The Body Shop- cudowny scrub co ciała shea

Hej ;]

Pora trochę się wygładzić! Z pomocą pozbycia się martwych komórek naskórka przyjdzie peeling do ciała od The Body Shop. Na blogu zamieszczałam już recenzje żelu do kąpieli oraz masła z tej samej serii shea, więc również zachęcam do zajrzenia. A jak współpracowało mi się ze scrubem? 

Kosmetyki TBS są wyjątkowe ze względu na wyśmienite zapachy różnych oferowanych serii. Uwielbiam te owocowe oraz słodkie, takie jak czekolada, kokos, orzech brazylijski. Ich właściwości pielęgnacyjne też zazwyczaj są zadowalające, dlatego podczas promocji zaopatruję się w wybrane kosmetyki. 



Skład:


Opakowanie:

Mój peeling był wersją miniaturową o pojemności 50 ml. Dostałam go w pudełku pełnym cudowności, bo wraz z trzema innymi produktami serii Shea. Opakowanie pełnowymiarowego peelingu to zakręcany, plastikowy słoik.

Zapach:

Delikatny i lekko pudrowy. Wyczuwalne jest masło shea. Produkt pachnie naprawdę przyjemnie.


Konsystencja:

Scrub The Body Shop jest dść gęsty, ale nie jest bryłą jak niektóre peelingi np. Perfecty. Nie jest też lejący i wodnisty. Drobinki są dość spore, ostre i jest ich dużo. 

Dostępność:

Kosmetyki The Body Shop znajdziecie w sklepach stacjonarnych TBS oraz niektórych perfumeriach Douglas.


Moja opinia:

Pod względem peelingów do ciała jestem bardzo wybredna i przyznaję to bez wahania. Niewiele z używanych dotyczas było w stanie mnie zadowolić. Nie znoszę parafinowej konsystencji i tłustego filmu na skórze, dlatego tak bardzo przypadł mi do gustu scrub shea. Bardzo dobrze pozbywa się martwego naskórka i pozostawia skórę mięciutką, gładką i przyjemną w dotyku. Nie jest ona jednak lepka i nie wymaga ponownego umycia. Drobinki są dość mocne, ale też nie obawiajcie się, że zbyt ostre. Powiedziałabym, że w sam raz i w mojej ocenie po prostu idealne. Do dobrego działania dołączmy jeszcze delikatny i naturalny zapach co daje nam w połączeniu peeling perfekcyjny. Ciało po jego użyciu jest nie tylko gładkie, ale też nawilżone. Nic, tylko sięgać po inne wersje zapachowe. The Body Shop robi naprawdę dobre scruby.


Plusy:

  • odpowiednia konsystencja
  • brak parafiny
  • mocne, ale nie zbyt ostre drobinki
  • wygładzona, miękka i nawilżona skóra
  • delikatny zapach
Minusy:
  • dostępność produktu i jego cena regularna



28 komentarzy:

  1. ja chyba pok ico nie zrezygnuje z mojego peelingu o ktorym napisalem dzis :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach ma genialny moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa, miałam masełko TBS, ale tego produktu jeszcze nie, poszperam za nim w necie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Te masełka mają genialne zapachy, chociaż wiadomo nie wszystkie.. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. cena :/ ale wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam tego, ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie i ciekawie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wypróbować. Koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam mocne zdzieraki,więc i mnie pewnie przypadłby do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię scruby :) z TBS nie miałam nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym wypróbowała, ale jednak preferuję tańsze, a równie dobre pozycje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam zdzieraki o zapachu masła shea :-) ten wygląda bardzo interesująco

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny, nawet na zdjęciu widać jego zbitą konsystencję :) Mi również przypadłby do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kusisz! Mam nadzieję, że uda mi się go dorwać!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze mnie ciekawiły peelingi z TBS, ale wolę sobie sama umieszać cukrowy peeling z miodem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o tej firmie, ale ten produkt wydaje się być ok :)x

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam shea, a taki scrub wygląda obłędnie! :) ah gdyby nie te wysokie ceny!

    OdpowiedzUsuń
  18. zainteresowałaś mnie tym kosmetykiem, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już sam wygląd kosmetyku zachęca do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cały zestaw do schrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam zapach tej serii, jest obłędny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam gdzieś miniaturkę masła do ciała z tej serii ale pozostawiam je chyba już na jesień - zresztą ostatnio maniakalnie zaopatrzam sie w produkty z TBS i jestem ciekawa czy będę z nich tak zadowolona - z cieni mineralnych jestem bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja posiadam peeling z TBS z edycji zimowej i też jestem bardzo zadowolona. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger