Moja aktualna pielęgnacja włosów

Witajcie ;)!

Bardzo interesują mnie posty włosowe na blogach. Lubię je czytać i dowiadywać się z nich nowych rzeczy. Chciałabym, aby na blogu pojawiało się więcej włosowych tematów i dlatego też postanowiłam rozpocząć je od mojej aktualnej pielęgnacji włosów. Właściwie możemy przyjąć, że rozpoczęłam już serię włosową od ostateniego postu o odżywce do włosów Jantar ;).

Swoją przygodę z intensywnym dbaniem o kondycję swoich włosów rozpoczęłam po pierwszym farbowaniu w  życiu na dodatek farbą z amoniakiem. To co stało się z moimi włosami było istną tragedią. Wypadła mi ich ponad połowa. Skutki tego były widoczne, ponieważ od dziecka miałam gęste i ciężkie włosy, a nagle stały się oklapnięte, cienkie i słabe. Bardzo długo musiałam męczyć się z ich tak fatalną kondycją. Łapałam się wszystkich możliwych sposobów na ich uratowanie. Jednak popełniałam kilka błędów przez co nie mogłam spodziewać się sukcesów. Po pierwsze nie byłam systematyczna i regularna. Wciąż poszukiwałam nowych, lepszych produktów dla moich włosów przestając stosować poprzednie. Wypróbowałam wiele różnych produktów w nadziei, że ostatecznie znajdę idealne rozwiązanie.


Na ten moment moja pielęgnacja jest ustabilizowana, stosuję tylko już sprawdzone kosmetyki i przede wszystkim stosuje je przez dłuższy czas, nie zmieniając ich po jednym opakowaniu, ponieważ nie jest miarodajne.

Kosmetyki, które goszczą w mojej pielęgnacji teraz to:
1. Szampon Yves Rocher Bio
2. Maska do włosów drożdżowa z receptury babuszki Agafii
3. Serum na zniszczone końcówki Joanna
4. Odżywka do włosów i skóry głowy Jantar
5. Płukanka octowa malinowa Marion ( wymiennie z Yves Rocher)
6. Szczotka Tangle Teezer
Rzadziej stosuję:
7. Suchy szampon do włosów Batiste
8. Odżywka Aussie 3 minutes miracle
9. Pianka do loków Taft

1. Szampon Yves Rocher kiedyś nie sprawdzał się u mnie dobrze i przez bardzo wiele opakowań używałam szamponu Alterra. Powróciłam jednak do niego i jestem bardzo zadowolona z jego działania na moje włosy. Poznaliście go trochę bliżej w ulubieńcach i na pewno pojawi się o nim osobna recenzja.



2. Maska drożdżowa receptury babuszki Agafii to mój zdecydowany faworyt. Bałam się, że obciąży włosy i jak każda maska spowoduje u mnie silne wypadanie włosów. Nic z tych rzeczy. Idealnie współgra z Jantarem stymulując cebulki włosów do porostu. Jej recenzja jeszcze w tym tygodniu!!



3. Serum na zniszczone końcówki włosów Joanna. Moje kolejne opakowanie. Początkowo myślałam, że to pic na wodę, ale nie. Działa! Recenzja już pojawiła się na blogu tutaj.




4. Odżywka do włosów i skóry głowy Jantar od niedzieli gości na blogu jej recenzja. Jeśli jeszcze nie miałyście okazji to zapraszam do lektury tutaj.


5. Płukanka octowa o zapachu malin Marion. Piękny zapach utrzymujący się przez dłuższy czas na włosach to jest to. Jeśli jeszcze to są maliny to jest to strzał w dziesiątkę. Zauważyłam, że dzięki niej moje włosy są wygładzone i sypkie.



6. Szczotka do włosów Tangle Teezer. Zdecydowanie warta swojej ceny. Delikatnie rozczesuje włosy nie pusząc ich. Najeżone końcówki to najgorsze co może być.



7.  Suchy szampon Batiste podbił moje serce pięknymi zapachami. Dopiero później przekonałam się, że jest najlepszy w swoim działaniu. Nic mu nie dorównuje. Szybka pomoc w nagłych sytuacjach jak np. zaspanie lub lenistwo ;).


8. Odżywka do włosów Aussie 3 minutes miracle condition/revitaliser. Zdaję sobie sprawę jak bardzo naładowana jest silikonami. Myślałam, że przez to będzie obciążać moje włosy jak wszystkie inne odżywki. Jednak byłam w ogromnym szoku kiedy tego nie zrobiła. Dla moich włosów jest lepsza niż Alterra czy Isana.



9. Pianka do loków Taft. Używam jej do podkreślenia i utrwalenia swoich loków/fal. Moje włosy z natury są falowane, a ta pianka pięknie to podkreśla bez sklejania włosów.


10. Co drugi weekend nakładam bombę witaminową na włosy na 2h. Jeśli jesteście ciekawe co i jak nakładam to zapraszam do tego postu.

11. Raz w miesiącu nakładam na noc na włosy olej kokosowy.

Jakie są moje włosy:
- Przestałam je farbować. Wcześniej, pomijając oczywiście nieszczęsne pierwsze farbowanie, używałam Casting Creme Gloss nr. 323
- Mierzą 49 cm- sięgają mi za łopatki. Oczywiście mam okrągłą cyfrę do której aktualnie dążę;) Chciałabym. aby osiągnęły 70 cm długości i tym samym sięgały mi do okolicy lędźwi.
- Miałam duży problem z rozdwajającymi się końcówkami, wciąż  nie są idealne, ale kiedyś miałam straszne siano.
- Moje włosy są z natury falowane/ kręcone. Bardzo łatwo poddają się stylizacji. Niewielka pomoc w postaci pianki i mam burzę loków. Natomiast jeśli chcę aby były w miarę proste wystarczy rozczesać je przy suszeniu. Jednak końcówki zawsze się buntują i są podkręcone ;).
- Mam problem z określeniem ich porowatości ponieważ, z jednej strony są bardzo podatne na stylizację, a z drugiej kiedy dotykam pojedynczego włosa jest gładki. Długo schną i nie wchłaniają wody od razu.

Dzięki regularności i stosowaniu tych podstawowych 6 produktów kondycja moich włosów znacznie się poprawiła. Na linii włosów pojawiły się pierwsze baby hair, mają około 1,5-2 cm. Jestem z nich bardzo dumna. Kiedy wkładam dłoń we włosy czuję ich grubość i dużą ilość. Świetnie znów to czuć. Jeśli chcecie zadbać o włosy postawcie przede wszystkim na systematyczność.

Poniżej zdjęcie aktualnego stanu moich włosów.



Chcę również pokazać dwa zdjęcia znalezione w internecie na stronie www.stylowi.pl, które zainspirowały mnie do zadbania o moje włosy.



Tak jak pisałam już przy poszczególnych produktach recenzje kosmetyków do pielęgnacji włosów będą w najbliższym czasie często pojawiały się na blogu. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.

Na koniec mam jeszcze do Was pytanie. Czy chcecie, abym co miesiąc zamieszczała aktualizację z długości oraz stanu moich włosów?

26 komentarzy:

  1. To serum Joanny muszę wypróbować. Może da radę moim końcówkom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. maskę drożdżowa mam w swoich planach :) po jantarze tak mi wypadały włosy że byłam bliska załamania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To straszne!! Na moich włosach sprawdza się idealnie! Nie mam jej nic do zarzucenia.

      Usuń
  3. Do mnie maska od Agafii dziś przyszła, mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam kilka z tych produktów. serum Joanna zamierzam kupić, jak skończy się moja Indola z ShiNYboxa (już się martwię co będzie, bo to jedyny produkt z rodzaju serum, który mi nie masakruje końcówek) - nie jest przezroczysty, więc sądzę, że Joanna może się podobnie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z Jantaru jestem mega zadowolona :)

    Dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A gdzie można kupić tą Maskę drożdżową?

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście, dodawaj włosowe aktualizacje! Bardzo lubię takie posty.

    Podoba mi się Twoja rozsądna pielęgnacja. :) Osobiście zawsze daję się skusić i wypróbowuję coraz to nowe kosmetyki, ale mam kilka swoich pewniaków, do których wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy jeszcze zdarzało mi się odwiedzać fryzjera, jedna z fryzjerek powiedziała mi, że pianki potrafią bardzo zniszczyć włosy, tak samo jak lakiery, dlatego osobiście wcale ich nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A gdzie można nabyć to malinowe cudo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że znajdziesz w osiedlowych sklepikach kosmetycznych;)

      Usuń
  10. Ty to masz piękne włosy :))) Chociaż ty uważasz inaczej :D
    U mnie ta malinowa seria się nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam żadnego kosmetyku, ale oczywiście mam TT i uwielbiam tą szczotkę. Zazdroszczę takich długich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie inspiracje włosowe bardzo motywują i zachęcają do dbania o włosy oraz ich zapuszczania.. Aktualizacje włosowe jak najbardziej mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę długości ;)
    ale nie lubię tej płukanki Marion :(

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie maska drożdżowa się nie sprawdziła ;/ Batisty też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. masz piękne włosy. moich dzisiaj ubyło tak z 7 cm. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dużo!? Ja bym się popłakała gdybym tyle straciła;)

      Usuń
  16. Z tego zestawu miałam tylko Jantar :)
    Masz bardzo ładne, długie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo zaciekawiła mnie ta płukanka octowa z Marion. Gdzie można ją kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś poszukać ich w osiedlowych sklepikach kosmetycznych. Można znaleźć w nich prawdziwe skarby;)

      Usuń
  18. Mój skład wygląda podobnie- no może oprócz paru drobiazgów. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie jantar ciągle czeka:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger