Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phenomé. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phenomé. Pokaż wszystkie posty
Denko lipca /Nat

Denko lipca /Nat

Witajcie ;)!

Pora na denko lipca. W poniższym zestawieniu znajduje się kilka kosmetyków, które wykończyłam w czerwcu.  Jeśli jesteście jakie produkty zużyłam i czy do nich wrócę to zapraszam dalej.



Ulubieńcy 2014 Nat - pielęgnacja

Ulubieńcy 2014 Nat - pielęgnacja

Witajcie ;)!

Początek stycznia to idealny czas na podsumowanie minionego roku. Mieliście okazje poznać już ulubione kosmetyki do pielęgnacji Ani, zapraszam więc na swoje ;). Ograniczyłam się do wytypowania dziesięciu produktów. Uznałam, że to najlepsze rozwiązanie i pozwoli mi na wyłonienie perełek. Ich kolejność jest zupełnie przypadkowa. No to go! ;).


Kosmetyczne hity 2014- pielęgnacja/Ania

Kosmetyczne hity 2014- pielęgnacja/Ania

Hej :]

Pod koniec roku często dokonujemy podsumowań i różnych zestawień. Dla Was, ale też dla samej siebie postanowiłam przejrzeć wszystkie posty, które napisałam w 2014 roku i spośród nich wybrać kosmetyczne hity. Produkty znajdujące się w tym zestawieniu to absolutne skarby w swojej kategorii i bez wahania mogę Wam polecić ich wypróbowanie. Tym razem ograniczam się do pielęgnacji ciałam twarzy i włosów, natomiast niebawem opublikuję również hity wśród produktów kolorowych. Zapraszam :)


Phenome Happy Eye Area Lightener- krem rozświetlający pod oczy

Phenome Happy Eye Area Lightener- krem rozświetlający pod oczy

Hej ;]

Na początek pozdrawiam studentów :D Koniec wakacji! Mi został na szczęście ostatni rok, chociaż kiedyś pewnie zatęsknię. A na blogu pora na pielęgnację skóry pod oczami. Kremy przeznaczone do okolic oczu zaczęłam używać mniej więcej 2 lata temu. Często spotykam się  z opiniami, że tak wcześnie, mając 20-24 lata nie ma takiej potrzeby. Moim zdaniem nic bardziej mylnego. Kremy pod oczy są być może przez część osób kojarzone wyłącznie ze zmarszczkami i chęcią zapobiegania ich powstawaniu. A przecież skóra pod oczami tak jak skóra w każdym innym miejscu też wymaga nawilżenia! Wklepywanie kremu pod oczy nie jest więc zarezerwowane dla kobiet 30+, kiedy faktycznie pojawiać się mogą pierwsze zmarszczki, ale powinno być praktykowane przez młode dziewczyny, aby po prostu zadbać o nawilżenie tych wrażliwych okolic. A nawet jeśli chcemy zapobiegać zmarszczkom to już jak z nazwy wynika, aby im zapobiec, należałoby zacząć dbać o to wcześniej niż w momencie gdy się one pod okiem pojawią :). Dzisiejszy bohater  to mój nr 1 w pielęgnacji skóry pod oczami. Dlaczego?

Pełnoletnie denko września/Ania

Pełnoletnie denko września/Ania

Hej ;]

Czas na denko. Tym razem wrześniowe, chociaż niektóre produkty są bardzo letnie i będę tęsknić za ich soczystymi zapachami. Im bliżej zimy, tym bardziej czekolada, pierniki i inne tego typu zapachy zastąpią truskawki, żurawinę czy maliny. Co prawda nikt nie zabroni mi kupować dowolne zapachy o każdej porze roku, ale temperatura na zewnątrz ma ogromny wpływ na moje preferencje i potrzeby nie tylko zapachowe, ale też kolorystyczne. Być może tytuł wydał Wam się dziwny, ale 18 zużytych produktów jakoś tak podsunęło mi takie hasło :). 

Denko lipcowe/Ania

Denko lipcowe/Ania

Hej ;]

Najpiękniejszy i mój ulubiony miesiąc w roku niestety już się kończy. W tym roku trzeba przyznać, że lipiec jest wyjątkowo upalny i pogoda typowo wakacyjna. Całe szczęście przede mną jeszcze 2 miesiące wakacji :). Jako że mamy prawie koniec lipca, chciałabym pokazać Wam jakie produkty udało mi się zużyć. Zapraszam na denko.

Całkiem spore majowe denko/A.

Całkiem spore majowe denko/A.

Hej ;]

Dziś kolej na zużycia ostatniego miesiąca. Część była zużywana też w kwietniu, więc powiedzmy, że to półtoramiesięczne denko. Pojawiło się w nim sporo produktów, z których części bardzo nie chciałam kończyć. Są tu perełki, z którymi trudno mi było się rozstać :( Zapraszam.


Odżywcze mleczko do demakijażu Phenome - naturalny demakijaż twarzy

Odżywcze mleczko do demakijażu Phenome - naturalny demakijaż twarzy

Hej ;]

Produkty Phenome poznaję już od pewnego czasu i ciągle mnie zaskakują. Ostatnio dzięki konkursowi na naszym blogu dwie osoby będą mogły również nacieszyć się jakością tych produktów. Jakiś czas temu opowiedziałam Wam o Eliksirze do ciała z czerwoną herbatą, który mile mnie zaskoczył. Poznałam już jak to jest pielęgnować dłonie, dbać o włosy i ciało z produktami Phenome. Czas na odkrycie czegoś nowego, czyli produktu do twarzy. Jak spisuje się mleczko do demakijażu? 


FOR HIM - krem silnie nawilżający od Phenomé

FOR HIM - krem silnie nawilżający od Phenomé

Witajcie ;)!

Dawno na blogu nie było recenzji męskiego produktu do pielęgnacji. Pora to zmienić ;). Ostatnio pisałam o matującej emulsji do twarzy, która spisała się rewelacyjnie. Jeśli nie mieliście okazji to <tutaj> znajdziecie ten post. Dziś przybliżę Wam kolejny krem Phenomé z serii His Moments. Tym razem zadbamy o dobre nawilżenie twarzy. Sprawdźcie jak spisał się ten produkt. Zapraszam dalej. 


Konkurs z Phenome ! Wygraj zestaw naturalnych kosmetyków :)

Konkurs z Phenome ! Wygraj zestaw naturalnych kosmetyków :)

Witajcie ! ;]

Zgodnie z zapowiedziami na Facebook'u ruszamy z konkursem, w którym 2 osoby mogą wygrać zestaw naturalnych kosmetyków marki Phenome. Obie przetestowałyśmy już wiele produktów tej firmy i jesteśmy zachwycone ich działaniem, zapachem i składem. Są to wyjątkowe kosmetyki naturalne wysokiej jakości o niesamowitym bogactwie składników. W związku z tym, że do wygrania są właśnie produkty naturalne, w naszym konkursie chcemy zapytać Was o to, za co cenicie sobie kosmetyki naturalne i naturalną pielęgnację. Mamy nadzieję, że nagrody są dla Was zachęcające i weźmiecie udział w naszym konkursie. Pod nagrodami zamieszczamy linki, abyście mogli zapoznać się z informacjami na ich temat i zdecydować który zestaw chcecie wybrać. Zapraszamy do udziału !


Phenome Wygładzający Eliksir Do Ciała z ekstraktem z czerwonej herbaty i opuncji figowej

Phenome Wygładzający Eliksir Do Ciała z ekstraktem z czerwonej herbaty i opuncji figowej

Hej ;]

Naturalne kosmetyki to coś, co sprawia, że zawsze czuję się wyjątkowo. Taka pielęgnacja to coś więcej. Mam nadzieję, że lubicie produkty Phenome lub że chcielibyście je poznać, bo już jutro mamy dla Was mega niespodziankę ! Bądźcie z nami jutro, a tymczasem przedstawiam Wam wygładzający eliksir do ciała. Zapraszam. 


Nowości kosmetyczno-lakierowe z kwietnia, czyli moje zakupy i przesyłka

Nowości kosmetyczno-lakierowe z kwietnia, czyli moje zakupy i przesyłka

Hej ;] !

Od jakiegoś czasu zamieszczam posty, w których pokazuję co nowego wpadło do mnie w danym miesiącu. Wiem, że je lubicie, dlatego w kwietniu także wrzucam nowości. Co prawda końcówka kwietnia to temat Rossmann i promocja -49%, ale u nas nie pojawią się zakupy z tej promocji ani porady na co warto zwrócić uwagę, bo mam świadomość, że w pewnym momencie można mieć już dość wałkowania tego samego tematu. Dla odmiany, pokażę Wam co kupiłam (wcale nie w Rossmannie) :).


Denko +30 - styczeń/luty

Denko +30 - styczeń/luty

Hej !

No kochani, tym razem udało mi się wykończyć sporo produktów. Zużycia są co prawda ze stycznia i lutego, ale tak naprawdę 20 dni przebywałam poza domem, więc właściwie można powiedzieć, że pod względem ilości dni to jeden miesiąc. Zapraszam na zdenkowanych ;]


Lutowe denko gigant  / Nat

Lutowe denko gigant / Nat

Witajcie ;)!

Wreszcie udało mi się uzbierać pokaźną ilość produktów do denka. Jednak, muszę być szczera i przyznać, że dołączyłam tu kilka produktów zużytych w styczniu. Skumulowałam dwa miesiące ze względu na mój wyjazd. Starałam się przed nim wykończyć napoczęte wcześniej produkty. W dużej części mi się to udało, a Wy dziś możecie oglądać tego efekty. 


Bestseller Phenome - cukrowy krem do rąk z formułą ANTI-AGING

Bestseller Phenome - cukrowy krem do rąk z formułą ANTI-AGING

Witajcie ! 

Dzisiaj kolejny post z serii Wtorek z Phenome i tym razem w roli głównej cukrowy krem do rąk. W tej kategorii mam dość duże doświadczenie, bo nie ukrywam, że kremów testowałam w życiu już wiele. Obecnie, jak już wspominałam na fb, posiadam w domu 10 tubek :) Jeśli chcecie dowiedzieć się na którym miejscu umieściłabym krem od Phenome, zapraszam dalej. Dodam jeszcze, że 2 tygodnie temu opowiedziałam Wam o absolutnym hicie w pielęgnacji moich dłoni, który cudownie współgra z kremem. Do poczytania o scrubie zapraszam tutaj.


Od producenta:
Niezwykle aksamitny krem do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry dłoni powstał na bazie ekologicznych wód roślinnych oraz organicznych olejów i naturalnych wyciągów roślinnych. Zapewnia doskonałe odżywienie i wygładzenie naskórka, pozostawia lekki film chroniący przed nadmiernym przesuszeniem oraz negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Wzbogacony o roślinny kompleks anti-aging zapobiega procesowi starzenia się skóry, pobudza ją do odnowy i regeneracji.

Skład:

wody roślinne: cytrynowa, aloesowa, migdałowa

dostarczają skórze niezbędnych witamin i minerałów

cukier i betaina z trzciny cukrowej

pomaga utrzymać właściwy poziom wilgotności skóry

olej arganowy i masło shea

doskonale nawilżają i natłuszczają, zapewniając skórze miękkość i gładkość

olej z oliwek

nawilża, działa przeciwstarzeniowo

olej jojoba

odżywia i chroni, tworzy na skórze delikatny film lipidowy

ekstrakt z owóców goji

dodaje skórze witalności i energii, działa przeciwutleniająco

ekstrakt z owoców liczi

optymalnie nawilża

naturalna kompozycja zapachowa

o kojącej waniliowwej nucie, przełamana aromatem kwiatów i zielonych cytrusów, wzbudza odczucie ciepła i zmysłowości

Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water**, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Water**, Aloe Barbadensis Leaf Water**, Glycerin**, Dicaprylyl Carbonate**, Dicaprylyl Ether**,Cetearyl Alcohol**, Cetearyl Glucoside**, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Argania Spinosa Kernel Oil*,Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Cyperus Esculentus Root Oil*, Tocopherols**, Betaine*,Sucrose**, Sodium Stearoyl Glutamate**, Panthenol, Morinda Citrifolia (Noni) Extract**, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Aqua**, Parfum**, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract**, Althea Officinalis Root Extract*, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract**, Litchi Chinensis Fruit Extract**,Xanthan Gum**, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Limonene***, Geraniol***, Cinnamal***,Linalool***


Przeznaczenie:

Krem odpowiedni jest dla każdego rodzaju skóry.

Sposób użycia:

Delikatnie wmasować krem w skórę dłoni. Stosować kilkukrotnie w ciągu dnia.


Opakowanie: 

Cukrowy krem umieszczony jest w tubie o pojemności 50 ml zakończonej plastikową nakrętką. Opakowanie cechuje wygoda, poręczność i praktyczna symbolika na etykiecie. Z zakręcaniem nie ma najmniejszego problemu nawet mając mokre dłonie. Otwór, przez który wydobywamy krem jest szeroki, więc radzę zachować ostrożność i delikatność przy naciskaniu tubki :) Przecież chcemy cieszyć się nim jak najdłużej !

Zapach:

Zauważyłam, że linia Pure Sugarcane cechuje się wyjątkowo pięknym, słodkim aczkolwiek nienachalnym zapachem. Ten w wydaniu kremu jest jednak zdecydowanie najlepszy. Podoba się też koleżankom z roku i domownikom i nie ma co się dziwić. Słodki, przyjemny i z wyczuwalną nutą wanilii. Jest taki ciepły i otulający.


Konsystencja:

Na pewno jest to nieco inna konsystencja niż klasycznych kremów używanych najczęściej. Ciężko wytłumaczyć to słowami, ale wg mnie jest ona bardzo aksamitna i kremowa, a nie tłusta i "parafinowa" jak w przypadku innych kremów. Na pewno jest też odrobinę rzadsza, dlatego należy bardzo delikatnie nacisnąć tubkę, aby nie wylać zbyt dużej ilości.

Wydajność:

Pod warunkiem, że umiejętnie i z głową będziemy go wydobywać, wystarczy na długo. Naprawdę minimalna ilość wystarczy do nawilżenia obu dłoni. Wydajność jest duża.

Dostępność:

Sklepy stacjonarne Phenome, które znajdziecie w Warszawie, Poznaniu, Katowicach oraz w niektórych drogeriach Douglas. Produkty Phenome znajdziecie również w sklepie internetowym pod tym adresem.

Cena:

15 ml- 25 zł
50 ml(moja wersja)- 50 zł
250 ml(butelka z pompką)- 149 zł

Krem znajdziecie pod tym adresem.



Moja opinia:

Uwielbiam uczucie miękkich, aksamitnych i zadbanych dłoni. Właśnie dlatego aktualnie w mojej torebce znajdują się(nie pytajcie jakim cudem) aż 3 tubki kremu do rąk. Spośród nich jeden jest typowo drogeryjny, niedrogi, drugi jest pseudonaturalny, ponieważ zawiera dużo naturalnych maseł, ale ma też glicerynę czy inne składniki i wreszcie trzeci to krem od Phenome. Porównanie działania najlepiej dokonać smarując dwie dłonie różnymi kremami i ja tak zrobiłam :) Do pary dobrałam ten środkowy krem. Mój test trwał ponad 2 tygodnie i efekty są moim zdaniem wyczuwalne. Zacznę od początku. Skład jest obłędny i za to uwielbiam każdy produkt Phenome. Dużo składników naprawdę nawilżających i odżywiających, bazę stanowią wody roślinne i oleje, a nie nie gliceryna czy parafina dająca tylko uczucie nawilżenia spływające wraz z wodą. Krem pachnie przepięknie, naturalnie i otulająco. Ma kremową konsystencję i dobrze się rozprowadza. Błyskawicznie się wchłania, a dłonie nie są tłuste. Po chwili mogę wciskać je do wąskich rękawiczek bez żadnych obaw. Skóra jest aksamitna i elastyczna. Po umyciu dłoni posmarowanych dwoma różnymi kremami to właśnie ta, na której był cukrowy cudak od Phenome była nadal nawilżona. Efekt jaki daje krem w połączeniu ze scrubem, o którym już Wam pisałam jest podwójnie dobry. Najpierw pozbywam się martwych komórek, a potem na taką świeżą, zdrową skórę nakładam krem. Ten duet sprawdził się także u partnera, który ma problematyczną i suchą skórę dłoni. Jeśli naprawdę komuś zależy na dłoniach to polecam taką inwestycję. Uwielbiam dotykać swoich dłoni po jego użyciu ;) Dłoń, którą smarowałam Phenome jest zdecydowanie bardziej gładka i skóra jest dużo przyjemniejsza w dotyku cały czas, nawet bez posmarowania. Moim zdaniem cena bez  dwóch zdań jest adekwatna do całokształtu. 


Plusy:
  • kremowa, nietłusta konsystencja
  • wygodne opakowanie
  • otulający, słodki zapach
  • skład(oleje, wody roślinne i wiele innych)
  • wyjątkowo szybko się wchłania
  • skóra miękka, aksamitna, gładka, elastyczna

Minusy:
  • otwór mógłby być mniejszy przy rzadkiej konsystencji




Dziękujemy firmie Phenome za możliwość przetestowania kosmetyków :) Pragniemy Was zapewnić, że nasze opinie są rzetelne i zgodne z odczuciami, a fakt, że otrzymałyśmy je w ramach współpracy nie ma na nas żadnego wpływu. (nawet tego podświadomego :))


Moja wieczorna pielęgnacja twarzy

Moja wieczorna pielęgnacja twarzy

Witajcie ;)!

Dziś przychodzę do Was z nieco luźniejszym postem w którym  powiem Wam jak dbam o skórę swojej twarzy. Skupię się na wieczornej pielęgnacji, ponieważ właśnie wieczorem koncentruję się na niej najmocniej. Zapraszam do postu w którym zobaczycie jakich produktów aktualnie używam. 


Rano z racji tego, że jestem śpiochem i zdecydowanie bardziej wolę dłużej spać moja pielęgnacja twarzy ogranicza się do minimum czyli toniku i kremu nawilżającego. Jednak wieczorem chcę odpłacić się jej za skromne poranki i poświęcam jej więcej czasu. 

Zaczynam oczywiście od zmycia makijażu. Już od bardzo długiego czasu używam płynu micelarnego. Początkowo była to Bioderma (do której wciąż bardzo chętnie wracam), a od około pół roku stosuję micela z BeBeauty, który jest już wszystkim dobrze znany ;). Moją opinię na jego temat znajdziecie w tym poście.


Po demakijażu zabieram się za peeling. Nie używam go codziennie, staram się to robić mniej więcej co 3 dni. Na co dzień używam żelu do mycia twarzy, ale kilka dni temu skończył mi się i nie mam opakowania by o nim wspomnieć w tym poście. Wracając do peelingu wciąż mam ten, który dostałam w GlossyBoxie. Jego recenzję możecie przeczytać tutaj.  Jestem z niego bardzo zadowolona głównie przez naturalny skład i delikatny zapach. 


Następny w kolejce jest tonik. Włączyłam go do swojej pielęgnacji dopiero niedawno. Zaczęłam od wody różanej. Teraz używam toniku z Bourjois z witaminą C, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Niebawem na blogu pojawi się jego recenzja, jednak już teraz mogę go Wam z czystym sumieniem polecić. Widzę różnicę przy jego używaniu. Skóra staje się odżywiona i zyskuje naturalny blask. Super sprawa ;). 


Zbliżamy się do końca całego wieczornego rytuału. Zostało tylko odpowiednie nawilżenie skóry twarzy. Właśnie na tym najbardziej mi zależy. Zaczynam od bardzo wrażliwej skóry pod oczami. Do tego celu używam biokremu z Lirene. Wcześniej był to krem z Alterry, ale nie widziałam po nim tak dobrych efektów jak po tym. Skóra w okolicach oczu stała się sprężysta i nawilżona. Żałuję jedynie tego, że tak późno sięgnęłam po kremy dedykowane pod oczy. 


Następnie przychodzi czas na pozostałą część twarzy. Tutaj stosuję zamiennie dwa produkty. Pierwszy z nich to nawilżający olejek z Phenome, który daje mi silne nawilżenie. Uwielbiam ten produkt. Pisałam o nim w tym poście. Dzięki niemu moja skóra zmieniła się na lepsze. Jednak staram się go oszczędzać by wystarczył mi na jak najdłużej. 


Dlatego zamiennie używam go z masłem kakaowym z Ziaji, który również mocno nawilża i odżywia skórę.


Dodatkowo raz w tygodniu używam maseczki oczyszczającej z Ziaji.


To już wszystko Kochani. Nie ma tego jakoś mega dużo, ale uważam, że za duża ilość produktów nie jest dobra w codziennym użytkowaniu. Cieszę się, że udało mi się znaleźć odpowiedni sposób pielęgnacji skóry twarzy. Najważniejsze, że jest on dla mnie skuteczny i przynosi pożądane efekty ;). 


Proszę polećcie mi jakiś żel do mycia twarzy! ;) Zastanawiam się nad żelem BeBeauty - warto?
Rozgrzewający balsam do ciała od Phenome

Rozgrzewający balsam do ciała od Phenome

Witajcie ;)!

Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości dziś wtorek. Wiecie co to oznacza, prawda? Recenzja Phenome! Podczas ostatniego zamówienia skusiłam się na produkt idealny na zimę - balsam rozgrzewający. Zapraszam do postu, a przekonacie się czy okazał się produktem idealnym ;). 


Od producenta:
Satynowe i niezwykle aromatyczne masło, o bogatej, gęstej konsystencji, doskonale pielęgnuje każdy rodzaj skóry. Opracowane na bazie ekologicznych wód roślinnych oraz organicznych olejów i ekstraktów doskonale nawilża, odżywia, wygładza i odpręża naskórek. Delikatnie rozgrzewa skórę, pobudzając jednocześnie procesy mikrokrążenia i dotleniania. Skóra odzyskuje zdrowy koloryt, właściwą elastyczność i sprężystość, pozostaje miękka w dotyku oraz otulona ciepłym, relaksującym aromatem.

Skład:
wody roślinne: z zielonej herbaty, migdałowa
dostarczają skórze niezbędnych witamin i minerałów
masło shorea z pestek owoców indyjskiego drzewka
nadaje skórze jedwabistą miękkość i gładkość, pozostawia delikatny film ochronny
masło shea
optymalnie nawilża, zmiękcza i wygładza skórę, wykazuje własności naprawcze i łagodzące
oleje: makadamia, arganowy, ze słodkich migdałów
nawilżają, wygładzają, zmiękczają naskórek
wyciąg z kłączy imbiru
wspomaga zachowanie elastyczności skóry, neutralizuje aktywność wolnych rodników, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie
olejek z mandarynki
pobudza mikrokrążenie, działa antyseptycznie, odświeżająco i tonująco
ekstrakty: ze skórki cytryny i skórki pomarańczy
delikatnie pobudzają i odświeżają
oleje: buriti i jojoba
nawilżają, wygładzają, koją, działają antyoksydacyjnie i ochronnie
naturalna kompozycja zapachowa
o delikatnej nucie mandarynki, podkreślonej słodyczą pomarańczy i egzotyczną mocą imbiru, odpręża i koi, eliminuje stres i wycisza emocje, przywraca wewnętrzną siłę i równowagę


Camellia Sinensis Leaf Water**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water**, Dicaprylyl Carbonate**, Glycerin**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Isopropyl Palmitate**, Cetearyl Alcohol**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Shorea Stenoptera Seed Butter*, Glyceryl Stearate**, Glyceryl Stearate Citrate**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Macadamia Ternifolia Seed Oil / Macadamia Integrifolia Seed Oil*, Trihydroxystearin**, Parfum*, Aqua**, Steralkonium Hectorite**, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Sodium Stearoyl Glutamate**, Dehydroacetic Acid, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil**, Tocopherols**, Xanthan Gum**, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract*, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Extract*, Titanium Dioxide*, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract*, Litchi Chinensis Fruit Extract**, Mica*, Citrus Dulcis***, Propylene Carbonate, Vanillyl Butyl Ether**, Sodium Phytate**, Citrus Reticulata (Tangerine) Leaf Oil***, Castanea Sativa (Chestnut Tree) Seed Extract**, Avena Sativa (Oats) Kernel Extract**, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract**, Iron Oxide*, Benzyl Alcohol, Citral***, 
Limonene***, Linalool***

Przeznaczenie:
Doskonałe do każdego rodzaju skóry. 

Sposób użycia:
Rozprowadzić masło na czystej i osuszonej skórze, następnie delikatnie wmasować. Stosować rano i wieczorem.


Opakowanie:
Balsam dostępny jest w dwóch pojemnościach. Opakowania różnią się od siebie. Większą zawartość - 200 ml dostajemy w słoiczku, natomiast mniejszą pojemność - 50 ml w tubce. Jest ona metalowa, ale miękka dzięki czemu naciskanie jej nie jest utrudnieniem. Można dowolnie ją wykręcać i zwijać co umożliwia całkowite wydobycie produktu. Otwór jest duży, ale bez obaw, bez naszej zgody nie wypłynie nam z niego ani gram balsamu ;). 


Zapach:
Zdecydowanie mandarynkowy ;). Kiedy go wącham momentalnie myślami przenoszę się przed ciepły kominek otoczony mandarynkami z goździkami. Możecie być spokojni zapach jest łagodny, subtelny, nie zrazicie się do niego. Nie jest męczący. Zarówno jego zapach jak i działanie sugerują mi użytkowanie głównie zimą. Nie wiem czy chciałabym go używać latem.

