Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evree. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Evree. Pokaż wszystkie posty
Ulubieńcy lipca/Nat

Ulubieńcy lipca/Nat

Wracam do Was po długiej, bardzo długiej przerwie. W czasie kiedy mnie nie było bardzo dużo się u mnie zmieniło. Planuję opowiedzieć Wam wszystko w osobnym poście, ale na to musicie jeszcze troszkę zaczekać. Moja nieobecność na blogu nie oznacza, że nie testowałam nowych produktów. Cały czas aktywnie działałam czego wynikiem jest dzisiejszy post. Zaczynamy od lekko spóźnionych ulubieńców lipca.


ShinyBox Be Shiny styczeń 2014

ShinyBox Be Shiny styczeń 2014

Hej!

Niedawno dotarło do mnie pudełko ShinyBox nazwane tym razem BE SHINY. Na facebook'owym profilu zapowiadano 4 nowe marki, podpowiedzi zachęcały do zakupu. Zapraszam do zapoznania się z moimi odczuciami i zawartością. 


Design pudełka jest już mi znany, ale przyznam, że zdecydowanie wolę unikalne wzory co miesiąc i chciałabym żeby się nie powtarzały. Listopadowe i grudniowe nawiązywało szatą graficzną do tematu i tak też chciałabym, aby było zawsze. Mniejsza jednak z opakowaniem, przejdźmy do zawartości. 


W pudełku tak samo jak miesiąc temu znalazło się 5 produktów,  w tym 4 pełnowymiarowe. Tendencja pięciu produktów utrzymuje się od wielu miesięcy. Subskrybentki otrzymały aż 2 dodatkowe, w tym pędzel. To całkowicie zniechęca mnie do kupowania pojedynczych pudełek, bo nie ukrywam, że chciałabym dostać więcej. Prawdopodobnie jak zdecydowałabym się na subskrypcję, comiesięczne prezenty dla subskrybentek zostałyby wycofane- znając moje szczęście. Jeśli zapowiedzą w lutym kolejny prezent, rozważę zasubskrybowanie. Wtedy w końcu wartość pudełek byłaby wyższa, bo na razie już kilka z rzędu(z wyjątkiem grudniowego) nie przekraczają 100 zł. Na facebooku napisałam Wam już, że pewnie przez to, że w postach stale piętnowałam łamanie obietnicy o dwukrotnym przebiciu ceny pudełka jego wartością, na stronie Shinybox.pl zmieniono zdanie "wartość pudełka ShinyBox zawsze przynajmniej dwukrotnie przekracza jego cenę zakupu" na "wartość pudełka ShinyBox zawsze przewyższa jego cenę zakupu". Dali sobie furtkę do tego, aby po prostu produkty mogły być mniej warte. 


Zawartość:



1. Dermika- wygładzająca baza pod makijaż
17.00 zł/10 ml

 Cieszy mnie i rodzaj produktu i jego marka. Szkoda, że jest tak mały. Większy podniósłby wartość pudełka i wystarczył na dłużej. Moja baza akurat się kończy, więc nowa jest trafiona.


2. Paese- linea automatyczny eyeliner- nowość
Produkt pełnowymiarowy
23.00 zł/ szt.

Akurat liner niezbyt mi przypasował bo używam jedynie czarnej kredki. To jedyny produkt z pudełka, którego raczej będę używać sporadycznie. Kolor nie mój. W pudełkach były już kilka razy cienie, kredka, teraz eyeliner. Ani razu jednak od czerwca nie było tuszu do rzęs, co jest podstawą makijażu. Bardzo bym chciała, aby się pojawił z tym że nie L'oreal lub Wibo, ale coś naprawdę dobrego! 


3. Delawell- oliwka do paznokci
Produkt pełnowymiarowy
29.00 zł/15 ml

Wg mnie to najciekawszy produkt z pudełka pod każdym względem. Marka jest mi nieznana, jest go sporo a w dodatku jest czymś całkiem nowym w boxach. Nie mam i nigdy nie miałam takiej oliwki i myślę, że to bardzo dobra dezyzja, aby ją wrzucić do pudełka. Ma świetny skład i już chcę go przetestować. Tego oczekuję. Jeśli produkt nie zachwyca marką, niech to będzie coś, czego jeszcze nie było albo odwrotnie. Dość cieni i balsamów, nie powtarzajcie produktów.



4. Bioliq- krem nawilżający pod oczy 25+
Produkt pełnowymiarowy
15.00 zł/szt.

Lubię Bioliq, więc marka może być. Bardzo cieszy mnie też fakt, że jest to krem właśnie pod oczy, ponieważ wykańczam Lirene, który używałam dotychczas. Co prawda jeszcze mi brakuje trochę do 25 lat, ale profilaktyka jak najbardziej wskazana. Bioliq może się dla mnie pojawiać w boxach, ale lepiej by było dostać coś L'Occitane lub Uriage...


5. Evree- wygładzający peeling do stóp
Produkt pełnowymiarowy
10.00 zł/75 ml

Ehh... tak naprawdę i Bioliq i Dermika to marki dostępne w Rossmannie, ale ten peeling to moim zdaniem lekka przesada. Oczywiście, być może jest to dobry, sprawdzający się świetnie produkt niezłej jakości, ale ja kupuję te pudełka, aby poznawać marki, na które normalnie mnie nie stać. Ten peeling idealnie trafił na końcówkę obecnego, który używam, ale dlaczego nie jest to peeling innej firmy? GB w tym miesiącu dało Pantene, Lirene, no o co chodzi, czy taki poziom teraz będą reprezentować obie firmy? Zaraz zacznie pojawiać się Dove, Fa, Nivea. Peeling jest mi potrzebny i fajnie, że jest. Niestety nie chcę takiej taniości, bo nie tego się spodziewam.


Podsumowanie:

ShinyBox Be Shiny jest wart 94 zł. Pierwotnie byłoby to złamanie obietnicy, ale jak już wspomniałam ekipa Shiny tym razem mnie zawiodła, ponieważ wprowadzili zmianę na stronie i już nie zapewniają dwukrotnie wyższej wartości niż cena. 4/5 produktów jest dostępnych w drogeriach- źle. 4/5 produktów są idealnie trafione pod względem moich potrzeb. Tylko liner niezbyt mi się przyda, a reszta jakby ktoś wiedział co akurat mi się kończy- idealnie, produkty się nie powieliły. Duży minus za Evree mimo że nie wykluczam, iż go polubię. Największy plus za oliwkę, tutaj odpowiada mi wszystko. To jedyna firma, o której istnieniu nie miałam pojęcia, a samej oliwki nigdy nie stosowałam. Takie są właśnie moje wrażenia. Gdybym miała odnieść je do poprzednich pudełek to uważam, że różnorodność produktów przemawia na jego korzyść, bo zbyt często pojawiają się kremy do rąk i balsamy, za to jego wartość i dostępność marek na minus. Jest znacznie lepiej niż GlossyBox, szczególnie dla subskrybentek. ShinyBox zgarnia właściwie same komplementy, ale może innym łatwiej dogodzić. 

Czy zgadzacie się, że produkty powinny być nieco więcej warte i nie tak łatwo dostępne ? 
Co myślicie o zawartości? 
Moja ocena: 



Copyright © 2016 Good to try! , Blogger