Nou Secret Blanc- woda perfumowana

Nou Secret Blanc- woda perfumowana

Majówka w tym roku funkcjonuje chyba tylko w głowach Polaków. Za oknem chłodno, ciemno i ponuro. Nie czuję się zachęcona do spaceru lub biegania, dlatego od rana przygotowuję recenzje kosmetyków w box Only You. Czas stopniowo odsłaniać dokładniej zawartość i działanie kosmetyków, a zacznę od czegoś przyjemnego. Opinię o wodzie perfumowanej Nou zdążyłam sobie wyrobić po pierwszym użyciu, a dziś jest ona po prostu ugruntowana. Marka oferuje 2 wody perfumowane dla kobiet- Secret Blanc wyróżniająca się świeżością oraz Rose Patchouli, która jest uwodzicielska. Mamy też dwie wody męskie- orientalną oraz energetyczną. Czy to nowe zjawisko na rynku jest w stanie przyciągnąć Klientów?


Informacje o NOU: Nowa polska marka stworzona przez dwie kobiety. Obdarzone czułym zmysłem węchu, stworzyły zapachy na miarę nowoczesnych czasów. Proste, czyste, świeże i eleganckie. Zapachy, które urzekną aktywne kobiety i dynamicznych mężczyzn. Nazwa NOU w pięknym języku katalońskim znaczy nowy.

Bardzo lubię zarówno orzeźwiające, jak i uwodzicielsko słodkie zapachy. Do testów otrzymałam wersję świeżą, ale tą świeżością ona również uwodzi. 

Nuta głowy: schłodzona cytryna, biała herbata, rabarbar, ananas,
Nuta serca: jaśmin, peonia, żurawina,
Nuta bazy: paczula, bób tonka, piżmo.
Na samym początku zapach jest lekki i kojarzy się wyjątkowo z wiosenną porą. Pasuje do osób aktywnych, goniących za codziennością. Kiedy minie trochę czasu, zaczynam wyczuwać delikatną słodycz, co bardzo mi się podoba. Jednym małym minusem jest to, że nie utrzymuje się dłużej niż dobę, dlatego używam go codziennie. 

To w jakiej butelce zamknięte są Nou Secret Blanc, jest dla mnie dużym plusem. Jakoś nigdy nie lubiłam przekombinowania, butelek w kształcie buta, człowieka lub sztabki złota. Zdecydowanie wolę prostotę i elegancję. Klasyka gatunku najlepsza.

Cena: 59,99 zł/50 ml
Dostępność: Rossmann, Hebe


Nou to ciekawa propozycja i zyskała moją uwagę i sympatię. W tej chwili używam jej każdego dnia. Jest to zapach nienachalny, ale zaznaczający swoją obecność. Pasuje do osób młodszych, ale też dojrzalszych. Cena jest rozsądna i myślę, że warto wypróbować czy okaże się to Wasz strzał w 10.




Liferia So Pretty marzec 2017

Liferia So Pretty marzec 2017

Śmiało mogę powiedzieć, że Liferia Box od pewnego czasu nie ma sobie równych pod względem zawartości. Konkurencja jest naprawdę duża, ale różnorodność i nieznane marki, które trafiają do różowego pudełeczka wciąż mnie zaskakują. Liferia na pewno wciąż ma do nadrobienia w kwestii wyróżnienia się designem, spójnością tematyczną boxu, kart z listą kosmetyków oraz innych czynników. Pod względem jakości kosmetyków- super! Zauważyłam też zależność, że każde kolejne pudełko póki co jest coraz lepsze. Edycja So Pretty potwierdza ten fakt. 


W marcowym wydaniu, które dotarło jakimś dziwnym trafem w połowie kwietnia, znalazło się 5 produktów, z czego 2 to pełnowymiarowe kosmetyki polskich marek, 2 to kosmetyki miniaturowe luksusowych marek z Anglii i Izraela oraz 1 gadżet angielski. Brzmi dobrze i ciekawie!


