Farmona Sweet Secret- cukrowy peeling o zapachu korzennych pierniczków z lukrem

Farmona Sweet Secret- cukrowy peeling o zapachu korzennych pierniczków z lukrem

Hej!

Dwa dni przed Wigilią wprowadzę na blogu przedświąteczną atmosferę dzięki zapachowi, który dla Was opiszę. Peeling cukrowy dostałam w zestawie, w skład którego wchodzi też balsam i tym samym zapachu oraz krem do rąk Wanilia i Daktyle. Choć za oknem słońce i brak śniegu, dzięki temu maleństwu poczułam aromat Świąt :) Oczywiście pomijając grzyby, które już moczą się do zupy ;) One pachną obłędnie. 



Od producenta:

Wyjątkowy kosmetyk o niezwykle gęstej, aksamitnej konsystencji i wspaniałym, korzennym zapachu został stworzony do mycia i pielęgnacji ciała, dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności. Specjalnie opracowana, bogata receptura na bazie ekstraktu z miodu i imbiru doskonale nawilża i wygładza ciało, a kryształki cukru trzcinowegousuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając dotlenienie i pobudzając skórę do odnowy. Regularne stosowanie Piernikowego peelingu do mycia ciała zapewnia uczucie wypielęgnowanej i jedwabiście gładkiej skóry, a wyjątkowo aromatyczny, rozkosznie słodki zapach relaksuje i odpręża, zapewniając dobry nastrój.

Przeznaczenie:

Każdy rodzaj skóry.

Skład:

Składniki aktywne

Ekstrakt z miodu, imbir.

Składniki INCI

Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Sucrose, Sodium Chloride, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Petrolatum, Caprylic/Capric Triglyceride, Silica, Propylene Glycol, Zingiber Officinalis (Ginger) Root Extract, Mel Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane), Inulin Lauryl Carbamate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, BHA, Parfum (Fragrance), Benzyl Alcohol, Eugenol, Cinnamal, Caramel Colour E150d, CI 16255, CI 19140

Sposób użycia:

Peeling nanieś na zwilżoną skórę wykonując delikatny masaż ciała. Następnie spłucz wodą.

Opakowanie:

Peeling umieszczony jest w okrągłym, plastikowym opakowaniu o pojemności 225 ml. Opakowanie posiada dodatkowe zabezpieczenie w postaci sreberka, co jest jak najbardziej uzasadnione i potrzebne ze względu na konsystencję produktu. Graficznie Sweet Secret to jedna z moich linii kosmetycznych. Na każdym pudełku czy tubce znajdują się smakowitości przedstawiające zapach danego produktu. Zawsze kiedy patrzę na te obrazki robię się głodna :)


Zapach: 

Zgodnie z opisem, peeling ma zapach korzenny. Czy są to korzenne pierniczki z lukrem nie mogę powiedzieć :) Tutaj troszkę producent chcą zadziałać na naszą wyobraźnię i zmysły, bo w składzie mamy ekstrakt z imbiru i miodu i to właśnie tym pachnie peeling. Korzenny, lekko ciężkawy zapach świąt. 

Konsystencja:

Jest zbita i mocno cukrowa. Drobinki szybko się rozpuszczają w wodzie. 


Wydajność:

Z wydajnością jest średnio. Ponieważ drobinki rozpuszczają się pod wpływem wody. często dokładam więcej lub robię to na suchej skórze. Opakowanie wystarcza mi na około 1,5 miesiąca. Za taką cenę to naprawdę dobry wynik.

Dostępność:

M.in: Superpharm, Hebe, sklepy internetowe. 

Cena: 
12 zł

Moja opinia:

Linia Sweet Secret ma swoich zwolenników, ale są też osoby krytycznie nastawione do tych produktów. Nie można zaprzeczyć, że skład zarówno tego peelingu jak i innych kosmetyków Sweet Secret jest chemiczny. Balsamy zawierają parabeny, peelingi na pierwszym miejscu składu mają olej mineralny, którego wiele osób nie toleruje. To nie ulega wątpliwości- skład jest słabą stroną tych kosmetyków. Linia wypłynęła jednak dzięki zapachom, które rozkochały wiele osób- w tym mnie. Sweet Secret do niedrogie produkty, a za taką cenę ciężko jest wymagać, aby skład był organiczny. Podstawową zaletą peelingu, jak zresztą każdego innego produktu SS, jest jego zapach. Tutaj wyczuwany jest miód, przyprawy korzenne i imbir. Lekko ciężkawy i intensywny, ale nie mdlący. Dla mnie przyjemny. Konsystencja jest zbita, ale nie tak jak w przypadku peelingu Green Pharmacy. Drobinki rozpuszczają się szybko i warto wykonać masaż na suchej lub tylko lekko zwilżonej skórze. Po jego użyciu odczuwam komfort, skóra jest wygładzona i ma delikatny film, który znika po paru chwilach. Nie oczekuję od peelingu żadnych właściwości nawilżających lub innych cudów. Ma to być jedynie uprzyjemniacz kąpieli, który wygładza i ściera martwy naskórek. I właśnie do tego nadaje się Sweet Secret. Produkt dla niewymagających, ale spragnionych przyjemnych doznań zmysłowych. Ja bardzo go lubię.


Plusy:
  • zapach 
  • konsystencja
  • opakowanie
  • cena
  • dostępność
  • dobrze ściera
Minusy:
  • szybkie rozpuszczanie się drobinek
  • skład
  • zapach się nie utrzymuje


Moja ocena:


Na koniec podzielę się z Wami radością :D W konkursie na blogu ShinyBox udało mi się wygrać zestaw TBS. Uwielbiam ich kosmetyki, a wersji z masłem shea nie miałam, więc jestem bardzo szczęśliwa. Prezent przedświąteczny idealny :)



Lubicie kosmetyki Sweet Secret? Który zapach jest Waszym faworytem?

Małe zakupy w Bomb World + paletka Lovely ;)

Małe zakupy w Bomb World + paletka Lovely ;)

Witajcie ;)!

W połowie grudnia w Szczecinie otworzył się sklep Bomb World, w którym możemy kupić produkty takich marek jak: Bomb Cosmetics, Regent House czy Kringle Candle. Tutaj znajdziecie więcej informacji o sklepie i jego asortymencie. Choć zakupy robiłam w pośpiechu panie były bardzo miłe i pomocne. Po nowym roku zaplanowałam ponownie odwiedzić ten sklep i zrobić nieco większe zakupy niż teraz ;). Zobaczcie sami na jakie zapachy Little Hotties się skusiłam ;). 


Po pierwszym rozeznaniu w zapachach od razu sięgnęłam po mój ulubiony zapach- Mango. Wiedziałam, że nie może go zabraknąć! 


Delicate White Tea ma bardzo przyjemny, delikatny zapach.


Uznałam, że w okresie świątecznym nie może zabraknąć zapachu Gingerbread.


Skuszona pozytywnymi opiniami do koszyczka wpadł cudowny zapach Chocolate Orange. Myślę, że zostanie ze mną na dłużej.


Chocolate dla takiej czekoladowej maniaczki jak ja to podstawa ;).


Po zachwytach Kasi kupiłam aż dwie gwiazdki o ciasteczkowym zapachu ;).


Raspberry & Liquorice czyli malina z lukrecją pachnie cudownie ;) Nie mogłam przejść obok tego zapachu obojętnie.


Jelly Baby to słodki zapach gumy do żucia. Ciekawa jestem jak będzie pachniał po roztopieniu. Jest słodki, ale nie duszący i mdlący.


Kokos tak jak mango i malina po prostu musiał trafić do koszyka ;).


Wszystkie razem jak i każde z osobna wyglądają uroczo ;). 


Po wielu nieudanych próbach nareszcie udało mi się trafić na paletkę cieni Lovely ;)



Który zapach z Little Hotties chcecie poznać jako pierwszy? Dajcie znać w komentarzach i oczekujcie na recenzję ;). 

Najgorszy podkład wszechczasów- Bourjois Bio Detox

Najgorszy podkład wszechczasów- Bourjois Bio Detox

Witajcie !

Pewnie niektórzy z Was od dziś rozpoczną przygotowania do Świąt, ale mam nadzieję, że znajdziecie chwilę na przeczytanie mojej recenzji :) Może gdzieś pomiędzy zakupami, a sprzątaniem poświęcicie choć chwilę, abym mogła przestrzec Was przed tym okropieństwem. Zapraszam. 


Od producenta:

Podkład Bio-Detox zapewnia świeży i naturalnie matowy wygląd. Lekka konsystencja na bazie wody z roślin ujednolica cerę bez efektu maski. Formułę wzbogacono w chlorofil, który dotlenia skórę i filtruje zanieczyszczenia. Kompozycja podkładu Bio-Detox jest poświadczona certyfikatem kosmetyków organicznych Ecocert. Zawiera 98,8% składników naturalnych, z których 21,9% pochodzi z upraw ekologicznych. W skład formuły wchodzi chlorofil, wody roślinne (z białej herbaty i zielonych pędów pszenicy) oraz pigmenty mineralne, które upiększają i pielęgnują cerę, zapewniając czysty, świeży i ujednolicony odcień cery. Z każdą aplikacją cera jest bardziej oczyszczona.
Dostępny w 6 naturalnych odcieniach z wyważoną kombinacją różu i złocistości, idealnie pasujących do każdej tonacji cery i podkreślających jej blask.


Skład:

Aqua (Water), Camellia Sinensis Leaf Water*, Dicaprylyl Carbonate, Caprylic/Capric Trigliceryde, Silica, Glycerin, Alcohol*, Octydecanol, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Glyceryl Stearate, Lauryl Laurate, Oryza Sativa (Rice) Hull Powder, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Hordeum Vulgare Extract*, Sodium Stearol Glutamate, Microcristalline Cellulose, Benzyl Alcohol, Glyceryl Caprylate, Xanthan Gum, Parfum (Fragrance), Cellulose Gum, Citric Acid, Tocopherol, Glycine Soja (Soybean) Oil, Dehydroacetic Acid, Potassium Hydroxide, Sodium Benzoate, Sodium Phytate, Potassium Sorbate, Benzyl Salicylate, Camellia Sinensis Leaf Extract, Dextrin, Moringa Pterygosperma Seed Extract, Limonene, [+/- (May Contain) Mica, CI 77007 (Ultramarines), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides), CI 77891 (Titanum Dioxide)]. (11.10.2010)

*Składniki z upraw ekologicznych



Opakowanie:

Opakowanie mieści 30 ml podkładu, jest plastikowe i zakończone pompką. Na temat jego minusów wypowiem się już niżej. 

Zapach: 

Ledwo wyczuwalny.


Konsystencja:

Jest gęsta. dla mnie za gęsta, bo podkład jest tępy i źle się go rozprowadza. 

Wydajność:

Nie wypowiem się, ponieważ nie mam zamiaru go użyć kolejny raz. 

Dostępność:

Ja kupiłam w sklepie Kosmetyki z Ameryki. Całe szczęście, bo gdybym zapłaciła za niego więcej to wyrzuciłabym pieniądze.

Cena: 

około 50 zł, ale ja kupiłam za 27 zł.



Moja opinia:

Mój kolor przeznaczony jest dla posiadaczek jasnej cery, czyli w sam raz dla mnie. Kupiłam go z ciekawości, bo nigdy nie miałam organicznego podkładu. Jego właściwości dotleniająco-oczyszczających nawet nie miałam szansy sprawdzić, bo nałożyłam go jedynie 3 razy. Dawałam mu jeszcze szansę kiedy wiedziałam, że nie ruszę się z domu w obawie o to jak będę wyglądać. Miałam rację, że nie użyłam go do makijażu na wyjście. Za pierwszym razem niestety poszłam w nim do sklepu, a była to końcówka lata. Tuż po aplikacji może i wyglądało to ok. Zadziwiło mnie to, że podkreślił pory i osadzał się na włoskach twarzy. Co więcej, on osadza się w załamaniach twarzy i podkreśla wszystko co niedobre na skórze. Nie miałam doświadczenia z organicznymi podkładami, więc nie wiedziałam czego mogę się spodziewać dalej. Przez cały czas jego obecności na mojej twarzy czułam dyskomfort, a po powrocie do domu w lustrze ujrzałam istny koszmar. Podkład był zrolowany, w okolicach nosa i ust utworzyły się "placki" i na całej twarzy miałam pełno plam. Był totalnie zwarzony. Cała się świeciłam, a twarz nadawała się jedynie do zmycia. Co więcej na mojej bladej skórze spowodował efekt maski...Wyglądałam sztucznie i beznadziejnie. Okropnie się go rozprowadza, ponieważ jest tępy i momentalnie zasycha zanim zdążymy go dobrze nałożyć. Przeczytałam, że najlepiej aplikować go pędzlem. No ok, ale na pewno nie zmieni to faktu, że się rolluje i warzy. Dla mnie jest po prostu okropny. Można się tylko ośmieszyć i wyjść na osobę, która nie potrafi się obchodzić z kosmetykami. Na koniec- brudzi ubrania. Chyba tyle wystarczy. Jego jedynym plusem jest skład. Temu Panu już podziękowałam. Wolę nieorganiczne podkłady, bo do oczyszczania i dotleniania to ja sobie mogę używać maseczki i kremy. 


Plusy: 
  • naturalny skład
Minusy:
  • efekt maski
  • gęsty, zasycha za szybko
  • źle się go rozprowadza
  • podkreśla załamania i pory, osadza się na włoskach
  • rolluje się i warzy
  • po około godzinie nadaje się do zmycia
  • okropnie brudzi ubrania

Moja ocena:



No i co Wy na to? Zetknęłyście się z nim?
The Body Shop truskawkowe masło do ciała czyli pachnieć jak soczysta truskawka ;)

The Body Shop truskawkowe masło do ciała czyli pachnieć jak soczysta truskawka ;)

Witajcie ;)!

Chciałabym pozostać przy przyjemnych, letnich zapachach, które od wczoraj otoczyły nasz blog. Brakuje mi słońca i ciepła. Szarość za oknami jest dołująca. Choć ma kilka plusów to wolałabym, aby powróciło do nas lato. Udało mi się jednak znaleźć produkt, który umila mi te brzydką pogodę. Zobaczcie sami jak dobrze sobie z tym radzi ;).


Od producenta:
Truskawkowe masło do ciała przeznaczone jest do skóry normalnej - intensywnie nawilża i zabezpiecza skórę przed wysuszaniem. Zawiera zmiękczające i wygładzające masło kakaowe i masło shea oraz wosk pszczeli. 

Przeznaczenie: 
Dla cery normalnej.

Skład:
Aqua (Water) (Solvent/Diluent), Butyrospermum parkii (Shea Butter) (Emollient), Cyclomethicone (Emollient), Glycerin (Humectant), Theobroma cacao (Cocoa Butter) (Emollient), Glyceryl Stearate (Emulsifier), PEG-100 Stearate (Surfactant), Cetearyl Alcohol (Emulsifier), Lanolin Alcohol (Stabiliser/Emollient), Phenoxyethanol (Preservative), Parfum (Fragrance), Methylparaben (Preservative), Fragaria ananassa (Natural Additive), Propylparaben (Preservative), Xanthan Gum (Viscosity Modifier), Tocopherol (Antioxidant), Benzyl Alcohol (Preservative), Disodium EDTA (Chelating Agent), Fragaria chiloensis (Strawberry Seed Oil) (Natural Additive), Limonene (Fragrance Ingredient), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), Cinnamal (Fragrance Ingredient), Rosmarinus officinalis (Natural Additive), Linalool (Fragrance Ingredient), Citral (Fragrance Ingredient), Caramel (Colour), CI 14700 (Colour). 



Sposób użycia:
Nanieść na skórę i wmasować. Pozostawić do wchłonięcia. 

Opakowanie:
Masełko zamknięte jest w 200 ml pudełku zakręcanym na dużą nakrętkę. Jest to bardzo wygodne opakowanie, ponieważ produkt nie wyślizguje nam się z rąk podczas aplikowania na skórę. Bardzo lubię balsamy, masła w takich opakowaniach, gdyż mogę całkowicie zużyć produkt, bez zabawy w rozcinanie opakowań. Na wieczku analogicznie do zapachu narysowany jest dany owoc lub też inny produkt np. czekolada. 


Zapach:
Niekwestionowany plus tego produktu to zdecydowanie zapach. Jest on przyjemny w odbiorze. Słodki, intensywny, ale nie mdlący. Pachnie jak świeże, soczyste truskawki. Dość długo się utrzymuje, co jest dodatkowym atutem. Po nałożeniu na ciało mam ochotę się gryźć ;). 

Kolor i konsystencja:
Biało różowa masa idealnie komponuje się z zapachem truskawki. Masło jest gęste, mocno zbite ze sobą. Już niewielka ilość wystarczy, aby nasze ciało zostało odpowiednio nawilżone i pięknie pachniało. Przyjemnie się je rozsmarowuje. Dość szybko się wchłania pozostawiając lekko tłustą powłokę na ciele. Dlatego też nadaje się głównie do wieczornego użytkowania. 


Wydajność:
Masło jest wydajne. Jedno opakowanie wystarcza na około 4 miesiące codziennego użytkowania.

Dostępność: sklepy stacjonarne The Body Shop
Cena: około 50 zł, jeśli jesteście zdecydowane na zakup masła do ciała TBS radzę zaczekać na promocję   2-gie opakowanie za 50% ;)

Moja opinia:
Produkt ten dostałam w spadku od kuzynki, której bardzo dziękuję ;). Niesamowicie przypadł mi do gustu właśnie przez uroczy zapach. Producent informuje nas, że masło przeznaczone jest do skóry normalnej. Ja pokusiłabym się o stwierdzenie, że dla suchej również będzie idealny, ponieważ bardzo dobrze nawilża. Myślę, że powoduje to ta lekko tłusta powłoka, którą po sobie pozostawia. Stosuję ten balsam wieczorami przed pójściem spać, a rano na skórze nie ma śladu po tej powłoce, jest nawilżona i pięknie pachnie ;). Poranki z truskawkowym zapachem dookoła są niezmiernie przyjemne, szczególnie w te ciemne i ponure dni. Na plus jest także jego wydajność oraz wygodne opakowanie. Uważam jednak, że wydawanie około 50 zł na masło do ciała to dość dużo. Mam na oku dwa zapachy z tej serii. Zaczekam na jakąś promocję i wtedy się na nie skuszę ;). 


Plusy:
+ piękny, słodki zapach
+ przyjemna, gęsta konsystencja
+ wygodne opakowanie
+ duża wydajność

Minusy:
- pozostawia lekko tłustą powłokę
- wysoka cena

Moja ocena:


Może Wy możecie mi polecić najlepszy dla Was zapach masła do ciała TBS? 
Dajcie znać w komentarzach ;)

Arbuzowe masło do ciała od Bielenda Professional- mój topowy zapach

Arbuzowe masło do ciała od Bielenda Professional- mój topowy zapach

Hej! 

Nawet nie wiecie jaką przyjemność sprawia mi używanie tego produktu :) Cieszę się, że mogę pokazać Wam coś, co naprawdę warto mieć. To masło jest cudowne i nie ważne, że już na wstępie zdradzam Wam moją ocenę! Mam nadzieję, że i tak przeczytacie, bo warto dowiedzieć się czemu tak rozkochał mnie w sobie. 


Od producenta:

NAWILŻENIE I REDUKCJA CELLULITU
  • bez sztucznych barwników
  • bez konserwantów
  • bez pochodnych ropy naftowej
  • bez PEG


Przyjemne w aplikacji masło do ciała intensywnie nawilża, odżywia i wygładza skórę. Kompozycja naturalnych składników aktywnych wyraźnie wspomaga procesy przemiany materii w naskórku i modelowania sylwetki. Poprawia jędrność i elastyczność skóry, redukuje uczucie suchości naskórka. W połączeniu z Arbuzowym peelingiem do ciała przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej i redukcję cellulitu. 

Skład: (na zdjęciu)


Sposób użycia:

Grubą warstwę masła wsmarować w ciało i pozostawić do wchłonięcia.

Opakowanie:

Masełko znajduje się w okrągłym, plastikowym opakowaniu o pojemności 200 ml. Nakrętka jest aluminiowa i jest całkowicie bezproblemowa jeśli chodzi o odkręcanie i zakręcanie. Jest to typowe dla maseł opakowanie i dla produktu o takiej konsystencji jest to niewątpliwie najlepsze rozwiązanie. Etykieta jest piękna, a zdjęcie arbuza tylko wzmaga tęsknotę do lata.


Zapach:

O mamo... - czy to dobrze wyraża mój stosunek dla tego zapachu? Dla podkreślenia jego wyjątkowości powiem tylko, że jak mój chłopak je poczuł to zaczął mi podkradać i nawet musiałam zainterweniować ! :D Inaczej by zniknęło w mgnieniu oka. To masło jest absolutnie DO ZJEDZENIA. Słodki, cudownie świeży zapach arbuza. Mam ochotę wsadzić w nie palucha i polizać ;p 

Konsystencja:

Jak widać na zdjęciu, jest to gęste i zbite masło. Może nie jak masło, które pojawi się na naszych świątecznych stołach, ale jest gęste :) Kolor też jest przeuroczy. W ogóle to masło jest moją miłością- powtarzam się :)

Wydajność:

Masło wystarcza na nieco ponad miesiąc codziennego użytkowania.

Dostępność:

Masło wygrałam w konkursie, a pochodzi ono z linii profesjonalnej, dlatego nie znajdziemy go w drogeriach. Lista sklepów, które zajmują się dystrybucją produktów Bielenda Professional znajduje się tutaj
Znalazłam je też w sklepie vanityi-styl oraz na allegro.




Cena:
Od 24-28 zł

Moja opinia:

Kochani, co ja mogę powiedzieć jak wszystko już zdradziłam we wstępie. Tak poważnie to masło jest produktem świetnej jakości. Konsystencja jest gęsta, maślana i bardzo przyjemnie się ją rozprowadza. Masełko na początku powoduje, że skóra jest natłuszczona, ale już po niecałej minucie wszystko się wchłania, a skóra jest gładka i nawilżona. Po wsmarowaniu skóra, ale też cały pokój tonie w cudownym, arbuzowym zapachu a wszyscy wkoło chcą mnie zjeść :) Poza tym, że jest piękny, utrzymuje się do wiele godzin, a moja pidżama cała jest nim przesiąknięta. Podoba mi się też skład, gdzie znajdziemy na najwyższych pozycjach masło kakaowe, masło shea, ale też inne fajne składniki jak np. olej awokado czy ekstrakt z arbuza. Opakowanie także nie sprawia żadnego problemu. No proszę... w tym momencie kiedy piszę dla Was tę recenzję, chłopak cichaczem znowu mi je wykrada ! Masakra :) Oprócz tego, że skóra pachnie i jest dobrze nawilżona, masło powoduje, że jest bardziej jędrna i napięta. Może 25-28 zł to nieco wyższa cena niż maseł dostępnych w drogeriach, ale myślę, że zasługuje na to, aby tyle za nie zapłacić. Zapach jest słodki i trochę letni, ale konsystencja zdecydowanie na zimę. Ja polecam je o każdej porze roku :) 


Plusy:
  • opakowanie
  • maślana konsystencja
  • zapach arbuza- największy plus, długo się utrzymuje
  • skład
  • szybko się wchłania
  • nawilża skórę
  • ujędrnia
Minusy:
  • dostępność- co prawda znajdziemy go w internecie, ale wolałabym je znaleźć w marketach, bo na pewno będę kupować :)
Moja ocena:




I co, przekonałam Was do niego?


FOR HIM- Matująca, silnie nawilżająca emulsja do twarzy

FOR HIM- Matująca, silnie nawilżająca emulsja do twarzy

Witajcie ;)!

Mamy dziś wtorek i zgodnie z zapowiedzią przychodzę do Was z recenzją kosmetyku firmy Phenome. Dzisiejszy post jest jednak wyjątkowy, ponieważ dodatkowo rozpoczynamy nim nową serię na blogu. Seria FOR HIM to posty kosmetyków męskich, recenzowanych przez naszych Panów ;).  Mamy ogromną nadzieję, że te posty przypadną Wam do gustu. Poniższa recenzja może okazać się przydatna w wyborze świątecznego prezentu dla naszych mężczyzn. Zapraszam!


Od producenta:
Piękna, zdrowa, zadbana cera nie jest zarezerwowana tylko dla kobiet. Mężczyźni także potrzebują właściwej pielęgnacji, skrojonej na miarę, która zapewni im komfort i dobre samopoczucie, a ich skórze - optymalną kondycję. 
Męska skóra co dzień narażona jest na stres i szkodliwe działanie czynników zewnętrznych (promienie UV, zanieczyszczenia, dym tytoniowy), boryka się z podrażnieniami spowodowanymi codziennym goleniem, szybciej się przetłuszcza, często powstają na niej niedoskonałości (krosty, grudki, stany zapalne), a z wiekiem wiotczeje, pokrywa się zmarszczkami i bruzdami.

HIGH POTENCY to linia obejmująca pełną gamę produktów do codziennej, pełnowymiarowej pielęgnacji, odpowiadająca potrzebom męskiej skóry. Specjalnie wyselekcjonowane, dobroczynne komponenty naturalne i organiczne, o ogromnym potencjale pielęgnacyjnym, optymalnie nawilżają, likwidują szorstkość i niepożądane spięcie skóry, przyspieszają proces gojenia i odbudowy naskórka, wzmacniają jego funkcje obronne. Z każdym kolejnym dniem pielęgnacji skóra staje się bardziej elastyczna, gładka i miękka w dotyku. Zachwyca czystością, świeżością, zdrowym kolorytem. Specjalnie dobrane naturalne nuty zapachowe podkreślają męski charakter produktów.

O kremie:
Ultramatująca emulsja o niezwykle lekkiej konsystencji - doskonałe rozwiązanie dla przetłuszczającej się męskiej skóry. Opracowana na bazie starannie dobranych ekologicznych wód roślinnych oraz naturalnych substancji czynnych, intensywnie nawilża skórę, wspomaga w utrzymaniu optymalnego dla niej poziomu wilgotności przez 24 godziny, zapewniając jednocześnie efekt matowej i świeżej cery. Działa antyseptycznie i ściągająco, reguluje nadmierną aktywność gruczołów łojowych, przywraca pożądaną równowagę skóry. Doskonale wygładza naskórek, wspomaga odbudowę jego bariery ochronnej, łagodzi podrażnienia. Skóra odzyskuje witalność i zdrowy koloryt.



Przeznaczenie:
Krem przeznaczony jest do skóry tłustej. 

Skład:
wody roślinne: cytrynowa, z zielonej herbaty
dostarczają niezbędnych witamin i minerałów
oleje: makadamia, ze słodkich migdałów
nawilżają, zmiękczają, wygładzają naskórek
ekstrakt z ananasa
nawilża, zmiękcza, działa przeciwstarzeniowo, pobudza skórę do regeneracji
ekstrakt z wierzbownicy
działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, zmniejsza wydzielanie łoju
ekstrakt z cedru
działa bakteriobójczo i oczyszczająco
wyciąg z liści oczaru wirginijskiego
działa wzmacniająco i przeciwzapalnie, wykazuje własności antyoksydacyjne
ekstrakt z granatu
działa dezynfekująco, ściągająco, przeciwstarzeniowo, przeciwutleniająco
ekstrakt z owoców noni
nawilża, działa antybakteryjnie i antyoksydacyjnie
ekstrakty: ze skórki pomarańczy, grejpfruta
delikatnie pobudzają, odświeżają i tonują, działają przeciwutleniająco
wyciąg z mięty pieprzowej
działa łagodząco, odświeżająco, antyseptycznie

98.0%
SUROWCE NATURALNE
zgodne ze standardami produkcji kosmetyków organicznych i naturalnych
0.0%
CZYSTE MINERAŁY
81.7%
WODY ROŚLINNE
2.0%
SUROWCE INNE NIŻ NATURALNE
tylko wtedy, gdy nie jest możliwe pozyskanie ich naturalnych odpowiedników

Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Water**, Camellia Sinensis Leaf Water**, Glycerin**, Betaine*, Epilobium Fleischeri Extract*, Aqua**, Sodium Polyacrylate, Hamamelis Virginiana Leaf Extract**, Cedrus Atlantica Bark Extract**, Mentha Piperita (Peppermint) Extract**, Citrus Paradisi (Grapefruit) Fruit Extract**, Ananas Sativus (Pineapple Plant) Fruit Extract**, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract**, Morinda Citrifolia (Noni) Extract**, Carica Papaya Fruit Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Punica Granatum (Pomegranate) Fruit Extract*, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Extract*, Macadamia Ternifolia Seed Oil / Macadamia Integrifolia Seed Oil*, Xanthan Gum**, Parfum**, Cinnamal***, Citral***, Eugenol***, Geraniol***, Limonene***, Linalool***, Sodium Hydroxide, Copper Chlorophyllin**


Sposób użycia:
Niewielką ilość emulsji rozprowadzić na oczyszczonej skórze twarzy i szyi, delikatnie wmasować.

Opakowanie:
Emulsja zamknięta jest w 50 ml tubce. Dzięki płaskiej nakrętce krem można na niej stawiać co ułatwia codzienne jego użytkowanie. Najważniejsze jednak jest to, że zawartość nie wypływa samoistnie z tubki, dzięki czemu możemy panować nad wydobywaną ilością kremu. Tubka jest metalowa, ale miękka. Naciskanie na nią nie stanowi problemu i nie utrudnia wydobycia kremu. Otwór przez który wyciskamy emulsję jest dość duży. Początkowe obawy, że przez niego będzie wylatywać za duża ilość kremu okazały się bezpodstawne. To duży plus tego produktu. 


Zapach:
To chyba jedyny aspekt, który może podlegać dyskusji w tym kremie. Pierwsza reakcja na ten zapach była dość sceptyczna. Zapach jest intensywny. Przypomina połączenie miodu i ziół. Jest on na tyle mocny, że po nałożeniu na twarz utrzymuje się na niej przez dość długi czas. Około 2-3 godzin. Początkowo był to lekki problem, jednak do zapachu zdecydowanie idzie się przyzwyczaić i przestaje on stanowić problem. 

Kolor i konsystencja:
Krem charakteryzuje się miodowym kolorem oraz pół gęstą konsystencją. Nie spływa po palcach, ale też nie jest to kremowa, zbita konsystencja. Łatwo się go rozprowadza na twarzy. Daje przyjemny efekt świeżości. Dużym plusem jest jego szybka wchłanialność i to, że nie pozostawia lepkiej powłoki na skórze.


Wydajność:
Można określić ją jako przyzwoitą. Użytkowany jest od 6go grudnia codziennie, a zużycie nie dochodzi jeszcze do połowy. 

Dostępność:
Sklepy stacjonarne Phenome, które znajdziecie w Warszawie, Poznaniu, Katowicach oraz w niektórych drogeriach Douglas. Produkty Phenome znajdziecie również w ich sklepie internetowym pod tym adresem.

Cena:  125 zł za 50 ml 



Opinia:
Krem spisuje się rewelacyjnie. Idealnie sprawdzi się u wszystkich mężczyzn, których skóra jest tłusta i bardzo tłusta. Ten produkt ogranicza nadmierną aktywność gruczołów łojowych sprawiając, że po całym dniu skóra nie staje się tłusta i świecąca. Krem sprawdził się nawet podczas długiej podróży nie dopuszczając do nadmiernego wydzielania sebum. Działa przez cały dzień pozostawiając skórę nawilżoną, miękką i gładką w dotyku. Szybko się wchłania, a to dla mężczyzn aspekt niezmiernie ważny. Nie klei się. Po prostu wnika w skórę czyniąc cuda. Początkowo przeszkadzał zapach, który wraz z użytkowaniem znika i przestaje się go czuć. Odczuwanie i akceptowanie tego zapachu to kwestia osobistych preferencji. Różnica przy użytkowaniu tej emulsji jest widoczna gołym okiem. Wart jest swojej ceny. Krem spełnia wszystkie obietnice producenta! Produkt zdecydowanie godzien jest polecenia i wypróbowania. 


Plusy:
+ ogromny plus za matowienie skóry
+ dobrze nawilża 
+ jest wydajny
+ ma poręczne, wygodne opakowanie
+ szybko się wchłania
+ nie pozostawia klejącej skóry
+ przyjemna konsystencja
+ efekt gładkiej skóry przez cały dzień

Minusy:
- zapach, choć teraz już nie stanowi problemu


Ocena:



Co sądzicie o tym kremie? Podoba Wam się męska seria na naszym blogu? Chcecie więcej takich postów?

Copyright © 2016 Good to try! , Blogger