Anatomicals- owocowy błyszczyk do ust

Hej ;]

Jako Ambasadorka Anatomicals pokazywałam Wam do tej pory głównie żele do kąpieli, do rąk, twarzy i były to głównie kosmetyki do pielęgnacji ciała. Pora zerknąć na to jak radzi sobie błyszczyk do ust, który swoim wyglądem przysparza apetyt na coś dobrego. Dalej przekonacie się jak wygląda na ustach, więc let's go :).




Dzięki tej skromnej tubce, twoje usta nabiorą blasku. Trochę seksapilu nie zaszkodzi… Możemy nieskromnie zagwarantować, że nie będziesz mogła opędzić się od adoratorów!
Owocowy błyszczyk</strong> świetnie podkreśla usta, nadając im blasku. Nie powoduje uczucia lepkości. Witamina E zawarta w błyszczyku chroni usta przed szkodliwymi promieniami UV.  Długo utrzymuje się na ustach o ile nie będziesz go podjadać:)


Błyszczyk zamknięto w małej tubce o pojemności 10 ml. Jest ona zakręcana i zakończona małym otworkiem, przez który wydobywa się produkt, co widać na zdjęciu poniżej. Aplikator jest zaokrąglony, co z jednej strony jest dobre, ale z drugiej nie pozwala na precyzyjną aplikację jak w przypadku aplikatorów-gąbeczek. Musimy nałożyć odrobinę błyszczyka na środek i rozprowadzić go za pomocą odciskania ust. 


Konsystencja jest gęsta, bardzo żelowa i trochę "lepkawa". Po aplikacji ewidentnie odczuwa się delikatną lepkość, ale nie jest ona nieprzyjemna i kłopotliwa, bo nie powoduje dyskomfortu lub zbierania się błyszczyka w niektórych miejscach. Rozprowadza się przyjemnie, ale jak już pisałam wyżej, lepiej nałożyć jedynie trochę na środek ust. 


Jego zaletą jest bardzo ładny, owocowy i słodkawy zapach. Czujemy go w tubce i na ustach przez pewien czas również :). Jak jest z jego trwałością? To zależy od tego, jak często mamy odruch oblizywania ust, ile gadamy lub pijemy. Bez wykonywania tych czynności błyszczyk wytrzymuje do 2 godzin, ale przy piciu lub rozmowie schodzi już nawet w ciągu pół godziny. Mnie to nie przeszkadza, bo tak lubię jego zapach, że i tak co pewien czas celowo po niego sięgam. 


I na koniec jaki daje efekt? To już możecie najlepiej ocenić widząc zdjęcia. Staram się, aby było ich zawsze kilka, aby dokładnie było widać usta pod każdym kątem i w świetle dziennym właśnie po to, abyście mieli jak najbardziej realny obraz efektu. Sama odwiedzając blogi widzę czasem jedno zdjęcie robione w sztucznym świetle i niestety nie daje mi to wówczas podstawy do oceny szminki/błyszczyku. Każdy oczywiście ma inne możliwości, dlatego ja chcę zrobić to porządnie, bo mogę :). Zimą będzie tragedia, bo pogoda odetnie mi dostęp do światła! To chyba dylemat każdej autorki bloga. Wracając...Jak widzicie mamy tutaj mocny i widoczny połysk. Na ustach tworzy się tafla, która pięknie odbija światło i w słońcu wygląda to naprawdę ślicznie. Nie ma żadnych drobinek, a błyszczyk jest prawie bezbarwny, ale podkreślam PRAWIE, bo można dostrzec delikatne różowe tony. 


No i tak właśnie spisał się błyszczyk od Anatomicals i prawdę mówiąc ja jestem z niego raczej zadowolona. Skąd to raczej? Od wielu miesięcy z wieloletniej fanki błyszczyków stałam się entuzjastką szminek (szczególnie matowych). Odzwyczaiłam się od połysku na ustach i teraz dość rzadko z mojej kosmetyczki do ust (tak, mam oddzielne kosmetyczki z produktami do ust, oczu i twarzy :D) wybieram właśnie błyszczyki. Jest on w porządku dając ładny połysk, uwydatniając usta i sprawiając, że wyglądają na wilgotne. Mógłby być nieco bardziej trwały i posiadać precyzyjny aplikator zamiast kuleczki. Kosztuje 9 zł w sklepie internetowym Anatomicals, więc cena jest całkiem rozsądna. Dla osób "błyszczykowych" to moim zdaniem dobra propozycja.


Plusy:
  • śliczny, słodki zapach
  • piękna tubka
  • przyjemna, żelowa konsystencja
  • mocny połysk, tafla na ustach
  • piękny efekt w słońcu
Minusy:
  • aplikator kuleczka jest nieprecyzyjny
  • mógłby być bardziej trwały


Co sądzicie? Błyszczyk czy szminka? Na co stawiacie?


11 komentarzy:

  1. Wygląda pięknie! Nawet jeśli już barwi, to tylko delikatnie. Podoba mi się, choć nie jestem z "błyszczykowych" ;>

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja zdecydowanie wolę szminki i to matowe.W błyszczykach denerwuje mnie właśnie lepkość ust.
    Dodaję do obserwowanych i czekam na kolejne posty ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja za blyszczykami nie za bardzo przepadam teraz więc odpada : p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze względu na zapach mogłabym się skusić :]

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się to, jak wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie prezentuje się na ustach. Uwielbiam pachnące błyszczyki i używam przeważnie błyszczyki, pomadki sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ,muszę koniecznie coś sama wypróbować z tej firmy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam podobny jakieś 10 albo i 15 lat temu. Chyba jestem już na takie coś zbyt stara, bo ani mi się nie podoba wygląd, ani lepkość na ustach. Teraz to tylko pomadki ;) Ale do 10 albo 16-latki jak najbardziej pasuje (może tak mi się kojarzy bo ja w takim wieku używałam mega podobnego i bardzo lubiłam :P)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger