Miralash- odżywka do rzęs. Efekty kuracji po miesiącu.

Hej ;]

Od ponad miesiąca obie miałyśmy możliwość testować odżywkę do rzęs Miralash. Pierwsze efekty po upływie tygodnia zostały już opisane przez Natalię. Możecie je sobie przypomnieć zaglądając tutaj. Historia moich rzęs jest od pewnego czasu dość burzliwa, a ich stan wywoływał u mnie na przełomie stycznia i lutego wiele nerwów. Czy odżywka pomogła pozbyć się problemów? Zapraszam dalej na nasze podsumowanie po miesiącu.

Skład:


Od strony technicznej odżywka sprawuje się bez zarzutu. Opakowanie klasyczne dla takiego produktu, zakończone jest wąziutkim pędzelkiem, który umożliwia aplikację preparatu na rzęsy.


Ania:

Do końca roku 2014 cieszyłam się wspaniałymi, naprawdę długimi jak na mnie rzęsami. Dla przypomnienia pokażę Wam zdjęcie z listopada gdzie moje rzęsy zadziwiały mnie tym, jak długie zrobiły się z nich wachlarze. Nigdy nie byłam z nich bardziej zadowolona. Niestety, na samym początku nowego roku, na przełomie stycznia i lutego wyjechałam na 2 tygodnie nad morze gdzie nagle zobaczyłam zmianę. W ciągu kilunastu dni stało się coś, co wyglądało tragicznie. Rzęsy po prostu powypadały, stały się rzadkie i króciutkie. Jeszcze nigdy nie były tak okropne. Jedyną przyczyną jaka przychodzi mi do głowy jest codziennie pływanie w basenie, gdzie woda wiadomo jaka...

LISTOPAD 2014

Poniżej są już zdjęcia z różnych okresów, które zestawiłam, aby wykazać różnicę. Pierwsze od lewej z grudnia, kiedy jeszcze moje rzęsy nie uległy całkowitemu zniszczeniu. Drugie już po powrocie z wyjazdu, gdzie wyraźnie widać, że są krótsze. Dodam jeszcze, że przedstawiam zdjęcia z tuszem, ponieważ jasny kolor moich rzęs uniemożliwia ich uchwycenie na zdjęciu. Po prawej widać efekty po miesięcznej kuracji odżywką Miralash. Spadła mi z nieba akurat w momencie kiedy najbardziej potrzebowałam czegoś dla poprawy stanu swoich rzęs. Osobiście odczuwam ogromną różnicę. Prawdopodobnie nie widać tego na zdjęciu tak bardzo, jak widać w lustrze i podczas malowania tuszem. Taki już urok zdjęć :). Pozostawiam Waszej ocenie czy jest to widoczne, ale zapewniam, że różnica spora. Na pewno na zdjęciu od prawej rzęsy nie są aż tak długie jak na skrajnie lewym i jeszcze nie wróciły do dawnej długości, ale wyglądają znacznie lepiej niż na środowej fotografii. Myślę, że jeśli odżywki wystarczy na 3 miesiące to efekt będzie jeszcze lepszy. Do tego potrzeba cierpliwości i systematyczności, ale cieszę się, że moje rzęsy powoli wychodzą z tak opłakanego stanu, w jakim się znalazły. A pomogła mi w tym Miralash, dlatego osobiście mogę Wam ją polecić. 


Natalia:

Miesiąc temu pokazywałam Wam jak wyglądają moje rzęsy po tygodniu stosowania tej cudownej odżywki. Dziś zobaczyć możecie efekty po miesiącu codziennego użytkowania. Efekty widoczne są gołym okiem ;). Rzęsy wzmocniły się, pięknie urosły oraz nie wypadają mi tak jak kiedyś miały w zwyczaju. Teraz jestem w stanie uzyskać piękny wachlarz bez zbytniego wysiłku. To co udało mi się również zauważyć to poprawienie sprężystości. Stały się one bardziej błyszczące. Miralash działa cuda!!! Różnicę w ich kondycji widać nie tylko po wytuszowaniu, ale również kiedy są one naturalne. Ciekawa jestem jaki efekt uda mi się uzyskać po zużyciu całej buteleczki? Może być jeszcze lepiej??




Tak prezentują się efekty, które udało nam się osiągnąć. A czy Wy miałyście okazję testować jakieś odżywki do rzęs? Uzyskałyście widoczne i zadowalające efekty?

32 komentarze:

  1. Zdecydowanie widać różnicę u Was obu, za to u Natalii jest ona porażająca! :)Mam rzesy bardzo podobnej długości po 3 miesiącach kuracji z Long4Lashes.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie widzę efektu... wydaje się tylko, ze są pogrubione bo na drugim zdjęciu jest kreska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się :(
      ale Aniu oczko cudowne masz:D

      Usuń
    2. To samo sobie pomyślałam ;)
      Rzęsy tak czy siak mega :D

      Usuń
    3. A myślałam, że tylko ja jestem ślepa...

      Usuń
  3. testowałam tylko odżywkę eveline,która była nic nie warta :P
    afekty są tutaj dobrze widoczne

    OdpowiedzUsuń
  4. ja szerze boję się odżywek nienaturalnych, ze mi zaszkodza :(

    OdpowiedzUsuń
  5. widać efekty, to fakt :) choć może tusze nie są tak dopasowane, szczególnie u Natalii, bo lekko sklejają rzęsy, ja osobiście stosowałam 3 różne odżywki do rzęs, Revitalash, Quicklash i Xlash, efekty za każdym razem były bardzo zadowalające, teraz wróciłam ponownie do Revitalash i czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekty są super, zwłaszcza u Natalii :)) Ja niedługo zaczynam przygodę z MurierLash i liczę na podobne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie coś te rzesy po lewej maja sie nie najlepiej ,nawet pomalowane jakoś marnie wyglądają :(

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam coś podobnego z regenerum i też się sprawdzało, natomiast teraz mam kosmetyk, który objęty był ostatnio promocją w superpharm long4lashes (czy jakoś tak ;)) na razie nie przetestowałam zbyt dobrze, więc trudno jest mi się wypowiedzieć, natomiast bardzo fajnie jeśli faktycznie te produkty działają, oczy to podobno zwierciadło duszy, ale okalające je rzęsy również pozostają nie bez znaczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne efekty, ja przez jakiś czas nakładałam olejek rycynowy a teraz pomadkę z alterry;)
    Pozdrawiam i obserwuję!;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od jakiegoś czasu stosuję Long4Lashes i z efektu jestem zadowolona :) rzęsy zaczynają być wyraźnie wydłużone :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja najlepsze efekty widziałam po Revitalash, teraz stosuję Long 4 Lashes i efekty są też bardzo dobre. Tej odżywki nie znam, ale w brzmi interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  12. efekt widzę, ale mały :c long4lashes dało mi osobiście świetny :)!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale masz piękne rzęsiska... <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale macie wachlarze! :) Ja używam L'Biotici i na efekty trzeba dłużej czekać, ale są. :) Mam ciemniejsze, gęstsze i dłuższe rzęsy, więc jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ładny efekt, w poniedziałek zaczęłam serum i krem do rzęs l'biotica.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja dostaję uczulenia na te wszystkie odżywki. moje rzęsy są do dupy i muszę się z tym pogodzić

    OdpowiedzUsuń
  17. jak dla mnie mało widoczny efekt, ale i tak ślicznie rzęsy wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda dziewczyny, że nie pokazałyście rzęs saute, łatwiej byłoby ocenić efekty. Maskara zawsze dodaje trochę długości ;)
    Chociaż widać, że odżywka działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi kochana ja próbowałam i spędziłam dużo czasu próbując uchwycić rzęsy. Moich po prostu nie widać są tak białe a byłam przed henna. Niestety, ja chciałam przedstawić jak najwiatygodniej efekty , ale nie udało się. Jedyne co mogłam zrobić to użyłam tego samego tuszu i zrobiłam zdjęcia pod tym samym kątem

      Usuń
  19. Bardzo ciekawa i na pewno po nią sięgnę, gdy będę tego potrzebować. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  20. Wydaje sie fajna tak odzywka, ale ostatnio była promocja w Super Pharmie na Long 4 Lashes i skusiłam sie na sprawdozny kosmetyk. Rzęsy są po nim cudowne, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. widać różnicę, świetny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger