ShinyBox Think Pink - październik 2013

Hej !

Około 12.40 dostałam październikowe pudełko. Powiem bez ogródek- jest w mojej opinii słabe. O ile wrześniowym byłam zachwycona i po użyciu wszystkich produktów wciąż jestem, tak teraz nie miałam na twarzy uśmiechu kiedy zobaczyłam co jest w środku. Opinie są w większości pozytywne, ale mam prawo się z nimi nie zgadzać ;p Wiem, że nie jest możliwe, aby każde pudełko sprawiało mi satysfakcję i to normalne :) Zobaczcie co jest w środku i co spowodowało, że się zawiodłam.


Tym razem pudełko ma nowy design, jest czarno- różowe. Nie będzie mi się dobrze kojarzyło ze względu na zawartość. Poza tym jest matowe, a dużo lepiej wyglądałoby lakierowane tak jak białe. W środku znalazłam 6 produktów plus prezent, a subskrybentki otrzymały 2 kolejne produkty, w tym pędzel Pixie Cosmetics. Przyznam, że gdybym dostała pędzel moja opinia byłaby nieco lepsza, bo i wartość pudełka byłaby dużo wyższa. Wśród 5 produktów kosmetycznych znajdują się 3 pełnowymiarowe, z tym że 2 na 3 pełnowymiarówki to saszetki... We wrześniu też były miniatury, ale można było nacieszyć się nimi dużo dłużej niż 1 użycie. Na dłużej niż 1 użycie zostaje nam z tego boxa tylko 2 produkty. 


1. Organique Hot&Spicy- płyn do kąpieli
Produkt pełnowymiarowy
21.90 zł/ 125 ml

Żel pachnie ładnie, jak dla mnie coca colą. Akurat z niego się cieszę, bo od lipca nie było czegoś takiego. 

2. The Body Shop- maska do twarzy z wit. E
Produkt pełnowymiarowy
10 zł/ 6 ml

Nie no spoko, saszetka z maską. Nie lubię saszetek, bo po 1 użyciu i tak nie zobaczę działania produktu. W sierpniu była maska nawilżająca Dermedic i to był o wiele bardziej udany produkt. 


3. Syis- płatki pod oczy z efektem botoksu likwidujące zmarszczki
Produkt pełnowymiarowy
26 zł/ 1 opakowanie

Stosowałam już płatki kolagenowe pod oczy Beauty Face i wiem, że takie produkty działają chwilowo. I tak nie kupowałabym opakowania płatków za 26 zł. Wolałabym, aby był to krem nawilżający pod oczy do wielokrotnego użytku. 

4. Seche Vite- top coast, odżywka do paznokci
34 zł/ 14 ml
około 9 zł/ 3.8 ml

Okeeej, nie wiem czy każda z Was tak ma, ale mam go 3/4... nie wiem czy tyle było czy ktoś był na tyle bezczelny żeby otworzyć...Widzicie ile go mam? Czy Wy macie tak samo? Produkt jest zachwalany, więc cieszę się, że go przetestuję, ale znowu mogłoby być go więcej... 

5. Goldwell- balsam na włosy 60-sekundowy
64 zł/ 200 ml
16 zł/ 50 ml

Uwielbiam produkty do włosów i jak dla mnie mogą się pojawiać co pudełko. Była Indola, było serum Toni&Guy a teraz Goldwell. W sumie to cieszę się z tej maski. 

6. Flos-lek- szampon do włosów
2x 8 ml

Nie znam tej firmy, więc fajnie, że jest taki prezent choć znów na 1 użycie. Co zrobić.

7. Full of fashion- bransoletka
2 szt./ 30 zł

Kolor różowy jest ok, drugi w ogóle mi się nie podoba. Bransoletki nie nadają się dla mnie, bo nawet po maksymalnym ściągnięciu są za luźne na moje ręce. 




Wartość pudełka: 83 zł bez bransoletek - 113 zł z bransoletkami. Rozdzielam to w ten sposób, bo nigdzie nie znalazłam ile rzeczywiście one kosztują. Zapłaciłam za nie na szczęście 39 zł, a nie 49 jak zawsze to moje rozczarowanie jest o te 10 zł mniejsze :)

Pudełko jest dla mnie na równo z czerwcowym- słabe. Zużyję każdy produkt, bo właściwie żaden nie jest dla mnie zły, ale będą to w większości jednorazówki. Firmy poza Seche Vite i Flos-lek znam, więc w tej kwestii również nie jestem szczęśliwa- lubię odkrywać nowe marki. Opinie poszczególnych kosmetyków będę zamieszczać sukcesywnie i mam nadzieję, że przynajmniej będą dobre jakościowo co zrekompensuje ich pojemności. Na pewno z chęcią zużyję Organique, Goldwell i Seche Vite. Czekam na kolejny box i mam nadzieję że ShinyBox wysili się nieco bardziej. Glossybox w tym miesiącu zdecydowanie lepszy. 

A co Wy sądzicie? Jest coś co znacie i lubicie? 

27 komentarzy:

  1. Słabe słabe :) Pozdrawiam z Łódzkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się ogromnie, że nie udało mi się opłacić subskrypcji. Żałowałabym i to bardzo!!! Słabiutkie :( Spodziewałam się np. produktu do pielęgnacji biustu... Po taaakiej kampanii był wg mnie pewniakiem. A tu zonk...
    PS. ja też pozdrawiam z łódzkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, podkreślali wyraźnie znaczenie profilaktyki i wczesnej diagnozy oraz dbania o biust, a produktu do nawilżania czy ujędrniania brak... ile osób z łódzkiego;]

      Usuń
  3. A mnie się właśnie podoba to pudełko i żałuję, że go nie zamówiłam ;P Wrześniowym byłam na początku rozczarowana, ale po przetestowaniu wszystkich produktów jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, że Goldwell nie jest pełnowymiarowy

    OdpowiedzUsuń
  5. też dostałam to pudełeczko z tym, że z pędzlem pixie więc nie jestem aż tak rozczarowana, choć te saszetki to już przesada ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. I znowu każda dostaje w pudełku to samo. Tylko kolory bransoletek jest inny. A podobno pudelka są dopasowane do indywidualnych potrzeb zamawiającego...hehhh

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bym była zadowolona z każdego produktu i każdy bym użyła, według mnie pudełko jest ok, ale faktycznie zawsze mogli postarać się bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. masz rację słabe jest to pudełeczko, nic ciekawego w nim nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie dlatego nie zamawiam tego typu pudełek. Płacić za coś i nie wiedzieć czego się spodziewać, a rozczarowania są najgorsze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawa dla tej Pani! Mam takie samo zdanie.

      Usuń
    2. ewentualnie można poczekać aż zawartość będzie znana czyli wystarczy do dnia wysyłki ;] wtedy jeśli produkty odpowiadają można kupić, bo cenowo jednak zawsze się opłaca ;] ja nie narzekam na to ze pudełko jest ZŁE, bo sama się na nie decyduję i robię to celowo w ciemno. Po prostu mi tym razem nie odpowiada, ale będę je zamawiać z czystej ciekawości i żeby móc też Wam pokazywać zawartość ;]

      Usuń
  10. 5 dych za parę podwiązek do pończoch???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kompletnie nie rozumiem komentarza... o jaką parę podwiązek chodzi? i jakie 5 dych? domyślam się, że może chodzi o bransoletki, ale kosztują 30 zł i na pewno nie są to podwiązki ;]

      Usuń
  11. Ale dziadoski w tym miesiacu.
    Wpadniesz do mnie na mój pierwszy filmik z moim udziałem?:)

    OdpowiedzUsuń
  12. No niestety szału nie ma...a te bransoletki to jakaś porażka :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Przynajmniej sporo pełnowymiarowych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę same miniatury niż pełnowymiarowe saszetki;p

      Usuń
  14. ja mam seche vite - jeszcze nie wiem, czy jest lepszy od essie good to go;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie się zawartość nawet podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie jest słabo, niemalże jak poprzednio. Z poprzedniego pudełka polubiłam tylko szampon i róż :P A tutaj na pewno maska na +, Seche Vite też spoko (chociaż mam jeszcze swojego strasznie dużo) i płyn do kąpieli ;) nie jest aż tak źle.

    OdpowiedzUsuń
  17. w takim razie cieszę się, że nie zdecydowałam się na Shinybox. Nie przepadam za saszetkami. Miniatury są nie dość że ładniejsze to wydajniejsze. Mozesz zamknąć, zostawic na kilka dni, a taka otwarta saszetka jest albo do użycia od razu albo wcale.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest tak średnio, na pograniczu slabizny ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger