Green Beauty BeGlossy maj 2022

Green Beauty BeGlossy maj 2022

Wiosenne, majowe BeGlossy Green Beauty przyszło do mnie w wyjątkowo roślinnym, przyjemnym dla oka wydaniu. Od pudełka nie mogę oderwać oczu. W zawartości spodziewałam się olejku Redblocker, bo mignęła mi zapowiedź na profilu BeGlossy, ale co do reszty nie miałam pojęcia. Zaczęłam czytać kartę produktową i... chyba nabrałam pozytywnego nastawienia. Pokażę Wam co było w środku, a było sporo i dzieje się naprawdę dużo.


7 produktów standardowo, 1 bonus i 1 tylko dla klientek VIP. Z wyjątkiem lakieru do paznokci i próbki perfum, mamy pielęgnację ciała/twarzy/włosów.



1. Redblocker - kojący olejek do oczyszczania skóry wrażliwej i naczynkowej

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 25 zł/145 ml

Bardzo zaciekawił mnie ten produkt od początku, bo lubię olejki jako formę oczyszczania skóry. Ma wyraziste, czerwone opakowanie, ale czerwony to charakterystyczny kolor produktów tej marki. Pachnie delikatnie, przyjemnie. Już jestem ciekawa jak sobie radzi z oczyszczeniem cery.



2. Syoss Keratin - odżywka zmniejszająca łamliwość włosów

Miniatura 10 ml warta grosze
Cena: 17,99 zł /250 ml

Lubię produkty do włosów Syoss, choć jednorazowa próbka to dla mnie trochę za mało na ocenę. Lubię produkty travel size, które dają mi szansę choć trzykrotnego użycia. Dzięki próbce dowiem się jednak czy ten zapach, konsystencja i efekt po wysuszeniu mi odpowiadają. Przekonamy się czy wzbudzi zainteresowanie.

3. Bielenda Minty Fresh Foot care - peeling do stóp odświeżająco-wygładzający

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 4,99 zł/10 g

A ten produkt choć też niewielki, bardzo mi się spodobał. Nie kojarzę miesiące wstecz kiedy ostatnio pojawił się peeling do stóp lub dłoni w pudełku. Opakowanie ma kształt stopy, nieźle wymyślone :) Bardzo chętnie jeszcze dziś zużyję po kąpieli. Plusik za to.


4. Clarena Tricelles Atopic Solution Cream - krem do twarzy

Produkt travel size 15 ml warta około 30 zł
Cena: 119 zł/50 ml

Bardzo ucieszył mnie widok marki Clarena. Kojarzę ją z dawnych lat, kiedy pojawiała się w beautyboxach. Lata temu miałam tonik i krem do twarzy. Wspominam bardzo dobrze. Chyba najbardziej podoba mi się właśnie ten krem z całego pudełka, bo choć niewielki, to jest to już trochę wyższa półka, którą można poznać i sprawdzić czy warto inwestować w niego 120 zł.


5. Terapiq - wielozadaniowy krem do twarzy z olejem konopnym i CBD

Próbka 2 ml darmowa próbka
Cena: 99,99 zł/ 50 ml

Nie znam Terapiq i żałuję, że nie ma w boxie travel size a jedynie próbka na jedno użycie. Zaciekawił mnie ten producent i skład, więc z tego powodu mi po prostu szkoda. Takie maleństwo powinno być jako gratis a nie jeden z produktów głównych na karcie produktów.


6. tołpa. pre Age.

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 34,99 zł/ 20 ml

Tołpa, powtórzę jak co miesiąc, fajna, ale za dużo i za często. Klientka może poczuć jakby subskrybowała box Tołpa&Bielenda. Mimo całej sympatii dla tych marek. W dodatku serum w tej samej buteleczce, ale oczywiście o innym działaniu (na niedoskonałości), dopiero co było w pudełku. Mam wrażenie, że to takie przedstawianie całej nowej linii tołpa i ich reklamowaniem. Fajnie byłoby gdyby w 1 edycji pudełka trafiły się różne warianty, w zależności od uzupełnionej ankiety na stronie BeGlossy. Mam mieszane uczucia co do celowości i motywów umieszczania w BeGlossy, ale sam produkt na pewno polubię.


7. Renee - woda perfumowana

Fiolka 1 ml
Cena: 69,99 zł/50 ml
Woda jest w wariantach:
Mad love, desire oraz lust.

Lubię poznawać nowe zapachy i bardziej znajduję uzasadnienie dla próbki perfum w boxie niż próbki kremu. Perfumy użyje kilka razy i o zapachu przekonuję się od razu czy jest dla mnie czy nie. Z kremem i poznaniem jego działania jest trudniej. Cieszę się z tego produktu, ale to wciąż jest produkt nieodpłatny.



Bonusowy produkt dla osób, które zamówiły przed premierową wysyłką

8. Pierre Rene Professional

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 12,99 zł

Ta pozycja tak jak Clarena bardzo, bardzo mi się spodobała. Kolor jest przepiękny, bardzo wiosenno-letni i pastelowy. Lakier zawsze jest trafny jeśli pojawią się co kilka pudełek, bo kobiety lubią zmieniać kolory paznokci :) Piękny!


Produkt VIP

9. Bielenda Botanical Lip Care-balsam do ust Exotic Yuzu

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 8,99 zł

Również jestem na tak. Lubię takie produkty i dobrze, że nie jest to żaden błyszczyk, a właśnie balsam nawilżający. Przyda się w czasie wysokich temperatur, kiedy słońce potrafi wysuszyć usta.


Podsumujmy ca zawartość, aby wyciągnąć jakieś wnioski :).

Zacznę od plusów. Bardzo podoba mi się różnorodność produktów, przekrój części ciała, które możemy wypielęgnować. Dawno nie było peelingu do stóp, balsamu do ust czy olejku, więc dobrze, że sięgnięto po coś innego niż żel pod prysznic czy krem do twarzy (choć i te się pojawiły). Pojawiła się też nowa marka z wyższej cenowo półki - Clarena. Z atutów zdecydowanie krem, lakier i olejek to moje top 3. Jestem zawiedziona, że wśród tylu marek na rynku nadal pojawia się tak regularnie tołpa i Bielenda, bo to już jest tak przewidywalne, że spodziewać można się ich co miesiąc lub dwa. BeGlossy pewnie ma ideę dostarczać dobre jakościowo kosmetyki i te marki spełniają to kryterium, ale jestem przekonana, że mogłyby to być rzadsze akcje bielendo-tołpowe o ile nie wiąże ich żaden agreement w tym aspekcie.

Od razu rzuca się w oczy dominująca liczba miniaturek lub próbek, bo jednak próbka kremu 2 ml, próbka odżywki 10 ml i próbka perfum 1 ml to są produkty rozdawane
nieodpłatnie. Lubię pudełka z małymi produktami lepszych marek, to już wiadomo, ale próbki tak małe nawet nie wliczają się do wartości pudełka, bo są darmowe.

Wartość pudełka: 95 zł produkty, które zawsze znalazłyby się w pudełku, 108 zł z produktem bonus i 117 zł z vipem.
Wartość jest średnia, ani niska ani wysoka w stosunku do większości pudełek. Daję wysoką notę, bo mimo próbek, uważam resztę produktów za ciekawe.

Ocena pudełka: 5/6


 Beauty Alert BeGlossy Kwiecień 2022

Beauty Alert BeGlossy Kwiecień 2022

Kolejne pudełko przyleciało do mnie tej wiosny. Poprzednie, urodzinowe, wywołało sporo skrajnych opinii. Co by nie mówić, Prosecco było dobre, a kosmetyki są w użytku. Dziś skupię się na kwietniowym boxie. Karta, na której widzimy dziewczynę w maseczce jakoś pozytywnie mnie nastroiła i zachęciła do zrobienia sobie relaksacyjnego rytuału przed snem. Jej wygląd jest nieco inny niż zwykle, widać zmiany w szacie graficznej.


W pudełku Beauty Alert znalazły się wyłącznie kosmetyki pielęgnacyjne, bo ekipa BeGlossy postawiła w kwietniu właśnie na zadbanie o ciało. W tym miesiącu nie mamy więc nic kolorowego do makijażu ani gadżetów innego rodzaju. Jest za to pasta do zębów, której już dawno nie było. Mamy 5 produktów pełnowymiarowych w boxie, z czego jeden trafiał się zamiennie (pasta lub maseczka). Jako Ambasadorka otrzymałam oba do wypróbowania. A w szczegółach wygląda to tak.


1. Silcatil - Platki zluszczajace na pięty

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,90 zł/1 para


O tym, że w pudełku będą plastry wiedziałam wcześniej z podpowiedzi :) To naprawdę ciekawy produkt i polecam złuszczanie stóp takim zabiegiem. Od wielu lat stosuje skarpetki na całe stopy, od dawna już tylko od Silcatil. Przekonałam się, że są najskuteczniejsze. Stopy są jak nowe, cała skóra schodzi i zostaje miękka, gładka.
Pięty mają najczęściej najgrubsza i najbardziej zrogowaciałą skórę, więc na pewno plastry na tylko ten obszar stopy będą dodatkowym wsparciem. Mega się cieszę i chyba nie kojarzę żeby wcześniej powtórzył się taki produkt.



2. Armed - maska do stóp i dłoni

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 4,90 zł/2x10 ml


Tu również mamy coś dla stóp lub dłoni, więc potraktowałam to jako kontynuację pielęgnacji tej partii ciała. Też rzadko się zdarza i nie pamiętam kiedy ostatnio. W dodatku, nie wydaje mi się żebym znała akurat kosmetyki Armed, więc nowa marka na plus. Zaczęło się super to kwietniowe Beauty Alert :)


3. tołpa. dermo face - serum 4 molekuły

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 34,99 zł/20 ml


Tołpa i kolejna Bielenda to lubiane przeze mnie marki, jednak trochę ich w pudełku za dużo. Mam takie wrażenie jakby ciągle było to kolekcjonowanie tych kosmetyków. Fajnie móc poznać przekrój różnych linii, ale jednak mam poczucie, że za dużo. Samo serum super, bo to nowość, która bodajże dopiero wyszła na rynek. Przeznaczenie też pasuje do mojej cery. Ta pozycja z listy ma więc plusy, jednak tolpa i Bielenda były też w zeszłej edycji.




1z2 produktów

4. Bielenda Botanic Formula - maseczka odżywcza do twarzy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 24,00 zł/50 ml


Jak wyżej. Lubię, ale nie co miesiąc. Za duża monotonia. Maseczka wydaje się być ciekawa, fajnie, że wystarczy na ileś razy.




Lub

5. BlanX - tropikalna pasta wybielająco-ochronna z enzymami przyspieszającymi wybielanie zębów

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 27,99/75 ml


Jak wspomniałam, otrzymałam oba produkty. Gdybym miała wybrać jeden, wybrałabym tę pastę. Być może niektórym nie odpowiada obecność pasty w pudełku, ale mnie opis, skład, a nawet opakowanie tak się spodobało, że nie mam nic przeciwko. Pasta jest włoska (gra słów :)), marka mi nieznana. Produkt na plus.



6. Soraya - Healthy Body Diet - wygładzający żel na rozstępy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/ 150 ml


Żel to coś innego niż balsamy, które zwykle trafiają do pudełka. Pewnie nie każda kobieta ma rozstępy, ale myślę że może być fajnym smarowidłem, które może ochładza i koi. Zobaczymy. Nie trzeba mieć rozstępów, aby go używać, a przecież wiadomo, że i tak jedna tubka produktu w tak niskiej cenie (zresztą żadnego produktu) nie usunie rozstępów.


Pudełeczko ma mocne i słabsze strony w mojej ocenie. Na pewno jest kilka fajnych produktów, bo chociażby Silcatil to mój nr 1 z tej edycji, a i maska do stóp przypadła mi do gustu. Pastę uważam za coś ciekawego. Nie podoba mi się powtórka dwóch producentów w stosunku do zeszłej edycji, ale za to rodzaj tych produktów odpowiada potrzebom mojej skóry i jest trafiony. Sumarycznie myślę, że jest to pudełko dobre.

Moja ocena: 4/6
Cena: uwaga :) teraz mam dla Was wyjątkową okazję. Możecie zacząć subskrypcję w promocyjnej cenie 45 zł za pudełko. Rozpocząć ją można od dowolnego pudełka, nawet od edycji urodzinowej.

Link do subskrypcji promocyjnej: https://poznaj.beglossy.pl/rozpocznij-testowanie-z-rabatem-bl

Zachęcam, jeśli tylko zawartość ta bądź poprzednie się Wam spodobały. Wyczekuję majowej edycji :)


Happy Birthday BeGlossy marzec 2022 - urodzinowe pudełko na 10 lat BeGlossy

Happy Birthday BeGlossy marzec 2022 - urodzinowe pudełko na 10 lat BeGlossy

To już 10 lat! Takie okrągłe rocznice zwykle świętowane są hucznie. dlatego na pewno Klientki i Ambasadorki BeGlossy oczekiwały na to wyjątkowe pudełko. Tylko czy rzeczywiście takie jest? Ciekawe swoją drogą ile pudełek kupiła/zasubskrybowała najwierniejsza Klientka BeGlossy hmm. To byłoby ciekawe dowiedzieć się od kiedy jest z BeGlossy jakaś rekordzistka i czy może ktoś jest całe 10 lat :) 

Czego spodziewałam się ja po pudełku? Na pewno tego, że firma będzie chciała zrobić coś wyjątkowego, co będzie towarzyszyło zawartości pudełka jako tzw. ozdobnik/ coś extra - tu się udało, bo mini buteleczka prosecco i lizak super pomysł, natomiast jeśli się nie mylę otrzymały go Ambasadorki. Kiedy zobaczyłam butelkę z etykietą BeGlossy pomyślałam WOW. Po zawartości tej kosmetycznej z kolei spodziewałam się zestawu perfekcyjnie, pieczołowicie dobranego. Lepiej niż na zwykłe edycje. Czasem produkty są dobrane kolorystycznie, czasem motywem eko, czasem świątecznym, wakacyjnym, ale jakiś motyw przeważa. Tu np. idąc za pudełkiem różowym, fajnie wyglądałyby same cukierkowo różowe kosmetyki. BeGlossy zapowiedziało, że do współpracy zaprosiło swoje ulubione marki. Przekonajmy się najpierw na liczbach, bo jak zawsze zależy mi na konkretach, a nie tylko mojej subiektywnej ocenie.

W boxie Happy Birthday znalazło się 5 (tu od razu wtrącę, że od wielu edycji, nie wiem kiedy ostatnio, nie było tylko 5 produktów- zawsze min. 6 a często 7-8) kosmetyków. Szampana nie wliczam oczywiście jako zawartość. Czasem mamy 5 kosmetyków, ale oprócz tego pędzelek, świeczka etc.  Dodatkowo mam drugi, bardzo ładny kolor pomadki Bell do przetestowania jako Ambasadorka. A więc w standardowym pudełku mamy 1 produkt kolorowy, 3 pielęgnacyjne i saszetka peelingu. 

1. Rituals - The Ritual of karma -balsam do rąk

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 45 zł/75 ml

Krem Rituals to mój faworyt pudełka, ponieważ jest to dobra marka, nie jest to niskopółkowy krem dostępny na każdym kroku oraz po użyciu poprzedniej tubki z któregoś BeGlossy (był to krem maska na noc) jestem zachwycona Rituals. Pianką do kąpieli z dawnej edycji również, dlatego w tej sytuacji cieszę się i rozumiem dlaczego Rituals znalazł się w pudełku tak wyjątkowym, jakim jest urodzinowe. Z drugiej strony przecież w lutym też był krem do rąk to po co 2 pod rząd? Mógł to być inny produkt Rituals i byłoby pewnie lepiej. Gdyby tylko ten jeden produkt mógł podciągnąć wrażenie ogólne całej zawartości, myślę, że edycja byłaby uratowana. 


2. Lirene - rozświetlający złocisty krem do twarzy i ciała Coconut Shine

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 26,99 zł/150 ml 

Balsam jak balsam. Nie jestem na nie i podoba mi się w gruncie rzeczy. Mogłabym doszukiwać się nawiązania do edycji poprzez to, że jest to złocisty w nazwie krem, a na pudełku też był złocisty element :) Liczę, że będzie to ciekawy produkt. Tutaj jestem po prostu na "ok".

3. Bielenda Kosmetyki Naturalne - Vege skin diet - krem do cery suchej i wrażliwej

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 25,99 zł/50 ml

Bardzo lubię kosmetyki Bielendy i choć się powtarzam, bo Bielenda pojawia się w BeGlossy często, po prostu ją lubię. W tym wyjątkowym jednak pudełku krem do twarzy mógłby być trochę wyższych lotów, a Bielenda ma w swojej ofercie sporo droższe, ciekawsze kremy. I nie chodzi o samą cenę i próżne podejście, ale zwykle za ceną stoi po prostu mocniejszy skład, wyższa jakość surowców. No a w 10. urodziny spodziewałam się kremu sztosu. 

4. Bell - Sweet Spell Lipstick

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 10,49 zł 

Jako Ambasadorka mogę wypróbować dodatkowy kolor, co jest miłe. Odcienie pomadek są w moim typie, bo delikatne i stonowane. Ostatnio nie przepadam za ostrymi i wyrazistymi, a kilka lat temu było zupełnie odwrotnie (kobieta zmienną jest <3). Postanowiłam skorzystać z drzemki synka i od razu wysmarowałam usta pomadką (inaczej byłby cały wymazany od buziaków). Niestety po 20 minutach bez jedzenia i picia czy też nadmiernego oblizywania się, zeszła od środka i wyglądała niezbyt apetycznie. Nie wiem czy będę po nią sięgać, ale jeszcze dam szansę aby potwierdzić, że to nie była jakaś wyjątkowa sytuacja. 



5. Tołpa Dermo Face Sebio - peeling gommage

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 9,99 zł/szt.

tołpa tak jak Bielenda, lubię i często sama kupuję. Szkoda, że nie wybrano jednej z dwóch alternatyw - 1. Jeśli już koniecznie maseczka, jak co miesiąc, to jakaś odjechana w kosmos, wyjątkowa, np. bąbelkowa nawiązując do prosecco, no cokolwiek. 2. Jeśli koniecznie tołpa to coś innego, może większy kosmetyk z jakiejś super najlepszej linii tołpy. No a to jest PO PROSTU maseczka. Jej działanie dla mnie jak najbardziej brzmi super, dopasowane do moich potrzeb. Nie sposób jednak nie oceniać urodzinowego pudełka jako urodzinowe, a nie zwykłe. Na urodzinowe to za słabo.

Kosmetyki w pudełku Happy Birthday na 10. urodziny BeGlossy są takie...oczywiste, przeciętne. Nie wykluczam, że to się okażą naprawdę fajne, przyzwoite kosmetyki i będę ich używać z chęcią. W końcu lubię tołpę, Bielendę i Rituals. To nie jest jednak zawartość, która pasuje do "wyjątkowej, urodzinowej" edycji i uważam że gdybyśmy w ciemno dostali zdjęcia pięciu poprzednich zawartości i obecną z zadaniem zgadnięcia, która jest urodzinowa, wskazana byłaby inna. Trudno nie będąc obiektywną, powiedzieć inaczej. Spoko edycja, ale bardzo zwyczajna. Krem do twarzy, krem do rąk, krem do ciała...maseczka jak co miesiąc. A jedyny produkt kolorowy to warta raptem 10 zł pomadka o średniej jakości. No cóż. Wartość pudełka niższa niż zwykle, kosmetyków mniej niż zawsze, brak ciekawego gadżetu/umilacza jeśli nie liczyć Prosecco, ale w końcu nie ma go w karcie produktowej. Wiele osób ma prawo czuć się trochę zawiedzionych. W końcu to 10 lecie halo :) Box jest przepiękny, zostawiam sobie oczywiście dla siebie na kosmetyki lub inne rzeczy. Prosecco wypiję z chęcią, lizak już zjedzony :) Ale Blue Lagoon (zajrzyjcie koniecznie tutaj) to była dopiero edycja, tam ochów i achów nie zabrakło a teraz mogę jedynie być szczera sama ze sobą i z Wami. Mnie akurat zawartość, jeśli byłaby bez szyldu urodzinowego, bardzo przypasowała.


Moja ocena: 3/6
Wartość pudełka:  około 117 zł + produkt dla Ambasadorek 
Cena pudełka: od 54 zł w subskrypcji a 59 zł zakup jednorazowy -> kupić można je tutaj

A Wy co myślicie?

Blue Lagoon - BeGlossy luty 2022

Blue Lagoon - BeGlossy luty 2022

Blue Lagoon - to kusząca i powodująca rozmarzenie nazwa najnowszego BeGlossy, które dotarło do mnie w lutym, około tydzień temu. Blue Lagoon kojarzy mi się bardziej z latem, słoneczną, błękitną plażą i niesamowitymi widokami. Naprawdę się rozmarzyłam. Jednocześnie jakby jakieś połączenie magiczne, bo edycja Blue Lagoon idealnie pasuje do urodzinowego wystroju naszego mieszkania na roczek synka. Pudełko dotarło, otwieram, stawiam je na stole a tu kolory naszych balonów, tortu, talerzyków :) Coś niebywałego. Błękity i złoto to był nasz roczkowy motyw przewodni. A zawartość kosmetyczna równie piękna i niebieska. Zajrzyjmy. 


W środku cudownie, niebiesko, błękitno. Bardzo lubię kiedy pudełko tak wygląda i jest odpowiednio skomponowane. Zapach morskiej bryzy unosił się po podniesieniu pokrywki, więc nawet zmysł powonienia został mile połechtany. Tym razem otrzymałam 7 produktów pełnowymiarowych, w tym 1 maseczka. Tak samo jak w styczniu, mamy kosmetyki + jeden gadżet, lecz tym razem nie do makijażu a do domu. Jest to świeca. Również kocham kiedy BeGlossy wrzuca świeczki do boxa, bo jestem świecomaniaczką. Przekrój kosmetyków super, bo mamy coś do zadbania o włosy, o twarz, stopy, dłonie. Co prawda zauważyłam od razu odżywkę Gliss, a miesiąc temu też była odżywka Gliss (jednak mniejsza). Na pocieszenie tym razem jest to nowość, linia Aqua Revive, zawierająca algi morskie i kwas hialuronowy. Mimo to, ja nie lubię powtórzeń marek co miesiąc. 


Tak prezentuje się w całości zawartość. Wizualnie super, prawda? 


1. Bielenda Fruit Juice - płyn micelarny

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 12,50 zł/500 ml

Pomysł Bielendy z umieszczeniem płynu w opakowaniu Refill świetny, jeśli ktoś lubi używać ten sam płyn i dolewać sobie nowy. Trochę jak dolewka w restauracjach typu fast food :)Można w sumie też inną butelkę po micelu przepłukać i dolać nowy, nic nie stoi na przeszkodzie. Bielendę i Tołpę lubię bardzo w pielęgnacji twarzy, dlatego to, że BeGlossy często je oferuje, jest dla mnie plusem. 


2. Bispol Morskie Opowieści - świeca zapachowa w szkle

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 10,79 zł/150 g

Jak już wspomniałam we wstępie, uwielbiam takie niekosmetyczne dodatki, które umilają i dopełniają wieczór relaksu. Maseczka na tkaninie, wysmarowane dłonie, stopy, a do tego zapach świeczki i ulubiony serial (a dziecko śpi bez przerw :P) - czy może być lepiej?


A szare szkło tylko bardziej mnie zachwyciło, bo pasuje mi do wystroju w mieszkaniu :)


3. Gliss Aqua Revive - ekspresowa odżywka do włosów 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 11,99 zł/200 ml

O odżywce wypowiedziałam się też we wstępie. Piękne opakowanie, nowa linia, co jest spoko, bo lubię sprawdzać co nowego wypuszczają producenci. Czy wyróżni się i będzie działać (i pachnieć) inaczej niż pozostałe odżywki w sprayu od Gliss? Zobaczymy. Kolejne mycie będzie testem. Doskonale pasuje kolorystyką do motywu przewodniego, więc rozumiem dlaczego się znalazła w lutowym boxie. A dla mnie spójność jest ważna :)

gliss, odżywka, spray, aqua revive

4. Gift of nature by  Vis Plantis - krem do rąk i paznokci do skóry pięknej choć wrażliwej

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 11,49 zł/50 ml

Gift of nature to linia, którą znam dzięki Be Glossy, bo w pudełku grudniowym Go to Snow -> klik<- znalazła się tonizująca mgiełka do twarzy, którą bardzo lubię. Kremów do rąk nigdy za wiele, szczególnie teraz, kiedy moja skóra przechodzi najtrudniejszy okres w życiu. Od wielu miesiący pęka mi niesamowicie, używałam już nawet lecznicze maści, zaczęłam zmywać w rękawiczkach. Niestety, nieustanne zapieranie plam na ubrankach małego i pranie fartuszków po każdym posiłku mnie wykańcza. Każdy krem jest więc mile widziany. Super!


5. Artishoq - maska, regenerujący mus do włosów 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 31,99 zł/150 ml

Maska do włosów to chyba coś, czego dość dawno nie pamiętam w pudełkach. Odżywki tak, olejek tak, ale maska w słoiczku chyba nie. W dodatku marki, której nie kojarzyłam z rynku, wpisująca się w motyw. Czego trzeba więcej? Uwielbiam odkrywać i w każdej edycji chciałabym znaleźć choć jeden produkt niszowy lub taki, którego nie ma co którąś edycję (Bielenda, AA, Tołpa, Marion, Gliss). No i proszę - ta oto maska wpisuje się i spełnia moje oczekiwania. Widzę, że seria jest dostępna w Rossmannie, ale nigdy jej nie dostrzegłam. Marka specjalizuje się we włosach, a dostępne są szampon, odżywki, maska i suplementy do włosów. Obecnie w promocji maskę można kupić za 21,99 zł. Zdążyłam wywąchać, że zapach jest lekki, właśnie nieco morski. Produkt bardzo mnie zainteresował, więc pewnie zrobię pełen wpis o jej działaniu.


6. Marion Dr Koala- krem do stóp suchych i popękanych

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 6,65 zł/50 ml

Co prawda nie mam stóp popękanych, bo jakiś czas temu robiłam sobie kilka zabiegów, w tym skarpetki złuszczające, ale kremów do stóp również nigdy za dużo. Tego używa się praktycznie codziennie. Słodka jest ta tubka, ciężko oderwać wzrok. Muszę chować przed synkiem, bo weźmie ją za zabawkę. Pachnie równie słodko co wygląda, a resztę zobaczymy w trakcie używania. Jak najbardziej na plus.


7. On Skin by Biotanique - nawilżająca maska na tkaninie

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 9,99 zł/szt.

Jeśli maska, to najlepiej na tkaninie! I nareszcie znowu ją mam. Dla mnie to przyjemne uczucie chłodzenia, które daje tkanina jest niezastąpione. Dużo bardziej relaksuje mnie kontakt z taką maseczką niż wsmarowywane papki, glinki i inne. Świetnie dopełniła moją radość z całej zawartości i postawiła kropkę nad i. 

maseczka, tkanina, onskin, biotanique

A na koniec prezent, który dostałam jako Ambasadorka BeGlossy, więc jest mi bardzo miło. Do standardowego pudełka dołączony był drugi kartonik, w którym znalazły się kosmetyki z linii CDB oil Anti-Aging Therapy - olejek regenerujący All-in-one z organicznym olejem z konopii, olejem moringa i wit.E oraz żelowa maseczka regenerująca. 


Tak jak wspomniałam, uwielbiam dobrane tematycznie i kolorystycznie pudełka. Ostatnio byłam tak zachwycona edycją Go Green w lipcu 2021 -> klik<- i jej zielonymi produktami. Wystawiłam wtedy 6/6 i teraz pudełko zasługuje również na taką ocenę. Owszem, zabrakło mi jak zwykle elementu do makijażu, bo lubię mix pielęgnacji włosów, ciała i czegoś kolorowego. W październiku był błyszczyk różowy, w grudniu tusz i 2 błyszczyki czerwone, pora więc na cienie lub kolejny podkład! O, ciekawy byłby niebieski eyeliner dorzucony do tego pudełka :) Uważam, że przydałoby się też coś z wyższej półki. Ale to już moja daleko posunięta fantazja. Spójny motyw, różnorodność, ciekawy kosmetyk, którego jeszcze nie było (Artishoq) i brak kosmetyku, który poszedłby w odstawkę daje ocenę max. Pudełko jest super, więc polecam gorąco.

Moja ocena: 6/6
Wartość pudełka: około 96 zł - nie jest to super wysoka wartość, bo zawsze są powyżej 100 zł, ale to udowadnia, że wysoka ocena nie zależy od ceny zawartości. 
Kup pudełko: KLIK- kupując pudełko przez mój link polecający pomagacie mi zdobywać punkty

A Wy co myślicie o Blue Lagoon?

Pastel Paint - BeGlossy styczeń 2022

Pastel Paint - BeGlossy styczeń 2022

Z dużym opóźnieniem, ale w końcu pokażę dziś ostatnie dwa BeGlossy. Nałożyło się kilka czynników, w tym choroba, urodziny synka i wyjazd, przez co muszę szybko nadrobić i podzielić się swoimi wrażeniami o pierwszych dwóch pudełkach w nowym roku. Jak ten rok wystartował kosmetycznie? Czy BeGlossy dobrze zaczęło? Czy faktyczne będzie pastelowo? :) W tym wpisie o styczniowym Pastel Paint a w kolejnym o lutowym pudełku.


W Pastel Paint znalazłam 8 produktów pełnowymiarowych, z czego 2 to saszetki. Jeden produkt to gadżet do makijażu, a reszta kosmetyki pielęgnacyjne. Spójrzmy na nie dokładniej. 


1. Organique - żel do dezynfekcji rąk

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 14,90 zł/50 ml

Kocham kosmetyki od Organique, zarówno do ciała, jaki włosów. Ostatnio kupuję nałogowo ich kule do kąpieli i polecam, doznania niesamowite. Ucieszyłam się, że w BeGlossy znalazło się coś od Organique, ale liczę na to, że w kolejnych edycjach będzie to coś do pielęgnacji, bo taki żel do rąk niezbyt sprawia radość. Jest raczej z kategorii - "przyda się, na pewno zużyję". Mam nadzieję, że nie wysusza rąk, bo moja skóra ostatnio jest tragiczna. 


2. Dermaglin - zielone mydło dermatologiczne

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 15,42 zł/100 g

Lubię mydła naturalne z glinkami, nie tylko do ciała, ale też mydła do włosów. Zawsze chętnie sprawdzam ich działanie, dlatego produkt na plus. Ma bardzo ładne opakowanie, a same mydło ciekawy kolor. Jest też wzbogacone o len i zawiera kwasy tłuszczowe omega 3-6-9. Zapowiada się ciekawie, więc wrzucam pod prysznic.



3. Marion Lemon&Lime cake - bąbelkująca maseczka oczyszczająca do twarzy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 4,20 zł/6g

Miałam już okazję używać bąbelkujących maseczek, nie wydaje mi się, że Mariona, ale na pewno poznałam je dzięki BeGlossy. Nawiasem mówiąc, większość super kosmetyków odkrywam dzięki pudełkom, a taka jest przecież ich idea. Gdyby nie boxy, nie wpadłabym na te produkty i na pomysł, aby je kupić. Maseczka brzmi apetycznie, nie mogę się doczekać, bo użyję ją jeszcze dziś dla wieczornego relaksu. Najbardziej lubię maseczki na tkaninie, ale bąbelkująca też jest całkiem ok. Chyba najmniej odpowiadają mi takie zastygające, które trzeba zrywać z twarzy. Marion to znany, powszechnie dostępny producent, a kosmetyki ze średniej półki. Przekonamy się.


4. Gliss Total Repair - odżywka do włosów

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 8,49 zł/50 ml

Odżywka ekspresowa bez spłukiwania - idea mi znana. Rzadko stosuję odżywki bez spłukiwania, ale był taki czas, kiedy to uwielbiałam i namiętnie praktykowałam. Gliss, kiedyś Gliss Kur używałam przez lata, lata temu. Ich zapach jest nie do podrobienia i zawsze rozpoznam kiedy się go rozpyli. Wiem, że rewelacyjnie się po tych odżywkach rozczesuje włosy, nawet te mocno splątane. 


5. Redblocker - aktywny kompres w masce 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 31 zł/50 ml

Przez omyłkę zabrakło mi zdjęcia produktu :) Uzupełnię, choć produkty Redblocker mają spójną grafikę i każda tubka wygląda niemalże tak samo. Sam fakt umieszczenia w pudełku takiego kompresu, na plus i Redblocker to solidna marka. 

6. Soraya Aquashot - mineralny hydrożel

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/50 ml

Żel zawiera wulkaniczną wodę termalną, dzięki czemu wspomaga nawilżenie i nazwany został w opisie jako zastrzyk nawilżenia. Opakowanie kremu podoba mi się, lubię słoiczki z racji ich praktycznego zastosowania. Jestem go ciekawa i w sumie zostały mi 2 kremy do twarzy, więc nareszcie się cieszę zamiast mówić, że ich za dużo. 


7. Venita Trendy Cream - kremowy toner do koloryzacji włosów

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 4,70 zł/35 g

A to coś ciekawego. Do tej pory kojarzę w pudełkach spraye i pianki koloryzujące, ale nigdy ich nie stosowałam, bo kolor rzadko był trafiony. Taki toner brzmi intrygująco, ale nie wiem czy się na coś odważę, mimo że nie wróciłam jeszcze do pracy. Coś dla odważnych, kreatywnych i lubiących eksperymentować ze swoim wizerunkiem. 


8. Pierre Rene - pędzel do makijażu 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/ szt.

Pędzel to genialna sprawa, już kilka razy były tego typu akcesoria do makijażu. Super wspominam gąbeczkę i pędzelki Killy's. Tym razem coś od Pierre Rene. Co prawda wolałabym pędzel innego przeznaczenia niż konturowanie, bo tego nie robię, ale i tak przetestuję jego jakość.



Generalnie pudełko jest ok, bo w sumie nie ma tu produktów, których wiem, ze nie dotknę, bo nie są dla mnie dobrze dobrane. Może najbardziej zawaham się w przypadku tonera do włosów, ale z pozostałych na pewno chętnie skorzystam. Duży plus za pędzel i chyba moim nr 1 z pudełka będzie mydło Dermaglin.

Moja ocena: 4/6
Wartość pudełka: około 117 zł  

A jak Wam się podoba pierwsze w 2022 BeGlossy?
Copyright © 2016 Good to try! , Blogger