Kolor i konsystencja:
Dzięki olejkowi z mandarynki balsam ma lekko pomarańczowy kolor. Jest dość gęsty. Rozprowadza się gładko i szybko. Nie spływa z palców i dość szybko się wchłania. Całe szczęście nie pozostawia lepiącej się skóry. 


Wydajność:
Mimo iż jest gęsty nie zużywa się szybciej. Wydajność określiłabym jako dobrą. Zużycie jakie możecie zobaczyć na zdjęciach jest wynikiem około 5 użyć. 

Dostępność:
Sklepy stacjonarne Phenome, które znajdziecie w Warszawie, Poznaniu, Katowicach oraz w niektórych drogeriach Douglas. Produkty Phenome znajdziecie również w ich sklepie internetowym pod tym adresem.

Cena:
155 zł za 200 ml
52 zł za 50 ml

Moja opinia:
Podczas wybierania produktu zdecydowałam się na wersję mniejszą zawierającą 50 ml balsamu. W dużej mierze spowodowane było to tym, że zużycie dużego opakowania balsamu zajmuje mi przy regularnym stosowaniu wieczność, a po drugie faktem, że balsamy rozgrzewające najlepiej stosuje się zimą i nie chciałam, aby marnował się przez wiosnę i lato. Mówiąc bardzo ogólnie balsam przypadł mi do gustu. Bardzo podoba mi się jego zapach, który przywołuje miłe wspomnienia, myśli. Jest gęsty i bałam się, że pozostawi klejący filtr na skórze, ale nic takiego nie miało miejsca. Bardzo szybko się wchłonął. Na plus jest również naturalny skład oraz to, że dobrze nawilża skórę. Jest tylko jeden aspekt w którym lekko się zawiodłam. Nie rozgrzewa tak mocno jak tego oczekiwałam. Czuć rozgrzanie, ale jest ono delikatne. Wielu z Was może to pasować jednak kiedy go wybierałam myślałam o mocniejszym odczuciu ciepła. Mimo to ma on wiele plusów, których nie można pominąć. 


Plusy:
+ przyjemny zapach
+ wydajność
+ wygodne opakowanie
+ nie pozostawia klejącej skóry
+ nawilża skórę

Minusy:
- delikatne uczucie rozgrzewania


Moja ocena:


Lubicie rozgrzewające balsamy?

Cukrowy scrub dla dłoni In a minute od Phenome

Cukrowy scrub dla dłoni In a minute od Phenome

Hej !

Kolejny wtorek, więc czas, abym przedstawiła Wam Phenome(nalny) produkt, z którym bardzo się polubiłam. Zapraszam na post z serii Wtorki z Phenome! :)


Od producenta:

Niezwykły produkt złuszczający stworzony specjalnie do pielęgnacji skóry dłoni. Wykorzystuje właściwości organicznych substancji czynnych i naturalnych olejów roślinnych. Kryształki cukru bezpiecznie i delikatnie usuwają martwe komórki naskórka, niwelują szorstkość, zapewniając dłoniom aksamitną gładkość. Skóra dłoni oraz płytki paznokci zostają natłuszczone i wzmocnione.

Skład:

drobne kryształki cukru

naturalny środek doskonale złuszczający martwe komórki naskórka

oleje: arganowy i makadamia

odżywiają, nawilżają i natłuszczają, zapewniając skórze miękkość i gładkość

oleje: z oliwek i kokosowy

optymalnie nawilżają

olejki eteryczne

doskonałe połączenie słodkiej, dojrzałej mandarynki oraz włoskiej pomarańczy – wspaniale odprężają i relaksują skórę dłoni

Sucrose**, Caprylic/Capric Triglyceride**, Dicaprylyl Carbonate**, Steralkonium Hectorite**,Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Glyceryl Stearate**, Cocamidopropyl Betaine**,Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Myristyl Myristate**, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax**,Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Macadamia Ternifolia Seed Oil / Macadamia Integrifolia Seed Oil*, Argania Spinosa Kernel Oil*,Citrus Dulcis***, Tocopherols**, Citrus Reticulata (Tangerine) Leaf Oil***, Sodium Stearoyl Glutamate**, Propylene Carbonate, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil**, Dehydroacetic Acid,Benzyl Alcohol, Glyceryl Caprylate*, Limonene***


Przeznaczenie:

Scrub jest odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.

Sposób użycia:

Rozprowadzić scrub na zwilżonej skórze dłoni, wykonać delikatny masaż, następnie zmyć ciepłą wodą lub zetrzeć ręcznikiem. W celu uzyskania silniejszego efektu złuszczającego nakładać na osuszoną skórę. Zabieg powtarzać 2-3 razy w tygodniu.

Opakowanie:

Scrub znajduje się w miękkiej, zakręcanej tubie o pojemności 100 ml. Takie tubki są charakterystyczne dla wielu produktów Phenome i szczerze mówiąc bardzo przypadła mi do gustu taka forma opakowania. Jest wygodna i umożliwia wydobycie produktu do końca. Etykieta zawiera niezbędne informacje w postaci symboli. Tubka nie wyślizguje się z mokrych rąk a sama nakrętka nie jest problematyczna. Szeroki otwór jest przemyślany i wcale nie wylatuje z niego zbyt duża ilość scrubu. Same plusy w tym aspekcie. 


Zapach:

Nie mam pojęcia czym pachnie ten scrub. W składzie jest m.in olej arganowy, makadamia, kokosowy i olejki eteryczne z mandarynki i pomarańczy, ale ja nie wyczuwam tutaj takich nut zapachowych. Na początku, jeszcze zanim zaczniemy rozcierać scrub na dłoni odczuwalny jest słodki, cukrowy zapach. Kiedy już rozpoczniemy wcieranie go w dłoń zapach robi się nieco mniej przyjemny, przeciętny. Nie ma to jednak żadnego znaczenia, ponieważ i tak po wykonaniu peelingu wcieramy w dłoń krem i to jego zapach zostaje na dłoni. (o kremie Phenome już niedługo, a ten pachnie fenomenalnie!)

Konsystencja:

Scrub jest gęsty, zbity i pełen drobinek cukru. Wygląda jak skrystalizowany miód :)


Wydajność:

Tak mała ilość produktu, jaką widzicie na zdjęciu poniżej jest wystarczająca do wykonania peelingu obu dłoni. Co za tym idzie - ogromna wydajność. Przy stosowaniu 2 razy w tygodniu spokojnie wystarczy na 3 miesiące. 

Dostępność:

Sklepy stacjonarne Phenome, które znajdziecie w Warszawie, Poznaniu, Katowicach oraz w niektórych drogeriach Douglas. Produkty Phenome znajdziecie również w ich sklepie internetowym pod tym adresem.

Cena:

69 zł/100 ml


Moja opinia:

Przyznam szczerze, że to mój pierwszy peeling dedykowany specjalnie dla dłoni. Do tej pory moja pielęgnacja opierała się na kremach, a sporadycznie stosowałam także maski. No i dlatego też nigdy dotąd nie miałam tak gładkich dłoni jak teraz. Scrub chociaż nie porwał mnie zapachowo, swoim działaniem czyni cuda. Rzadko mówię tak o jakimś produkcie, ale ten, szczególnie stosowany w parze z kremem Phenome, robi ze skórą niesamowite rzeczy. Po raz pierwszy zobaczyłam różnicę między dłońmi gładkimi a GŁADKIMI. Są odżywione i miękkie nie tylko powierzchownie i do momentu pierwszego umycia, ale cały czas. Już po 3-4 użyciach efekt ten został i utrzymuje się stale. Fanem tego scrubu stał się też mój partner, który ma bardzo suche i wymagające dłonie. Po tym jak namówiłam go na jednorazowy peeling był bardzo zaskoczony efektem i teraz sam po niego chętnie sięga. Jak zawsze Phenome nie zawodzi. Świetny skład, opakowanie, średni zapach(co w przypadku scrubu nie ma znaczenia) i fenomenalne działanie. Drobinki dość mocno ścierają martwy naskórek i poradzą sobie nawet z najbardziej oporną skórą. Często wychwalamy produkty za zapach i kupujemy je głównie dla niego, ale działanie jest  bardzo przeciętne, a tutaj w końcu na pierwszym planie stoi EFEKT. Polecam wszystkim, którzy mają problem z szorstkimi dłońmi, ale też każdemu kto chciałby odżywić, nawilżyć i zadbać o skórę w tym miejscu. Ten produkt stanowi świetne dopełnienie dla kremu do rąk. 


Plusy:
  • opakowanie
  • konsystencja
  • dobrze ściera
  • wygładza
  • odżywia
  • efekt nie jest chwilowy, zostaje
Minusy:
  • zapach- subiektywna kwestia

Moja ocena: 


Copyright © 2016 Good to try! , Blogger