Magic Foot Peel skarpetki złuszczjące - hit czy kit?

Witajcie ;)!

W okresie zimowym wygrałam w jednym konkursie blogowym skarpetki złuszczające naskórek. Od tamtej pory nigdy nie było mi po drodze by je użyć. Zawsze mówiłam sobie, że będzie "lepsza" okazja, że na zimę to bez sensu, że zaczekam do lata. W znajdowaniu wymówek byłam mistrzynią. Nie wiem dlaczego tak długo odwlekałam ich użycie. Przyleciały ze mną do Porto i dopiero tu postanowiłam je użyć. Jak je oceniam? Czy się sprawdziły? Czy są warte swojej ceny? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź w poście. Zapraszam ;). 


Od producenta:

Magic Foot Peel to kosmetyk, który sprawia, że w ciągu 7 dni stopy przechodzą kurację złuszczająco – regenerującą, aby później pozostać piękne przez prawie 7 tygodni.

Skarpetki Magic Foot Peel 7-dniowa kuracja dla stóp Magic Foot Peel zawiera aktywny kompleks na bazie kwasów owocowych, który złuszcza nadmiernie zrogowaciały naskórek. Wspomaga odnowę i wygładzenie skóry stóp. Zaletą kosmetyku jest wpływ kwasów o działaniu złuszczającym. Odpowiedzialne są za to kwasy: glikolowy, mlekowy, salicylowy, cytrynowy i mocznik.

Jak działają skarpetki Magic Foot Peel? 
Wygodne w użyciu skarpetki, założone na około 90- 120 minut pozwalają na relaks, lub wykonanie dodatkowych czynności domowych. Kolejne dni to czas samoistnego złuszczania naskórka i doprowadzanie stóp do gładkiej postaci. Po 7 dniach znikają uporczywe nagniotki i zrogowacenia naskórka, a przez kolejne 6-7 tygodni zachowują piękny i zdrowy wygląd. Zawarte środki nawilżające powodują, że skóra nie będzie przesuszona po złuszczeniu, ale miękka i delikatna. Wpływ na to mają kolagen, kwas hialuronowy, wyciąg z aloesu oraz ekstrakt z ogórka.

Przeznaczenie: 

Usunięcie zrogowaciałego naskórka ze stóp. 

Skład:


Opakowanie:

Skarpetki zapakowane są w wygodne, płaskie, plastikowe opakowanie. Musimy je rozciąć, aby wydobyć  niego nasz produkt. Same skarpetki wykonane są z plastikowej, dość grubej folii. 

Sposób użycia:

Skarpetki w  opakowaniu złożone są na trzy części i po ich wyjęciu musimy je rozłożyć. Aby móc wsadzić w nie stopę należy odciąć ich zakończenie i gotowe. W zestawie dołączone są małe, przeźroczyste paseczki. Kiedy już wsadziliśmy stopy skarpetki należy dobrze dopasować i ponaciągać. W tym celu pomocne będą paseczki, którymi sklejamy nadmiar plastiku sprawiając, że skarpetki dopasowane są do naszej stopy. Na tak przygotowaną foliową skarpetkę nakładamy naszą, zwykłą i chodzimy przez okres od 90 do 120 minut.


Moja opinia:

Początkowo byłam bardzo sceptyczna do tego produktu. Nie sądziłam, że działa tak mocno jak pokazują to zdjęcia. Spodziewałam się złuszczenia, ale nie aż tak dużego. To co zobaczyłam na stopach przeszło moje najśmielsze oczekiwania. U mnie skóra zaczęła schodzić już pod koniec 2-go dnia po użyciu. Zacznę może jednak od początku. Po zdjęciu skarpetek i przemyciu stóp są one aksamitnie gładkie. Nie ma żadnych oznak, że używaliśmy takiego produktu. Tak jak już powiedziałam kilka zdań wcześniej u mnie skóra zaczęła się łuszczyć pod koniec drugiego dnia. Stała się szorstka i hacząca. Zaczęły pojawiać się drobne pęknięcia skóry. Trzeciego dnia rano obudziłam się już z bardzo intensywnym łuszczeniem. Moje stopy wyglądały jak wyschnięta Sahara. Skóra schodziła z absolutnie każdego miejsca na mojej stopie. Między palcami, wokół paznokci, na piętach, absolutnie wszędzie. Mimo tak silnego złuszczenia nie odrywała się ona od stopy od razu. Wielokrotnie było tak, że ogromny płat skóry po prostu wisiał na stopie. Nie można tego obrywać więc dostawałam bzika. Tak intensywne złuszczenie trwało przez kolejne cztery dni. Łącznie moje stopy "zrzucały" martwy naskórek przez około 7 dni. Największa ilość odrywała się podczas kąpieli. Skóra pod oderwaną martwą częścią była aksamitnie gładka. Kiedy cały proces dobiegł końca i dotknęłam swoich stóp w całości pozbawionych zrogowaceń jedynie co mogłam powiedzieć to WOW! Miałam stópki jak u niemowlaka ;). Cieszę się, że miałam okazję wypróbować tego produktu. Wiem, że skarpetki można dostać stacjonarnie w przystępnej cenie w drogerii Hebe za przystępną cenę. Na pewno do nich wrócę, a wcześniej skarpetki nałożę mojemu P. 

Plusy:

+ widoczny rezultat
+ gładkie, pozbawione zrogowacenia stopy
+ szybkie działanie
+ coraz lepsza dostępność produktów tego typu

Minusy:

- wysoka cena w przypadku Magic Foot Peel
- intensywny, chemiczny zapach
- mało estetyczny zabieg ;p


Moja ocena:


Co sądzicie o tego typu produkcie? Obecnie jest on niezmiernie popularny. Skorzystalibyście?

26 komentarzy:

  1. Skuteczny i praktyczny produkt, ponieważ działa szybciej niż krem i pumeks :) Chyba kupię.

    OdpowiedzUsuń
  2. z tego rodzaju produktów próbowałam Purederm i za dużo niższą cenę dają rewelacyjne efekty :) z tego co pamiętam cała ta moda na skarpetki złuszczające zaczęła się właśnie od Magic Foot Peel

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam skarpetki z Purederm i sprawdziły się przyzwoicie. A cena to niecałe 20 zł ;) Poza tym L'biotica też robie skarpetki złuszczające, podobno równie dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skusiłam się na podobne skarpetki pół roku temu i na moich stopach nie było żadnego efektu :/ w przyszłości zrobię jeszcze jedno podejście, do jakiejś polecanej marki, ale póki co jestem zniechęcona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. polecam skarpetki z L'biotoica są tani i się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zamierzam sobie sprawić właśnie taki skarpetki albo tarkę elektryczną, już sama nie wiem na co się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ogromnie ciekawa tarki elektrycznej!

      Usuń
  7. miałam skarpety złuszczające niedawno (te z Hebe), naskórek złuszczyły, ale było to dosłownie złuszczanie, nie schodziła skóra płatami, spodziewałam się lepszego wygładzenia stóp. Obecnie moja mam testuje te z L'biotici, może sprawdzą się lepiej. :)
    Ja mimo wszystko od czasu do czasu sięgnę po ten specyfik, bo moja skóra ma skłonności do rogowacenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post. Na pewno zacznę się tu pojawiać częściej:)
    Zapraszam również do mnie http://drvska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Trochę mnie to przeraża chwilami. To łuszczenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też się nie mogłam przekonać a teraz jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam je i teraz nie zawacham się ich użyć:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam coraz większą chrapkę na nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cały czas szukam tańszej, a nadal skutecznej, alternatywy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy przez ten cały czas złuszczania smarowałaś stopy jakimś kremem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie kremowałam. Z tego co czytałam nie powinno się tego robić. Należy dać skórze naturalnie się złuszczyć ;)

      Usuń
  15. Mialam te z hebe, ale dla mnie to za dlugo trwa-wole tarke, krem i po 1 nicy stopy jak niwe

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny produkt, ale na razie na pewno się nie skuszę, poczekam do czasu bardziej zakrytego obuwia, bo wypadająca z sandałków skóra byłaby mało estetyczna, a przez tydzień nie będę siedziała w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. seksowne stopy to zadbane stopy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cześć! Wraz z przyjaciółką zbieramy fundusze na wycieczkę życia do Azji i sprzedajemy kilka mało używanych lub wręcz nowych ubrań, może ktoś z was znajdzie coś dla siebie i nas wesprze :) http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=25467070

    OdpowiedzUsuń
  19. jeszcze nie miałam, przydałyby się ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie bym wypróbowała jakąś tańsza wersje tylko nie wiem czy teraz byłby dobry moment na straszenie takimi łuszczącymi się stópkami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mi by się przydały :P
    Ale poczekam, aż będą tańsze !

    Zapraszam wszyskich!
    http://www.frenchie-xoxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W marcu miałam te skarpety. Skóra zaczęła się złuszczać dopiero na trzeci dzień, ale byłam zadowolona z efektu.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger