Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dove. Pokaż wszystkie posty
Denko stycznia/Ania

Denko stycznia/Ania

Hej! ;]

Witamy w lutym! Zleci szybko, jak co roku. Tylko 28 dni rozpocznie się miesiąc wiosenny. Piszę dla Was znad morza, gdzie przez 2 tygodnie przerwy międzysemestralnej relaksuję się w SPA-Uzdrowisku w Mielnie. Poprawiam stan mojego kręgosłupa, a przy okazji mogę odpocząć od codzienności, spacerować i robić to, na co mam ochotę. Pisanie dla Was jest przyjemnością, dlatego nie mogłam odmówić sobie publikowania :). Dziś zapraszam na przegląd kosmetyków zużytych, czyli styczniowe denko.


Nowości kosmetyczne listopada choć miejsca już brakuje :)/Ania.

Nowości kosmetyczne listopada choć miejsca już brakuje :)/Ania.

Hej :]

Listopad znowu był jednym z tych bardziej obfitych w nowości miesiącem. Szczęście, że przybyło znacznie więcej kolorówki, a pielęgnacja wciąż się kurczy. Nastąpił więc pewien zwrot, bo teraz to kosmetyczki od produktów do makijażu pękają w szwach, a szafka w łazience zaczyna mieć wolne miejsce. No ale zobaczcie jakie cuda dołączyły do zbiorów w tym brzydkim i nielubianym przeze mnie miesiącu.

Sierpniowe denko/ Nat

Sierpniowe denko/ Nat

Witajcie ;)!

Sierpień minął w tempie ekspresowym, ale jeszcze szybciej mijają mi te pierwsze dni września. Ponownie spóźniłam się z denkiem, mam nadzieję, że nie będziecie się mocno złościć ;). Nadrabiam zaległości i obiecuję poprawę. Jesteście ciekawi, jakie produkty zużyłam w sierpniu? Nie jest tego jakoś bardzo dużo. Jak zawsze oscyluję wokół liczby 6-8 produktów. Zapraszam dalej ;). 

Listopadowe denko/ Nat

Listopadowe denko/ Nat

Witajcie ;)!

Z lekkim opóźnieniem przychodzę do Was z listopadowym denkiem. Nie ma tego nadzwyczaj dużo. Zazwyczaj wychodzi mi około sześciu zużytych produktów w miesiącu. W tym miesiącu zdecydowanie dominują produkty do pielęgnacji.  Zapraszam do lektury ;). 


Podczas jednych z zakupów skusiłam się na żel pod prysznic firmy Dove. Bardzo przypadł mi do gustu jego zapach i konsystencja. Zapach opisałabym jako kremowy tak samo zresztą jak konsystencja ;) Nie mam mu nic do zarzucenia. Kupiłam sobie wielkie opakowanie zawierające 400 ml produktu i to był mój błąd, ponieważ butelka zadawała się nie mieć końca ;). Ostatecznie udało się osiągnąć dno i z przyjemnością mogę zabrać się za inne żele. 


O tym produkcie nie będę się rozpisywać, wszystko co mogłam powiedzieć o wodzie termalnej Uriage zawarte jest w tym poście. Uwielbiam, uwielbiam! Polecam wszystkim! 


Ten peeling do stóp przedstawiałam Wam w poście o pielęgnacji do 15 zł. Jak dla mnie to topowy produkt Biedronki i wybieram się po kolejne opakowanie ;). Skuście się na niego, ponieważ bardzo dobrze spisuje się przy codziennej pielęgnacji stóp. Nie wyobrażam sobie kąpieli, prysznicu bez niego. Dajcie znać jeśli jesteście ciekawe tego produktu, a przygotuję dla Was jego recenzję! 


Ten krem do rąk również pojawiał się już kilka razy na blogu. Jego opis znajdziecie w tym samym poście co powyższy peeling oraz w kilku poprzednich denkach. Jest dobry i tani. To chyba moje piąte opakowanie ;). Już używam kolejne, ale kto wie może skuszę się na coś innego, tak o, dla urozmaicenia. 


Szampon Yves Rocher również doczekał się swojej recenzji na blogu. Nie kupiłam kolejnego opakowania, ponieważ szukam czegoś nowego. Nie żegnam się z nim na stałe, bo na pewno do niego wrócę. Na moich włosach spisuje się rewelacyjnie. 


Po raz kolejny skończyło się moje ulubione serum do końcówek włosów i ponownie je kupiłam. Dobrze zabezpiecza końcówki przed rozdwojeniem i puszeniem. Tutaj znajdziecie jego recenzję. Jest tani i wydajny. Takie opakowanie wystarcza mi na dwa miesiące regularnego, codziennego stosowania. 


Dotarłyśmy do ostatniego produktu, który jest jedynym reprezentantem kolorówki w tym denku ;). Zużyłam tusz do rzęs firmy Lovely. Jest to mój ulubieniec od bardzo dawna. Nawet nie sięgam po inne tusze. Dzięki rossmannowej promocji zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie ;). Jeśli jeszcze go nie próbowałyście to koniecznie to nadróbcie. Wiem, że ma on zarówno miłośników jak i hejterów. Ja jestem miłośnikiem i nie wiem kiedy zmienię go na coś innego.


Jak widzicie większość zużytych produktów to stali bywalcy w mojej kosmetyczce. Znam je i bardzo lubię. Cieszę się, że mam produkty sprawdzone do których mogę wracać i wiem, że mnie nie zawiodą. Oczywiście bardzo lubię nowości dlatego często im ulegam ;).

Lubicie próbować nowe kosmetyki czy dzielnie trwacie przy swoich ulubieńcach?

Denko lipiec/ Natalia

Denko lipiec/ Natalia



Miałam wczoraj okazję wybrać się nad jezioro. Pomyślałam, że może wykorzystam ten fakt i zabiorę ze sobą moje denkowe produkty. Zdjęcia na piasku oddają letnią atmosferę;). Mam nadzieję, że przypadnie Wam to do gustu. No, ale koniec gadania przechodzimy do meritum. 


Żel pod prysznic Dove o zapachu kokosa jest niesamowity! Urzekł mnie swoim zapachem i z przyjemnością wykończyłam go do ostatniej kropli. Muszę przyznać, że zapach całkiem długo utrzymuje się na moim ciele co mnie bardzo cieszy. Oczywiście kupiłam kolejny, tym razem o zapachu granata, który również pięknie pachnie. O szamponie do włosów z Yves Rocher pisałam ostatnio w ulubieńcach lipca. Wykorzystał należycie daną mu drugą szansę i sprawdza się na moich włosach idealnie. Włosy nie przetłuszczają mi się już tak szybko mimo iż za oknem temperatura dochodzi do 30st ( a ostatnio nawet i więcej!);)). Wykończyłam także mój ulubiony płyn do soczewek Bio true. Inne powodują u mnie stany zapalne oka. Ten jest naturalny i nie zamienię go na żaden inny. 


Top coat z Nail Tek jest niezastąpiony. Znacząco przedłuża życie każdemu lakierowi. Zastanawiam się teraz dlaczego nie znalazł się w ulubieńcach?! Nadrobię to w sierpniu! ;) Otworzyłam już jego kolejną buteleczkę. Odżywka Eveline 8w1 jest ok. Dzięki niej moje paznokcie rosną w ekspresowym tempie. Jednak nie daje mi tego czego oczekuję- wzmocnienia paznokci. Kupiłam kolejną buteleczkę, ale nie wiem czy prędko po nią sięgnę ponieważ już przyjechał do mnie mój Nail Tek o którym już wcześniej pisałam Wam w tym poście


Maseczka z Ziaji nie mogła być pominięta w tym poście. Pewnie niebawem znudzi Wam się to, że co miesiąc ją pokazuję. Jest jedyną jaką używam. Krem do twarzy z Biodermy kupiłam w promocyjnej cenie w Super Pharm. W poście pytałam Was czy go znacie i czy polecacie. Ja nie polecę. Nie zrobił kompletnie nic. Równie dobrze mogłabym wcale nie stosować kremu. Szkoda wydawać na niego pieniądze. Lepiej kupić jakiś lakier do paznokci;):). Płyn micelarny BeBeauty z Biedronki również jest Wam dobrze znany. Lubię go i na tę chwilę będę używać tylko jego. 


Wiecie jak bardzo smutno jest rozstawać się z pięknymi flakonami po perfumach!? ;( straszna sprawa. Nie wiem czemu ale przywiązuję się do nich. Tak pięknie wyglądają na toaletce...To piękne jabłuszko to Nina Rici. Piękny zapach do którego z pewnością wrócę. Mam jeszcze kilka innych flakonów i o dziwo większość z nich zbliża się ku końcowi. Podczas jednej z wizyt w Sephorze dostałam próbkę tuszu do rzęs Givenchy ( wciąż wisi nade mną post do napisania o warsztatach w Sephora, ale jakoś nie mogę dobrze poukładać myśli o tym). Tusz okazał się bardzo fajną sprawą. Niewielka tubka świetnie sprawdza się na wyjazdy, a i jego jakość nie zawiodła. Jeśli pełnowymiarowa wersja tego produktu jest tak samo dobra jak miniaturka to jest on wart swojej ceny! Bardzo często w ciągu dnia i przede wszystkim wieczorami używam balsamów do ust. Chronią one przed wysuszeniem na które moje usta są narażone przez używanie mocno kryjących szminek. Ten sztyft pochodzi z The Body Shop. Byłam z niego zadowolona. Miał przyjemny cytrynowy zapach. Dobrze nawilżał i chronił usta. Cóż więcej trzeba;)

To już wszystko w tym miesiącu. Jak Wasze zużycia? Zużyłyście wszystko z przyjemnością czy raczej męczyłyście się by wreszcie zużyć? ;)

Copyright © 2016 Good to try! , Blogger