Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KIKO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KIKO. Pokaż wszystkie posty
Ulubione lakiery na sezon jesień/zima

Ulubione lakiery na sezon jesień/zima

Witajcie ;)!

Wczoraj już zdążyłam Wam napomknąć, że niestety moje paznokcie spotkało samo zło i zmuszona byłam obciąć je na krótko. Przez to, że nie wyglądają najlepiej nie będę w stanie zaprezentować Wam wybranego lakieru. Jednak pozostanę dziś w temacie lakierów i jak widzicie po tytule pokażę Wam moją kolekcję lakierów na sezon jesień/zima. Mam nadzieję, że taki post przypadnie Wam do gustu ;).  

Proszę dajcie znać w komentarzach, które lakiery najbardziej Was interesują i które mają mieć pierwszeństwo w lakierowych poniedziałkach ;). Zaczynamy. 


Zacznę od podkreślenia, że zaprezentowane w tym poście lakiery nie są jedynymi jakie używam w zimę. Oczywiście maluję paznokcie na jasne, żywe kolory. Jednak jak myślę o ciepłych kurtkach, szalach i kozakach jakoś lepiej komponują mi się z tym stonowane kolory ;). Obecnie paznokcie pomalowane mam bladym, naturalnym różem. 

Zacznę od róży i czerwieni, ponieważ od dłuższego czasu to one dominują na moich paznokciach i w nich się najlepiej czuję. Kiedyś nie miało dla mnie znaczenia czy mam zielony kolor czy żółty, teraz jeśli wybieram lakier to jest on właśnie w gamie różo-czerwieni.  Mam sześć takich odcieni, które bardzo lubię, lecz wciąż dokupuję co jakiś czas kolejny do tej kolekcji ;). 
Od lewej:
China Glaze - Fifth Avenue
Lovely Gloss Like Gel- 237
Essie- Russian Rulette
Maybelline- 355
Golden Rose Rich Color- 28
Essie- Sole Mate


Zaraz po różach bardzo lubię szarości i czernie. Paznokcie wyglądają w nich klasycznie i zadbanie. Bardzo lubię taki efekt. Mam dwie szarości, które trafiają w mój gust. 
Od lewej:
Bell Air Flow 
China Glaze- Concrete Catwalk


Odcienie niebieskiego kiedyś królowały na moich paznokciach. Jednak ustąpiły miejsca czerwieniom. Jestem jednak przekonana, że wrócę do nich ;). Sporadycznie, w zależności od nastroju pojawiają się na moich paznokciach. 
Od lewej:
Rimmel- 198 Azure
Golden Rose Paris- 241
China Glaze- Ride The Waves
Kiko- 335


Po niebieskich lakierach pokażę Wam dwa turkusy. Pierwszy jasny wpadający w niebieski, drugi ciemny wpadający w zieleń. Oba zupełnie różne i bardzo intrygujące ;). 
Od lewej:
Kiko: 387
Manhattan- 78S



Musicie mi uwierzyć na słowo, ze poniżej na zdjęciu prezentuję Wam dwa lakiery w kolorze fioletowym. Mój aparat w żaden sposób nie chciał oddać ich naturalnego koloru. Ten po lewej to jasny wrzos, natomiast po prawej widnieje ciemny klasyczny fiolet. 
Od lewej:
Golden Rose Rich Color- 38
Golden Rose Rich Color- 41


Na koniec zostawiłam kolory inne niż przedstawione powyżej. Zalicza się do nich mój jedyny piasek, holo, piękny brązowo-szary oraz czerwono-pomarańczowy. Sally Hansen jest bardzo intrygującym kolorem, który zaskakuje swoim pięknym odcieniem. Bardzo go lubię. Recenzja Wibo Wow już pojawiła się na blogu. Holo od Catrice to typowo grudniowy kolor, przynajmniej dla mnie ;). 
Od lewej:
Wibo- 1
Catrice- 840 Genius In The Bottle
Sally Hansen- 370 Commander in Chic
OPI- A Roll In The Hague


Jak Wam się podobają te lakiery? Ponownie proszę, dajcie znać w komentarzu, które jako pierwsze mają pojawić się w najbliższych Lakierowych Poniedziałkach ;).

Wyjazdowe zakupy. Nie tylko kosmetyczne ;)

Wyjazdowe zakupy. Nie tylko kosmetyczne ;)



Witajcie ;)!

W zeszły weekend odpoczywałam w Łodzi. Jak dobrze, że są wakacje i mogę pozwolić sobie na takie spontaniczne, weekendowe wyjazdy! ;) Oczywiście nie mogło obejść się bez zakupów w Manufakturze. Nie są one kolosalne, ale i tak sprawiły mi ogromną przyjemność. Zresztą jakie zakupy jej nie dają?!;)

Oprócz kosmetyków kupiłam sobie kilka innych rzeczy. Sami zobaczcie co wypatrzyłam ;).


Alterra - szampon regenerujący Makadamia i figa


Zawsze wybierałam szampon dodający objętości - papaję i bambus. Zdecydowałam się zmienić nutę zapachową.  Trafiłam akurat na promocję i zapłaciłam za niego 6,99 zł. 

Tusz do rzęs Wibo Dolls Lash Ultra Volume


Od dłuższego czasu przymierzałam się do zakupu tego tuszu. Jest to tylko i wyłącznie moje widzimisię, ponieważ mam jeszcze tusz z Lovely, który jest moim ulubieńcem i nie oddam go nikomu! ;) Cena to ok. 10 zł.

Samoopalacz w spray'u Sun Ozon Rossmann 

 
Bardzo jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi. Słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii i z czystej ciekawości postanowiłam spróbować ;). Może okaże się dobrym sposobem na ładną opaleniznę. Zapłaciłam za niego ok. 9 zł.

Cień do powiek Inglot nr 631
 

Cień wypatrzyłam na blogu Alina Rose Makeup Blog. Nie byłam do niego przekonana, ponieważ rzadko kiedy używam cieni do powiek, a tym bardziej w kolorach innych niż wanilia. Ostatecznie jednak kupiłam go i nie żałuję, gdyż wygląda na powiecie przepięknie. Kolor zachwyca mnie jest  matowy, delikatny, brzoskwiniowy. Cień ten kosztował 13 zł.


Najbardziej jednak chciałam wejść do stacjonarnego dużego sklepu Golden Rose. W Szczecinie mamy tylko małe wyspy w hipermarketach. Nie zawsze jest na nich to czego aktualnie chcemy. Spodziewałam się, że moje zakupy przeważą lakiery do paznokci, ale mocno się kontrolowałam i kupiłam ich tylko trzy sztuki ;)!. 

Lakier do paznokci Golden Rose Selective nr 59


To mój pierwszy lakier z tej serii. Jestem zachwycona wybranym kolorem. Idealny na lato! Już żałuję, że nie wzięłam innych kolorów. Seria ta kosztuje 6,90 zł.

Lakier do paznokci Golden Rose Rich Color nr  28 i 06

Jasny - 06, ciemny -28
Rich Color przekonuje mnie świetną paletą kolorystyczną oraz grubym pędzelkiem. Nie ma możliwości bym przeszła obok tych lakierów obojętnie ;) Każdy kosztował 6,90 zł.
 
Eyeliner Golden Rose nr 07


Moja dobra koleżanka namówiła mnie na zakup intrygującego eyelinera ;). Zobaczymy jak się u mnie sprawdzi. Dodatkowo postanowiłam kupić zwykły czarny liner i powiem Wam,  że jestem bardzo pozytywnie do niego nastawiona ze względu na aplikator. Mam nadzieję, że się nie zawiodę;). Klasyczny- czarny kosztował 8,60 zł, a brokatowy 11,90 zł.

Prócz zakupów kosmetycznych udało mi się kupić kilka innych rzeczy.


Kapelusz na promocji w H&M za 10 zł. 


Torebkę w Reserved również na promocji za 44,90 zł.


Japonki w Centro w cenie regularnej 39,99 zł.

Sweter w Mango za 39,00 zł.


Książka Beaty Pawlikowskiej " Blondynka na językach- portugalski" 31,90 zł


Od kuzynki w prezencie dostałam spray do czyszczenia pędzli z KIKO. Nie znam tego produktu kompletnie. Ciekawa jestem jak będzie się sprawował. Jeśli miałyście z nim styczność koniecznie dajcie mi znać! 



Znacie te produkty? Lubicie je?
Może jesteście już po swoich wyprzedażowych zakupach?! Jeśli tak to chętnie poczytam co sobie kupiłyście ;)! 


KIKO 335 - ciemny granat

KIKO 335 - ciemny granat


Witajcie;)!

Otrzymywanie prezentów to niezwykle przyjemne wydarzenie. Moja kuzynka jakiś czas temu zrobiła mi niespodziankę i oddała mi lakiery KIKO. Nigdy wcześniej nie miałam lakierów tej firmy. Moja kolekcja poszerzyła się o trzy kolory: brzoskwiniowy, turkusowy oraz ciemny granat. 
 

Zacznę od pozytywnych stron, które lakier ten niewątpliwie ma kilka. Przede wszystkim jego intensywny kolor. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest on neonowy kiedy patrzymy na niego w świetle dziennym. Granatowy kolor wygląda jeszcze piękniej na paznokciach dzięki silnemu połyskowi. Kiedy po raz pierwszy pomalowałam nim paznokcie właśnie połysk wywołał u mnie zachwyt.


Nakładanie poszczególnych warstw nie jest trudnym zadaniem. KIKO ma przyjemną, nie za gęstą konsystencję. Bardzo nie lubię lakierów gęstych, które przy nakładaniu mażą się, powodują smugi i ciągną się. Na domiar złego nie lubię także wodnistych i cieknących. W takim przypadku zawsze oprócz paznokci pomalowane mam także skórki. Całe szczęście KIKO taki nie jest. Nie sprawia problemów, a to naprawdę duży plus!

Przyzwyczaiłam się już do dużych, grubych pędzelków, a ten nie jest zupełnie cienki - to klasyczny, średniej wielkości pędzelek. Wysycha w miarę szybko, dzięki czemu po pomalowaniu paznokci w krótkim czasie możemy wrócić do codziennych zajęć.

 

Nadeszła pora na minusy. Nie ma ich wielu, ale jednak są to dwa dość znaczące aspekty. Pierwszy z nich to ilość warstw. Niestety, aby uzyskać dobre krycie (czyli takie w którym nie będą prześwitywać końcówki  paznokcia) potrzebujemy nałożyć od 3 do 4 warstw lakieru. Przy czwartej warstwie mogą pojawić się małe pęcherzyki. Nie za dobrze..;(  Na domiar złego lakier utrzymuje się na moich paznokciach maksymalnie 4 dni. Przyzwyczaiłam się do długo utrzymujących się lakierów - około 6 dni. Nie wiem jak dla Was, ale cztery dni to dla mnie mało.


- kolor +
- schnięcie +
- konsystencja +
- pędzelek +
- trwałość -
- ilość warstw - (3-4)
- połysk +

Pojemność: 11 ml





Copyright © 2016 Good to try! , Blogger