Go Green BeGlossy Lipiec 2021

Go Green BeGlossy Lipiec 2021

 Najlepsze edycje pudełek BeGlossy to te, które są wyjątkowe i odróżniają się od innych. Kiedyś pamiętam, że zamiast pudełka była kosmetyczka i to był świetny pomysł. Teraz z kolei równie ciekawa opcja, wg mnie świetna koncepcja i spójny motyw - torba ekologiczna a w środku kosmetyki, które mają być naturalne i zieleń dominuje w szacie graficznej opakowań. Przyjrzę się zawartości, ale samym opakowaniem jestem zachwycona!

W środku kartonu poza torbą, która świetnie sprawdzi się na zakupy czy do zabrania się do pracy z pudełkami na jedzenie, znalazłam aż 7 produktów pełnowymiarowych oraz 1 pełnowymiarowy prezent dla Klientek VIP. Naprawdę wypełnione po brzegi i ciężkie. Mnie ucieszyło połączenie wymarzone od wielu miesięcy - pielęgnacja + 2 produkty do makijażu + gadżet. Zawsze wszelkie pędzle, pilniki, gąbeczki i inne tego typu dodatki są świetnym uzupełnieniem BeGlossy. Widziałam już, że tym razem nie mogę chcieć więcej. 

1. tołpa pure trends - żel-olejek do mycia twarzy

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 17,99 zł/200 ml

Kosmetyki tołpa zajmują kilka miejsc na moich łazienkowych półkach. Bardzo je lubię i są łagodne dla mojej cery, dlatego to. że pojawiają się od czasu do czasu w pudełkach mi nie przeszkadza. Połączenie żelu z olejkiem jako produkt myjący wydaje się być ciekawe. Lubię odchodzić od klasycznych płynów micelarnych i testować różne nowości. 

Produkt 1 z 2 - gwarantowany tylko dla osób zamawiających przed premierą  

2. Oilmedica - odżywczy krem do twarzy na dzień

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 39,90 zł/50 ml

Pierwszy raz widzę kosmetyki tej marki, więc od razu jestem zadowolona. Nieznane mi produkty (nawet jeśli są ogólnie znane) cieszą najbardziej. Można było trafić 2 warianty - na dzień lub na noc, w tej samej cenie i pojemności. 


3. Canabo - balsam do ciała z ekstraktem z konopi

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 14,99 zł/ 222 ml

Znane są mi kremy Canabo, bo w BeGlossy mogliśmy już testować krem do rąk i krem do stóp z kwietniowego BeGlossy Fruit&Flower (kliknij aby obejrzeć zawartość). Oba produkty spełniły moje oczekiwania w 100%. Szczególnie ten do stóp jest naprawdę godny polecenia. Cena niska a jakość rewelacyjna. Pachną dośc specyficznie, choć naturalnie. Dla mnie trochę zbyt roślinnie, bo jestem fanką słodkich zapachów. Jak najbardziej jednak plus za produkt w lipcowym BeGlossy.



Prezent dla Klientów VIP 

4. Mintbeauty - dwustronna tarka do stóp 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 24,99 zł

Bardzo praktyczny i przydatny w pielęgnacji stóp przyrząd. Wyprodukowana jest z naturalnych materiałów i posiada dwie różne powierzchnie trące. Wspomaga walkę o gładkie i miękkie pięty. Nadaje się do stosowania na mokro i na sucho. Fajniejsza alternatywa dla pumeksów :) 


5. AA Eco - certyfikowana pianka do higieny intymnej

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 15,29 zł/150 ml

Już od lat do higieny intymnej stosuję żele lub kostki od AA, bo są dla mnie doskonałe. Pianka to jednak coś nowego. Jest hipoalergiczna, dedykowana osobom ze skłonnościami do podrażnień, a więc na pewno delikatna i kojąca. Jest bezpieczna i ma pozytywną ocenę Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. 


6. AA Wings of Color - mascara So Big Full&Long Eco  Mascara Natural

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 37,99 zł

Czekałam na tusz do rzęs w BeGlossy, choć wciąż mam kilka mascar, które  testowałam jako Ambasadorka. Prawie rok temu kiedy w BeGlossy Tropical Island -> klik znalazł się eyeliner od AA Wings of color, napisałam, że jeszcze tylko tusz i będzie komplet, ponieważ w pudełkach był też rozświetlacz, róż i puder w kamieniu. No i doczekałam się teraz :) W dodatku mascara ma pielęgnacyjną formułę, dzięki której wzmacnia rzęsy i 99% składników jest pochodzenia naturalnego. Fajnie, że możemy się malować lepszej jakości kosmetykami wegańskimi i są one dostępne w przystępnej cenie.


7. Bielenda Insta Make-up Magic Nude - fluid matujący

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 12,99 zł/30 g

Podkładu nie było już chyba dość dawno, a jeśli tak to nie zapadł mi w pamięć. Nigdy nie miałam chyba fluidu Bielenda, więc cieszę się, że sprawdzę coś nowego. Matujący jest odpowiedni dla mojej cery i dostałam kolor 01, więc mam nadzieję, że będę mogła go nosić. Na ulotce napisano, że nie daje efektu maski i na to liczę. 


8. Inelia Vegan - krem do rąk

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 7,50 zł/100 ml

Krem do rąk mógłby pojawiać się co edycja, bo tego nigdy za wiele. Nosimy po różnych torebkach, kieszeniach czy szufladach - nawet w pracy. Nie znam marki Inelia, dlatego po raz kolejny się ucieszyłam. Warianty kremów były 3 - awokado, acai oraz mango. 

Reasumując, mega zawartość nawet bez produktu VIP. Długo na taką czekałam i nareszcie. Różnorodne przeznaczenie kosmetyków, różni producenci i dwie mniej znane marki. Połączenie pielęgnacji z makijażem i dorzucenie  przyrządu, jakim jest tarka, dla mnie umiejscawia BeGlossy Go Green wysoko wśród ostatnich miesięcy.

Do tego były jeszcze 2 próbki, widoczne poniżej.

Wartość pudełka, zawartość podstawowa: około 106 zł
Wartość pudełka z produktem VIP i dla zamawiających przed premierą: 171 zł
Moja ocena: 6/6


A Wy co sądzicie o tej zielonej edycji?


Kolory Lata BeGlossy Czerwiec 2021

Kolory Lata BeGlossy Czerwiec 2021

Lato w pełni i to konkretnie! Od tygodnia panują upały i ciężko nawet wyjść z domu w mieście. Najlepsza teraz tylko mrożona herbata lub jakaś lemoniada i orzeźwiające kosmetyki, np. mgiełki i toniki, które ochładzają i odświeżają cerę. U mnie genialnie teraz sprawdza się mgiełka kokosowa Hello Body z poprzedniej edycjo BeGlossy. Daily Routine to była naprawdę udana edycja - zobaczcie jej zawartość tutaj.  Za nami jednak kolejny miesiąc a wraz z nim nowa odsłona pudełka w pięknym wydaniu graficznym. Typowo letnia, kojarząca się z wakacjami i plażą, piękna grafika. A co w środku? Już zaglądam. 


Tym razem pudełko było dla odmiany wyjątkowo lekkie, a zazwyczaj jest odwrotnie. Pomyślałam, że są tam produkty miniaturowe z wyższej półki, a potem okazało się, że dużo tam saszetek i kolorówki. Stąd właśnie niska waga boxu. Nie miałam kiedy podejrzeć tym razem podpowiedzi i tego, co zostało odsłonięte, więc zawartość stanowiła dla mnie niespodziankę. Mamy tu 5 produktów pełnowymiarowych, 1 miniatura i 1 produkt dla Klientek VIP. 

1. Mylaq - lakier do paznokci klasyczny (mógł być również hybrydowy)

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 9 zł - na karcie BeGlossy podano 12,99 zł/5 ml, ale w sieci jest obecnie za 9 zł

Lakier ma piękny kolor rozbielonego błękitu. Mnie bardzo się spodobał i póki co mam już na stopach. Takie pastele to zdecydowanie moja bajka. Kiedyś długo szukałam takiego odcienia i wszystkie były zbyt niebieskie a za mało białe, a ten jest idealnie wyważony! Swoim kolorem idealnie wpisuje się w pudełko letnie. Na zdjęciu poniżej poza lakierem od razu pigment. 

2. Ingrid Cosmetics - mleczko & serum do twarzy z makiem 

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 38 zł/30 ml

Serum z makiem zaciekawiło mnie składem, ale też przyznam, że lubię takie produkty z pipetką. Nie dość, że wygodnie się dozuje to jeszcze bardzo ładnie to wygląda. Zapach serum jest delikatny i przyjemny. Z chęcią wypróbuję. 

3. Refectocil Lash&Brow Booster - serum do rzęs i brwi  2w1

Produkt dla Klientek VIP (pakiet 6/12 miesięcy lub nieprzerwana subskrypcja od 6 miesięcy)
Cena: 199 zł/6 ml

Tym razem Klientki VIP zostały porządnie wyróżnione i docenione, więc nie będą miały na co ponarzekać, co często się zdarza. Jest to drogi produkt, a ja zachwyciłam się jego obecnością w pudełku. Ostatnio pozazdrościłam długich, gęstych i ciemnych rzęs 3 miesięcznemu synkowi i teraz mam szansę na poprawę moich własnych rzęs :) W zeszłym miesiącu również mogłam cieszyć się z produktu VIP i wtedy był to błyszczyk Golden Rose, który ostatnio noszę bez przerwy, odkąd nie trzeba już na dworze nosić maseczek.


4Bielenda Cloud Mask - bąbelkująca maseczka do twarzy - bananowa i limonkowa

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 6,99 zł/1 szt. 

Są jeszcze dwie wersje zapachowe - mango i borówka, ale fajnie, że akurat takie są w pudełku, bo bardzo lubię i limonki i banany. Jedną z nich od razu wypróbowałam i efekt bąbelkowania jest cudowny. To przyjemnie uczucie kiedy maseczka pęcznieje i "rośnie" na skórze twarzy. Pachnie obłędnie, naprawdę z wielką chęcią będę ją używać od czasu do  czasu. Super opcja na lato i moim zdaniem wpisuje się tymi słodkimi zapachami w motyw letni pudełka. 

5. Pierre Rene Professional Pure Pigment

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19,99 zł/1,6 g

Piękny, połyskujący pigment w niesamowitym odcieniu niebieskiego. Jest bardzo głęboki i uwielbiam taki kolor, tyle że nie na oczach. Nie na moich na pewno :) Kocham takie kolory na ubraniach i butach, ale nie wyglądałabym w nim dobrze. Taki produkt moim zdaniem nadaje się pod pędzle profesjonalnych MUA, którzy wiedzą jak się z nimi obchodzić. Kolor pomimo że piękny to z latem niewiele ma wspólnego, bo kojarzy mi się raczej z zimową scenerią. Ogólnie jednak oceniam na plus, bo widać od razu, że jego jakość jest wysoka. Na zdjęciu z lakierem widać opakowanie, a poniżej kolor roztarty na skórze.


6. 
Hask Argan Oil, szampon i odżywka do włosów - tylko w Hebe

Produkt miniaturowy
Pełen wymiar - 34,99 zł/355 ml

Uważam, że taka jednorazówka to jednak za mało, bo można jedynie sprawdzić czy zapach przypadnie do gustu i fajniej byłoby mieć chociaż buteleczki 50 ml na kilka użyć. Szampon i odżywkę też użyłam od razu po odpakowaniu pudełka, bo produkty do włosów to moje ulubione do testowania i przyznam, że czupryna obłędna. Puszyste, wygładzone i pachnące słodko. Po umyciu w ogóle nie były splątane i szczotka wchodziła w nie jak w masło :D Ulotka mówi, że zestaw jest nawilżający i odżywiający dzięki zawartości naturalnych olejków i protein soi i kukurydzy. 


7. Vollare Cosmetics - puder z glinką zieloną

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 22,99 zł/ 6 g

Puder mineralny to ciekawa propozycja, która umożliwia zmatowienie skóry i wyrównanie jej kolorytu. Formuła jest wegańska i zawiera 97% składników pochodzenia naturalnego. Markę już kojarzę z BeGlossy dzięki kremowi do rąk i owocowemu balsamowi do ciała.

Podsumować mogę tak, że jest to wyjątkowe pudełko, bo moim zdaniem bardzo odróżnia się od wielu poprzednich edycji. Na 6 produktów (nie wliczając VIP), mamy 3 kolorowe i 3 pielęgnacyjne. Lekkie wagowo, ale dość dobre jakościowo i przede wszystkim ciekawe. Owocowe zapachy i kolory nawiązują do lata, ale zabrakło mi czegoś w stylu lekkiej, orzeźwiającej mgiełki bądź wody termalnej albo czegoś z filtrem. Lato jednak się nie kończy i przed nami edycja lipcowa i sierpniowa. Kto wie :) Czekam też wciąż na gadżety niekosmetyczne lub te makijażowe, które uwielbiam. Tymczasem BeGlossy Kolory Lata dostaje ode mnie wysoką notę za różnorodność, ciekawe produkty i kolory.

Moja ocena: 5/6
Cena pudełka: 59 zł w subskrypcji - do zakupienia tutaj
Wartość pudełka: ponad 100 zł bez VIP i nawet 300 zł wersja VIP


Który z produktów Wam się podoba najbardziej?

Vollare - rabarbarowy krem do twarzy

Vollare - rabarbarowy krem do twarzy

 Są takie kosmetyki, które chce się mieć tylko i wyłącznie widząc ich opakowanie. Grafika i kolorystyka potrafi skusić, a ja na pewno często tak mam, choć od wielu lat zanim się na coś szarpnę, jednak czytam skład, aby nie dać się nabrać. Całe szczęście. Dziś chciałabym powiedzieć parę słów o kremie z tych "w ładnym opakowaniu" i przyjrzeć się czy jest też dobry jakościowo. Przyleciał do mnie w BeGlossy Love Yourself, więc używałam go już dość długo. 


Co o kremie pisze producent?

Innowacyjny krem odmładzający wzbogacony o składnik pochodzący z rabarbaru, który przeciwdziała starzeniu się skóry. Twarz pozostaje pięknie rozświetlona i wygładzona. Produkt jest w 100% wegetariański.


Skład:

Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Potassium Cetyl Phosphate, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Cera, Phenoxyethanol, Tripelargonin, Xanthan Gum, Butyrospermum Parkii (Shea) Oil, Cucurbita Pepo (Pumpkin) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Sorbitol, Honey Extract, Dihydroxy Methylchromone, Hydroxyacetophenone, Parfum (Fragrance), Synthetic Fluorphlogopite, Ethylparaben, Butylparaben, Titanium Dioxide (CI 77891), Methylparaben, Propylparaben, Hydroxycitronellal, Benzyl Alcohol, Coumarin, Limonene, Tin Oxide.

Choć znajdziemy tu kilka fajnych elemtentów, np. masło shea czy olej jojoba i ekstrakt z miodu, mamy też całą listę parabenów i mniej przyjaznych wrażliwej cerze składników. Nie jest to krem naturalny, tego na pewno nie mogę powiedzieć, bo poza parabenami jest też zapach, barwnik i konserwant. Zależy więc czy mamy cerę wrażliwą i skłonną do podrażnień czy niekoniecznie krem, który nie jest w 100% eko, wyrządzi nam jakąkolwiek szkodę. 


O opakowaniu już wspomniałam, bo faktycznie jest urocze i mnie urzekło. Konsystencja jest bardzo lekka, nietłusta i produkt szybko wchłania się w skórę. Pozostawia przyjemną cerę, ale ja stosowałam go jednak na szyję i do ciała, obawiałam się efektu na twarzy i o tym wypowiedzieć się nie mogę. Pachnie delikatnie, ale nie jest to zapach naturalny pochodzący z ekstraktów roślinnych. Czuć w nim po prostu sztuczność, jest perfumowany.



Z nazwy wynikałoby, że jest odmładzający, ale wiemy jak to jest. Czy nazywamy krem odżywczym, czy odmładzającym czy nawilżającym czy też odbudowującym - zawsze jedno idzie w parze z drugim i jeśli krem faktycznie działa to jest to ogólna poprawa kondycji i wyglądu skóry. Nie sprawdzimy odmładzania jednym opakowaniem i pojemnością 50 ml, ale z tym składem szczerze mówiąc wątpię.  Krem kosztuje niecałe 7 zł/50 ml, więc jest to bardzo niska cena, właściwie niższej nie może już chyba być. Osobiście nie kupiłabym czegoś o takim składzie i stosowałam go tylko żeby nie mieć całkiem suchej skóry na łokciach czy nogach.

Przyjemny dla oka wygląd, lekka konsystencja, ale wątpliwy skład powoduje, że dałabym mu co najwyżej 3/6.


Spotkaliście się kiedykolwiek z Vollare?

Nowości ze sklepu bee.pl

Nowości ze sklepu bee.pl

Dzisiaj przychodzę z przeglądem moich nowości, które przyfrunęły do mnie ze sklepu bee.pl, który poznałam już kilka miesięcy temu, podczas kompletowania wyprawki kosmetyczno-higienicznej dla synka. Zrobiłam wtedy pierwsze wielkie zakupy, ponieważ ceny produktów (zawsze porównuję je z pomocą porównywarki cenowej) są bardzo dobre, jedne z najniższych. Tym razem mam mieszankę kosmetyków, produktów do domu i spożywczych, ale jest też coś dla mnie i dla maluszka. Po krótce chciałabym opisać, jakie są moje wrażenia, bo już od jakiegoś czasu są one u mnie i poszły w ruch :)


1. Hagi - naturalny żel do kąpieli Malinowy chruśniak

Marka Hagi zawsze przewijała mi się przed oczami podczas zakupów, ale jakoś nigdy nie mogłam się zdecydować i wracałam do moich ulubionych, sprawdzonych produktów. Tym razem nie mogłam się oprzeć i wybrałam żel do mycia o ciekawie brzmiącej nazwie malinowy chruśniak. 


Nie sposób nie wspomnieć, że opakowanie jest bardzo solidnie wykonane, eleganckie i jest ozdobą na wannie :) Sposób otwierania na klik jest moim ulubionym, niewyłamującym paznokcie. Widać natychmiast, że jest to produkt z wyższej półki. Wykonanie na plus.


Atutem żelu jest też naturalny skład, a dla coraz większej grupy osób jest to istotne kryterium przy doborze kosmetyków do pielęgnacji. Zapach trudno nawet opisać w słowach, bo zabrakłoby mi pozytywnych przymiotników. Słodziutki, lekki, świeży, soczysty - po prostu ideał. Jestem zakochana w jadalnych zapachach kosmetyków, dlatego spodziewałam się, że będzie super i nie zawiodłam się.


Ponadto dość dobrze się pieni i po prostu przyjemnie się go używa. Umila chwile w kąpieli. Warto go poznać. W bee.pl dostaniemy go obecnie za 29.90 zł/300 ml.


2. Hagi baby - naturalny krem do buzi i ciała z olejem morelowym

Drugi produkt od Hagi wybrałam z myślą o najmłodszym z naszej rodziny. Zależy mi na tym, aby jego delikatną skórę wprowadzać w świat pielęgnacji stosując najlepszego, co dostępne. Najlepszego oznacza dla mnie naturalnego, z dobrym, bezpiecznym dla skóry niemowlaka składem.  W okresie noworodkowym do kąpieli i nawilżania stosowałam wyłącznie 100% olejek migdałowy, wyznając zasadę im mniej, tym lepiej. Teraz, kiedy ma już prawie 3 miesiące, chciałabym znaleźć inny nawilżacz, który posłuży nam do skóry buziaka i całego ciała. 


Skład jest naprawdę świetny. Oleje z moreli, ryżowy, makowy,  masło shea i kakaowe, żel z aloesu, d-pantenol, skwalan, a także ekstrakty z bawełny i bławatka. Opakowanie również bardzo wygodne, praktyczne i poręczne - małe jak mój synek :)


Krem fantastycznie pachnie. Jest to delikatny i przyjemny zapach, pasujący do naturalnego zapachu skóry niemowlaka. Ja nazywam to zapachem aniołków, bo po prostu jest to nie do opisania. Każda mama wie, że dziecko pachnie najpiękniej. Dzięki kremowi Hagi, skóra szczególnie twarzy mojego bobaska, pachnie jeszcze cudowniej. Jest gładka, idealna w dotyku. A przy smarowaniu mamy zawsze dużo uśmiechu i zabawy. Takie kosmetyki dla dzieci to naprawdę wysoka półka. Kremik kosztuje 44 zł/50 ml.


