Aranżacja sypialni - moje mieszkanie, dodatki i wielki powrót rattanu

Już prawie miesiąc minął odkąd całe dnie spędzam w domu. Zawsze mi tego brakowało, szczególnie od czasu kiedy w końcu kupiliśmy wymarzone mieszkanie. Urządzaliśmy je od podstaw i powoli puste pomieszczenia z gołymi ścianami zaczęły się wypełniać i jakoś wyglądać. Skorzystaliśmy co prawda z pomocy architekta, który zaprojektował nam większość, ale nie wszystko. Sypialnię i mały pokój zostawiłam dla siebie, ponieważ uwielbiam tworzyć aranżacje, wybierać kolory pomieszczeń, meble oraz dodatki. I właśnie dopiero teraz, odkąd COVID-19 i izolacja wymusiły spędzanie czasu w domu, mogę nacieszyć się własnymi czterema kątami, które przez rok widywałam tylko późnymi wieczorami oraz czasem w weekendy. Nie narzekam więc na to, w jakiej sytuacji jesteśmy i doceniam możliwość pracy z domu, ale wiem, że niebawem będę zbyt mocno tęsknić za kontaktem f2f, bo telefon i kamera to nie wszystko. Ten czas, który spędzam w domu dał mi też szansę na ogromny research w sieci i znalezienie dodatków, których mi brakowało w domu. Najbliższe plany to na pewno wymiana stołu (z białego Ikeowego na dębowy), który jest jedynym meblem przeniesionym z poprzedniego mieszkania oraz dokupienie fotela. Ostatnio na Instagramie wyszukałam wiele inspiracji, które przyczyniły się do stworzenia przeze mnie listy rzeczy do kupienia, czyli typowej wishlisty. Podczas oglądania inspiracji już od jakiegoś czasu moją uwagę zwrócił trend i wielki powrót rattanu oraz wikliny - nie mylmy ich, bo mimo podobnego wyglądu, surowiec jest inny, a rattan jest materiałem wytrzymalszym i pozyskiwanym z palmy.





Przyznam się, że przez wiele lat byłam ogromną przeciwniczką i jeśli u kogoś zobaczyłabym cokolwiek z rattanu, zawsze kojarzyło mi się to wyłącznie z obciachowymi koszami wiklinowymi na zakupy lub meblami ogrodowymi. Kiedy pojawiły się pierwsze rattanowe ozdoby, osłonki na doniczki, lustra, meble i wiele innych produktów, nie mogłam uwierzyć, że trend aż tak zyskuje na sile. Przekonałam się jednak, że wszystko jest dla ludzi o ile odpowiednio wpisze się w aranżację.  Rattan nadaje naturalnego, lekkiego wyglądu i potrafi bardzo zmienić pomieszczenie. Może przybierać proste, klasyczne formy, ale też bardziej fikuśne i awangardowe. Nadal nie wyobrażam sobie stworzyć całego pomieszczenia złożonego wyłącznie z rattanowych mebli i dodatków, poniewaź nie chciałabym mieć mieszkania w stylu retro, choć cenię sobie i szanuję wspaniałe wzornictwo i naturalne kolory, które go charakteryzują. Rok temu pojawiła się na moim balkonie rattanowa huśtawka, która przez wiele miesięcy dostarczała mi ogrom przyjemności podczas czytania i jedzenia (i wczoraj zdjęłam z niej pokrowiec! znów będzie bujane), a teraz zakochałam się w krzesłach i fotelach z tego materiału. Od dawna zastanawiałam się jakie krzesło postawić przy toaletce i zdanie zmieniałam już wielokrotnie. Miało być czarne, metalowe, nawiązujące do hokerów. Potem miało być szare welurowe, metalowe złote aż ostatnio padło na rattan. I nie żałuję! Piękne krzesło znalazłam w sklepie Edinos i to właśnie ono w tym tygodniu zagościło w mojej sypialni. Nawet mój mąż, który na początku raczej wolał nie komentować żeby nie wyrazić krytyki, kiedy kilka razy wszedł do sypialni, stwierdził potem, że "nawet dobrze to wygląda jednak jak się popatrzy". Mnie skradło serce, a w dodatku jest mega wygodne i dobrze podpiera plecy. Teraz jeszcze wygodniej będzie mi się robiło makijaż kiedy już będzie można wypełznąć z domu i zorganizować imprezę ku czci powrotu do życia :)



Bardzo szeroki wybór krzeseł oraz moje rattanowe krzesełko znajdziecie właśnie w sklepie Edinos -> tutaj

Mam też dla Was specjalny kod rabatowy edinos50, który obniży koszt Waszych zakupów 50 zł. Kod rabatowy jest ważny dla pierwszych 20 osób, które z niego skorzystają. 

A Wy co myślicie o rattanowym trendzie? 



2 komentarze:

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger