BioOleo 100 % naturalne masło shea

Ostatnio na Facebooku pokazałam Wam paczkę, którą otrzymałam od firmy BioOleo Cosmetics. Składała się z naturalnych olejków Macadamia, Jojoba, Marula oraz masła shea. Już od dłuższego czasu sięgam po naturalne produkty i możliwość wypróbowania kolejnych, bardzo mnie ucieszyła. Mała shea w takiej czystej postaci jeszcze nie miałam okazji poznać, co tym bardziej zachęciło mnie do szybkiego testowania. Jeśli chcecie zapoznać się z moimi odczuciami, zapraszam.


Masło shea, zwane też masłem karite, charakteryzuje się tym, że jest kremowej barwy, pachnie subtelnie, delikatnie oraz ma zbitą, grudkowatą konsystencję, co mam nadzieję uchwyciłam na zdjęciach. BioOleo oferuje masełko w odkręcanym pojemniczku, co dla tak gęstego produktu jest najlepszym rozwiązaniem. 



W końcu mam coś, czego składu nie trzeba kopiować lub wklejać...Skład to po prostu masło shea. 100% masła. Nie gdzieś tam na 10 miejscu listy. Powiem Wam, że jestem zachwycona i szczerze oczarowana po sprawdzeniu takiego produktu. Rzeczywiście konsystencja jest zbita, ale przy kontakcie z ciepłem skóry, masło roztapia się i możemy je z łatwością rozprowadzić. Natychmiast daje uczucie nawilżenia i ładnie nabłyszcza całe ciało. Nie lepi się, ale tłusty film pozostawia siłą rzeczy. W końcu to masło, o to właśnie chodzi. Silne właściwości nawilżające, witaminy A,E,F, fitosterole, kwas oleinowy, kwas linolowy i alatonina to składniki aktywne, których chyba nie trzeba przedstawiać. Skóra po takim czymś nie ma wyjścia, musi ulegać regeneracji, dogłębnemu odżywieniu i ochronie. Posiada także naturalne filtry UV, dzięki czemu chroni przed słońcem. Poza wyraźnym nawilżeniem, skóra jest odczuwalnie bardziej jędrna i elastyczna. Dla mnie masło karite okazało się lekiem na zło, jakim są szorstkie łokcie. Z tym problemem zmagam się chyba od zawsze. Po jego wsmarowaniu odczuwam dużą ulgę, a liczę na to, że niebawem problem zniknie na długo. Nie stosuję go codziennie, bo po wsmarowaniu najlepiej nie siadać na kanapie lub krześle. Możemy zostawić lekko tłuste plamy na meblach. Jego urok jest jednak taki, że wystarczy używać systematycznie, a na pewno efekt będzie długotrwały. 


Naprawdę uwielbiam jego pudrowo-maślany, naturalny zapach, który jest doskonałą odmianą dla intensywnych, perfumowanych aromatów, które ostatnio stosowałam. Lubię równowagę we wszystkim, więc i tutaj jest mile widziana. Raz coś mocnego, innym razem z kolei subtelność. 


W sklepie BioOleo możemy kupić różne wielkości opakowań z masełkiem.

15 g/17,50 zł
30 g/ 29,00 zł
100 g/45,00 zł
200 g/65,00 zł

Do stosowania naturalnych produktów, niezależnie czy mowa o żywności czy produktach do pielęgnacji, nikogo chyba przekonywać nie trzeba. Masło shea ma szerokie zastosowanie i możemy używać je do całego ciała, ale i do ust. Mam nadzieję, że osobie, która wygrała je wraz z olejem marula na rozdaniu Facebookowym, spodoba się tak samo jak mnie. 


Ocena: 6/6

A Wy mieliście okazję stosować 100% naturalne oleje i masła? Jeśli tak to jakie?


9 komentarzy:

  1. Powiedz mi, ten domek jest z Pepco? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :D tam jest tyle pięknych rzeczy :p

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Ja swoje masło kupuję na stronie Biochemii Urody

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pewna, że się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak do tej pory stosowałam tylko naturalne oleje, na masła jeszcze się nie skusiłam, ale mam wielką ochotę je wypróbować ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam różne oleje i Masło shea. masz rację , nikogo nie trzeba przekonywać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię masło shea do ciała, do rąk, do stóp :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger