Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Love Me Green. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Love Me Green. Pokaż wszystkie posty
Inspired By Kasia Tusk- box z kosmetykami

Inspired By Kasia Tusk- box z kosmetykami

Hej ;]


Boxy z kosmetykami lubię i trochę ich już kupiłam. Ostatnio zauroczyły mnie Naturalnie z pudełka, a ich zawartość pokazywałam dwukrotnie w lipcu i sierpniu. Teraz skusiło mnie z kolei Inspired By, którego zawartość była już znana i nie kupowałam tutaj niewiadomej. Cena spadła do 99 zł plus wysyłki, dlatego skusiłam się na nie ze względu na perfumy, które od dawna mi się marzyły. Dla tych, którzy nie mieli okazji zobaczyć co znajdowało się w środku, zapraszam na przegląd.


Moja wieczorna pielęgnacja twarzy

Moja wieczorna pielęgnacja twarzy

Witajcie ;)!

Dziś przychodzę do Was z nieco luźniejszym postem w którym  powiem Wam jak dbam o skórę swojej twarzy. Skupię się na wieczornej pielęgnacji, ponieważ właśnie wieczorem koncentruję się na niej najmocniej. Zapraszam do postu w którym zobaczycie jakich produktów aktualnie używam. 


Rano z racji tego, że jestem śpiochem i zdecydowanie bardziej wolę dłużej spać moja pielęgnacja twarzy ogranicza się do minimum czyli toniku i kremu nawilżającego. Jednak wieczorem chcę odpłacić się jej za skromne poranki i poświęcam jej więcej czasu. 

Zaczynam oczywiście od zmycia makijażu. Już od bardzo długiego czasu używam płynu micelarnego. Początkowo była to Bioderma (do której wciąż bardzo chętnie wracam), a od około pół roku stosuję micela z BeBeauty, który jest już wszystkim dobrze znany ;). Moją opinię na jego temat znajdziecie w tym poście.


Po demakijażu zabieram się za peeling. Nie używam go codziennie, staram się to robić mniej więcej co 3 dni. Na co dzień używam żelu do mycia twarzy, ale kilka dni temu skończył mi się i nie mam opakowania by o nim wspomnieć w tym poście. Wracając do peelingu wciąż mam ten, który dostałam w GlossyBoxie. Jego recenzję możecie przeczytać tutaj.  Jestem z niego bardzo zadowolona głównie przez naturalny skład i delikatny zapach. 


Następny w kolejce jest tonik. Włączyłam go do swojej pielęgnacji dopiero niedawno. Zaczęłam od wody różanej. Teraz używam toniku z Bourjois z witaminą C, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Niebawem na blogu pojawi się jego recenzja, jednak już teraz mogę go Wam z czystym sumieniem polecić. Widzę różnicę przy jego używaniu. Skóra staje się odżywiona i zyskuje naturalny blask. Super sprawa ;). 


Zbliżamy się do końca całego wieczornego rytuału. Zostało tylko odpowiednie nawilżenie skóry twarzy. Właśnie na tym najbardziej mi zależy. Zaczynam od bardzo wrażliwej skóry pod oczami. Do tego celu używam biokremu z Lirene. Wcześniej był to krem z Alterry, ale nie widziałam po nim tak dobrych efektów jak po tym. Skóra w okolicach oczu stała się sprężysta i nawilżona. Żałuję jedynie tego, że tak późno sięgnęłam po kremy dedykowane pod oczy. 


Następnie przychodzi czas na pozostałą część twarzy. Tutaj stosuję zamiennie dwa produkty. Pierwszy z nich to nawilżający olejek z Phenome, który daje mi silne nawilżenie. Uwielbiam ten produkt. Pisałam o nim w tym poście. Dzięki niemu moja skóra zmieniła się na lepsze. Jednak staram się go oszczędzać by wystarczył mi na jak najdłużej. 


Dlatego zamiennie używam go z masłem kakaowym z Ziaji, który również mocno nawilża i odżywia skórę.


Dodatkowo raz w tygodniu używam maseczki oczyszczającej z Ziaji.


To już wszystko Kochani. Nie ma tego jakoś mega dużo, ale uważam, że za duża ilość produktów nie jest dobra w codziennym użytkowaniu. Cieszę się, że udało mi się znaleźć odpowiedni sposób pielęgnacji skóry twarzy. Najważniejsze, że jest on dla mnie skuteczny i przynosi pożądane efekty ;). 


Proszę polećcie mi jakiś żel do mycia twarzy! ;) Zastanawiam się nad żelem BeBeauty - warto?
Love Me Green organiczny peeling do twarzy

Love Me Green organiczny peeling do twarzy

Witajcie ;)!

W ostatnim Glossyboxie z produktami wybranymi przez Kasię Tusk znalazłam organiczny peeling do twarzy. Dość szybko zaczęłam go używać mimo że jego poprzednik jest otwarty i powinnam go skończyć i dopiero brać się za tego. Ciekawość wygrała ;). Poznajcie go bliżej. Zapraszam!


Od producenta:
Naturalny, wygładzający bio peeling oragniczny do twarzy, delikatnie usuwa martwe komórki z powierzchni skóry,  stymuluje procesy regeneracyjne, polepsza koloryt skóry. Łagodnie eliminuje nadmiar łoju skórnego, usuwa nieczystości i zrogowaciałe komórki. Zabezpiecza skórę przed oznakami starzenia pozostawiając skórę miększą, gładszą promienną, poprawiając jej nawilżenie.

Przeznaczenie:
Wszystkie rodzaje skóry.

Skład:
AQUA (WATER), ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, COCAMIDOPROPYL BETAINE, COCO BETAINE, GLYCERIN, POLYGLYCERYL-3 CAPRYLATE, TILIA PLATYPHYLLOS (LINDEN) FLOWER WATER*, XANTHAN GUM, SODIUM CHLORIDE, BENZYL ALCOHOL, ARGANIA SPINOSA SHELL POWDER*, SODIUM BENZOATE, CITRUS AURANTIUM DULCIS (ORANGE) PEEL OIL*, POTASSIUM SORBATE, CITRIC ACID, DEHYDROACETIC ACID, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*, CARICA PAPAYA (PAPAYA) FRUIT EXTRACT, MELILOTUS OFFICINALIS EXTRACT, LIMONENE, LINALOOL, CITRAL, GERANIOL, COUMARIN


Sposób użycia:
Na wilgotną skórę, delikatnie wmasować i dokładnie spłukać wodą.

Opakowanie:
W nic nie przekombinowanym opakowaniu znajduje się 75 ml peelingu. Zakończony jest klasycznym otworem na zatrzask. Lubię takie opakowania, ponieważ można łatwo wydobyć peeling oraz zużyć produkt do końca. Można nawet przeciąć tubkę i wydobyć produkt pozostały na ściankach. Wydobycie peelingu nie stanowi problemu. Wystarczy delikatnie nacisnąć tubkę i żel z drobinkami sam wypływa. Trzeba tylko uważać, aby nie wyleciało go za dużo ;). 


Zapach:
Naturalny eteryczny olejek pomarańczowy ma zapach świeżej pomarańczy. Olejek pozyskuje się poprzez proces tłoczenia skórek owoców. W aromaterapii olejek pomarańczowy jest szeroko stosowany ze względu na swe właściwości uspokajające, harmonizujące i stabilizujące układ nerwowy. Spodziewałam się, że będzie bardziej pachniał pomarańczą, tak jak chwaliła go Kasia. Jednak dla mnie zapach jest delikatny. Nie jest uciążliwy czy chemiczny, a to najważniejsze bo takich zapachów nienawidzę. Mówiąc bardzo ogólnie pachnie zwyczajnie, naturalnie nie jest spektakularny. 

Kolor i konsystencja:
Peeling ma pomarańczowy kolor wraz z ciemnymi, brązowymi drobinkami. Ma żelową konsystencję. Dość leistą na co trzeba uważać przy wydobywaniu go z tubki. Drobinek jest w nim dużo, które czuć podczas peelingowania. Dobrze się pieni. 



Wydajność:
Używam go co 2-3 dzień od dnia w którym go dostałam czyli już ponad miesiąc i zużycie jest niewielkie. Cieszy mnie to, ponieważ będę mogła dłużej go używać ;). 

Dostępność:
Szczerze mówiąc nie spotkałam się z nim w żadnym stacjonarnym sklepie oraz w internecie. Na pewno dostępny jest na stronie producenta tutaj

Cena:
Wysoka- 49,90 zł za 75 ml.

Moja opinia:
Cieszę się, że ten produkt znalazł się w GlossyBoxie i miałam możliwość jego przetestowania. Przyznaję, że używanie go jest przyjemnością. Spodziewałam się co prawda lepszego, intensywniejszego zapachu pomarańczy. Ogólnie zapach nie jest dla mnie jakoś bardzo istotny, ale gdy przeczytałam, że jest tak cudowny i wyczuwalny to właśnie takiego oczekiwałam. Peeling jest bardzo wydajny co trochę rekompensuje wysoką cenę. Na plus jest również wygodne opakowanie oraz duża ilość drobinek. Jednak jest jak dla mnie ciut za rzadki. Wolę nieco gęstsze produkty.  Lubię go używać. Stosuję go co 2-3 dni i jest to jak dla mnie optymalne. Dobrze ściera, bez podrażnień. Drobinki nie są ostre. Nie pozostawia uczucia ściągniętej skóry. Po wykonaniu peelingu skóra twarzy jest przyjemnie gładka. Nie wiem czy zdecydowałabym się na samodzielny zakup tego produktu ze względu na wysoką cenę. Szukałabym innych, tańszych, organicznych peelingów. Jeśli jednak macie możliwość przeznaczenia większej kwoty na organiczny peeling to zdecydowanie polecam. 


Plusy:
+ dobrze ściera
+ duża wydajność
+ dobrze się pieni
+ wygodne opakowanie
+ przyjemny, choć delikatny zapach

Minusy:
- trudno dostępny
- wysoka cena
- leista konsystencja

Moja ocena:

Używacie organicznych peelingów? Możecie polecić inne, tańsze? Dajcie mi znać w komentarzu ;)!

Copyright © 2016 Good to try! , Blogger