowaniem jestem zachwycona!

W środku kartonu poza torbą, która świetnie sprawdzi się na zakupy czy do zabrania się do pracy z pudełkami na jedzenie, znalazłam aż 7 produktów pełnowymiarowych oraz 1 pełnowymiarowy prezent dla Klientek VIP. Naprawdę wypełnione po brzegi i ciężkie. Mnie ucieszyło połączenie wymarzone od wielu miesięcy - pielęgnacja + 2 produkty do makijażu + gadżet. Zawsze wszelkie pędzle, pilniki, gąbeczki i inne tego typu dodatki są świetnym uzupełnieniem BeGlossy. Widziałam już, że tym razem nie mogę chcieć więcej. 

1. tołpa pure trends - żel-olejek do mycia twarzy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 17,99 zł/200 ml

Kosmetyki tołpa zajmują kilka miejsc na moich łazienkowych półkach. Bardzo je lubię i są łagodne dla mojej cery, dlatego to. że pojawiają się od czasu do czasu w pudełkach mi nie przeszkadza. Połączenie żelu z olejkiem jako produkt myjący wydaje się być ciekawe. Lubię odchodzić od klasycznych płynów micelarnych i testować różne nowości. 

Produkt 1 z 2 - gwarantowany tylko dla osób zamawiających przed premierą  

2. Oilmedica - odżywczy krem do twarzy na dzień

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 39,90 zł/50 ml

Pierwszy raz widzę kosmetyki tej marki, więc od razu jestem zadowolona. Nieznane mi produkty (nawet jeśli są ogólnie znane) cieszą najbardziej. Można było trafić 2 warianty - na dzień lub na noc, w tej samej cenie i pojemności. 


3. Canabo - balsam do ciała z ekstraktem z konopi

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 14,99 zł/ 222 ml

Znane są mi kremy Canabo, bo w BeGlossy mogliśmy już testować krem do rąk i krem do stóp z kwietniowego BeGlossy Fruit&Flower (kliknij aby obejrzeć zawartość). Oba produkty spełniły moje oczekiwania w 100%. Szczególnie ten do stóp jest naprawdę godny polecenia. Cena niska a jakość rewelacyjna. Pachną dośc specyficznie, choć naturalnie. Dla mnie trochę zbyt roślinnie, bo jestem fanką słodkich zapachów. Jak najbardziej jednak plus za produkt w lipcowym BeGlossy.



Prezent dla Klientów VIP 

4. Mintbeauty - dwustronna tarka do stóp 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 24,99 zł

Bardzo praktyczny i przydatny w pielęgnacji stóp przyrząd. Wyprodukowana jest z naturalnych materiałów i posiada dwie różne powierzchnie trące. Wspomaga walkę o gładkie i miękkie pięty. Nadaje się do stosowania na mokro i na sucho. Fajniejsza alternatywa dla pumeksów :) 


5. AA Eco - certyfikowana pianka do higieny intymnej

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 15,29 zł/150 ml

Już od lat do higieny intymnej stosuję żele lub kostki od AA, bo są dla mnie doskonałe. Pianka to jednak coś nowego. Jest hipoalergiczna, dedykowana osobom ze skłonnościami do podrażnień, a więc na pewno delikatna i kojąca. Jest bezpieczna i ma pozytywną ocenę Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. 


6. AA Wings of Color - mascara So Big Full&Long Eco  Mascara Natural

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 37,99 zł

Czekałam na tusz do rzęs w BeGlossy, choć wciąż mam kilka mascar, które  testowałam jako Ambasadorka. Prawie rok temu kiedy w BeGlossy Tropical Island -> klik znalazł się eyeliner od AA Wings of color, napisałam, że jeszcze tylko tusz i będzie komplet, ponieważ w pudełkach był też rozświetlacz, róż i puder w kamieniu. No i doczekałam się teraz :) W dodatku mascara ma pielęgnacyjną formułę, dzięki której wzmacnia rzęsy i 99% składników jest pochodzenia naturalnego. Fajnie, że możemy się malować lepszej jakości kosmetykami wegańskimi i są one dostępne w przystępnej cenie.


7. Bielenda Insta Make-up Magic Nude - fluid matujący

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 12,99 zł/30 g

Podkładu nie było już chyba dość dawno, a jeśli tak to nie zapadł mi w pamięć. Nigdy nie miałam chyba fluidu Bielenda, więc cieszę się, że sprawdzę coś nowego. Matujący jest odpowiedni dla mojej cery i dostałam kolor 01, więc mam nadzieję, że będę mogła go nosić. Na ulotce napisano, że nie daje efektu maski i na to liczę. 


8. Inelia Vegan - krem do rąk

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,50 zł/100 ml

Krem do rąk mógłby pojawiać się co edycja, bo tego nigdy za wiele. Nosimy po różnych torebkach, kieszeniach czy szufladach - nawet w pracy. Nie znam marki Inelia, dlatego po raz kolejny się ucieszyłam. Warianty kremów były 3 - awokado, acai oraz mango. 

Reasumując, mega zawartość nawet bez produktu VIP. Długo na taką czekałam i nareszcie. Różnorodne przeznaczenie kosmetyków, różni producenci i dwie mniej znane marki. Połączenie pielęgnacji z makijażem i dorzucenie  przyrządu, jakim jest tarka, dla mnie umiejscawia BeGlossy Go Green wysoko wśród ostatnich miesięcy.

Do tego były jeszcze 2 próbki, widoczne poniżej.

Wartość pudełka, zawartość podstawowa: około 106 zł
Wartość pudełka z produktem VIP i dla zamawiających przed premierą: 171 zł
Moja ocena: 6/6


A Wy co sądzicie o tej zielonej edycji?


Copyright © 2016 Good to try! , Blogger