PAESE - Lush SATIN - Multiwitaminowy podkład z ekstraktem z owoców tropikalnych

Witajcie ;)!

Znalezienie podkładu idealnego w moim przypadku graniczy z cudem. Wypróbowałam już wiele marek i rodzajów. Dzisiejszy bohater zapisał się wysoko w moim rankingu. Dlaczego? Po szczegóły zapraszam dalej ;). 


Od producenta:

Lush SATIN marki PAESE.  Multiwitaminowy podkład z ekstraktem z owoców tropikalnych. Zawiera ekstrakt z mango oraz koktajl witamin A, C, E i B - składniki, które poprawiają koloryt cery. Lupeol i luteina to aktywne antyoksydanty i naturalne filtry UV. Ekstrakt z papai zawiera kompleks biopierwistków zapobiegających starzeniu skóry. Reguluje wydzielanie sebum i wspomaga syntezę kolagenu. Ekstrakt z granatu nawilża, pielęgnuje, regeneruje oraz ujędrnia skórę. Polifenole chronią przed działaniem wolnych rodników. Witamina PP wpływa na produkcję kolagenu oraz kwasu hialuronowego. Spłyca drobne zmarszczki oraz wspomaga proces rozjaśniania przebarwień. Polimery napinające liftingują i wygładzają nierówności.

Skład:

AQUA, CYCLOPENTASILOXANE, CAPRYLIC/CAPARIC TRIGLYCERIDE, HYDROGENATED POLYDECENE, HDI/TRIMETYLOL HEXYL-LACTONE CROSSPOLYMER, POLYGLYCERYL-4 ISOSTEARATE, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, CYCLOMETHICONE, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, GLYCERIN, PROPYLENE GLYCOL, NYLON-12, SILICA DIMETHYL SILYLATE, MAGNESIUM SULFATE, SILICA, HEXYL LAURATE, PANTHENOL. LAURYL PEG/PPG-18/18 METHICONE, MANGIFERA INDICA FRUIT EXTRACT, CARICA PAPAYA FRIUT EXTRACT, PUNICA GRANATUM FRUIT EXTRACT, NIACINAMIDE, TOCOPHERYL ACETATE, RETINYL PALMITATE, ASCORBYL PALMITATE, DIMETHICONE, PHENOXYETHANIOL, METHYLOPARABEN, PROPYLPARABEN, PERFUM, GERANIOL,LIMONENE, LINALOOL, +/- [CI77491, CI77492, CI77499, CI77891].


Opakowanie:

Duża, szklana buteleczka. Zawiera w sobie aż 50 ml produktu. Nie jest to często spotykana pojemność na rynku. Podkładu jest po prostu ogrom ;). Pięknie, minimalistycznie wykończona buteleczka prezentuje się bardzo elegancko. Podkład wydobywamy przez wygodną pompkę. Dozuje ona średnią ilość podkładu. Często wystarczy tylko jedno pompnięcie, aby wykonać makijaż twarzy. 

Kolor i konsystencja:

Zacznę od konsystencji. Określiłabym ją jako aksamitną, lekko żelową. Bardzo dobrze się ją rozprowadza pędzlem, BB czy palcami. Żadna z tych metod nie stanowi dla niego problemu. Jeśli chodzi o kolor to wybrałam 32 natural, który jest trzecim odcieniem od najjaśniejszej porcelany. Kolor ten już kiedyś miałam okazję testować w próbkach i był odpowiedni. Niestety teraz, kiedy nie musnęło mnie jeszcze słoneczko jest on za ciemny. Wystarczy jedynie, abym kilka razy wyszła na dwór i będę mogła go śmiało używać ;). 


Dostępność: Sklep Ladymakeup

Pojemność: aż 50 ml

Cena: 37,99 zł 

Moja opinia:

Tak jak wspomniałam powyżej w opisie koloru, wybrałam odcień, który kiedyś testowałam i był odpowiedni. Teraz jednak jestem do niego zbyt blada, dlatego też odznacza się on dość mocno na mojej twarzy - zobaczcie to na mojej szyi. Odcień na ten moment jest dla mnie za ciemny. Pomijając jednak ten odcień to podkład jest bardzo dobry. Zacznę może od tego, że pięknie, kwiatowo pachnie. Przyjemnie się go aplikuje. Dobrze współpracuje z pędzlem i BB. Daje uczucie solidnego nawilżenia skóry twarzy. Obowiązkowo należy go przypudrować. Nie jest to bowiem podkład, który zastyga. Dość dobrze kryje niedoskonałości. Sprawia, że skóra jest rozjaśniona, naturalnie promienna. W nienaruszonym stanie utrzymuje się na skórze przez około 6 h. To dobry wynik. 50 ml podkładu w tej cenie uważam, że jest bardzo korzystnym zakupem.

Bez podkładu - widać czerwone zmiany i przebarwienia skóry

Z podkładem

Moja ocena:


Mieliście styczność z tym podkładem? Jakie są Wasze odczucia?

15 komentarzy:

  1. widziałam go jakiś czas u mnie w drogerii i zastanawiałam się nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem zupełnie, dlaczego nigdy wcześniej nie zainteresowałam się podkładami od Paese!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam go, ale nawet ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nigdy nie miałam nic od Paese.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja trzymam się tylko minerałów, ewentualnie na większe wyjscia revlon :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja koleżanka go uwielbia, w ogóle chwali podkłady Paese. Ja jeszcze nic nie miałam tej firmy, ale pod nosem mam drogerię, w której jest szafa Paese, chyba czas się przyjrzeć tym produktom :)

    OdpowiedzUsuń
  8. na pewno go przetestuję:) i najjaśniejszy odcień nadaje się dla prawdziwych bledziochów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. stosowałam Paese jednak miałam wrażenie że się świecę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie zaciekawił. Lubię żelowo - nawilżające formuły. Latem używam co prawda minerałów, ale lubię od czasu do czasu przepleść je z czymś nawilżającym właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nie miałam podkładu z Paese

    OdpowiedzUsuń
  12. widziałam go w mojej osiedlowej drogerii, kilka razy zastanawiałam sie nad zakupem ale zawsze odpuszczałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do tej p[ory nie używałam żadnego produktu z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam go już kilka razy. Przyznam, że nigdy nie zwróciłam na niego większej uwagi ale zaciekawiłaś mnie nim :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie znam, ale spodobał mi się ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger