Cielista kredka do oczu Essence Big Bright Eyes

Hej ;]

Może wstyd się przyznać, ale jeszcze rok temu nie wiedziałam o tym do czego służą cieliste kredki i nigdy nie miałam żadnej w mojej kosmetyczce. Dopiero przypadkiem, przeglądając różne posty i artykuły dotyczące makijażu, odkryłam ich przeznaczenie i funkcję. Do tej pory miałam już kredkę w wersji białej i obecnie cielistą. Essence w ofercie posiada 3 kredki rozświetlające z linii Big Bright Eyes i są to 01 highlight it nude, 02 highlight it pearly oraz 03 highlight it funky. Moja to nude, czyli numerek 01. Jak spisuje się na linii wodnej Essence Big Bright Eyes? Jeśli jesteście ciekawi lub sami jeszcze nie korzystacie z takiego produktu z różnych powodów- zapraszam dalej.



Od producenta:

Nowy sposób na rozświetlone spojrzenie. miękka kredka w drewnianej oprawie doskonale stapia się ze skórą i natychmiastowo nadaje spojrzeniu zrelaksowany wyraz. możesz nałożyć ją w kącikach oczu lub poniżej linii brwi – powiększy optycznie oczy.

Skład:

CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, PETROLATUM, ISOPROPYL PALMITATE, RICINUS COMMUNIS (CASTOR) SEED OIL, BUTYL STEARATE, CARNAUBA (COPERNICIA CERIFERA) WAX, CANDELILLA (EUPHORBIA CERIFERA) WAX, CERA ALBA (BEESWAX), CERESIN, STEARYL HEPTANOATE, CERA MICROCRISTALLINA (MICROCRYSTALLINE WAX), POLYETHYLENE, STEARYL CAPRYLATE, PARAFFIN, TALC, MICA, BHT, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, CI 75470 (CARMINE), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).


Moja opinia:

Kredka jest mała, krótka i poręczna. Posiada plastikowe zabezpieczenie, które chroni przed złamaniem i uszkodzeniami. Jej rozprowadzanie jest wygodne zarówno na skórze powiek, jak i na linii wodnej, ponieważ jest miękka i bardzo dobrze sunie po skórze. To dla mnie duży plus, bo nie cierpię tępych kredek. Jak już wspomniałam, mój kolor to nude. Dla mnie jest on doskonały i wygląda dużo naturalniej niż biała kredka, którą w kosmetyczce również posiadam. Cielistej kredki Essence Big Bright Eyes używam jedynie na linię wodną, aby optycznie powiększyć oczy i rozświetlić spojrzenie. Można stosować ją także w kącikach oczu oraz pod linią brwi, natomiast ja w kącikach nakładam pędzelkiem rozświetlające cienie. Na linii wodnej kredka spisuje się rewelacyjnie. Zwykle z takimi produktami największym problemem jest to, że ich nie widać lub szybko znikają (z linii wodnej szczególnie). Kredka Essence dobrze ze mną współpracuje i utrzymuje się dość długo. Dłużej oczywiście w kącikach i na powiece niż na linii wodnej. Kolejnym problemem w przypadku kredek aplikowanych na linię wodną jest osadzanie się na dolnych rzęsach w postaci nieciekawych grudek. W tym wypadku jest to możliwe jeśli nałożymy jej zbyt dużo. Trzeba robić to po prostu delikatnie, aby nie przesadzić. Istotne jest również to, że posiada ona stożkową końcówkę, ponieważ łatwiej się z nią pracuje niż w przypadku kredek zakończonych kulkowo, a z takimi też miałam styczność. Generalnie uważam Essence Big Bright Eyes Jumbo Pencil za przydatny produkt, który dobrze mieć w kosmetyczce. Naprawdę wbrew pozorom taka cielista kreseczka na oku potrafi optycznie działać cuda i uważam, że warto się zaopatrzyć w rozświetlającą kredkę. U mnie na pewno zagości na stałe. 


Cena:

około 9 zł

Dostępność:

szafy Essence w drogeriach Natura, Hebe


Plusy:
  • poręczna, niewielka
  • trwała
  • miękka, dobrze się rozprowadza 
  • jest widoczna na linii wodnej
  • rozświetla spojrzenie, powiększa oko
Minusy:
  • brak






I jak? Co sądzicie o takim efekcie? Ocenę pozostawiam Wam :)



39 komentarzy:

  1. Pięknie się prezentuje. Namówiłaś mnie do zakupu. :) Produkty Essence są naprawdę dobre. Przekonałam się już o tym kilka razy. POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo intensywnie widać ją na linii wodnej! Wygląda przepięknie, dlatego jak będę w Naturze, to zabiorę ją ze sobą do domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kupiłam ją jakiś czas temu w Turcji (w Polsce jej jeszcze nigdzie nie widziałam!) i w sumie sama nie wiem czy ją lubie czy nie - faktycznie jest gładka, świetnie kryje i jest po prostu mała, urocza, ale z drugiej strony bardzo nie podoba mi się to, że osadza się na rzęsach, tak jak to widać na Twoim zdjęciu... jeszcze nie udało mi się jej nałożyć tylko i wyłącznie na linię wodną, a próbowałam wiele razy ;) poza tym chyba jest dla mnie ciut za jasna albo po prostu muszę się przyzwyczaić do tego efektu rozświetlenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czy się osadzi zależy od nas i u mnie na jednym oku jest na rzęsach a na drugim nie. To kwestia wprawy :)

      Usuń
  4. Mam ja, ale mi tak oczy lzawia zawsze, ze wychodzę z domu juz bez kredki bo mi spływa : (

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam cielistą kredkę na linii wodnej, ale jeszcze nie znalazłam takiej, której czas utrzymywania się by mnie w pełni zadowolił :(

    OdpowiedzUsuń
  6. też ją mam, niestety efekt jaki pokazałaś na zdjęciach utrzymuje się max 2 h.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda pięknie, rzeczywiście rozświetla spojrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna, może przy następnych zakupach włożę ją do koszyczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam białą z AVONU i spisuje się całkiem dobrze, ale poluję właśnie na nude :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też musze się zaopatrzyć w taką cielistą kredkę, bo mam małe oczy jak kret :D

    OdpowiedzUsuń
  11. no efekt jest super!!! trafia na moja liste must have :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzadko sięgam po cielistą kredkę, szybko znika z mojej linii wodnej więc uważam ten kosmetyk za zbyteczny :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Średnio lubię efekt takich kredek, ale ta wygląda nawet ok :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szukam właśnie jakiejś dobrej kredki w cielistym kolorze, chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. wow ale masz piękne oczy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze dziewczyny dzięki!;) takie miłe słowa od Was dostaję, że aż mi głupio. :*:*

      Usuń
    2. Potwierdzam, masz w oczach coś hipnotyzującego :)

      Usuń
  16. kredka się super prezentuje i zgadzam się z poprzedniczką,że oczy masz piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. super wygląda, szukam ostatnio jakiejś dobrej kredki na linię wodną ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Poluję na ta kredę od dawna, ale zawsze jest wykupiona ;<

    OdpowiedzUsuń
  19. I nagle mój plan o niekupowaniu nowych kosmetyków do końca września odszedł w zapomnienie :D Kredka rzeczywiście wygląda dużo naturalniej, niż ta w białym kolorze, a produkty essence bardzo dobrze mi służą ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. podoba mi się i to bardzo, chętnie ją zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Za taką śmieszną cenę nie ma co się zastanawiać :) Będzie moja!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kredka jak kredka, ale OCZY! Piękne :)
    Podoba mi się, że ta kredka jest duża i przez to byłaby dla mnie chyba wygodniejsza niż ta, która posiadam obecnie, poszukam jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*:* Moje oczy zawsze uważałam za zwyczajne (bez tuszu za tragiczne), więc Wasze komplementy mnie bardzo podbudowują i nie dowierzam ;]

      Usuń
  23. Nie wiedziałam, że cielistą kredkę można użyć na linii wodnej :) dzięki! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim zdaniem zdecydowanie zasłużyła na najwyższą notę :) Dla mnie ma jedną jedyną wadę - trzeba ją temperować, a ja tego po prostu nienawidzę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też za tym nie przepadam, ale co zrobić :) Za to po natemperowaniu jakajest fantastyczna :) Precyzja doskonała ;]

      Usuń
  25. Wygląda zachęcająco, Essence mają coraz fajniejsze kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie gości biała kredka na linii wodnej z Golden Rose bo ma zadziwiająco dobra trwałość i wydaje mi się, że spod okularów lepiej ją widać niż cieliste. Ale muszę przyznać, że ta z Essence bardzo fajnie się prezentuje więc może warto ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnio sama odkryłam jej magiczne działanie. Moja również jest cielista, ale z My Secret ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger