Peeling do włosów Indola czyli sposób na czyste włosy

Witajcie ;)!

Od kilku tygodni mam okazję testować zupełnie nowy dla mnie produkt, a właściwie rodzaj. Peelingi są mi dobrze znane i uwielbiane. Jednak jeszcze nigdy nie używałam peelingu do skóry głowy i włosów. Ciekawa byłam jak ten produkt sprawdzi się na moich włosach. Moim założeniem było sprawdzenie, czy rzeczywiście doskonale oczyści skórę głowy i zapewni jej świeżość przez długi czas. Sprawdźcie sami jak się spisał w tym zadaniu ;). 



Od producenta:

Peeling do skóry głowy Indola Innova Specialist do stosowania przed myciem szamponem. Dokładnie oczyszcza z martwego naskórka. Skierowany jest do skóry głowy skłonnej do nadmiernego przetłuszczania się. Stanowi skuteczną kurację dla skóry głowy, przywracając jej odpowiednią kondycję i równowagę. Do zastosowania przed myciem włosów szamponem.

Przeznaczenie:

Każdy rodzaj włosów. Niezwykle pomocny przy włosach: przetłuszczających się, wypadających czy z łupieżem. 

Sposób użycia:

Nałożyć na skórę głowy i delikatnie masować przez 2-3 minuty. Dokładnie spłukać. Następnie umyć włosy szamponem.

Skład: 


Opakowanie:

Produkt zamknięty jest w dość duże, wysokie pudełko zakręcane nakrętką. Jest ono plastikowe. Wygodnie się z niego wydobywa peeling.


Zapach:

Jest on dość trudny do określenia. Zdecydowanie mogę o nim powiedzieć, że jest świeży. Dość intensywny. 

Kolor i konsystencja:

Peeling ma biały kolor. Jego konsystencja jest zdecydowanie żelowa. Zawiera w sobie dużą ilość małych, wyczuwalnych pod palcami drobinek w zielonym kolorze. Podczas wmasowywania go w skórę głowy drobinki zapewniają delikatny, przyjemny masaż. 



Wydajność: 

Bardzo duża. Nie używam go codziennie. Staram się, aby były to około 2 razy w tygodniu i zużycie jest ledwo widoczne. Mam go od około miesiąca. 

Dostępność: Sklep internetowy Hairstore.pl

Pojemność: 200 ml

Cena: 28,50 zł - w tym momencie macie okazje kupić ją za 19,99 zł


Moja opinia:

Jest to mój pierwszy peeling do skóry głowy i włosów. Nigdy wcześniej nie miałam z takim produktem do czynienia. Do jego wyboru skusił mnie post Ani, gdzie zachwalała ten rodzaj produktu, lecz innej firmy. Pomyślałam, że warto spróbować. Choć zawsze sądziłam, że do umycia włosów wystarczy mi szampon. Peeling przywędrował nawet ze mną do Portugalii i dzielnie służy. Produkt ten zdecydowanie mi pasuje. Nie podrażnił on skóry mojej głowy. Dodatkowo bardzo przyjemnie ją masuje podczas aplikacji. Co najważniejsze oczyszcza włosy doskonale. Po duecie peeling + szampon moje włosy są w rewelacyjnej kondycji i pozostają dłużej świeże. Właśnie na tym efekcie najbardziej mi zależy. Choć przyznam się, że byłam już prawie na niego obrażona, bo po pierwszych dwóch razach nie zauważyłam żadnej różnicy. Należy mu dać jednak trochę czasu i nas zadowoli. Jednak mam do niego dwa małe ale. Przy zmywaniu go należy niesamowicie dokładnie płukać włosy. Drobinki pozostają przy skórze głowy. Z tym również łączy się drugie ale. Wolałabym aby drobinki były trochę większe lub lepiej się rozpuszczały. Ułatwiłoby to ich wymycie. Te dwa aspekty jednak nie skreślają tego peelingu w moich oczach. Wciąż z przyjemnością będę go używać. 


Plusy:

+ nie podrażnia skalpu
+ zapewnia masaż skóry głowy
+ oczyszcza włosy
+ przedłuża świeżość
+ jest wydajny
+ świeży zapach

Minusy:

- ciężko wypłukać drobinki z włosów
- drobinki zbyt małe 

Moja ocena:


Czy używaliście peelingu do włosów? Co sądzicie o takich produktach? 

25 komentarzy:

  1. Zainteresowałaś mnie tym peelingiem :) Pierwszy raz widzę tego typu produkt, a z opisu wynika, że mógłby być dla mnie dobrym rozwiązaniem w walce z łupieżem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Peeling do włosów? Pierwszy raz widzę;) można się ciekawych rzeczy dowiedzieć ;) bardzo zaciekawił mnie ten produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie słyszałam wcześniej o tym produkcie i jestem bardzo zaciekawiona, raz na jakiś czas taki produkt mógłby się przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 99% z nas nie slyszalo o takim peelingu ;) ale zaciekawilas. A te drobinki np moglyby się rozpuszczać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o peelingach do włosów !! Ale chętnie się im blizej przyjrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale faza! w zyciu nie słyszałam o czymś takim jak pilling do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. pierwszy raz o czymś takim czytam, ale jaja ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę, jaka niespodzianka :D Ciekawe, ciekawe.. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. skoro tak Was ciekawi peeling do włosów to zerknijcie na inny, który już dawno był opisywany ;p być może wtedy było Was tu mniej, więc podlinkuję peeling Phenome http://www.goodtotry.pl/2013/10/phenome-purifying-hair-mask-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem bardzo ciekawa takiego peelingu do włosów,a raczej skóry głowy,jeszcze nigdy takich cudeniek nie stosowałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy jeszcze nie używałam peelingu do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę po Waszych komentarzach, że bardzo spodobał Wam się nowy produkt ;) Cieszę się, że mogłam pokazać Wam coś niecodziennego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. szukałam czegoś takiego, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Peelingi używam dość często, ale do włosów jeszcze nigdy nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  15. peeling do włosów? a to nowość!

    OdpowiedzUsuń
  16. zaciekawiła mnie, bo przedłuża świeżość ;>

    OdpowiedzUsuń
  17. Niby fajny peeling, ale chyba nie dla mnie :D mam okropnie gęste i długie włosy - a żeby to jeszcze spłukać jakoś! Ogólnie boję się takich peelingów, że skóra głowy będzie klejąca i szybciej zaczną się przetłuszczać włosy :\

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz słyszę o peelingu do włosów :) Zdecydowanie przydałby mi się taki produkt...

    OdpowiedzUsuń
  19. O, czego to nie wymyślą:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przyznam się szczerze, że pierwszy raz o czymś takim czytam i na pewno go zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja ostatnimi czasy właśnie chodzę by kupić jakiś peeling. zmywanie chyba mi nie straszne ale pomyśle : )

    OdpowiedzUsuń
  22. pierwszy raz słyszę o takim produkcie :D jeśli przedłuża świeżość to chyba muszę się z nim zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie bym kupiła, gdyby nie te trudne do spłukania drobinki.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękujemy za wszystkie komentarze i sugestie!
Zapraszamy ponownie i zachęcamy do obserwowania :)

Copyright © 2016 Good to try ! , Blogger