1.  APPLE&BEARS- LUKSUSOWY ŻEL POD PRYSZNIC GREJPFRUT I WODOROSTY 
Anglia

Wersja miniaturowa:

50 ml/ ok. 20 zł
300 ml/102 zł
500 ml/128 zł

Powtarzam się, ale lepsza luksusowa miniatura niż pełnowymiarowe zwyklaki. Pierwszy raz widzę markę Apple&Bears, ale już jestem zachwycona. Śliczna buteleczka, piękny zapach i bardzo wysoka cena regularnych produktów. Ponad 100 zł za butelkę żelu? Jestem ciekawa czy są tego warte. Ma bardzo ciekawy skład bez SLS, za to m.in. z wodorostami. Postaram się chociaż króciutko zrecenzować jego właściwości po użyciu.


2. AHAVA- NAWILŻAJĄCY KREM NA DZIEŃ DO CERY NORMALNEJ I SUCHEJ
Izrael

Wersja miniaturowa

15 ml/ok. 40 zł

Luksusowy krem nawilżający na dzień, marka z wyższej półki, nie jest dostępna wszędzie. Nie miałam okazji testować. Lepiej się nie da! Liferia w tym miesiącu spełnia zawartością wszystkie moje oczekiwania <3


3. BALNEOKOSMETYKI- PŁYN MICELARNY DO CERY NORMALNEJ I WRAŻLIWEJ
Polska

Produkt pełnowymiarowy

250 ml/29 zł

Lubię tę firmę odkąd moje serce skradł malinowy krem do rąk, który był po prostu obłędny (recenzja kremu) biosiarczkowy żel oczyszczający do mycia twarzy (recenzja żelu) i biosiarczkowy krem usuwający niedoskonałości. Każdy z tych kosmetyków natychmiast stawał się moim faworytem, dlatego bardzo mnie ucieszył widok kolejnego. Cieszę się też, że jest to taki, którego jeszcze nie próbowałam. Mam nadzieję, że nie będzie podrażniał i piekł, ponieważ mam wrażliwe oczy i nie każdy, nawet dobry jakościowo, kosmetyk jest dla mnie ok. 


4. NATURALIS- TONIK WIESIOŁKOWY
Polska

Wersja pełnowymiarowa

200 ml/15 zł

Bardzo ciekawa sprawa. Zajrzałam na chwilę na stronę internetową firmy i okazuje się, że robią kosmetyki naturalne na bazie wiesiołka i aronii. Jest też linia Sensitive dla cery wrażliwej i atopowej. Coś, co nie jest drogie, ale widzę potencjał. Jestem ciekawa jak się sprawdzi.


5. THE VINTAGE COSMETICS- PĘSETA
Anglia

40 zł/1 szt.

To lubię. Jak w pudełku pojawia się pędzel, gąbeczka, Glov, kosmetyczka lub nawet pęseta. Gadżet to genialny dodatek do kosmetyków. Oby częściej i naprawdę czekam na 1 lub 2 pędzle ciekawej firmy. Do boxów Liferia trafiły piękne pęsety firmy The Vintage Cosmetics, którą na pewno wyróżniają pięknie kwieciste opakowania. Pęsety były w dwóch wersjach kolorystycznych- różowej oraz złotej. Widać od razu, że jest niesamowicie solidna i starannie wykonana. 



Wartość produktów: około 144 zł (w lutym było to 160 zł)
Cena pudełka: 59 zł w subskrypcji, 69 zł pojedyncza sztuka

Liferia jest dostępna tutaj.

Ocena: 6/6

Czy Wam też się tak podoba jak mnie?



Gehwol maść na spękane stopy

Gehwol maść na spękane stopy

Odpowiednia pielęgnacja stóp jest obowiązkowa. Na rynku dostępnych jest ogrom produktów. Odkąd pamiętam marka Gehwol cieszyła się dużym moim zainteresowaniem. Miałam z nią styczność kilka razy i nigdy nie żałowałam wyboru. Dziś prezentuję Wam maść na spękane stopy właśnie tej firmy. Wchodźcie bo warto!


beGLOSSY My Way maj 2017

beGLOSSY My Way maj 2017

W zeszłym miesiącu beGLOSSY obcodziło swoje 5 urodziny. Równo rok temu rozpoczęła się moja droga z comiesięcznym odkrywaniem zawartości beGLOSSY, więc kwiecień to z kolei dla mnie mała rocznica. Bardzo dobrze wspominam kwietniowe pudełko sprzed roku (zawartość), bo było naprawdę świetnie skomponowane. Masełko Cece rozkochało mnie w sobie całkowicie. Chyba mam szczęście do tego miesiąca, bo i tym razem edycja My Way wyjątkowo mi się podoba. Na przegląd zawartości mojej wersji zapraszam dalej.


Przede wszystkim brawo za zmianę opakowania. Takie zaskoczenia i modyfikacje są dla mnie bardzo istotne i atrakcyjne. Kosmetyczka jest praktyczka, dobrze wykonana, ma ładny kolor i odpowiednią pojemność. Na półtora miesiąca przed dwutygodniowym wyjazdem na urlop- lepiej być nie może. Na pewno spakuję do niej kosmetyki. 


BeGLOSSY My Way skrywa w sobie 6 produktów, z których 4 są pełnowymiarowe, a 2 miniaturowe. 

1. Organique Basic Care- Nude Beauty Balm - wersja rozświetlająca dla skóry normalnej i suchej- SPF 15

Wersja pełnowymiarowa

69,90 zł/30 ml

W pozostałych pudełkach trafiała się wersja matująca dla skóry tłustej i mieszanej, ale ja cieszę się z tej którą mam. 


Cieszą i będą cieszyły mnie zawsze kosmetyki Organique w boxach. Właśnie kończę masło Rytuał Czarna Orchidea z pudełka Bliżej Natury, które uważam za najlepsze w tym roku. Co do Nude Balm- bardzo dobrze się zapowiada, ale mam obawy odnośnie koloru. Jeśli będzie zbyt ciemny, niestety nie będę mogła go używać i się nim cieszyć. 

2. Biolaven Organic- płyn micelarny

Wersja pełnowymiarowa

16,79 zł/200 ml

Kosmetyki Biolaven są super! Recenzowałam już na blogu balsam do ciała oraz żel do mycia, ale jestem też w trakcie używania kremu do twarzy na dzień. Teraz będę mogła też poznać płyn micelarny, dzięki czemu sprawdzę czy pielęgnacja twarzy z Biolaven jest tak przyjemna jak pielęgnacja ciała. Bardzo duży plus dla beGLOSSY zawsze, kiedy znajdę w pudełku Biolaven, Sylveco czy Vianek. 

3. Schwarzkopf got2b- Fresh it up- suchy szampon

Wersja miniaturowa- 100 ml

18,99 zł/200 ml


Jakiś czas temu kiedy w boxach trafiały się suche szampony, nie byłam z tego zadowolona. Używałam ich rzadko lub wcale. Życie się zmienia i teraz okazuje się, że bardzo się przydają i nawet bardzo szybko się zużywają. Polubiłam zarówno te od Aussie, jak i L'Biotica. Cieszę się, że dzięki beGLOSSY mogę sprawdzić got2b i to w wersji miniaturowej. Zabieram oczywiście ze sobą na Kretę :)

4. Farmona- dotleniająca maska Dermiss 0'5 Oxygen Energizing 

Wersja pełnowymiarowa

2x5 ml- 3,99 zł 


Maseczki zawsze lubię, bo szybko można dorzucić je na listę tych, do których wrócę lub tych, po którę nigdy nie sięgnę. Z Farmony bardziej lubię pielęgnację ciała niż twarzy, ale przekonamy się. Dam jej szansę. Ostatnio znowu mam trochę problemów z cerą i zrobiła się kapryśna, dlatego nie chciałabym, aby maseczka pogłębiła niedoskonałości,

5. Nivea Creme Oil Pearls- żel pod prysznic z olejkami o zapachu lotosu

Wersja pełnowymiarowa

13,99 zł/250 ml


Myślę, że tak jak większość Klientek, po zobaczeniu Nivea czy Dove w boxie, nie pałam entuzjazmem. Są to dostępne w każdym sklepie i drogerii kosmetyki. Mogę zaakceptować taki produkt jeśli jest to rzeczywiście coś nowego i ciekawego. Tutaj żel jest nowością, a i pachnie pięknie. W dodatku żel pod prysznic to coś, czego używa się zawsze i w dużych ilościach. Również zamierzam zabrać go na wyjazd. Formuła z olejkami daje mi nadzieję, że fajnie się sprawdzi na skórze.

6. Schwarzkopf BC Bonacure- Oil Miracle- szampon z olejki z orzecha brazylijskiego

Wersja miniaturowa- 30 ml- około 8 zł

43,00 zł/200 ml


Szampony zawsze są przeze mnie mile widziane, natomiast wolałabym dać im trochę więcej czasu na ocenę efektów. Przy miniaturce jest to niemożliwe, dlatego chętnie wypróbowałabym pełną wersję. Myślę, że wtedy byłoby to pudełko idealne. Ten maluch zejdzie mi po dwóch użyciach. 


Jak zawsze, w pudełku znalazły się rabaty, ale też bardzo pięknie wykonana książeczka, w której możemy poczytać ciekawostki o lawendzie i produktach Biolaven. Dodatkowo w ulotce znalazły się 2 próbki kremów do twarzy na dzień i na noc.



Biorąc pod uwagę całość, oceniam pudełko bardzo, bardzo dobrze :). Pielęgnacja twarzy, włosów, różne marki- w tym Organique z wyższej półki i  naturalny Biolaven. 

Edycję My Way z kosmetyczką możecie kupić na stronie beGLOSSY.

Wartość pudełka: około 130 zł

Ocena: 5/6


W zdrowym ciele zdrowy duch, czyli kilka słów o zdrowych nawykach

W zdrowym ciele zdrowy duch, czyli kilka słów o zdrowych nawykach

Akceptacja samej siebie to trudny temat. Zawsze znajdzie się coś co każda z nas chciałaby w sobie zmienić. Na temat kwestii urodowych marka Tymbark Vitamini postanowiła przeprowadzić badanie. Jesteście ciekawe efektów? 


Wiosna za pasem, więc temat redukcji zbędnych kilogramów i pracy nad sylwetką powraca - jak co roku. Znaczna część Polek i Polaków zamiast profilaktycznej wizyty, postanawia pójść do lekarza dopiero wtedy, kiedy widzi niepokojące go objawy. Podobnie postępują w kwestii kondycji i wyglądu. Niestety zaniedbujemy aktywność fizyczną stale wyszukując argumentów o braku czasu.  Na blogu kilkakrotnie poruszałam temat treningów, czy też zmian w nawykach żywieniowych i podejściu do życia, które u mnie rozpoczęły się w 2014 roku i trwają 3 lata. Moje efekty ciągle się utrzymują i pomimo zmiany pracy oraz kilku "ważnych tematów do ogarnięcia", nie porzuciłam treningów. Przyznaję, że od pół roku zdarza mi się, że jeden dzień treningowy wypada od czasu do czasu z uwagi na obowiązki. Może to niepozorne, ale poza intensywnymi ćwiczeniami i surowością w liczeniu kalorii możemy robić też inne rzeczy, które przyczynią się do pięknej sylwetki, cery, włosów oraz lepszego samopoczucia. 



Wracając do badań, przerażający jest fakt, że aż 73% Polek przyznaje, że chciałaby coś zmienić w swoim wyglądzie. Zaskakujące jest również to, że odpowiedziały tak Polki w wieku 45- 54 przy czym żadna z tych Pań nie potrafi pozytywnie spojrzeć na swoje naturalne piękno. Natomiast kobiety w wieku 55-64 jest ich 30% wypowiadają się odwrotnie. Te Panie twierdzą, że podoba im się ich odbicie w lustrze i nie chcą wprowadzać zmian w swoim wyglądzie. Czy to oznacza, że czym jesteśmy starsze i dojrzalsze tym bardziej akceptujemy swoją urodę?
Oczywiście, że nie! Swoje naturalne piękno należy doceniać w każdym wieku, bez wyjątków!  
Tak jak wspominałam wcześniej ważne są profilaktyczne badania, bo dzięki nim jesteśmy w stanie reagować na bieżąco, kiedy występują jakiekolwiek zmiany w naszym organizmie. Prawidłowym odżywianiem, zbilansowaną dietą, zajadaniem się owoców, warzyw czy popijaniem zdrowych i wartościowych soków możemy zagwarantować sobie lepsze samopoczucie. Soczek, który ostatnio piję poza moim ulubionym pomidorowym to Tymbark Vitamini. Ostatnio pojawiły się małe, 300 ml butelki, które genialnie wchodzą "na raz" jako przekąska lub kiedy mam zapotrzebowanie na kalorie i chce je uzupełnić czymś smacznym i zdrowym. A co ciekawe mogą zastąpić 1/5 zalecanych dziennie porcji warzyw i owoców. Sok zabieram do pracy, na spacer, do plecaka na trasę rowerową lub do torebki na zakupy. Najważniejsze jest jednak to, że zawiera beta karoten z marchwi, witaminy C i E, które wpływają nie tylko na kondycję włosów, skóry czy paznokci, ale i lepsze samopoczucie.


Baczne obserwowanie siebie, swoich potrzeb i tego, co sprawia nam radość jest potrzebne. Trzeba sobie dogadzać i robić to, na co ma się ochotę, aby cieszyć się życiem, a tylko wtedy wszystko wymienione powyżej będzie dawały rezultat.
Nic nie zastąpi nam oczywiście porządnego biegu, rowerowej trasy czy wysiłku z ciężarem. Nie będziemy mieć efektu zajadając się i stale przekraczając odpowiednią liczbę kalorii. Jeśli jednak chcemy poszerzyć drogi prowadzące do piękna wewnątrz i na zewnątrz, możemy jednak pamiętać o powyższych przyzwyczajeniach, które nam to ułatwią. Mówi się, że Polki są najpiękniejsze na świecie, a przecież nie bierze się to znikąd. Naturalność i kobiecość ma się w genach, ale trzeba je pielęgnować i wspomagać wszelkimi siłami :)

Jestem ciekawa czy u Was też się to potwierdza ?


Dzbanek filtrujący Jasper od Aquaphor- nowość na wiosnę :)

Dzbanek filtrujący Jasper od Aquaphor- nowość na wiosnę :)

Już od kilku miesięcy przymierzałam się do kupna dzbanka filtrującego wodę. Miałam w pracy, widziałam u innych w domu, a w sklepie czasami przystanęłam przy półce. Nigdy jakoś nie podjęłam decyzji i wciąż kupowałam wodę w butelkach. Od pewnego czasu testuję jak działa dzbanek Aquaphor, który już za kilka dni będzie można znaleźć w Biedronce. Nowy model Jasper będzie dostępny w trzech kolorach- białym, granatowym oraz intensywnym limonkowym. 


Razem z dzbankiem, załączona była Encyklopedia Urody, w której znaleźć można ciekawe przepisy na przygotowanie w pełni naturalnych peelingów, maseczek oraz innych produktów pielęgnujących. Sama skorzystam z co najmniej dwóch przepisów, ponieważ są zaskakująco proste, szybkie w przygotowaniu i wystarczą 3-4 składniki, które i tak zawsze mamy w domu, aby je zrobić. Wizualnie dzbanek prezentuje się ładnie, solidnie i minimalistycznie. Kształty są opływowe, a uchwyt wygodnie się trzyma w dłoni. Na dole wytłoczone jest logo firmy. Jest on bardzo pojemny, ponieważ mieści aż 2,8 l wody. Pokrywka jest w białym kolorze i znajduje się na niej wskaźnik zużycia filtra, który sam się przesuwając, informuje nas o tym, kiedy należy wymienić wkład. Samo filtrowanie odbywa się bardzo szybko i na przepłynięcie całej wody wystarczy poczekać 2-3 minuty. 


Na opakowaniu widzimy, że umieszczane w dzbanku Jasper wkłady wzbogacają wodę o magnez. Wkłady będą dostępne w Biedronce, Auchan, Carrefourze, ale też w wielu sklepach internetowych. Nie ma więc problemu, aby je dostać.


W kwestii wygody użytkowania są plusy i minusy. Na pewno bardzo istotne jest dla mnie to, że dzbanek mimo dużej pojemności jest wąski i nie zajmuje dużo miejsca. Bardzo dobrze się go trzyma i jest lekki. Przy nalewaniu wody, niewielka klapka odchyla się i tutaj muszę być ostrożna. Zdarza mi się, że jeśli przechylę za mocno, woda wylewa się gwałtownie na blat. Trzeba przechylać go nieco wolniej. Jest to w zasadzie jedyny minus, bo pozostałe aspekty są ok. Wskaźnik jest w porządku, wcale nie musi to być wyświetlacz i forma zaproponowana w tym modelu przypadła mi do gustu. Na koniec aspekt chyba najistotniejszy poza wygodą użytkowania, czyli woda. W Łodzi jak wiadomo i tak nie mamy problemów, aby pić prosto z kranu, bo łódzka woda jest jedną z najlepszych w Polsce i 90% pochodzi ze studni głębinowych. Serwowana jest w wielu restauracjach i jest naprawdę smaczna. Dzięki filtrom Aquaphor mam jeszcze większą pewność, że piję wodę dobrą jakościowo, wartościową, a smak jest idealny.



Firma Aquaphor ma w swojej ofercie ogromną ilość modeli dzbanków. Można wybierać kształty i kolory. Ja zawsze lubię minimalizm i cieszę się z białego, który pasuje do wnętrza mojego mieszkania.
Pozostałe dzbanki możecie przejrzeć w tym miejscu. Jasper jest dostępny w Biedronce w cenie 24,99 zł, a 3 sztuki wkładów Maxfor za 24,99 zł. Wkład, który wzbogaca w magnez będzie dostępny w cenie 12,99 zł.


Używacie już dzbanków filtrujących? Jeśli tak to jakie są Wasze wrażenia?

BOX Only You Rozkwitnij Wiosną- pudełko pełne kosmetyków

BOX Only You Rozkwitnij Wiosną- pudełko pełne kosmetyków

Świąteczne dzień dobry :) Jeśli ktoś z Was pomiędzy wcinaniem pysznego mazurka i babki zdecyduje się na chwilę odprężenia i przeglądu blogosfery, chciałabym składając życzenia wielkanocne pokazać Wam zawartość wiosennego BOX-u Only You zatytułowanego "Rozkwitnij wiosną". To mój drugi box-niespodzianka z nieznaną zawartością, która w poprzednim przypadku była rewelacyjna. Ostatnio był to temat "Dookoła Włosów", a produkty z zawartości pokazałam tutaj. Wszystkie były już recenzowane na blogu, dlatego zachęcam do odszukania jeśli któraś Was szczególnie interesuje. A dziś rozkwitamy wiosną.


Pudełko znów utrzymane w przepięknej kolorystyce, a różni się tym, że ostatnio kokardka była niebieska, a teraz zielona. W środku 15 kosmetyków, z czego 14 pełnowymiarowych i 1 saszetka. Poniżej wymienię co konkretnie będę miała przyjemność testować.


1. NOU- WODA PERFUMOWANA SECRET BLANC. 

50 ml/65 zł

Marka kompletnie mi nieznana, a zawsze uwielbiam jak w pudełkach kosmetycznych znajdują się zapachy, więc ogromny plus za tę pozycję. Na ten moment powiem tylko, że pięknie pachnie, a w recenzji trochę więcej o trwałości i wrażeniach :) Butelkę również pokażę w recenzji.


2. Bandi- krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami

50 ml/69 zł

Bandi ma genialne kremy. Mam wśród nich swojego ulubieńca. Ten zacznę używać dopiero na jesień, ponieważ teraz słońce będzie coraz mocniejsze, a nie chciałabym ryzykować. Skóra jest podczas stosowania kremów z kwasami cieńsza i delikatniejsza, a co za tym idzie bardziej wrażliwa i podatna na uszkodzenia i wpływ promieni słonecznych. 




3. Ziaja JAGODY ACAI - ekspresowe serum do twarzy i szyi wygładzająco-ujędrniające 

50 ml/ 10,65 zł

4. Ziaja JAGODY ACAI - krem na twarz i szyję odżywczo-regenerujący redukujący suchość skóry 

50 ml/ 10,65 zł

Lubię kosmetyki Ziaja, aczkolwiek tylko poszczególne linie. Niektóre zupełnie się u mnie nie sprawdzały. Seria z jagodami acai brzmi dobrze. Wygładzenie i ujędrnienie przyda się każdej cerze, nie tylko wiekowej. 


5. LC+ - maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek zestaw

1 szt./ 15 zł

Ostatnio za sprawą przesyłek mam sporo kosmetyków do pielęgnacji stóp i wzięłam się za to porządnie. Stosuję kąpiele z solą, olejkiem, peelingi i kremy. Myślę, że do kompletu brakowało tylko maski. Dzięki temu pielęgnacja będzie jeszcze skuteczniejsza.


6. Bioteq- maska regenerująca na tkaninie dla skóry suchej i wrażliwej

Mam sporo masek w tubkach, ale bardzo lubię od czasu do czasu nałożyć jednorazową maskę na tkaninie. Jest to dużo przyjemniejsze uczucie niż wsmarowana maseczka. Skóra dostaje wtedy dużo nawilżenia. Jestem ciekawa jaki będzie efekt po tej od firmy Bioteq, której w ogóle nie znam.


7. L’biotica  BIOVAX - balsam do włosów bez spłukiwania, olej opuncji& mango

100 ml/16,50 zł

8. L’biotica BIOVAX - maska intensywnie regenerująca

Saszetka 20 ml

Linia Biovax dedykowana włosom suchym i zniszczonym o cudownym słodkim zapachu mango <3 Od razu rzuca się w oczy piękny kolor opakowania, który się wyróżnia. Jestem ciekawa działania tej linii i oczywiście będę opisywała dokładniej wrażenia.


9-14. Bell- Secret Garden Nail Enamel

8 g./ 6,99 zł

Lakiery Bell to dla mnie też nowość, bo o ile przerobiłam już dziesiątki lakierów, tak na Bell jeszcze nie trafiłam. Soczyste, wiosenne kolory tylko wzmagają ciekawość. Piękne, prawda?


15. Mollon Pro Regenerating Rose Oil

15 ml/17 zł

W trakcie porządków świątecznych olejek gdzieś mi się zawieruszył, więc póki co bez zdjęcia, ale na pewno jak go znajdę będzie update :). Wygląda pięknie, możecie mi wierzyć. 

Przyznacie pewnie, że wszystko pięknie się prezentuje. Wielki, kolorowy box, mnóstwo kosmetyków, które mnie ciekawią. Tym razem dominuje pielęgnacja twarzy, ale jest też coś dla włosów i dłoni. Po kolei będę opisywała dla Was dokładnie każdy z produktów. Bardzo miło jest testować tyle interesujących produktów. Box Only You to świetna inicjatywa. A jak Wam podoba się zawartość?


Nowość Catrice- Lip Cushion 020 Better Make a Mauve- błyszczyk z aplikatorem gąbeczką

Nowość Catrice- Lip Cushion 020 Better Make a Mauve- błyszczyk z aplikatorem gąbeczką

Przedstawiam Wam kolejną nowość Catrice! Poznajcie błyszczyk Lip Cushion w kolorze 020 Better Make a Mauve i przekonajcie się czy gąbeczkowy aplikator jest dobrym rozwiązaniem :) Zapraszam na zdjęcia i wpis.


O produkcie:

Ubierz Twoje usta. Kremowy błyszczyk zawierający olej z awokado pozostawia usta gładkie i lśniące. Wyjątkowo delikatna duża gąbeczka pozwala na makijaż ust wspaniałymi odcieniami. Formuła o średniej pigmentacji jest bardzo lekka na ustach.

Lip Cushion występuje w 6 odcieniach i są to odcienie różu i nude.


Lubię kombinowanie i nowe rozwiązania w kosmetykach. Producenci prześcigają się w innowacjach. Niektóre z nich są super, ale część okazuje się totalną klapą. Niektóre błyszczyki lub rozświetlacze wciśnięte w pisak zakończony gąbką lub włochatym pędzelkiem odstawiłam już na półkę lub oddałam. Nie zawsze warto coś zmieniać, ale rozumiem potrzebę przyciągnięcia Klientek. Dla mnie jeszcze nic nie przebiło w przypadku błyszczyku klasycznie wyprofilowanej gąbeczki, która jest ostro zakończona i pozwala na precyzyjny obrys ust. 


Lip Cushion jak widzicie zakończony jest okrągłą kuleczką. W dotyku gąbka jest niezwykle przyjemna, mięciutka. Cudowna w odbiorze. Od początku zastanawiało mnie czy sprawdzi się wygoda aplikacji. Aby wydobyć produkt, musimy pokręcić końcówką aż błyszczyk pojawi się na gąbce. Trzeba uważać i robić to stopniowo, żeby nie była to zbyt duża ilość. Sam makijaż można robić na 2 sposoby, bo albo po prostu sunąć gąbeczką po ustach albo delikatnie wklepywać. Niestety, moje obawy się potwierdziły i trzeba robić to wyjątkowo sprytnie, bo aplikator nie jest precyzyjny. Niby nie jest to intensywna kolorystycznie pomadka, więc super obrys ust nie jest wymagany, ale i tak lubię robić wszystko dobrze. Delikatny kolor z pogranicza nude i pomarańczu odpowiada mi i sprawdza się w dziennym makijażu. Teraz, na wiosnę, jest idealny i dobrze wygląda. Bardzo lubię uczucie nawilżenia i miękkości, jakie zapewnia. Olejek awokado okazał się dobrym rozwiązaniem dla składu. Utrzymuje się widoczny przez około 2 godziny bez jedzenia i picia, ale wiadomo, że od błyszczyka więcej trudno wymagać. Wizualnie pozostawiam ocenę Wam, natomiast połysk jest piękny i równomierny. Lip Cushion tworzy jednolitą taflę, która pięknie wygląda w świetle dziennym i odbija słońce. Efekt imponujący. Tak samo pigmentacja, którą producent określił na stronie jako średnia, moim zdaniem jest rewelacyjna. Muszę sprawdzić jak będzie z bardziej soczystym kolorem, ale tutaj nie widzę żadnych prześwitów. Mam ochotę na mocniejszy róż i chyba przy najbliższej okazji się w niego zaopatrzę. Myślę, że z wyjątkiem sposobu aplikacji, która mogłaby być bardziej klasyczna, nowość Catrice jest warta tego, by mieć ją w torebce lub na toaletce.


Cena: 20,90 zł/3,5 ml

Dostępny w drogeriach stacjonarnych Hebe, Rossmann, w sklepach internetowych, np. Minti Shop, ezebra. 

Tutaj zobaczycie wszystkie kolory.


Delikatny kolor, ale doskonałe krycie i pigmentacja plus wykończenie błyszczącej tafli daje naprawdę imponujący efekt. Przeszkadzać może tylko lekkie uczucie lepkości osobom, które tego nie lubią. Dla mnie to po prostu uczucie nawilżenia i komfortu, które zawdzięczamy olejkowi awokado. Produkt bardzo, ale to bardzo udany. Mogę śmiało polecić Wam wypróbowanie któregoś z kolorów.

Ocena: 5/6
Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger