Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Projekt denko. Pokaż wszystkie posty
Denko lipca /Nat

Denko lipca /Nat

Witajcie ;)!

Pora na denko lipca. W poniższym zestawieniu znajduje się kilka kosmetyków, które wykończyłam w czerwcu.  Jeśli jesteście jakie produkty zużyłam i czy do nich wrócę to zapraszam dalej.



Denko kwietnia/Ania

Denko kwietnia/Ania

Hej ;]

Denko! Znów uzbierała się niezła gromadka, bo udało mi się wykończyć w kwietniu 12 produktów. Pokrótce powiem Wam jak się sprawdzały, więc zachęcam do obejrzenia i poczytania. 

Denko marca/Ania

Denko marca/Ania

Hej ;]

Pora na kolejne zużycia miesiąca. Choć miesiąc temu wyraziłam obawy czy cokolwiek uda mi się zużyć, okazało się, że troszkę się uzbierało. Zapraszam.


Denko luty i marzec/ Nat

Denko luty i marzec/ Nat

Witajcie ;)!

Nieubłaganie zbliża się koniec marca. Już się zbliża. Ostatnio dni mijają mi w tempie ekspresowym i ledwo przywitam nowy miesiąc już muszę go kończyć. Zostało mi jeszcze kilka dni na przygotowanie dla Was postu ze zużytymi produktami jednak z racji tego iż połączyłam denko lutego i marca nagromadziło mi się ich całkiem sporo i brakuje mi miejsca do ich przechowywania. To co, ciekawi jakie produkty wykończyłam? Zapraszam dalej ;).

Denko lutowe/Ania

Denko lutowe/Ania

Hej ;]

Dziś pokażę Wam moje zużycia lutego. Są co prawda sporo spóźnione, bo niedługo marzec dobiegnie końca, ale lepiej późno niż wcale. Skromne bo skromne, ale jest :). Tym razem produktów zużytych jest 11, a w marcu zapowiada się jeszcze mniej. 


Denko stycznia/Ania

Denko stycznia/Ania

Hej! ;]

Witamy w lutym! Zleci szybko, jak co roku. Tylko 28 dni rozpocznie się miesiąc wiosenny. Piszę dla Was znad morza, gdzie przez 2 tygodnie przerwy międzysemestralnej relaksuję się w SPA-Uzdrowisku w Mielnie. Poprawiam stan mojego kręgosłupa, a przy okazji mogę odpocząć od codzienności, spacerować i robić to, na co mam ochotę. Pisanie dla Was jest przyjemnością, dlatego nie mogłam odmówić sobie publikowania :). Dziś zapraszam na przegląd kosmetyków zużytych, czyli styczniowe denko.


Listopadowe zużycia/ Nat

Listopadowe zużycia/ Nat

Witajcie ;)!

Ok, wiem, że jestem bardzo spóźniona, ale przyszedł wreszcie czas na moje denko ;). Nie mogłam zebrać się do niego wcześniej, a później po prostu o nim zapomniałam. Jeśli chodzi o zużycia to jest tu tylko jeden produkt, który wykończyłam kilka dni temu czyli w grudniu. Cała reszta to produkty z listopada. Przejdźmy do meritum. 

Denko listopadowe/Ania

Denko listopadowe/Ania

Hej ;]

Pora pokazać Wam co sięgnęło dna w ubiegłym miesiącu. Liczba jest przyzwoita i daleko jej do poprzednich, więc post nie będzie tasiemcem :). Zużyłam 15 produktów i jeśli ciekawi Was jakich- zapraszam!

Zużycia października - Nat

Zużycia października - Nat

Witajcie ;)!

Po ostatnich ulubieńcach czas na denko! Udało mi się uzbierać trochę opakowań po wykończonych produktach. Przyznam szczerze, że idzie mi coraz lepiej i jestem z siebie dumna. Wśród wszystkich zużyć znajdują się tylko trzy produkty z poprzedniego miesiąca. Także wynik uważam za mimo wszystko bardzo dobry ;). Zapraszam dalej.


Znów duuuże denko- październik/Ania

Znów duuuże denko- październik/Ania

Hej ;]

W zeszłym miesiącu denko było trochę mniejsze (18 produktów), a tym razem znowu liczba sięgnęła ponad 20. Tak się złożyło, że wiele produktów pokończyło się właśnie teraz. Cieszy mnie to, bo mogę wyrzucić wiele butelek i w łazience zrobiło się trochę luźniej. Mimo to wciąż borykam się z nadmiarem kosmetyków, choć dzielę się z Wami i bliskimi ile mogę. Jest coraz lepiej i za 2 miesiące powinnam dojść do rozsądnej normy. Zapraszam na zużycia października.

Pełnoletnie denko września/Ania

Pełnoletnie denko września/Ania

Hej ;]

Czas na denko. Tym razem wrześniowe, chociaż niektóre produkty są bardzo letnie i będę tęsknić za ich soczystymi zapachami. Im bliżej zimy, tym bardziej czekolada, pierniki i inne tego typu zapachy zastąpią truskawki, żurawinę czy maliny. Co prawda nikt nie zabroni mi kupować dowolne zapachy o każdej porze roku, ale temperatura na zewnątrz ma ogromny wpływ na moje preferencje i potrzeby nie tylko zapachowe, ale też kolorystyczne. Być może tytuł wydał Wam się dziwny, ale 18 zużytych produktów jakoś tak podsunęło mi takie hasło :). 

Sierpniowe denko/ Nat

Sierpniowe denko/ Nat

Witajcie ;)!

Sierpień minął w tempie ekspresowym, ale jeszcze szybciej mijają mi te pierwsze dni września. Ponownie spóźniłam się z denkiem, mam nadzieję, że nie będziecie się mocno złościć ;). Nadrabiam zaległości i obiecuję poprawę. Jesteście ciekawi, jakie produkty zużyłam w sierpniu? Nie jest tego jakoś bardzo dużo. Jak zawsze oscyluję wokół liczby 6-8 produktów. Zapraszam dalej ;). 

Całkiem spore majowe denko/A.

Całkiem spore majowe denko/A.

Hej ;]

Dziś kolej na zużycia ostatniego miesiąca. Część była zużywana też w kwietniu, więc powiedzmy, że to półtoramiesięczne denko. Pojawiło się w nim sporo produktów, z których części bardzo nie chciałam kończyć. Są tu perełki, z którymi trudno mi było się rozstać :( Zapraszam.


Pożegnania zawsze są trudne...denko marcowe :)

Pożegnania zawsze są trudne...denko marcowe :)

Hej ! ;)

Mam nadzieję, że uda Wam się dzisiaj kogoś nieźle wkręcić, bo u mnie misja Prima Aprilis kończy się powodzeniem kazdego roku. Jednocześnie sama jeszcze nigdy nie dałam się złapać i nabrać na jakieś głupoty :D A dzisiejsze denko bynajmniej nie jest formą jakiegokolwiek żartu, więc zapraszam Was do obejrzenia co udało mi się zużyć w marcu.


Denko +30 - styczeń/luty

Denko +30 - styczeń/luty

Hej !

No kochani, tym razem udało mi się wykończyć sporo produktów. Zużycia są co prawda ze stycznia i lutego, ale tak naprawdę 20 dni przebywałam poza domem, więc właściwie można powiedzieć, że pod względem ilości dni to jeden miesiąc. Zapraszam na zdenkowanych ;]


Lutowe denko gigant  / Nat

Lutowe denko gigant / Nat

Witajcie ;)!

Wreszcie udało mi się uzbierać pokaźną ilość produktów do denka. Jednak, muszę być szczera i przyznać, że dołączyłam tu kilka produktów zużytych w styczniu. Skumulowałam dwa miesiące ze względu na mój wyjazd. Starałam się przed nim wykończyć napoczęte wcześniej produkty. W dużej części mi się to udało, a Wy dziś możecie oglądać tego efekty. 


Grudniowe denko/ Nat

Grudniowe denko/ Nat

Witajcie ;)!

Zapraszam Was na szybkie podsumowanie zużytych przeze mnie w grudniu kosmetyków. Obecnie przebywam w Szklarskiej Porębie. Jeśli jesteście ciekawi co porabiam to zapraszam na Instagram, gdzie znajdziecie zdjęcia z mojego wypoczynkowego pobytu. Przejdźmy do sedna.


Standardowo zużyłam mój ulubiony płyn micelarny do demakijażu z BeBeauty. To moje ente opakowanie i na pewno nie ostatnie. Spisuje się rewelacyjnie, nie podrażnia moich wrażliwych oczu i przede wszystkim dobrze zmywa makijaż. Czego chcieć więcej za tę przyjemnie niską cenę ;).

 

Bardzo lubię płukankę octową o zapachu malinowym do włosów. Tym razem miałam wersję od firmy Marion. Jest znacznie tańsza niż Yves Rocher, a działanie ma dokładnie to samo. Dzięki niej moje włosy są bardzo przyjemne w dotyku, nie plączą się i ładnie się błyszczą. Teraz przez miesiąc będę miała od niej przerwę, tylko chwilową i wracam do jej użytkowania. 

 

Wykończyłam bardzo gęsty krem do rąk z Cien. Dostępny jest on w Lidlu za niecałe 4zł. Na czas zimy to bardzo fajny krem, który dobrze nawilży i zadba o nasze dłonie. Na opakowaniu napisane jest, że starcza na około 200 użyć, ale uważam, że wystarczył na znacznie dłużej. Możecie przeczytać o nim więcej w tym poście.

 

W ekspresowym tempie zużyłam podkład Revlon Colorstay. Jak dla mnie wydajność tego podkładu jest tragiczna. Wykończyłam go w około miesiąc. Od razu muszę zaznaczyć, że nie brałam go w za dużych ilościach i używałam go tylko przy pomocy palców. Nie sądzę, że szybko po niego sięgnę. 

 

Krem do stóp Organique niestety nie przypadł mi do gustu. Jak dla mnie miał zbyt ziołowy, mocny zapach. Był drażniący i nieprzyjemny. Na pewno do niego nie wrócę. Zużyłam z wielką niechęcią i cieszę się, że już nie muszę się z nim męczyć.


Uwielbiam słodkie zapachy peelingów. Czekolada od Perfecty to fenomenalny zapach dokładnie odzwierciedlający zapach czekolady. Zużyłam go z ogromną przyjemnością i jestem przekonana, że wrócę do peelingów tej firmy, ale spróbuję innych wersji zapachowych. Zdecydowanie polecam.


Zużyłam również płyn do soczewek, który jest najlepszy dla moich oczu. Jako jedyny nie powoduje powstawania mgły na oczach. Mój zdecydowany ulubieniec ;). Jeśli ktoś nosi soczewki, a nie próbował tego płynu to zdecydowanie polecam.


Jak co miesiąc moje denko liczy około 6-7 produktów;P ciekawe czy kiedyś uda mi się tę liczbę przekroczyć ;). 

Mikołajkowe denko listopada- Ania

Mikołajkowe denko listopada- Ania

Witajcie!

Mamy dziś Mikołajki, ale też okropnie wietrzny dzień, a świst dochodzący przez okna wywołuje u mnie dreszcze. Wiatr zawitał też do kilku opakowań po lepszych bądź też gorszych produktach, które zużyłam. Część z nich kończyła się miesiącami, a niektóre zaczęłam i skończyłam w ciągu 30 dni listopada. Zapraszam dalej :)


1. Radox- żel pod prysznic Milk&Berries

Taki sobie średniaczek o przyjemnym zapachu. Wygrałam go w konkursie w trzech wersjach zapachowych, ale ta jest zdecydowanie najlepsza. To taki tani zwyklak do mycia. 

Recenzja: brak
Kupię ponownie: możliwe

2. I love... raspberry& blackberry- peeling 

Peeling dostałam w prezencie. Zachwycił mnie jego zapach, drobinki peelingujące i fajna, gęsta konsystencja. Nieco zadziwił mnie skład, ale o tym w recenzji, więc jeśli jesteście zainteresowani to odsyłam poniżej :)

Recenzja: tutaj
Kupię ponownie: raczej nie
\

3. Ziaja intima- żel do higieny intymnej

Z tej kategorii produktów to jak na razie mój ulubieniec. Jest delikatny i ma śliczny migdałowy zapach. Polecam wrażliwcom. 

Recenzja: brak
Kupię ponownie: na pewno !

4. Original Source- płyn do kąpieli malina&wanilia 

To najgęstszy płyn z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia. Dosłownie budyń-klucha. Jeszcze przy tak szerokim otworze wydobycie go było okropne, bo nie ma możliwości dozowania wg potrzeb(np. 1-2 nakrętki). Wylatywały mi za to wielkie, zbite kluchy. Choć ładnie pachniał to w ostatecznym rozrachunku wypada beznadziejnie ! 

Recenzja: brak
Kupię ponowie: never


5 i 6. Zestaw Dermedic Celluend Expert- żel pod prysznic oraz termoaktywny żel

O tym zestawie obszernie wypowiedziałam się w recenzji, więc nie będę się powtarzać i zapraszam do przeczytania, bo myślę, że warto :)

Recenzja: tutaj
Kupię ponownie: nie


7. Organique- odświeżający krem do stóp z szałwią i tymiankiem

Rewelacyjny krem z czerwcowego ShinyBoxa ! Ubolewałam kiedy kończyłam tubkę, którą widzicie poniżej i nagle dowiedziałam się o wygranej w konkursie :D Dostałam kolejne czerwcowe pudełko i tak mogę cieszyć się już drugą tubką :) A wystarczyła mi na prawie 5 miesięcy (!!!), więc jest cudownie ;p 

Recenzja: tutaj
Kupię ponownie: mam nadzieję, że znowu wygram ;) ale warto go kupić

8. L'Occitane- mleczko do ciała z werbeną 

Tym razem produkt z lipcowego boxa, ale zaczęłam go używać jakoś we wrześniu i nie mogłam wykończyć. Bardzo denerwowała mnie twarda butelka, z której nie było szans wydobyć mleczka do samego końca. O wyciskanie produktu z butelki musiałam prosić chłopaka i chociaż produkt całkiem całkiem to właśnie ze względu na butelkę nigdy bym go nie kupiła. Zresztą i tak jest za drogi.

Recenzja: brak
Kupię ponownie: nie

9. Nuxe- kremowy żel pod prysznic

To miniatura, która wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Jeśli interesuje Was firma Nuxe to zachęcam do recenzji tego żelu, którą zamieszczam poniżej.

Recenzja: tutaj
Kupię ponownie: może



Kolorówka ! Rzadko pojawia się w moim denku, ale tym razem jest :) 

10. Rimmel Stay Matte- puder prasowany nr 003

Pojawił się też miesiąc temu, bo przez jakiś czas używałam dwóch jednocześnie(nie wiem jak to się stało xD- chyba moje wakacyjne rozjazdy między Policami a Łodzią). Jest ze mną już od liceum i na razie z niego nie zrezygnuję. Dobrze matuje i długo się utrzymuje na skórze. 

11. Wibo Lift Lash XXL Volume- tusz do rzęs 

Jego zadaniem jest unieść i pogrubić rzęsy, co faktycznie się dzieje. Nie jest to jakiś  nadzwyczajny efekt i na pewno nie może się równać z żółtkiem od Lovely, ale jest ok. 

Recenzja: brak
Kupię ponownie: możliwe


Tym sposobem dotarliśmy do końca mojego denkowego postu. Wiatr za oknem daje drzewom ostro popalić ;/ Szczęście, że mam wolne piątki i nawet nie wysunę dziś nosa za drzwi. A Wy daliście radę z dzisiejszą wichurą? Jak tam zużycia listopadowe?

Listopadowe denko/ Nat

Listopadowe denko/ Nat

Witajcie ;)!

Z lekkim opóźnieniem przychodzę do Was z listopadowym denkiem. Nie ma tego nadzwyczaj dużo. Zazwyczaj wychodzi mi około sześciu zużytych produktów w miesiącu. W tym miesiącu zdecydowanie dominują produkty do pielęgnacji.  Zapraszam do lektury ;). 


Podczas jednych z zakupów skusiłam się na żel pod prysznic firmy Dove. Bardzo przypadł mi do gustu jego zapach i konsystencja. Zapach opisałabym jako kremowy tak samo zresztą jak konsystencja ;) Nie mam mu nic do zarzucenia. Kupiłam sobie wielkie opakowanie zawierające 400 ml produktu i to był mój błąd, ponieważ butelka zadawała się nie mieć końca ;). Ostatecznie udało się osiągnąć dno i z przyjemnością mogę zabrać się za inne żele. 


O tym produkcie nie będę się rozpisywać, wszystko co mogłam powiedzieć o wodzie termalnej Uriage zawarte jest w tym poście. Uwielbiam, uwielbiam! Polecam wszystkim! 


Ten peeling do stóp przedstawiałam Wam w poście o pielęgnacji do 15 zł. Jak dla mnie to topowy produkt Biedronki i wybieram się po kolejne opakowanie ;). Skuście się na niego, ponieważ bardzo dobrze spisuje się przy codziennej pielęgnacji stóp. Nie wyobrażam sobie kąpieli, prysznicu bez niego. Dajcie znać jeśli jesteście ciekawe tego produktu, a przygotuję dla Was jego recenzję! 


Ten krem do rąk również pojawiał się już kilka razy na blogu. Jego opis znajdziecie w tym samym poście co powyższy peeling oraz w kilku poprzednich denkach. Jest dobry i tani. To chyba moje piąte opakowanie ;). Już używam kolejne, ale kto wie może skuszę się na coś innego, tak o, dla urozmaicenia. 


Szampon Yves Rocher również doczekał się swojej recenzji na blogu. Nie kupiłam kolejnego opakowania, ponieważ szukam czegoś nowego. Nie żegnam się z nim na stałe, bo na pewno do niego wrócę. Na moich włosach spisuje się rewelacyjnie. 


Po raz kolejny skończyło się moje ulubione serum do końcówek włosów i ponownie je kupiłam. Dobrze zabezpiecza końcówki przed rozdwojeniem i puszeniem. Tutaj znajdziecie jego recenzję. Jest tani i wydajny. Takie opakowanie wystarcza mi na dwa miesiące regularnego, codziennego stosowania. 


Dotarłyśmy do ostatniego produktu, który jest jedynym reprezentantem kolorówki w tym denku ;). Zużyłam tusz do rzęs firmy Lovely. Jest to mój ulubieniec od bardzo dawna. Nawet nie sięgam po inne tusze. Dzięki rossmannowej promocji zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie ;). Jeśli jeszcze go nie próbowałyście to koniecznie to nadróbcie. Wiem, że ma on zarówno miłośników jak i hejterów. Ja jestem miłośnikiem i nie wiem kiedy zmienię go na coś innego.


Jak widzicie większość zużytych produktów to stali bywalcy w mojej kosmetyczce. Znam je i bardzo lubię. Cieszę się, że mam produkty sprawdzone do których mogę wracać i wiem, że mnie nie zawiodą. Oczywiście bardzo lubię nowości dlatego często im ulegam ;).

Lubicie próbować nowe kosmetyki czy dzielnie trwacie przy swoich ulubieńcach?

Październikowe denko/ Nat

Październikowe denko/ Nat

Witajcie ;)!

Po długiej serii recenzji zapraszam Was na post podsumowujący Październik. Dziś pokażę jakie produkty udało mi się zużyć w minionym miesiącu. Nie ma tego niestety za wiele. Wciąż dość opornie idzie mi zużywanie produktów mimo, iż jestem bardzo regularna w ich stosowaniu.

1. Żel pod prysznic Yves Rocher
W moim posiadaniu była miniaturowa wersja tego produktu, którą dostałam jako gratis do zakupów. Na blogu pojawiła się już jego recenzja. Urzekł mnie swoim zapachem, który przywołuje miłe wspomnienia z wakacji. Umilał mi poranny prysznic.  Niestety nie trwało to długo, ponieważ to była tylko miniatura, ale zachęciło mnie do spróbowania innych wersji zapachowych. 



2. Drożdżowa odżywka do włosów Babuszki Agafii
Maskę uwielbiam, mam już kolejne opakowanie. Na moich włosach sprawdza się rewelacyjnie. Jeśli chcecie poznać ją bliżej, to odsyłam Was do tego postu. Nie wiem, kiedy z niej zrezygnuję, ponieważ jak dla mnie jest niezastąpiona.  Polecam Wam wszystkim!


3. Szampon Aussie 
Miniaturę tego szamponu dostałam w GlossyBoxie. Uważam, że to całkiem dobry szampon do włosów, choć nie ma nic wspólnego z kosmetykami naturalnymi. Sprawdził się u mnie dobrze, nie wysuszył mi włosów ani nie poplątał ich. Nie mam mu nic do zarzucenia ;). Niedługo pojawi się jego recenzja! 


4.  Energetyczna emulsja do twarzy Lierac
Kolejny produkt z GlossyBoxa. Ciekawy produkt, choć nie do końca idealny dla mojej cery. Cieszę się, że miałam możliwość przetestowania produktu tej firmy. Ma niesamowicie piękny zapach, który niesamowicie kusi do stosowania. Po pełną recenzję odsyłam Was tutaj.


5. Płyn do demakijażu BeBeaty
To produkt, który pojawia się co miesiąc. Bardzo go lubię i w zapasie mam jeszcze jedno opakowanie ;). Całe szczęście jest teraz dostępny i nie będzie problemów z jego zakupem. Z dużym powodzeniem zastępuje mi płyn micelarny z Biodermy. Jego recenzja znajduje się już na blogu. Zdecydowanie polecam go wszystkim. Jest tego wart!


6.  Maska oczyszczająca Ziaja
Chyba nie będę się za wiele rozwodzić nad tym produktem, ponieważ pojawia się on co miesiąc;P Oszczędzę Wam następnych moich zachwytów;). Mogę Was jedynie pocieszyć, że w przyszłym miesiącu maseczka ta się nie pojawi ( o dziwo), ponieważ kupiłam glinkę szarą do rozrobienia samodzielnie ;). 


W tym miesiącu denko jest bardzo małe, niestety ;(. Nie wiem czemu nie udało mi się zużyć większej ilości, ale czasem tak bywa. Na następne denko postaram się bardziej ;)!

Copyright © 2016 Good to try! , Blogger