3. LaQ - scrub, peeling myjący - melon

Skoro kocham wszystko, co pachnie jedzeniem to nie mogłam inaczej. LaQ przyciąga wzrok swoimi oryginalnymi etykietami :) Wybrałam wariant melonowy, bo idzie lato, a jak lato to arbuzy, melony, truskawki i maliny. Po odkręceniu słoiczka od razu zwariowałam  ze szczęścia i zaczęłam się masować peelingiem przy pierwszej możliwej okazji. 


Płaski słoiczek to dla tak gęstego, zbitego wręcz produktu, najlepsze rozwiązanie. Scrub jest maślany (w składzie ma m.in. masło shea), na początku ciężko go nabrać, ale na skórze rozsmarowuje się już łatwiej. Zapach jaki się unosi w łazience jest cudowny. Scrub po wykonaniu masażu kolistymi ruchami, pozostawia skórę gładką i nawilżoną. Jest on oczywiście cukrowy, więc drobinki są mocno wyczuwalne. W składzie zawiera również ekstrakt z korzenia imbiru, ekstrakt z papryki, ekstrakt z suszonej kory cynamonowca, ekstrakt z zielonej kawy, wyciąg z ryżu, wyciąg z owsa, olej z lnu zwyczajnego i kwas lewulinowy. Bogaty skład, który na pewno przyczyni się do lepszego stanu skóry.


Poniżej możecie z bliska zobaczyć jaki jest treściwy. A kolor jest prześliczny, pastelowy pomarańcz. Chętnie wypróbowałabym inne zapachy, bo jakość tego peelingu jest rewelacyjna i dość dawno nie byłam tak zadowolona. Nie jestem jego jedyną fanką w naszym domu :)


Scrub zwykle w cenie 25 zł, obecnie z rabatem do 19.99 zł. Za tak apetyczne cudo to naprawdę niewiele. Patrząc po ilości, jaką zużyłam przy 4 kąpielach, jest naprawdę wydajny i myślę, że posłuży na kilkanaście kąpieli.


4. Cheeky Panda - hipoalergiczne chusteczki nawilżane dla dzieci z bambusa - 64 sztuki

Takie chusteczki to najlepsze co może być, głównie jeśli jesteśmy poza domem. W domu wykonuję pielęgnację z pomocą dużych płatków kosmetycznych i wody, ale czasem są sytuacje, kiedy chusteczki nawilżane to must have. Istnieje wiele wpisów porównawczych, gdzie analizowane są składy i materiał, z jakiego wykonane są chusteczki. Najbardziej spopularyzowane są Water Wipes i poleca je wiele osób. Rzeczywiście w składzie mają wodę + 0,1 ekstrakt z grejpfruta i to ogromny plus, ale już same chusteczki wykonane są w 80% z poliestru i w 20% z biodegradowalnej wiskozy. Cheeky Panda z kolei wykonane są z bambusa. Cena podobna do Water Wipes. A są tak samo skuteczne, choć w dotyku nawet przyjemniejsze dla skóry.






I coś dla domu.

5. Eco Naturo - naturalny płyn do czyszczenia kuchni - 9.99 zł/750 ml
6. Frosch - czyszczący środek do wszystkich powierzchni - pomarańczowy - 10.99 zł/500 ml

Odkąd mam w domu malucha, przeszłam na mniej chemiczne środki, które nie śmierdzą intensywnie. Zaczęłam więc próbować co będzie skuteczne, będąc jednocześnie delikatne. Obecnie od 2 tygodni korzystam z poniższych płynów i z obu jestem zadowolona. 


Oba płyny są skuteczne na różnych powierzchniach i radzą sobie nie tylko z kurzem, ale plamami, sosami, sokami i innymi brudami na blacie kuchennym lub stole. W dodatku ładnie pachną i sprzątanie nie powoduje, że aż szczypie w nosie. 


7. Maslove - krem z pieczonych migdałów 

I coś prawdziwie jadalnego, a więc masło z pieczonych migdałów, ponieważ uwielbiam masła wszelkiego rodzaju, a orzechowe już w ogóle :) 


Masło trzeba zmieszać, bo oddziela się tłuszcz :) Jest gęste, kremowe i ziarniste - widać, że są to same migdały. Smak oczywiście jest genialny dla fanów migdałów, nie może być inaczej.



Masło kosztuje 19.99 zł za 200 g. 


Wszystkie produkty, które do mnie trafiły okazały się dobrej jakości, skuteczne i sprawiły mi wiele przyjemności. Chyba moimi faworytami są jednak kosmetyki Hagi i nabrałam ochoty na poznanie kolejnych. 

Znacie któryś z produktów?
Daily Routine - BeGlossy maj 2021

Daily Routine - BeGlossy maj 2021

Najnowsze BeGlossy Daily Routine dotarło do mnie wczoraj po południu. Znałam tym razem 2 produkty, które zostały odkryte i przeczytałam, że będzie to pudełko umożliwiające wykonanie czy też uzupełnienie swojego rytuały pielęgnacyjnego. Większość z nas taki rytuał poranny, wieczorny czy nawet specjalny weekendowy, praktykuje, a czasem możemy nie zdawać sobie z tego sprawy. Dotychczas bardzo wiele kosmetyków odkrytych i poznanych dzięki BeGlossy, włączałam kolejno do mojego rytuału. Nawet teraz, będąc świeżo upieczoną mamą, kiedy czas dla siebie jakby przestał istnieć, szybka, pięciominutowa pielęgnacja, kiedy maluch jest pod okiem taty, jest możliwa, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że konieczna. Nie możemy zapominać o sobie, swojej skórze czy włosach. Zadbana i szczęśliwa kobieta to najlepsza mama dla swojego dziecka.

Co znalazłam w swoim pudełku majowym? 7 kosmetyków, w tym 6 pełnowymiarowych i 1 miniaturowy. 2 produkty są do makijażu, a reszta pielęgnacyjna. Błyszczyk jest produktem VIP, a więc standardowe pudełko zawiera 6 kosmetyków.


1. Hello Body - nawilżająca mgiełka do twarzy Coco Cool

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 84,99 zł


Szczerze mówiąc nie znałam produktów Hello Body przed BeGlossy i kiedy zajrzałam na stronę, aby zaznajomić się z innymi produktami, naprawdę się zdziwiłam wysokimi cenami. Muszą w takim razie mieć dobre działanie, bo nie wyobrażam sobie, że za taką cena mgiełki nie stoi jakość. Pachnie przepięknie i samo to, że w pudełku umieszczono mgiełkę jest dla mnie na plus, bo nie pamiętam kiedy ostatnio o ile w ogóle była w zawartości właśnie mgiełka. Dla mnie to jeden z najlepszych produktów w pudełku. Mgiełka może być elementem naszego rytuału pielęgnacyjnego zarówno rano, w ciągu dnia jak i wieczorem.


2. Jane Iredale - smooth affair, skóra ducha i normalna

Produkt miniaturowy
Cena: 265/50 ml 50 zł/7ml


Cieszę się z tego produktu choć maleństwo, bo zawsze podkreślam, że wolę małe z górnej półki niż wielkie butle Nivea lub Dove. Jane Iredale nigdy nie widziałam i nie wiem gdzie są dostępne te produkty, a znajduje mi jedną drogerię internetową. Są to produkty tak jak powyższe Hello Body, cenowo z wyższej półki. Dawno nie było też rozświetlacza-bazy, więc kolejny super mocny strzał. Najwięcej wśród kolorówki pojawia się błyszczyków i pomadek, więc super. Kiedy nasza cera jest już oczyszczona i stonizowana, warto przed nałożeniem makijażu wklepać sobie rozświetlającą bazę, dzięki czemu zyska ona blask, a makijaż będzie się lepiej prezentował.


3. Revers Cosmetics - regenerujące serum do włosów z naturalnym olejem konopnym

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 12,99 zł/50 ml


Olej konopny stał się chyba modny, bo co producent to widzę, że reklamuje swoje nowe linie kosmetyczne właśnie z tym składnikiem i zielone opakowania zawładnęły drogeriami. Od jakiegoś czasu zaniedbałam trochę włosy. Oczywiście myję :p ale nie stosuje rozbudowanej pielęgnacji jak kiedyś. Szampon, odżywka i tyle. Serum z olejem konopnym mam też z Joanny, ale stoi wciąż na półce. Mam nadzieję, że teraz zmotywuje mnie teraz Revers, postawie na wannie i będę używać. Rytuał dotyczyć może nie tylko skóry twarzy, ale też włosów, dlatego serum po umyciu włosów, nałożone na całej długości lub na końcówki, będzie świetną dawką nawilżenia.


4. Ingrid Cosmetics - tonik chłodzący pietruszkowy

Produkt pełnowymiarowy 1 z 2 (alternatywą był tonik ogórkowy)
Cena: 19,99 zł


Idealnie! Właśnie skończył się mój tonik od AA i już zamierzałam kupić, dlatego super, że jest tutaj. Chyba nie miałam kosmetyków z pietruszką w składzie. Pachnie fajnie, świeżo, orzeźwiająco. Lubię też mgiełkowe toniki, bo to po prostu oszczędność płatków. Tonik będzie dla nas trzecim krokiem w rytuale, zaraz po demakijażu i myciu skóry. Pamiętajmy zawsze, aby po myciu przywrócić cerze prawidłowe pH. Tonik nam to umożliwia i stwarza doskonałe warunki do wsmarowania kremu lub zastosowania maseczki.


5. Golden Rose Vinyl Gloss High Shine Lipgloss - produkt dla Klientek VIP (pakiet 6/12 miesięcy lub nieprzerwana subskrypcja od 6 miesięcy)

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 19.90 zł/4,5 ml

Błyszczyk w odcieniu 06, zgaszony róż w połączeniu z nude ma wysoki połysk i prezentuje się pięknie. Kolor jak najbardziej mi odpowiada. Dawno nie było w BeGlossy czegoś z GR, a bardzo lubię jakość ich kolorówki. Również na plus.



6. Soraya Body Diet Green - koncentrat do ciała

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 20,99 zł/200 ml

Nawilżacze w postaci balsamów, maseł, mleczek i olejków to tak samo jak żele pod prysznic, produkty, które zawsze są potrzebne i to w dużych ilościach. Koncentrat ma za zadanie ujędrniać, ale wiadomo, że opisy producentów zwykle mówią o odchudzeniu, wyszczupleniu ciała przez skórę, a prawda jest taka, że bez diety i ruchu nic nie zdziałamy i nie ujędrnimy. Balsam świeżo i przyjemnie pachnie. Kolejny plusik do pudełka. Nawilżenie ciała także jest istotnym krokiem w pielęgnacji, u mnie to część codziennego rytuału rano i wieczorem.


7. Yasumi Mitomo Placenta + Platinum - japońska maska w płachcie z fitoplacentą i platyną

Produkt pełnowymiarowy
Cena: 13,90 zł/25 g

Uwielbiam maski w płachcie i wolę jak w boxie znajduję właśnie takie, a nie glinki lub inne do zmywania ze skóry. Bardzo mnie relaksują te minuty z materiałową płachtą na buzi. Maseczki stosuję często, więc raz w miesiącu jak wpadnie do BeGlossy to tylko lepiej, bo mam kolejną okazję do relaksu. W dodatku piękne, różowiaste opakowanie dodaje uroku.


Pudełko jest różnorodne, zawiera kolorówkę i produkty do twarzy, ciała i włosów. Ciekawe marki, nieznane mi wcześniej, a co najważniejsze, są niedrogeryjne i z wyższej półki. Bardzo, bardzo udany zestaw!

Moja ocena: 5/6

Wartość pudełka: około 220 zł

Cena pudełka: 59 zł w subskrypcji - do zakupienia tutaj


Co sądzicie o tej edycji?

Copyright © 2016 Good to try! , Blogger