Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magiclash. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magiclash. Pokaż wszystkie posty
Moje kosmetyki do pielęgnacji twarzy/Ania

Moje kosmetyki do pielęgnacji twarzy/Ania

Hej :)

Pora na małą odskocznię od recenzji wybranych produktów :) W ślad za Natalią, która pokazała już Wam swój pielęgnacyjny rytuał tutaj, chciałabym dziś zaprezentować to, co obecnie stosuję w wieczornej pielęgnacji. twarzy. O porannej pisać nie będę, ponieważ ogranicza się do minimum w postaci żelu oraz toniku. Pod koniec dnia jest ona dużo bardziej rozbudowana, o czym za moment się przekonacie. Mam nadzieję, że jakoś uda Wam się przebrnąć przez dość dużą liczbę zdjęć :) Zapraszam.


Kosmetyki, których używam na dzień dzisiejszy są jedynymi z najlepszych, jakie miałam do tej pory. Część z nich to prezenty, część nagrody, a część jak pewnie się domyślacie to po prostu moje zakupy. Od razu zaznaczę, że to nie jest wszystko. Produkty ze zdjęcia to te, które zdołałam zabrać ze sobą, ponieważ przebywam teraz poza miejscem zamieszkania. Mam tego trochę więcej, a brakuje tu głównie peelingu, maski BingoSpa, kremu do twarzy Clarena i wielu zamienników. Zdarza mi się bowiem, że równocześnie stosuję 2 żele do twarzy czy maski, ale z oczywistych względów na wyjazd zabrałam po jednym egzemplarzu.  




Po zbiorowym przeglądzie chciałabym pokazać Wam każdy produkt z osobna. Zacznę od samego początku, czyli od demakijażu. Każdy produkt opiszę w telegraficznym skrócie, ponieważ zdecydowana większość nie była przeze mnie recenzowana. Więcej o każdym z osobna już niebawem, obiecuję :)

1. La roche Posay - płyn micelarny fizjologiczne PH

To moja pierwsza butelka, którą dorwałam na promocji w cenie 38 zł. Przed tym płynem stosowałam Dermikę, BeBeauty, Bourjois i Biodermę. Dwa pierwsze powodowały łzawienie i szczypanie, dwa kolejne były dobre. La Roche Posay jest najdroższy, ale też najlepszy, bez dwóch zdań. Wybrałam wersję dla skóry wrażliwej w nadziei, by nie podrażniał i nie szczypał i tak właśnie jest. Dobrze oczyszcza i pięknie pachnie, co jest dodatkowym atutem. Stosuję go wyłącznie do demakijażu oczu mimo tego, że przeznaczony jest też do twarzy i ust. Powód jest prozaiczny- ze względu na cenę wolę zostawić go dla oczu, aby mieć go dłużej. Dla twarzy przeznaczyłam produkt drugi.


2. Douglas- tonik/lotion oczyszczający

Produkt spełnia 2 funkcje, ponieważ służy do demakijażu i tonizuje. Producent pisze, że po zmyciu makijażu z jego pomocą nie ma konieczności mycia twarzy wodą, ale dla mnie jest to niezbędne. Tonik pozostawia posmak i wg mnie nie oczyszcza na tyle, bym mogła odpuścić dalsze etapy. Zmywa podkład dobrze, ale nie pozostawia uczucia świeżości jak żel do twarzy. Używam go tylko do demakijażu, a tonik zdecydowanie oddzielnie. 

3. Bioderma Sebium- antybakteryjny żel do mycia

Świetny produkt. Po demakijażu oczu i twarzy używam teraz właśnie jego. Nie mam mu nic do zarzucenia. W kolejce następny czeka żel od Iwostin Purritin. 


4. Organique- łagodzący tonik

Tonik znalazłam w grudniowym ShinyBox. Użyłam go dopiero kilka razy, ale darzę wielką sympatią. Dopiero po jego użyciu odczuwam na twarzy świeżość. Bardzo się cieszę, że go mam. Recenzja wkrótce. 


5. Dermedic- peeling enzymatyczny

Peeling enzymatyczny wykonuję raz na tydzień lub rzadziej. Wygrałam go w konkursie i bardzo się cieszę, bo świetnie wygładza skórę. Dotychczas używałam tylko peelingów mechanicznych, ale ten wygładza dużo lepiej i genialnie radzi sobie z martwymi komórkami skóry. Dla skóry wrażliwej jest idealny. 


6. Dermedic- maska nawadniająca

Taką nawadniającą bombę serwuję sobie raz na 2 tygodnie. Po niej wygładzenia i nawilżenie osiąga poziom hard :D Skóra miękka, dobrze nawilżona i gładka jak lodowisko. Super sprawa, naprawdę polecam, szczególnie osobom z cerą odwodnioną.


7. Bioliq- krem nawilżający pod oczy 25 +

Produkt, który wskoczył na miejsce mojego ulubieńca od Lirene. Używam codziennie i muszę przyznać, że jest dobry. Nawilża okolice oczu lepiej niż wyżej wspomniany odpowiednik. Przyjechał do mnie w styczniowym ShinyBox'ie


8. La roche posay Effaclar K- krem odnawiający przeciw niedoskonałościom

Na podróż zabrałam miniaturkę. Stosuję go na blizny po niedoskonałościach i bardzo go lubię. Świetnie przyspiesza gojenie i zasychanie zmian trądzikowych, które czasem mi się niestety przytrafiają. Na co dzień stosuję krem Clarena pochłaniający sebum, ale nie wzięłam go ze sobą. Do recenzji zapraszam tutaj. 


9. Magiclash- odżywka do rzęs

Wygrałam ją na fanpage'u Dystrybutor- sklep. Obecnie jest już końcówka i następcą będzie krem Belcils- krem witalizujący z pantenolem.


10. Nivea- karmelowe masełko do ust

NA sam koniec, kiedy skóra jest już czysta i nawilżona, a rzęsy sobie rosną (:D), wsmarowuję w usta pięknie pachnące masełko. Lubię mieć nawilżone usta nie tylko w dzień, kiedy zazwyczaj po paru minutach je zlizuję. W nocy mają szansę nacieszyć się masełkiem nieco dłużej. Więcej o masełku w tym miejscu.


Po tym wszystkim pozostaje jeszcze wsmarowanie balsamów i maseł w całe ciało :) Ale twarzy daję już spokój to tym wszystkim przez co przechodzi :)

Jak wygląda Wasza pielęgnacja? Macie wśród swoich kosmetyków któryś z powyższych?

Odżywka- serum do rzęs MAGICLASH

Odżywka- serum do rzęs MAGICLASH

Witajcie :)

Tydzień temu udało mi się wygrać odżywkę do rzęs Magiclash w konkursie organizowanym na fanpage dystrybutor-sklep. Od jutra rozpoczynam 7-dniowe testowanie jej działania, ale już dziś chciałabym pokazać Wam produkt. Jeśli jesteście zainteresowani jej zakupem to jest ona aktualnie dostępna w cenie promocyjnej na stronie sklepu. Zapraszam do zapoznania się z odżywką :)


Od producenta: (ze strony dystrybutor-sklep.pl)
Preparat oparty wyłącznie na naturalnych, biologicznych składnikach i biotechnologicznym kwasie hialuronowym. Synergicznie dobrane składniki gwarantują skuteczną odbudowę i upiększenie rzęs już po krótkiej, ale regularnej aplikacji. Jedna z najbardziej skutecznych i bezpiecznych odżywek stymulujących wzrost rzęs i brwi na świecie. Efekty i bezpieczeństwo udowodnione wielokrotnymi badaniami klinicznymi. Można stosować także po chemoterapii.

Skład:

biologiczny enzym „EPM“, 10-amino kwasów, czynnik wzrostu cebulki włosa,woda, kompleks witaminy B , olejek lavendowy, naturalne esencje roślinne.

Pojemność: 5 ml

Cena: 149 zł/ aktualnie 99 zł

Sposób użycia:
Umyć twarz i usunąć makijaż oczu. Używając „linera” rozprowadzić płyn na powierzchni górnych i dolnych końcówek rzęs od nasady aż po końce. Stosować codziennie najlepiej na noc. O ile możliwe aplikować 2-3 razy dziennie. Przy systematycznym stosowaniu efekty widoczne po 7-10 dniach. Po osiągnieciu oczekiwanego rezultatu stosować profilaktycznie 2 -3 razy w tygodniu.


Efekty:
  • rzęsy dłuższe
  • rzęsy mocniejsze
  • rzęsy gęstsze


Odżywkę będę stosować zgodnie z zaleceniami, postaram się nawet 3 razy dziennie. Zgodnie z tym co napisano pierwsze efekty można zaobserwować już po 7-10 dniach, dlatego aktualizację i efekty zamierzam pokazać za 10 dni. Jestem niezmiernie ciekawa jej działania, ponieważ jest to dopiero drugi produkt stymulujący porost rzęs jaki będę używać. Nie ukrywam, że pierwszy właściwie pozostawił zerowe efekty i niesmak. Moje rzęsy są jasne i raczej krótkie, więc spodziewam się chociażby DOSTRZEGALNEGO efektu.


Tak beznadziejne rzęsy mam teraz. Chciałabym przede wszystkim, aby były dłuższe ;] Koloru już nie zmienię(jedynie henną, ale akurat jestem przed).




Jestem bardzo ciekawa efektów i od jutra zaczynam testowanie. 
A Wy używacie produktów tego typu? 

Copyright © 2016 Good to try! , Blogger