Mój sposób na niedoskonałości

Witajcie ;)!

Ile razy bezskutecznie walczyliście z niechcianymi "przyjaciółmi" na waszej twarzy? Ja nie raz. Stosowałam wiele różnych produktów, aptecznych, domowych czy specjalistycznych jednak nie działały one tak jak bym tego oczekiwała. Nie dawały natychmiastowej poprawy. Co sądzę o dzisiejszym bohaterze? Czy odczarował moje opinie o żelach punktowych? Zapraszam dalej. 


Od producenta: 


IWOSTIN Purritin żel punktowy -  natychmiast łagodzi stany zapalne skóry, przyspiesza proces gojenia się wyprysków,  działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie oraz reguluje wydzielanie sebum.

Właściwości:
- natychmiast łagodzi stany zapalne skóry
- przyspiesza proces gojenia się wyprysków
- działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie
- reguluje wydzielanie sebum

Skład:


Opakowanie:

Smukła tubka mieści w sobie 15 ml produktu. Jest zupełnie bezproblemowa. Śmiało można zabierać ją w podróże czy nosić w torebce. Zamykana jest nakrętką. Produkt sam z siebie nie wypływa z opakowania. Aplikacja również jest higieniczna, ponieważ można nakładać żel prosto z precyzyjnie zakończonego aplikatora z niewielką dziurką. 


Konsystencja:

Jest to typowa, żelowa forma produktu. Podczas nakładania daje lekkie uczucie chłodu. 


Zapach: 

Jak dla mnie jest to produkt bezwonny. 


Dostępność: Apteki stacjonarne, apteki internetowe, ja swój żel mam ze strony i-apteka

Pojemność: 15 ml

Cena: około 16 zł

Moja opinia:

Znacie to uczucie kiedy z całych sił chcecie krzyczeć "WOW"?  Ja krzyknęłam po kilku pierwszych użyciach tego produktu. Niemożliwe stało się możliwe. Jak to się stało, że tak późno trafiłam na ten produkt? Muszę się uspokoić i wrócić do meritum. Mianowicie, żel ten już po pierwszych dwóch razach znacząco, podkreślam znacząco zmniejszył obrzęk wokół nieprzyjaciela. Nie był on czerwony i rozogniony. Następne użycia spowodowały jego zanikania i wysuszanie. W rezultacie walka z wrogiem nie zajęła mi tygodnia, jak i nawet więcej zazwyczaj a były to 2 - 3 dni. Można? Można :)! Tak było w przypadku zmian trądzikowych, które były już rozwinięte. Teraz kiedy tylko widzę, że coś niedobrego zaczyna się dziać od razu sięgam po ten żel i działam. W efekcie likwiduję problem w zalążku. Jedyny minus jaki ma ten produkt to fakt, iż mocno wysusza dane miejsce. Zresztą ja wolę mieć przesuszony mały obszar niż wroga na pokładzie ;). Jeśli jeszcze nie mieliście styczności z tym produktem koniecznie musicie go wypróbować. 


Moja ocena:



Czy u Was też działa cuda?

25 komentarzy:

  1. Kurcze, a kilka razy zastanawiałam się nad zakupem. Do tej pory z tej serii miałam żel do mycia twarzy (fenomenalny!) oraz krem matujący (dobry, ale nieco za wysoka cena). Na ten żel punktowy spoglądałam kilka razy, ale jakoś nigdy nie włożyłam do koszyka. W hebe widziałam promocję za 19 zł, ale zajrzę do ulubionej apteki, bo tam mają naprawdę dobre ceny...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na mnie takie specyfiki już nie działają :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio zakupiłam podobny produkt, również żel punktowy ale Dermacos i równie świetnie mi się sprawdził. Z tym że ja go tak nie do końca punktowo nakładam, bo miałam sporę problemy na żuchwie i bokach policzków (takie podskórne nierówności) i dzięki temu żelowi moja skóra się bardziej wygładziła. Na większych nieprzyjaciół również szybko działa i ślad po nich znika ;) A na przesuszoną skórę zakupiłam Bioliq do cery atopowej, świetnie się sprawdza na takie wysuszenia skóry, od razu czuć ulgę i suche skórki znikają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tej serii mam krem przywracający nawilżenie i jestem z niego bardzo zadowolona. Zaciekawiłaś mnie tym produktem, może się skuszę skoro również dobrze się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  5. raczej rzadko miewam jakieś skórne wykwity więc nie kupuję specjalnych produktów do ich zwalczania, raczej walczę z zaskórnikami...

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie nic nie dziala, a mialam kilka tego typu kosmetykow, dlatego jak go zobacze kiedys, jak w koncu dotre do Polski to go kupie.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam do czynienia nic z tą serią, ale nie całkiem jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zajrzę do moich aptek w pobliżu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo to teraz muszę to wypróbować :) zawsze męczę się z takimi nieprzyjaciółmi nawet dłużej niż tydzień...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakąś godzinkę temu zamieściłam na blogu mój sposób na niechciane niespodzianki- gorąco zapraszam!
    Jeśli chodzi o Iwostin, to nie mam z nim żadnego doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam żel do mycia twarzy i peeling z tej firmy i je uwielbiam. Tego cuda jeszcze nie próbowałam, ale muszę się skusić :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam od nich krem, który mnie zapchał - niestety. Skoro mówisz, że jest taki dobry może też wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już wiem jaki będzie mój następny zakup :) Ciągle szukam czegoś, co zwalcza nieprzyjaciół, ale jeszcze nie trafiłam na produkt, który by mnie satysfakcjonował w 100 %. Może to ten żel? :P)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego żelu nie miałam, ale regularnie kupuje żel do twarzy z tej serii i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam teraz davercin, zresztą na dniach się pojawi post jak walczę z trądzikiem, kilka di temu byłam u dermatologa. W końcu zmieniłam lakarza i dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy i w końcu dał inne sposoby.
    Z tym żelem nie miałam styczności.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie wypróbuję :) Od dawna szukam czegoś dobrego na moją cerę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Już biegnę do apteki:) napiszę potem jak u mnie działa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. 16 zł za takie cudo?! Dzisiaj będzie mój, bo właśnie mi coś wyskoczyło, hihi. :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie, że istnieje taki skuteczny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używałam dawno temu żelu do twarzy i kremu z tej samej serii i również byłam z nich ogromnie zadowolona. Chyba zakupię ten żel, fajnie że przypomniałaś mi o tej serii :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślałam, że jest droższy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O! Super! Będę musiała wypróbować :) niestety żele punktowe nigdy nie zdawały u mnie egzaminu ale skoro tak zachwalasz to będę musiała dać mu szanse :) pozdrawiam
    super blog - obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  23. O! Super! Będę musiała wypróbować :) niestety żele punktowe nigdy nie zdawały u mnie egzaminu ale skoro tak zachwalasz to będę musiała dać mu szanse :) pozdrawiam
    super blog - obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzeba wypróbować. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście nie uzywam tego typu produktów ale może mojemu P zakupie ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger